Pogląd, że człowiek może wpływać – świadomie bądź nie – na klimat globalny, jest przejawem pychy. Naszym klimatem rządzi Słońce i naturalne procesy zachodzące na Ziemi.
Zbigniew Jaworowski: Człowiek nie ma nic do klimatu
(133) Komentarzy do “Zbigniew Jaworowski: Człowiek nie ma nic do klimatu”
Dodaj komentarz
Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Takich głosów potrzeba więcej. Ostatnio słuchałem w radiu jak całą audycję przeprowadzono o zmianach klimatu i zastanawiano się nad sensem, ale prowadzącemu nawet do głowy nie przyszedł argument fundamentalny o tym że człowiek nie ma na to wpływu jaka temperatura występuje na globie. Poprzewracało się tym ludziskom w głowach i myślą że są już bogami, a tak naprawdę jesteśmy tutaj okruszynkami uzależnionymi od słońca. O środowisko oczywiście trzeba dbać i poprawiać wydajność energetyczną itp ale nie okłamujmy się. A ten szczyt klimatyczny hehhe to „pochlaj i wyżerka”
W wielu dyskusjach nikt nie potrafil odpowiedziec na pytanie na ile czlowiek zmienia klimat a na ile jest to cyklem zmian- odpowiedzi zawsze byly manipulacja obserawcji i hipotez -ale zadnego naukowego dowodu ani wniosku! Autor przytacza fakty historyczne i naukowe o ktorych wiekszosc z wypowiadajacych sie nie ma pojecia ze i w Polsce uprawiano winorosla (zostalo jedynie lubuskie) i produkowano wina! Przerazenie ogarnia jak wielu ktorzy wpisali swoje komentarze nie potrafi uwaznie czytac a co dopiero mowic o wnioskach! Przeciez to oczywiste ze ze nalezy dbac o srodowisko i nikt temu nie zaprzecza – wrecz odwrotnie! Dysproporcja srodkow asygnowanych na badania o ktorych mowi profesor to przeciez jaskrawy przejaw manipulacji nie majacy nic wspolnego z nauka i udowadnia rowniez jak ogromne subsydia lobby przeznacza na promocje nowych kierunkow i technologi ktore nabijaja kieszenie niektorym „sprytnym” jak rowniez moga przyniesc ogromne zyski lecz nie wszystkim! Dodam jedynie, ze na obecnym prawie nieograniczonym dostepie do informacji jestesmy swiadkami niebywalych klamstw i manipulacji.
Ironia jest modna wiec troszke sobie pofolguje, otoz Pan Bartoszewski tez ma tytul Profesora /ostatnio podobno jednak cofniety ale przeciez zwyczajiowo zostaje; Tusk jest magistrem wieczorowym ale przeciez ekspertem od kominow jest; Prof. Jaworowski nadal bedzie mieszal ekologie z klimatologia i ochrona srodowiska ku uciesze wielu tu piszacych a nie majacych pojecia o czym pisza ale przeciez wiedza, ze musza tak pisac jak im kazano.
Juz mialem zamiar wziac sie za niewdzieczny trud nauczania ale przeciez wymazalem zapisane linijki bo przeciez po pierwsze pisze dla siebie a po drugie kto mnie bedzie czytal a po trzecie jak przeczyta to i tak pozostanie w grupie „Za” lub w grupie „Przeciw” zgodnie z tym co w tych wszystki powyzszych postach. Ale przeciez warto sie zastanowic na zjawiskiem zwiekszania sie pary wodnej w atmosferze /zapylenie atmosfery/, skwaszaniu sie wod oceanow /kwasne deszcze/, uwalanianiu z podloza oceanow dwutlenku wegla /Sloneczko pdgrzewa – jak zwykle/ ……..i kolo zaczyna sie toczyc – coraz szybciej. Wystarczy, ze MY mieszkancy Ziemi przedobrzymy nieco z zapyleniem i zaczynamy psuc jak wszyscy diabli.; bo wiecej chmur, bo cieplej, bo kwasne deszcze, bo…i jeszcze raz powtarzam: PSUJEMY, PRZYSPIESZAMY, DEGRADUJEMY WLASNE SRODOWISKO. Ale jest tez jedna wazna sprawa, bardzo drapiezna: na strachu mozna strasznie zarobic. Nie mozna jednak, o pycho ludzka, nie bac sie skutkow bezmyslnej gry kto okaze sie „lepszy” Ziemia czy Ziemianie…….
Przyglądam się tej dyskusji. Jest ona moim zdaniem typowa, ekoterroryzm na argumenty. Tak jest najłatwiej. Przypuszczam, że gdyby ekoterroryści zdecydowali się na jakąś namiastkę rzeczowej dyskusji to mielibyśmy wyjaśnienie, że dinozaury czy też lasy na Saharze wytrzebili przodkowie Busha. Ani chybi!
Energię nuklearną, naturalny rozpad pierwiastków też wymyślili i do ziemi włożyli zachodnioniemieccy imperialiści, podżegacze wojenni itp. Są to określenia z poprzedniej epoki ale ekoterroryzm bierze swoje źródło z lewackich ruchów marca 68, jak Joshka Ficher czy Daniel Cohn-Bendit wspomaganych i napędzanych wtedy z Moskwy. Wtedy nie przeszkadzały im zbrojenia Moskwy i rakiety SS20 wycelowane w Zachód ale Pershingi. Ekoterroryzm stał się ostoją dla sierot po komunizmie.
Uważam jednak, że artykuł jak i dyskusja na blogu jest wiele wyjaśniająca, kto jest kto. Wielkie brawa dla Pana Jawroskiego i Rzepy za zainicjowanie tematu. Mam nadzieję, że przerodzi się to w jakiś ruch obrony przeciwko ?poprawnym? absurdom, biznesu ekologicznego. Popieram przy tym wniosek, któregoś z dyskutantów aby nie mylić zanieczyszczenia środowiska ze zmianami klimatu.
Autor artykułu ma rację. Greenpeace i „ekolodzy” nie mają zielonego pojęcia na temat procesów kształtujących klimat. Najsmutniejsze jest to, że nie słuchają opozycjonistów, a co gorsza tłumią ich głos. Teoria ocieplenia klimatu spowodowane przez człowieka to bajka. Jednakże bajki przestają być bajkami, gdy ktoś w nie wierzy – nieucy z wysokich stanowisk UE.
Ja w ocieplanie się klimatu spowodowane przez człowieka uwierzyłbym. Ale w takim razie co spowodowało epokę lodowcową? Człowiek? Kominy fabryczne? Nadmiar lodówek?
