Paweł Śpiewak: Dowalić Kaczyńskiemu

Gruziński incydent potwierdził tezę, że dla większości mediów nie ma znaczenia, czy prezydent Kaczyński ma rację czy jej nie ma – i tak większość występuje przeciwko niemu

Polityka zagraniczna prezydenta Lecha Kaczyńskiego ukierunkowana na wspieranie naszych wschodnich sąsiadów i opierająca się na założeniu, że postawa Polski wobec Rosji musi być twarda, jest według mnie mało elastyczna. Bliższa mi jest polityka rządu Donalda Tuska, która zakłada wyważenie racji i nieblokowanie rozmówi między Unią a Rosją. Czasem wydaje mi się, że prezydent jeżdżący tylko za nasze wschodnie granice jest zakładnikiem pisowskiej polityki zagranicznej i jej antyrosyjskiej retoryki.

Zagrożenie medialne

Jeśli jednak chodzi o osławiony incydent w Gruzji z udziałem polskiego prezydenta, to nie był to wynik przypływu ułańskiej fantazji – jak sugerują niektórzy – lecz konsekwentne działanie prezydentów Micheila Saakaszwilego i Lecha Kaczyńskiego. Obaj chcieli pokazać, że Rosja nie dotrzymuje umowy z Zachodem odnośnie do jej obecności militarnej na terytorium Gruzji. W dużej mierze im się to udało. Dowiedli też, że postawa Unii Europejskiej powinna być twardsza, jeśli ma przynieść korzystne dla Gruzji skutki.

W mojej ocenie wyprawa do obozu uchodźców nie stanowiła dla prezydenta żadnego zagrożenia. To raczej media tak to wydarzenie wykreowały. Napotkani żołnierze rosyjscy czy też raczej – jak się okazało – osetyjscy milicjanci strzelali, bo po prostu wystraszyli się nadjeżdżającej kolumny samochodów.

przeczytaj cały tekst

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(114) Komentarzy do “Paweł Śpiewak: Dowalić Kaczyńskiemu”

    -
  1. RadialGR pisze:

    @ Darek 3 grudnia 2008 o 20:02

    Porównuje Pan wizytę w Japonii do Peru? Jakoś trudno mi przychodzi takie porównanie i zapewniam, że nie ze względu na osobę. Załóżmy, że do Peru poleciał prezydent Kaczyński, a do Japonii premier Tusk. Dalej jakoś to mało porównywalne.

    Dopisuję nazwisko: Tomasz Lis.

    Zapomniał Pan dodać, że z mediów, skupionych wokół „Gazety Wyborczej”, wyleciało kilku. Ziemkiewicz, dla przykładu.

    Dobre 0

  2. jeryas pisze:

    Panie profesorze!
    Skoro już zajął się pan prezydenturą profesora doktora habilitowanego z dziedziny prawa pracy Lecha Kaczyńskiego
    w sposób fachowy, ustalając, że co by nie zdziałał, to i tak media są przeciwko niemu, zwracam się do pana z prośbą o wyjaśnienie:
    - po co pan prezydent pojechał do Mongolii; o ile mi wiadomo, efektami tej wizyty była degustacja kumysu, zepsucie samolotu i konieczność wyczarterowania mongolskiego samolotu na lot do Japonii,
    - po co pan prezydent poleciał do Japonii; dowiedziałem się z mediów, że główny punkt programu tej wizyty – audiencja u cesarza – nie dojdzie do skutku z powodu złego stanu zdrowia cesarza.
    Nie uważa pan profesor, że większą korzyścią byłoby – zamiast tej wycieczki – przeznaczenie środków na wigilię dla bezdomnych i kolonie zimowe dzieci z rodzin ubogich.
    Zaręczam, że za taki gest prezydent więcej by zdobył głosów, niż za efekty tejże wycieczki.

    Dobre 0

  3. RadialGR pisze:

    @ jeryas 3 grudnia 2008 o 20:46

    Czasami politycy odwiedzają siebie nawzajem, by pogadać. To się chyba nazywa polityka zagraniczna. Rzeczywiście, co by nie zrobił, to i tak…

    Dobre 0

  4. Darek pisze:

    Racja poglądy pana Lisa zmieniły się o 200 % odkąd dostał program w TVP. Może jest to świetny sposób na kupowanie sobie wrogów i trzymanie ich w garści tak żeby zawsze mówili dobrze o swoich mocodawcach.