Przyglądam się tej dyskusji. Jest ona moim zdaniem typowa, ekoterroryzm na argumenty. Tak jest najłatwiej. Przypuszczam, że gdyby ekoterroryści zdecydowali się na jakąś namiastkę rzeczowej dyskusji to mielibyśmy wyjaśnienie, że dinozaury czy też lasy na Saharze wytrzebili przodkowie Busha. Ani chybi!
Energię nuklearną, naturalny rozpad pierwiastków też wymyślili i do ziemi włożyli zachodnioniemieccy imperialiści, podżegacze wojenni itp. Są to określenia z poprzedniej epoki ale ekoterroryzm bierze swoje źródło z lewackich ruchów marca 68, jak Joshka Ficher czy Daniel Cohn-Bendit wspomaganych i napędzanych wtedy z Moskwy. Wtedy nie przeszkadzały im zbrojenia Moskwy i rakiety SS20 wycelowane w Zachód ale Pershingi. Ekoterroryzm stał się ostoją dla sierot po komunizmie.
Uważam jednak, że artykuł jak i dyskusja na blogu jest wiele wyjaśniająca, kto jest kto. Wielkie brawa dla Pana Jawroskiego i Rzepy za zainicjowanie tematu. Mam nadzieję, że przerodzi się to w jakiś ruch obrony przeciwko ?poprawnym? absurdom, biznesu ekologicznego. Popieram przy tym wniosek, któregoś z dyskutantów aby nie mylić zanieczyszczenia środowiska ze zmianami klimatu.
Mam duzo lat, przezylem komunizm, teraz wspomnienia wracaja.
Ta postepowa lewacka EU oglosila koniec zarowek.
I niech jeszcze ktos watpi, czym ta wspolnota jest.
Na taki idiotyzm nawet komuchy nie wpadly.
Tam gdzie to ma sens, jestem tez za tymi nowymi cudami,
ale nie , ta banda biurokratow wprowadza terror, teraz i juz , wszyscy i koniec!
Banany maja juz prawo naturalnie sie krzywic, to wielkie osiagniecie tego molocha biurokratycznego z Brukseli, musieli to naturalnie
natychmiast wyrownac, teraz cierpi zarowka.
Motywacja tez jest dobra, to jest lepsze dla srodowiska. Ciekawe dla jakiego, napewno dla srodowiska urzedasow EU, bo bilans energetyczny jest raczej watpliwy.
jechu
Polecam uwadze ekologistów wstydliwą przygodę, jaka zdarzyła się w końcu XIX w. królowej nauk, pannie Astronomii. Otóż niejaki Schiaparelli, znany włoski astronom, odkrył na Marsie coś, co nazwał kanałami. A było to w czasach, jeśli przyjrzeć się historii astronomii, niemal współczesnych. Były już świetne teleskopy i równie świetna aparatura matematyczna (dzieło głównie Gaussa, ale też wielu innych znakomitości), pozwalające odkrywać nowe planety na drodze spekulacji matematycznych, zaczęto stosować metody fotograficzne. Po „odkryciu” Schiaparelliego świat oszalał: zaczęto badać rzekome kanały, snuto rozważania na temat istot budujących owe kanały- i robiły to sławy naukowe tamtych czasów! Robiły to na gruncie wiedzy astronomicznej, będącej kwintesencją nauk ścisłych! Trwało to szaleństwo kilka lat, aż przyszedł dzień, w którym zbudowano jeszcze wspanialszy teleskop i wówczas bańka pękła: okazało się, że panu Schiaparellemu tylko tak się przywidziało. Z tej to powiastki morał w tym sposobie: coraz bliżej do dnia, w którym ekologistyczny humbug zostanie zdemaskowany. Tylko po kiego diabła trzeba za to aż tyle zapłacić?
Myślę, że bardziej merytoryczny artykuł prof Jaworski zamieścił w Polityce i tam punkt po punkcie bez politykierstwa przedstawia dowody, że człowiek nie ma wpływu na zmiany klimatyczne szczególnie za pomocą fetyszyzowanego CO2 (kochani zdajecie sobie sprawę, że bez niego nie byłoby fotosyntezy, nie byłoby roślin). Co do wiedzy profesora jest on między innymi radiologiem czyli zna się na metodach określania stężenia Co2 w dawnych epokach geologicznych. A tylko metody radiologiczne z użyciem izotopów mogą nam powiedzieć co było setki i tysiące late temu z CO2. Co do naukowców sam zajmuję się ekologią i znam osoby, które prostytułują się bo na globalne zmiany klimatu można dostać każdy grant. Bo jak inaczej nazwać osoby, które co innego robią a w co innego wierzą. Osoby, które w mainstreamie naukowym określa, że nie do końca wierzą w ocieplenie klimatu stają się heretykami nauki. Trzeba mieć sporo odwagi żeby głosić inne niż mainstream poglądy. Za to podziwiam Jaworowskiego. Dla niedowiarków polecam artykułuy naukowe m.in prof Cartera, prof Jenssa. Pierwszego wystąpienie można zobaczyć na You-tubie, dokładnie w sposób profesjonalnie naukowy obala mit o wpływie człowieka za pomocą CO2 na wzrost temperatury. Akurat od początku XXI wieku temperatura spada (fajne jest zdjęcie niedźwiadków polarnych, które grzeją łapki przy ognisku bo się ochładza klimat). Prof Jenns z Danii jest twórcą teorii, która tłumaczy wpływ aktywności słońca na klimat Ziemi.
Chciałem jeszczekilka rzeczy zacytować lecz zostawiłem je w pracy, jednak jeśli ktoś będzie zainteresowany zacytuję jutro.
Jest też raport mówiacy, że Europa jest odpowiedzialna za 15,7% emisji CO2 i przy założeniu, że do 2050 roku zlikwidowałaby całkowicie emisję CO2 to temperatura nie podniosłaby się o 0,07 stopnia Celcjusza a wody nie podniosłyby się o 0,87 cm. Więc jakby nie było profesor Jaworowski ma wiele racji.
Co do Czarnobyla profesor tylko cytował raporty Światowej Organizacji Atomistyki. Zresztą bardzo rzeczowe raporty np jeden wniosek jak mozna mówić o wzroście zachorowań na choroby nowotworowe tarczycy u dzieci na Białorusi kiedy przed katastrofą nikt nigdy nie przeprowadził takich badań. (trudno porównywać do czegoś co nie istniało logiczne prawda). Tam było jeszcze kilka kwiatków raportu ONZowskiego, który stał w sprzeczności do raportu Światowej Organizacji atomistyki. Ale nie czas i nie miejsce na atomy.
Ach te opracowania i teorie są w języku angielskim, dobrze gdyby można było je przetłumaczyć na polski i przedstawić drugą stronę medalu a wtedy nich ludzie sobie wybiorą co do nich bardziej trafia propaganda czy rzetelne wyniki badań.
Pozdrawiam wszystkich ekologów z wykształcenie i proszę nie dajmy się „ekologom” różnej maści co ekologię znają jedynie z kiepskiego atlasu ekologii.
wielkie dzieki i serdecznie pozdrawiam.
Pana glos jest bardzo wazny przy tej bolszewickiej propagandzie pseudoekologicznej. Za 10 lat gdy odziebienie bedzie oczywistoscia, nabiora oni wody w usta – tak jak po szybkim i bezproblemowym ugaszeniu szybow w Kuwejcie w 1991 r., ktore wg lewakow mialy wowczas spowodowac globalny kataklizm.
Bedzie cicho, a za jakis czas znowu wymysla jakis alert, np. GLOBALNE OZIEBIENIE !!!!
Epoka lodowcowa idzie !!!
A wszystko wina tego raka, tego wirusa Matki Ziemi, czyli czlowieka. Ludzie, dzieci Boze, sa wg ideologii poprawnosci – wirusami. Taka bedzie panujaca ideologia XXI wieku.
Zdaje sie ze dotarla juz do Warszawki prawda.. ?
W porządku CO2 jest trocę nadmuchany, podobnie jak poprzedno dziura ozonowa, ale wspólna polityka ochrony przyrody jest potrzebna. Spórzcie co sie dzieje z dorzeczem Amazonki. Indianie takiego syfu nie narobili. Ze spalinami uwalniają się spore masy toksycznych węgowodorów – stąd tylu alergików po miastach i zakurzonych mieszkankach. Spalanie węgla to potężna emisja metali ciężkich, których zawartość w glebach Europy wzrosła w ostatnich 100 latach dosyć znacznie, a skoro w glebach to i w „zdrowej” marchewce. Smacznego
Nareszcie jakiś głos rozsądku w tym szaleństwie.
Ekolodzy od siedmiu boleści, Wy od tych zjadliwych komentarzy poniżej, douczcie się, a ponadto zapamiętajcie, że wyniki naukowe są często takie, jakie kto pieniądze w nie wpakował. Który z Panów wypowiadających się na tym formum jest praktykiem w realizacji projektów naukowych lub miał z tym coś do czynienia? Czy tylko Panowie czytacie, to co inni napisali?
Antropogeniczne pochodzenie okresowych wahań cykli klimatycznych byłoby jakąś piramidalną bzdurą, gdyby nie było wielką grandą. To strumień, więcej, to niewyobrażalna rzeka pieniędzy, mająca swe źródło w konwersji gospodarek o trudnych do oszacowania konsekwencjach. Nawet mieszanie kijem w tej rzece przyniesie krocie, nie mówiąc już o kontroli.
Panowie, którzy tutaj zabieracie głos, a nie macie o zielonego pojęcia o czym mówicie, odsyłam Was do dokumentów unijnych, dyrektyw ETS, dyrektyw pakietu klimatycznego i pobocznych rozporządzeń. Jak się Panowie douczą, to będą mogli zabierać głos, bo będą wtedy wiedzieć, o czym mówią.
A na razie, to lepiej radzę siedzieć cicho, bo to czasami aż głupio czytać takie dyletanckie komentarze.
Gratuluję odwagi Panie profesorze, prawdziwych naukowców można poznać po tym, że mówią prawdę niezależnie od koniunktury i opinii wyjącej tłuszczy.
Pozdrawiam serdecznie.
@ ekolog z wykształcenia
Bardzo proszę o podanie „źródeł”, które zostawił Pan w pracy – zbieram materiały do przygotowania materiałów informacyjnych dla szkoły moich dzieci
Zwróćmy uwagę na cwaniactwo Francuzów.
W podpisanym protokole w Kioto,Francuzi zobowiązali
się do ograniczenia emisji CO2 o 8 % – realizcja tylko 1 %.
Polska odpowiednio 20 % – realizacja 40 % !
Dziś Sarkozy ustawia się w roli przyjaciela Polski
i przychodzi z pomocą: sprzedamy wam nasze stare
elektrownie atomowe,pozbędziemy się razem kłopotu.
Jak to sie kiedyś mówiło ? śmierć frajerom !
Jak postąpi Tusk:kupi,nie kupi,kupi,nie kupi, kupi …?
Zamiast komentarza – cytat z wywiadu z szefem stacji meteo w Zakopanem:
Wiele słyszymy w mediach o ociepleniu klimatu.
? Z perspektyw Zakopanego ocieplenia nie widać. Co prawda średnia roczna temperatura rośnie. Zdarzają się lata, które temu zaprzeczają. Ten trend jest zbyt krótki, aby stwierdzić, że mamy ocieplenie. Wzrost temperatury odnotowujemy kilkanaście lat, a nie mamy gwarancji, że za kilkanaście lat to się nie odwróci. Są dwie szkoły: jedna mówi, że mamy ocieplenie klimatu, a druga, że za chwilę zacznie się ochłodzenie, prawie epoka lodowcowa. To chyba sprawa lobbistyczna ? które lobby jest mocniejsze, takie docierają do nas informacje. Jedno jest pewne, że pojawia się więcej zjawisk ekstremalnych ? trąby powietrzne, bardzo intensywne opady deszczu doprowadzają do powodzi lokalnych.
[...]
Na Podhalu na zimę zostaje coraz więcej bocianów. Czy to nie efekt ocieplenia klimatu?
? Przyczyną tego jest raczej niedyspozycja bociana, a nie ocieplenie. Zimą temperatury spadają u nas poniżej 20 stopni. Bocian lubi trochę więcej ciepła.
Źródło: http://tiny.pl/6ddn
Specjaliści od radiologii, są fachowcami od ocieplenia klimatu? Ciekawe też jaki wpływ ma lobby atomowe na propagowanie takiej wersji?
Jedyny chyba człowiek w tym kraju, który ma cywilną odwagę powiedzieć jak rzeczy się maja w tym chorym globalnym świecie..skutki jakie wynikną z chorych wizji globalistów i światowych elit odmóżdżonych do cna będą opłakane, jeśli ktos nie zacznie głośno krzyczeć..czy ktoś z tu obecnych wie przypadkiem jak można skontaktować się z panem Jaworowskim? będę wdzięczny za jakiś punkt zaczepienia.