    Dobre 0

  5. patrze po efektach pisze:

    Panie Pawle. Znałem Pana jako całkowicie zapiekłego krytyka PiSu i P.Kaczyńskich – taką TVN-owską opluwajkę. Potem zapoznałem się z Pańską oceną jakiegoś tam (nie pamiętam) wydażenia, która była niezgodna z obwiązującą wykładnią jedynie słusznej racji z okolic PO i TVN z GW. Potem usłyszałem, że opuścił Pan PO. Teraz ten artykuł. Poglądy coraz bardziej niezależne i odważne.
    Cieszę się. Cieszę się, że Pan myśli (zaczyna) niezależnie – samodzielnie.
    Nie potrafię ocenić jak daleką drogę Pan już pokonał: przekształcenie z osoby, która mówi i myśli dokładnie to co prawie wszystkie gazety i media – prawie wszyscy dziennikarze i tzw. „elity” do osoby mającej własne zdanie.
    Ale, niestety, droga przed Panem jeszcze daleka.
    Bowiem dostrzec totalny obłęd jaki od 3 lat opanował media (co ja mówię – ten obłęd trwa od początku IIIRP. Każdy, kto ma poglądy inne niż ROAD. UD, UW, KLD, PO i częściowo SLD jest flekowany, z tym, że ten obłęd obecnie osiągnął skalę totalną) nie jest żadną sztuką i nie potrzeba do tego żadnej inteligencji.
    Pan nie wyciąga wniosków do końca – staje Pan wpół drogi. Taki przykład:
    „Tymczasem widzimy działania sprzeczne z interesem Lecha Kaczyńskiego.”
    W tym miejscu (skoro pisze Pan o niesprawiedliwości mediów w stosunku do L.K.) konsekwentnie TRZEBA napisać, że te (Lecha Kaczyńskiego) działania są w interesie kraju. Niby wynika to z innych fragmentów tekstu, ale słabiutko – tak, żeby antyKaczyński oszołom się nie zorientował co jest grane.
    Trzeba wypowiedzieć prawdę, że Lech Kaczyński działa w interesie Polski nawet wbrew własnemu interesowi.
    Dopiero dopowiedzenie tego zdania jest wypowiedzeniem całej prawdy. Nie daje pola na interpretowanie – czytelnik otrzymuje Pańską jednoznaczną opinię.
    Prawda wypowiedziana do końca staje się punktem wyjścia do poszukiwania i wypowiedzenia następnej prawdy, także obalenia mitu. Prawda niewypowiedziana nie jest takim punktem – nic nie buduje, utrwala tylko haos pojęciowy i poszerza pole dowolności interpretacji i oceny. Umacnia i buduje mity.
    Mówię oczywiście o własnym, niezależnym zdaniu.
    Dlatego przed Panem droga daleka: musi Pan nauczyć się wypowiadania całej prawdy. Niektórzy nie są w stanie się tego nauczyć i zawsze zatrzymują się wpól drogi.
    Gratuluję już uzyskanej wolności (w naszych czasach wolność to własne zdanie i możliwość głoszenia go i postępowania w zgodzie z nim) i życzę powodzenia.

    Dobre 0

  6. patrze po efektach pisze:

    Ciekawy sposów myślenia:
    Darek Pisze: 3 grudnia 2008 o 20:02
    „Teza pana Śpiewaka jest absurdalna i dokładnie odwrotna. Większość mediów jest za prezydentem Kaczyńskim. Najlepszym dowodem jest ostatnia wycieczka Kaczyńskiego do Japonii . Proszę sobie przypomnieć co mówiły media jak Tusk pojechał do Peru. A teraz cisza nawet jednego złego zdania i złośliwych określeń w stylu Słońce Peru.”
    Dobre!
    Obiektywizm mediów jest wtedy gdy plują na P.Prezydenta.
    Bo jak nie plują i siedzą cicho to są stronnicze i ślepo popierają P.Prezydenta.
    Ten sposób myślenia nie jest ciekawy. On jest zwykły.
    Zwykły sposób myślenia POmyleńców.

    Dobre 0

  7. Jar@ pisze:

    Dobrze, że ten tekst się pojawł, w dobrym momencie. Szkoda, że tylko P. Śpiewak, którego teksty pamiętam dobrze z Powściągliwości i Pracy wykazał się niezależnością i odwagą. Uważam, że przyzwoitość i uczciwość nakazują osobom publicznym zająć w końcu własne stanowisko w sprawie Prezydenta a nie być jedynie podporą i statystami w politycznej wojnie, jaka się toczy od 2005 r. Własna opinia, niezależność sądu, to w końcu jedne z cech inteligencji. Kto się jeszcze odważy? Kto jeszcze ma własne zdanie? Kto spośród stronników PO odważy się zająć własne stanowisko, ogłosić co sądzi na temat niszczenia Prezydenta RP? Gdzie ta elita rozumu, mądrości i wiedzy? Pochowali się, a może to tylko wykształciuchy?