Obiecałem pewne źródła do merytorycznej dyskusji:
od tego najprostszego na stronach Polityki artykuł prof Jaworowskiego Idzie zimno – artykuł mniej polityczny a bardziej naukowy z fajnymi wykresami, jest w nim o Manhattan Declaration on Climate Change (ktoś mówił, że przeciwnicy nie zwierają szyków lub, że tylko jacyś nawiedzeni twierdzą podobnie jak Jaworowski) pod deklaracją jest wiele podpisów prawdziwych profesjonalistów. Dodatkowo literatura po Polsku i Angielsku.
Artykuł Roberta Cartera (prof): Knock, knock: where the evidence for dangerous human-caused global warming (pdf – fajne wykresy), strona http://www.scienceandpublicpolicy.org na tej stronie jest raport Climat action plans fail do deliver (2008 rok). Na tej stronie jest również film z wystąpienia Cartera („The natural pattern of climate change: Can it be predicted”). Jest wiele interesujących rzeczy na tej stronie m. in film „The Great Global Warming Swindleok”.
Jeszcze fajny jest artykuł prof K. Lassena „Long term variation in Solar activity and their apparent effect on the Earth’s climate”(pdf) przedstawiający jedną z teorii wpływu słońca na zmiennośc klimatu Ziemi. Jeszcze jest wiele innych stron i pozycji literaturowych można pogrzebać w spisie literatury tych artykułów, które podałem. Życzę miłej lektury i oglądania.
Pozdrawiam
zwolenników eko-globalizmu cechuje ta sama chora przypadłość co większości katolików … ” nie można nie iść do kościoła bo co powiedzą inni” / ” lepiej wierzyć w efekt cieplarniany spowodowany postępowaniem homo sapiens niż wyrzucić kiepa do śmietnika na przystanku”… ja powiem tak- stanę się eko wtedy gdy eko-entuzjaści przestaną korzystać z tel.komórkowych,komputerów,samochodów,ciuchów,kuchenek gazowych etc… czyli wszelakich dóbr obecnych czasów, wyemigrują do buszu i tam zaczną nowe eko’życie wykorzystując techniki ludów z epoki kamienia łupanego, ale najpierw zasypią wszystkie aktywne wulkany emitujące co2 , zatłuką wszelkie owady i inne paskudztwa wywalające co2 w takich ilościach ,że człowiek może sobie tylko pomarzyć i odpowiedzą mi na pytanie dlaczego w czasie „globalnego ocieplenia” od 10 lat temperatura spada????? … pozdrawiam myślących…
Co do emisji wszelkich gazów, to ograniczyłbym spaliny, które tylko psują powietrze, czyli związki metali ciężkich, itp. No ale CO2 jest tak powszechnym związkiem w przyrodzie, że to, co człowiek wyemituje chyba nie ma większego na nią wpływu. Tylko co myśleć o tym, że lodowce tak szybko topnieją, mimo spadku temperatury? Wina jest po stronie telewizji, że bombardują jakimiś kataklizmami, a w sumie nikt nie wie, na czym to wszystko polega. Bo są silne argumenty „za”, tj. topnienie lodowców, i „przeciw”, np. brak zmian w średniej temperatury. W końcu puściliby porządne programy popularnonaukowe. Podobnie jest z elektrownią atomową. Wielu jest przeciwnych, bo ponoć zanosi się na drugi Czarnobyl. Jednak głosy przeciw są tylko z tego powodu, że słowo „atomowa” źle się kojarzy. Takich technologii, jak w przypadku tamtej elektrowni już się nie stosuje. I większe szkody przyniosłyby wiatraki w polu i turbiny elektrowni wodnych w rzekach. Jeszcze odnośnie wykształcenia prof. Jaworowskiego. Może być lekarzem, radiologiem i psychoterapeutą jeśli ma pojęcie o klimacie. Jest w tym już ponad 30 lat i może mieć większą wiedzę od tych klimatologów, co mają „certyfikat”. W życiu człowieka nadarza się mnóstwo nieidealnych decyzji, których nawet przewidzieć nie można, czego dowodem są rozwody po 10 latach, dlatego dla mnie żaden to argument, że „co to za klimatolog, który jest lekarzem”. Po prostu tym się zajmuje od dłuższego czasu i jest w tym specem. Przykładowo Tomasz Edison, tyle wynalazł, a samouk, bo mie miał durnego świstka, który dostaje każdy, kto ukończy studia. Ważny jest temat wykładu. Prof. Jaworowski nie mówi o tym, że jakieś pyły, smrody, czy zanieczyszczone rzeki nie istnieją, tylko wypowiada się o emisji CO2 i jego wpływie na klimat. Polska ma ograniczyć go o 20%, ale tylko po to, żeby Zachód mógł wydębić te 500 miliardów zł (o takich sumkach mówiono). Akurat w Polsce dzieją się rzeczy absurdalne. Jacyś ekolodzy (których tu fajnie na forum nazywają: ekoterroryści, pseudoekolodzy) mają taką, cholera, moc przebicia, że pouwieszają się na drzewach, domagają się innej lokalizacji obwodnicy i do tego nakłonią prezydenta, czy premiera, by zrobić ogólnopolskie, czy ogólnoeuropejskie referendum w sprawie tego, jak ma przechodzić obwodnica. Mieszkam niedaleko Augustowa, około 40 km, dokąd dosyć często przyjeżdżam i widzę, jak tiry permanentnie walą przez miasto, jakby po autostradzie. Jakim cudem przykładowy warszawiak będzie miał prawo głosować, jeżeli tam nigdy nie był. Mimo to działo się tak, że jacyś wysocy urzędnicy zagraniczni z Niemiec i Grecji, wypowiadali się przeciw obwodnicy, żyjąc i tak w wybetonowanym kraju.
Niedowiarków odsyłam do podręczników z geologii,geografii fizycznej do każdej tablicy stratygraficznej http://gr.introne.com/teoria/Paleo/tabela.html! Klimatem rządzi Słońce i naturalne procesy… człowiek może wpłynąć jedynie na mikroklimat danego miejsca budowa tam wodnych, terasowanie, wprowadzanie rowów itp. Tyle, że takie zabiegi mają charakter miejscowy. Jeszcze raz odsyłam do przestudiowania przynajmniej podziału HOLOCENU: ciepło,zimno sucho, coraz cieplej,ciepło, wilgotno,oziębienie, potem cieplej:-)I tak to się kręci….
Jak pan doktor pisze o wielkim spisku ekologow majacym na celu oglupienie i obrabienie zwyklych szarych ludzi, to ja sie pytam, co za interes ma prorządowa RP i doktor w reprezentowaniu poglądu pasującego znakomicie do polityki ekonomicznej wielkich koncernów energetycznych. Nastepnie zadziwiające jest stwierdzenie „Mozna sie prawie udusic od tego ciąglego paplania o ociepleniu.ZROBIONO Z TEGO RELIGIE XXI
WIEKU”. Jeśli tak jest to dlaczego w czasie kiedy w poznaniu odbywała sie konferencja media nie informowaly o tym zbyt wiele, dlaczego w czasie kiedy prowadzona była polityka rządu taka a nie inna w sprawie pakietu, przedstawia się stanowisko jednego człowieka i jednego punktu widzenia zadziwiająco pasującego do danej polityki. Nie wiem może się mylę, wszak nie jestem wszystko wiedzacy, jak co niektorzy ludzi wypowiadający sią na tym bloku ale wiem jedno, czlowiek od zawsze istniał w naturze i powinien w zgodzie z nią żyć. Dlatego argumenty, w których nazywa się ekologow ekoterrorystami dąrzącymi do wyeliminowania czlowieka jest absurdalny. Skąd taka teoria. Nawijacie o spisku dąrzącym do ograbienia z kasy szare ogłupiałe masy( skąd pewność, że nimi nie jesteście, a ci, którzy wysuwają wam dane wnioski nie działają w spisku z innymi). szukając teorii spiskowych trzeba pamiętać, że zawsze można samemu w nią wpaść. weźcie tylko pod uwagę, że gdyby fakty te były wymyślone tylko do celów zarobkowych, to korporacje i zaklady, które bedą musiały bulić od emisji,w życiu by do tego nie dopusciły. wysuwacie wniosek, że jeden kolo Al Gore wymyslił coś na czym stracą najbogatsi tego świata, w spisku z nim są wszyscy ekolodzy, większość ludzi nauki i ludzie ogłupieni tacy jak ja. A ja powiam, że wiekszośc ludzi jest oglupiana przez władzę, media, pseudoautorytety,często reprezentujące interesy multikorporacjii, koncernów czy to paliwowych, czy energetycznych i inne hienny czerpiące ogromne zyski z ludzkiej glupoty i zatracenia w świecie materialnym. Odchodzimy od kwesti naturalnych w przepaść ekonomicznego zatracenia. gospodarka kontra ekologia, a co jest qrwa złego w budowaniu ekonomii na ekologii? Pamiętajcie, że to teoria przeciw teorii, to doświadczenie przeciw doświadczeniu, to obserwacja i wnioski przeciw innym obserwacją. Ja myślę, że już dość niszczyliśmy Ziemię i czas z tym skończy A ekologia to życie w zgodzie z naturą a nie plan wyeliminowania ludzi ze świata natury, którego niewątpliwą częścią jesteśmy. Wszelkie organizmy żywe odziaływują na siebie w naturze, o czym świadczy nawet Wasza dyskusja na tym blogu. Wiem, że takie podejscie do rzeczy jest o wiele łatwiejsze, bo wynika z niego iż można bezkarnie grabić, pladrowac i zanieczyszczac ziemie i nic sobie z tego nie robic.( walić ekologów, walić zanieczyszenia, walić efekt, walić wymieranie gatunków zwierząt, walić wycinanie lasów, a wszystko czego nie rozumiecie albo walicie nazywacie lewactwem. A ja nie jestem po żadnej ze stron barykady, nie interesyje mnie prawa i lewa, dla mnie to ten sam szajs. co wy na to? Jaki argument teraz wysuniecie. Aha jescze jedno wypowiedzi sprowadzajace sie do polemiki lewactwo, ekolewacy itd. Świadczy tylko o tym, że w dużej mierze mamy doczynienia z radykalną cześcią prawic. Faszyści nigdy nie lubili lewej strony. Taka dobra rada ” Nie ma autorytetów poza tobą samym”. Także w tak ważnych sprawach radziłbym nie opierać się na tezie jednego czlowieka promującego energię nuklearną, którego argumentem przeciw czystej energii, jest katastrofa jak miała miejsce w Chinach 32 lata temu. Plis. Litości. Życzę powodzenia i szczerze mam nadzieję, ze Wasza teoria dotycząca BRAKU WPŁYWU CZŁOWIEKA NA KLIMAT okaże się trafna i nigdy nie odczujemy skutków błędnych decyzji polityków, jak ta ostatnia na szczycie Unii. Jednak na wszelki wypadek będę strał się żyć w zgodzie z Naszą Matką nawet jak miałby to być skutek głupoty malego szarego czlowieczka. See you batteries!!
Będąc z natury leniwym, przedrukowuję moje dwa grosze z adresu:
http://szczesniak.pl/node/1004#comment-3724
Poniższy wpis trafia na ten blog „jak musztarda po obiedzie” ale temat pozostaje aktualny i dlatego też te „moje dwa grosze” próbuje tu przekopiować … dodając że; „globalność = globalizacja” …
………………………………………………
/ … Na słowo „globalność” – „sięgam po pistolet” …
13 grudzien, 2008 – 16:18 | Gucio z Montrealu
… tak mi się to jakoś skojarzyło z czyimś powiedzonkiem z czasów Rosyjskiej Rewolucji – tej z 1917 roku
Dlaczego to wyrażenie (powtarzam – „globalność”) tak mnie denerwuje?
Dlatego – że ono wynika z administracyjnego manipulawania – najprostszym pojęciem – „uśredniania”…
A przy posługiwaniu się „średnią” – to trzeba tak uważać jak przy posługiwaniu się brzytwą … Jak ktoś tego nie rozumie, to wychodzą z tego „jaja – jak berety”.
To tak jak ze „średnią zarobków” na Zachodzie – wygląda to nieźle – tylko nie wyjaśnia dlaczego jest tam tyle głodnych …
Czy „średnia” temperatura na ksieżycu nie jest, przypadkiem, zupełnie znośna?
Czy widzieliście zdjęcie kuli ziemskiej zrobione z satelity? Zauważyliście jak cieniutką jest warstwa atmosfery ją otaczająca i chroniąca od temperatury przestrzeni kosmicznej z – „temperaturką” -273?C?
Czyli ogrzewanie może przyjść tylko przez promieniowanie słoneczne i z głębi ziemi.