    Dobre 0

  8. rufin pisze:

    „Jak się okazuje, nie ma znaczenia, czy prezydent Kaczyński ma rację, czy jej nie ma ? i tak większość występuje przeciwko niemu.

    Nie będę tu oceniał czy to dobrze, czy źle.”

    Czyli może być, ze to dobrze? Oj Makiawel z pana panie profesorze!

    Dobre 0

  9. uta pisze:

    Po raz piewrwszy czytam od roku tak jasno i obiektywnie przedstawiona opinie na temat prezydenta Polski przez pana Spiewaka, ktory wczesniej tak odwaznie nie wyrazal swoich pogladow przynajmniej w odniesieniu do pana prezydenta Kaczynskeigo,moze to jakies swiatelko w tunelu ciemnosci i nienawisci mediow i dziennikarzy,ktorzy z gory nie wiedzac co prezydent powie, Oni wiedza lepiej wystawiajac ocene negatywna,ponizajac i obrazajc glowle panstwa ponizaja siebie samych a przedewszystkim wyborcow,ktorzy wybrali pana Kaczynskiego w demokratyczny sposob wiekszoscia glosow co dla GW i Tuskolandii mowiac poetycko znaczy po prostu mohery i bydlo(cyt.Bartoszewski niby profesor).

    Dobre 0

  10. Klubokawiarnia pisze:

    Ale Prezydent sam się niszczy, tu nawet nie trzeba Palikota. Seria potknięć, pomyłek, błędów itp. jest coraz dłuższa i pracuje na niekorzyść głowy Pąństwa. Nawet przy bardzo daleko idacej przychylności nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Prezydent wdał się w tę historię na gruzińskiej granicy. Po co były potrzebne słowa o Rosjanach. teraz kolejny zgrzyt – z Sarozym się nie spotka, bo ma się spotkać z Akihito, ale z tym ostatnim się też nie spotka, bo on akurat choruje. Może to splot niefortunnych zdarzeń, ale wygląda to coraz gorzej. A poza tym powodów do krytyki jest naprawde dużo, chociazby pierwsze z brzegu: traktat z Lizbony oraz aneks do raportu Macierewicza.

    Dobre 0

  11. zwierze pisze:

    to jenak widac i cieszy mnie to !
    Prezydent to konkret i skutecznosc.
    Przypomne, ze Marszalek tez lubiany nie byl w pewnych kregach …
    Polacy nie dadza sie zagadac mediom.
    A p. Spiewak troche lukru musial polac, jak to on sie zgadza z PO, ale …

    Dobre 0

  12. slawekpl pisze:

    jezeli sa wszyscy przeciw „niemu” czy ma racje czy nie – to powinien jako czlowiek taktu, dobroci, honoru, inteligencji i jednosci polakow zrezygnowac ze stanowiska prezydenta gdyz on wystawil to wszystko „swiete” na posmiewisko

    Dobre 0

  13. patrze po efektach pisze:

    Klubokawiarnia Pisze: 4 grudnia 2008 o 8:31
    „Seria potknięć, pomyłek, błędów itp. jest coraz dłuższa i pracuje na niekorzyść głowy Pąństwa.”
    Jaka seria potknięć, pomyłek, błędów itp? Gdzie te pomyłki i błędy.
    Stary, chyba piszesz o PO i Tusku. Tu jest seria potknięć, pomyłek, błędów, kłamstw i chamstwa.
    P.Prezydent jest mądrym, odważnym i przewidującym mężem stanu. Jeden z najlepszych polityków jakich mamy.
    „Nawet przy bardzo daleko idacej przychylności nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Prezydent wdał się w tę historię na gruzińskiej granicy. ”
    Znów przekłamanie!
    Obaj Prezydenci pojechali w miejsce, gdzie zgodnie z porozumieniem Rosja-UE i deklaracjami Rosji ma NIE BYĆ żadnych wojsk ze strony Rosyjskiej. Tam ma być Gruzja a nie gruzińska granica.
    No ale cóż, do niektórych nie trafiają żadne argumenty i fakty tylko klepią SMSem przesłane z centrali bzdury.

    Dobre 0

  14. Jaga pisze:

    O głębii tego komentarza świadczy główna myśl – „dowalenie”.To taki jest teraz język profesorski? Autor się wije ,jak piskorz i nie bójmy się, salon go nie wyrzuci. Jest swój.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.