Co jest warte to ogrzewanie z wnętrza ziemi – można stwierdzić przyleciawszy teraz do Montrealu – rano było tylko -18?C … ;-(
Czyli, na chłopski rozum, w „takim otoczeniu”, temperatura ziemska – średnia – może tylko, z czasem, raczej – opadać.
… Człowiek może wpływać na niewielkie zmiany klimatu i to tylko – lokalnie – przez zapaskudzanie atmosfery i otoczenia (tak jak to kiedyś można było stwierdzić na Ślaskim Zagłębiu).
Czyli handlowanie limitami wydzielania „co-dwa” zostało sprytnie wprowadzone, tylko – nie w tym celu jaki się nam oficjalnie do wierzenia podaje …
Co należałoby wprowadzić, to – nakladanie finansowych kar za lokalne zanieczyszczanie otoczenia (SOx, NOx, zapylenie itp) i to – nie proporcjonalnie, ale – wykładniczo w stosunku do wydzielanych ilości …
Takie podejście byłoby najlepszym środkiem perswazyjnym dla inwestorów żeby, zamiast budowania „największych elektociepłowni na świecie” przeszli na budowę liczniejszych – mniejszych – lepiej rozmieszczonych – zgodnie z potrzebami odbiorców i uszanowaniem otoczenia.
Zwiekszyłoby to znacznie ich energetyczną i środowiskową sprawność a także – socjalną przydatność.
Czy to nie jest oczywiste? Pozdrawiam – Gucio …/
Wracam, jak – ongiś – „pijany do słupa ogłoszeniowego” …
Pan Profesor Jaworowski wyraził się przychylnie o energii nuklearnej … ja, osobiscie, do „jadrówki” mam aversję …
Siadłem więc na zydlu żeby spróbować sprecyzować sobie samemu – z kąd mi się ta awersja bierze …
Otóż, wiele lat spędziłem na rozpracowywaniu „bilansów energetycznych” czyli na własnego sposobu analizach umożliwiających mi określić – w jakim stopniu – dostarczana z różnych źródel i pod różnymi postaciami energia – jest wykorzystywana w kompleksowych instalacjach.
Z mojego doświadczenia wynika, że – żeby móc być pewnym otrzymywanych rezultatów trzeba takie analizy robić „całościowo” – to znaczy: budynek, kompleks handlowy, osiedle, zakład przemysłowy itp. …
I wtedy dopiero widać jak większość z nich jest „energetycznie” – delikatnie mówiąc – nie dopracowana …
Obecne elektrownie, tak „węglówki” jak i „jądrówki” mają tą samą wadę: w większości wypadków – zostały zbudowane w formie ogromnych molochów przeznaczonych do produkcji elektryczności i wyrzucające w otoczenie, przy tej okazji, beztrosko, 2/3 zużywanej energii … czyli – zkoncentrowane lokalnie – nieprawdopodobne marnotrastwo energetyczne ze związaną z tym lokalną uciążliwością środowiskową i tokową klimatyczna – też lokalną, bo – w funkcji wysokości kominów …
Tymczasem „jądrówka” – oprócz znanych już wad – ma ogromną zaletę – bo, do funkcjonowania – nie potrzebuje powietrza – niezbednego innym do spalania … z tąd też jest mile widziana w marynarce tak wojskowej jak i cywilnej.
Czyli, należy zmienić podejście do „jądrówki” zaniechując budowę dużych central i koncentrując się na seryjnej produkcji małych hermetycznych jądrowych „pakedży” – o mocy kilkudziesięciu do kilkuset kW – wymienialnych razem z uranowym ładunkiem – podlączalnych do sieci elektrycznej i gorącej wody i to równolegle – jeśli się chce zwiększyć moc dyspozycyjną.
Moim zdaniem, powinno się iść w kierunku central elektro-ciepłowniczych hybrydowych dobieranych w/g potrzeb i możliwości lokalnych, skladających się z: około 40% mocy; na węgiel, 40% na gaz i 40% na „pakedżowy uran”. Wegiel i uran – zimą, gaz – latem, co może pozwolić na uniknięcie budowy wież chłodniczych.
Przy takim podejściu – obecne uprzedzenie do „jądrówki” zaniknie samo … tylko nie należy zapominać, że zasoby uranu są ograniczone, dlatego też należy go zużywać rozsądnie …
Pozdrawiam – Gucio …
Jestem pod wrażeniem, że ten wywiad poszedł w ‘Rzepie”. I bardzo dobrze, ludzie powinni mieć dostęp do prawdy. Załączam link do wizualizacji części tez stawianych przez Pana Profesora oraz odmitologizowywania innych bajek, którymi karmi się obecnie opinię publiczną. http://www.youtube.com/watch?v=Lph5DVLnv9E&feature=related
Mniej więcej ok. 6 min zaczyna się dyskusja, jak niewygodne dla pociągających za sznurki w tym świecie naukowe badania, które czarno na białym wykazują brak związku pomiędzy działalnością człowieka, a globalnym ociepleniem, są po prostu niedopuszczane do mainstreamowego obiegu. Na szczęście póki co internet jest wolny i stąd można czerpać wiedzę. Jak chcecie doznać małego szoku, to obejrzyjcie też to http://video.google.com/videoplay?docid=-2147432141700087937
oraz to http://www.youtube.com/watch?v=lOjMpUIstKU&feature=related
a wyjdzie z tego naprawdę niezła mieszanka wybuchowa, które daje do myślenia. A co najważniejsze nie można autorom zarzucić, że nie starali się być obiektywni. Szczerze przyznam, że jest to film, który jak żaden inny przedtem pobudził mnie do myślenia nad logiką tego świata……..
Najpierw byli terroryści teraz jest CO2, a za chwilę będzie płatne udowadnianie, że kolor siewnika wpływa na wydajność z hektara…
Myślę, że po obejrzeniu tych filmów i innych im podobnych, Wy dziennikarze powinniście się poczuć w obowiązku, aby wywołać debatę na ten temat. To się należy dla dobra przyszłych pokoleń. Szczególnie warto to podesłać naszemu Premierowi, zanim wypłaci premie ministrom za niedawny „sukces w sprawie CO2″ w Brukseli i nałoży na nas haracz w postaci wyższych cen energii. A o energii słonecznej nie słyszeli? Można już montować baterie słoneczne i przesyłać w ten sposób zgromadzoną energię przez internet do miejsc, gdzie jest jej brak. Mamy technologię, którą można wykorzystać dla dobra nas wszystkich, a nie tylko dla wybranych grup interesu. I o tym trzeba podjąć ogólnonarodową dyskusję (ba nawet ogólnoświatową), bo w tym jest przyszłość, a nie w węglu, czy wodzie.
Gaja Pisze: 15 grudnia 2008 o 20:00
Ciekawe linki – dzięki! – Tylko bardzo czasochłonne, przez ten dwugodzinny film nie przebrnąłem – byłbym był zasnął …
A czytał(a) Pan(i) komentarze „imponująco-długo-tytułowanych” przedstawicieli nauki pod adresem: http://www.rp.pl/artykul/2,234678_Czlowiek_sam_zepsul_klimat.html
tylko, tym razem wyrażonych ex-katedra – bez możliwości dodania komentarzy
PS – o właśnie – do Redakcji: czy jest jakieś miejsce w Rzepisze – takiego „zbiorowego blogu” gdzie możnaby napisać „swoje dwa grosze” na temat różnych „nie blogowych” artykułów? A jeżeli jeszcze nie – to może by tak takie coś zorganizować?
Pozdrawiam – Gucio …
Dzięki Gaja, (co Matki swojej imię kala) za wrzucenie przede wszystkim pierwszego linka Pomogło mi to tylko uświadomić sobie w większym stopniu, że koncerny paliwowe i energetyczne zaczęły już kampanię. Choć spodziewałem się, że będą próbować atakować naukowców ICCP faktami zaprzeczającymi teorii wpływu człowieka na efekt cieplarniany, a nie pójdą w taką płyciznę. Wszędzie powtarzane są te same wątki jakbym słyszał doktorka. Ej profesorze myślę, że już czas ustalić nową strategię, bo ludzie trzeźwo myślący skumali wałek. Mam tylko nadzieję, że jest ich więcej niż tych zacietrzewionych w swojej nienawiści do ekologów blokowiczów powyżej. Widzę, jednak, że ziomki z NICCP( stowarzyszenie sceptyków) zostali przeszkoleni z public relation. Brawo! Jestem ciekaw ile zgarnęli za ten występ wielce pokrzywdzonych: ?zakazali mi publicznie wypowiadać się, że jestem przeciw, grozili, że wydalą z organizacji itd. Ogólnie beka, chyba zacznę zbierać chleb i wodę na strychu jak ekolodzy z All G. zaczną realizować swój wielki plan. Czekajcie jak on szedł? Aha mam: Najpierw obrobią cały świat z kasy za emisję dwutlenku, później pewnie ta kasa nie pójdzie wcale na wybudowanie elektrowni słonecznych, wiatrowych, wodnych tylko na zrealizowanie planu ostatecznego, czyli ograniczenie jedzenia i wody by wybić 70% ludzkości. A ja szary człowieczek ze swoim chlebem i wodą na strychu znajdę się w tych 30 %, którzy będą szczęśliwie chodzili po ziemskim padole. Plis nie rozwalajcie mnie, że to są całe argumenty sceptyków.
Ludzie mówicie, że nareszcie się ktoś stara przeciwstawić ekoterrorystom i w sumie macie rację, coś się ekologom przeciwstawia, są to wielkie koncerny paliwowe i energetyczne. Czyli wszyscy ci, którzy stracą najwięcej na przejściu na energię odnawialną. Kampania się rozpoczęła. Wynajduje się, sponsoruje, wyucza w Public Relation, naukowców, emerytowanych meteorologów, doktorów i profesorów.
W jednym jesteśmy jednak zgodni moi przeuroczy blogowicze, istnieje wielki spisek. Ja jednak jak mam do wyboru wersję, w której to ekolodzy z Allem na czele chcą nas wydymać, wycyckać a później zutylizować a z drugiej istnieje możliwość, że to inna strona barykady próbuje bronić swoich interesów, wybieram opcję bardziej realną jak na warunki zepsutego Świata. Żyjemy w Świecie pieniądza, o czym wszyscy wiemy, a najbogatsi od zawsze siedzieli w złożach. Nie myślcie, że tak łatwo odpuszczą i pozwolą odciąć im możliwość korzystania ze złotego źródła. Nie ustąpią nawet jakby miało to odbyć się kosztem ludzkości. Wiecie dlaczego, bo oni wierzą tylko w Boga Pieniądza. Liczy się żeby zarobić teraz i tu. Pamiętajcie, i pan profesor też powinien pamiętać zanim wysunie oskarżenia, w nauce podobno jest taka zasada, jeśli nie ma zgodności, co do tematu, zawsze istnieje możliwość pomyłki którejś ze stron. Zdarza się jakby nie patrzeć, wszak jesteśmy tylko ludźmi. Co będzie jednak, jeśli staniemy po stronie, która myliła się a konsekwencje tego okażą się zgubne dla nas wszystkich? I nie mam na myśli podwyżek. Co jeśli najważniejsza sprawa dotycząca całej ludzkości zostanie spławiona kwestiami gospodarczymi i ekonomicznymi? Okaże się, że pieniądz wygra z tymi, którzy go wymyślili? Ironia. Jednak cały ten nasz Świat jest jedną wielką ironią. O to ludzkość, nosiciele wolnej woli, gatunek z grupy myślących, nie świadomy, że doprowadza się do własnego upadku, poprzez ignorancję, głupotę, chciwość a przede wszystkim nienawiść. To się dzieje każdego dnia. Mentalna niewola miliardów chodzących bateryjek, które ?żyjąc w klatkach przestali widzieć kraty?.
Przejście na odnawialne źródła jest nieunikniony, co szkodzi zrobić to na wszelki wypadek teraz.
See you
dzieki za wrzute gucio
Bzdura i jeszcze raz bzdura !!!
Może zacznijmy od prostego doświadczenia na jakie kiedyś natrafiłem przy hodowli rybek:
Hodując stadko (50szt.) rybek w akwarium o pojemności 50litrów przy małej szacie roślinnej i utrzymywanych normach stężeń rożnych substancji chemicznych w wodzie,rybki można by rzec ,,fruwały ze szczęścia?.Rybki te były młode dopiero po osiągnięciu pełnych swoich wymiarów (3cm) i wydaniu potomstwa,które dodatkowo zarybiało zbiornik zaczęły się dziać problemy w hodowli.Początkowo ryby nie przyjmowały pokarmu,po czym zaczęły zdychać.Pogorszyła sie jakość wody,osiadły glony na szybach,woda zmętniała i podniosła się jej temperatura.Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko wydawało by się być w jak najlepszym porządku,jednak że zgłębiając swoją wiedzę na ten temat,doczytałem iż każdej rybce a dokładniej każdemu 1cm. ciała rybki odpowiada przestrzeń 1litra wody.Naturalną sprawa stał się fakt że zbiornik został przerybiony aż 3krotnie.Przerybienie spowodowało podniesienie się szkodliwych substancji takich jak azotyny,azotany które w późniejszym stadium przekształciły sie w amoniak.Rośliny nie nadążały z pochłanianiem szkodliwych substancji,przerybienie doprowadziło również do znacznego podwyższenia temperatury?.
Po co to pisze?Po to by zobrazować jak hodowla rybek w zbiorniku który ma 50 litrów,i który został przerybiony aż 3 krotnie przekłada się na naszą planetę.
Ryby jako ludzie których populacja ciągle się zwiększa.Szkodliwe substancje jako wytwory ludzkich odpadków zarówno fizjologicznych jak i powstałych na wskutek używania urządzeń elektrycznych powodujących podnoszenie się temperatury w pokojach co w wielomilionowych nakładach przeobraża się również na podwyższenie temp. ziemi w skali niezauważalnej gołym okiem a dopiero porównywalnej na podstawie wieloletnich obserwacji.Do urządzeń elektrycznych można również zaliczyć wszystkie te czynniki które nie tylko wytwarzają ciepło jak i również powodują emisje CO2!!Tu można i należy wspomnieć o hodowli bydła przeznaczonego na ubój.Które to w Holandii w chwili obecnej w liczebności przewyższa 7 krotnie liczebność tamtejszej ludności!!!!!!Tamtejszym hodowcom polecono redukcję pogłowia o 1/4 by zaoszczędzić wycinanie lasów pod coraz to nowe pola do hodowli bydła.I tu mała ciekawostka:1 krowa wytwarza 23 tony obornika rocznie.10 świń wytwarza 21 ton gnoju rocznie.Problem z narastającymi odchodami powstaje więc coraz większy,występując na dużych przestrzeniach przyczynia się do kwaśnych deszczów oraz zanieczyszczenia wody i gleby.Amoniak z hodowli zwierząt jest główną przyczyną kwaśnych deszczów.Gdzieniegdzie wywołuje on ponad 70% zakwaszenia.I tak też było w moim doświadczeniu z rybkami.Amoniak przyczynił się do wyginięcia większej populacji rybek niszcząc przy tym całą roślinność.Umierająca(w naszym przypadku wycinana) roślinność (lasy tropikalne i nie tylko)która jest domem dla ok.90procent wszystkich gatunków żyjących na Ziemi jest niszczona z prędkością obszaru Wlk.Brytanii rocznie.Niszczenie lasów deszczowych w Ameryce Łacińskiej wyemitowało do atmosfery ponad 1 400 000 000 ton dwutlenku węgla,od 1970 roku.71procent byłych lasów Kostaryki stanowią pastwiska.Nepal utracił około polowy swych lasów,a to dla produkcji zwierzęcej.Nowe pastwiska są w stanie wyżywić jedną sztukę bydła z zaledwie hektara.W roku 1991 Ameryka Łacińska wyeksportowała niemal 8 000 000 ton soi!!!!.Głównie jako paszę dla naszego bydła,które spożywają wszyscy weganie.Zawartość metanu w atmosferze wzrasta więc o 1% rocznie i w 18 % przyczynia się do globalnego ocieplenia a 18% światowej emisji metanu pochodzi z hodowli zwierząt,które hodujemy dla tych wszystkich którzy lubią wstąpić do McDonalda,KFC itp. Na całym świecie hoduje się ponad 1 300 000 000 sztuk bydła.26% metanu powstałego z Wlk. Brytanii pochodzi z hodowli zwierząt a corocznie w Wielkiej Brytanii 1 150 000 ton metanu pochodzącego z hodowli zwierząt wzmaga efekt cieplarniany!!!!.
W końcu jakieś słowa rozsądku!
Profesor Jaworowski słusznie zwrócił uwagę na proces weryfikacji stawianych przez naukowców hipotez. Podstawą jest postawienie hipotezy – co zostało dokonane – hipoteza brzmi: efekt cieplarniany ma antropogeniczne pochodzenie. Kolejnym etapem powinno być ustalenie warunków, kryteriów i eksperymentów, które potwierdzałyby tę hipotezę, a także ustalenie warunków, kryteriów i eksperymentów które mogłyby ją falsyfikować. To, co pominęli naukowcy, głoszący antropogeniczne pochodzenie efektu cieplarnianego, to właśnie przeprowadzenie badań, które sfalsyfikowałyby tę tezę, skupili się zaś tylko na badaniach, które tezę potwierdzają. W efekcie czego naukowcy nie doszli do udowodnienia tezy naukowej, jest to dalej hipoteza, nie może być więc uważana za żaden paradygmat, ani głoszona jako pewna prawda naukowa, gdyż na jej miano nie zasługuje.
Bardzo dobrze, że tacy ludzie jak Profesor Jaworowski otwierają ludziom oczy na prawdę. Żyjemy w dobie neołysenkizmu; dziś nie wmawia się już nam, że groch można siać w zimie na syberyjskich polach, ale wmawia się nam, że to człowiek odpowiedzialny jest za zmianę klimatu. Cel jednak jest ten sam – bzdurna, destrukcyjna ideologia, hamująca rozwój człowieka i jego cywilizacji.
Temat naświetlony przez rzetelnego naukowca Zbigniewa Jaworowskiego, to oczywiscie nie nowość odkrywcza, o tym piszą już dawno też inni, i to w różnych krajach. Niestety, zagłuszani są szumem medialnym, będącym na usługach przedsiebiorstwa CO2, skierowanym na destrukcję przemysłową i cywilizacyjną takich krajów, jak Polska. Neomaltuzjańska teoria redukcji liczebności ludzi na Ziemi korzysta ze skutecznego narzędzia tzw. teorii globalnego ocieplenia: ona jednocześnie ludzi ogłupia, wyzbywa ich środków do życia i zapewnia politykom i licznym guru ekologistów wcale pokaźne dochody. Przecież ekologistom wcale nie chodzi o ochronę i ratowanie środowiska ludzi, mieszkancow Ziemi, tylko być na uslugach politycznej poprawności i propagować kult poganskiej bogini Gai.
Co do celowości budowania w Polsce elektrowni jądrowych, z Autorem bym się nie zgodził.
a czy epoki zlodowaceń czy też ociepleń dotychczas planety również były wynikiem pana rybek albo ludzi parodia