Przy okazji dyskusji o prywatyzacji szpitali przelewa się morze hipokryzji. Opowieści o tym, że po przejęciu szpitali przez prywatnych właścicieli leczyć się w nich będą tylko posiadacze złotych kart kredytowych, są kłamstwem.
Tak by się stało, gdybyśmy: uznali, że w Polsce ma być tylko medycyna prywatna, zlikwidowali Ministerstwo Zdrowia, przestali zbierać składki zdrowotne, a państwo przestałoby do służby zdrowia dopłacać. Ale o tym nikt nie mówi. W każdym razie w Polsce.
Jak dotąd jest tak, że mamy wiele źle zarządzanych szpitali, gdzie pieniądze wyciekają tysiącami dziur, gdzie niszczeje ogromny majątek, stoją niewykorzystane w pełni budynki z niepotrzebnym sprzętem, a brakuje tego, co naprawdę jest niezbędne. To rzeczywistość, jaką znamy z setek tysięcy państwowych przedsiębiorstw, które jeszcze do niedawna funkcjonowały w Polsce. Dziś wiele firm jest prywatnych i nieźle sobie radzi.
W reformie służby zdrowia nie chodzi o to, by nagle ją całkowicie urynkowić, ale by wprowadzić do niej bardziej racjonalne zasady. Nie ma powodu, by tak wiele szpitali było w państwowych rękach. Prywatne firmy mogą w bardziej efektywny sposób wykorzystywać zadania zlecone im przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Także skomplikowane operacje przy użyciu drogiego sprzętu. Bo to NFZ ma zlecać wykonywanie usług medycznych – tanich i drogich, prostych i skomplikowanych. A usługodawca – szpital – za pieniądze (nie z karty kredytowej chorego, ale z NFZ) ma wykonać usługę. Prywatny usługodawca będzie zabiegał o zlecenie i starał się je wykonać jak najlepiej. Przeciwnicy zaraz dodadzą zapewne: i taniej, bo będzie oszczędzał na pacjentach oraz zabiegach. Jeśli zlecenie zostanie precyzyjnie opisane, nie będzie takiej obawy.
Przeciwnikom prywatyzacji warto zadać proste pytanie: jeśli w dwóch ośrodkach zdrowia czy dwóch szpitalach moglibyście otrzymać tę samą usługę zdrowotną za pieniądze z NFZ, to do jakiej placówki pójdziecie ze swoim problemem: państwowej czy prywatnej?
I jeszcze jedno – nie oszukujmy się, że nie chodzi o prywatyzację. Tak, chodzi o prywatyzację. Bo prywatyzacja to najbardziej rozsądne rozwiązanie. Dla wszystkich pacjentów.




Andrzej Fąfara
Hubert Salik
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Marek Dusza
Marek Magierowski
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Jabłoński
Piotr Gabryel
Piotr Gillert
Piotr Gociek
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Aby zrozumiec obecny system opieki szpitalnej trzeba wiedziec , że jest to z załozenia system niedoboru. Nie jest tu obecna prosta zależnośc rynkowa : im wiecej zabiegów wykonuje tym wiecej zarabiam. Monopolista NFZ podpisuje ze mną umowę na 100 zabiegów. Ja chcę na 150 ale oni nie chcą . Ale ja wykonuję 130 zabiegów ( bo chciałbym ale) – nie mogę pacjentom odmówić bo nastapi pogorszenie zdrowia pacjenta. za te 30 % nadwyzki NFZ po kilku miesiącach proponuje zapłacic 50 procent tego co płaci za usługi zakontraktowane. Ja albo biorę co mi dają , albo idę do sądu który byc moze przyzna mi rację po kilku latach sadzenia. Wnioski : prawdziwy system ubezpieczeniowy ( dostaje usługę, płacę i dę po zwrot do NFZ) spowodowałby upadek NFZ – a tak jak jest powoduje zadłużenie szpitali.
Prywatyzacja w polskim wydaniu i przy udziale Palikotów i Schetyn – nie, po trzykroć nie!!!
Kto sprawdzi samorządy? Kto wykona audyt? Kto dokona analizy ekonomicznej placówki? Kto przeprowadzi badania statystyczne? Kto powie kogo odstrzelić? Dziś, a może dopiero jutro?
Szaniwalem Pana do tego tekstu, a teraz mi troche przeszlo. Popieram zdanie prof. Religi, ktory szpitalnictwo zna cbyba lepiej od Pna. Dlaczego znowu mamy nasladowac najgorsze i skomprpmitowane wzorce, skoro sa dobre i sprawdzone? No wlasnie dlaczego? I tu nasuwa sie odpowiedz: jesli nie wiadomo o co chodzi, to na bank chodzi o pieniadze – te pieniadze, ktore mozna jeszcze wytargac z NFZ i z majatku szpitali. Szpitale jako spolki TAK, ale spolki NON PROFIT – bo profit bedzie zawsze kosztem pacjenta, a innych pieniedzy w sytemie NIET!
Treść artykułu nie zmieni poglądów czytelników. Jednoznacznie natomiast dowodzi nieznajomosci tematu przez pana Janke. Ale wracając do rzeczy. Musi pan wiedzieć że NFZ nie zleca szpitalom usług. To szpital posiadając określoną strukturę i okreslone oddziały proponuje NFZ – np. mozemy wykonać 100 operacji okulistycznych za 2000 PLN każda a kasa chorych albo taką propozycję akceptuje albo nie. Zwykle mówi OK ale zapłacimy nie za 100 ale za 50 operacji i nie 2000 PLN ale 1500PLN. Wówczas szpital publiczny ze względów społecznych zaakceptuje cenę świadczenia nawet poniżej kosztów własnych. A co zrobi szpital niepubliczny? A niepubliczny nie zgodzi się na wykonywanie procedur uznaniowo wycenionych przez NFZ poniżej kosztów własnych i albo wówczas za niezakontraktowane usługi zapłaci pacjent kartą kredytową (niekoniecznie złotą), albo szpital będzie próbował obnizyć koszty własne. A moze to zrobić na 2 sposoby. Albo zredukuje koszty osobowe albo koszty leczenia. Oba rozwiązania niekorzystne z punktu widzenia pacjenta. Obligatoryjna komercjalizacja szpitali w sytuacji pozostawienia jednego monopolistycznego płatnika NFZ, limitującego ilość świadczeń i wyceniającego świadczenia “z kapelusza” doprowadzi do dramatu. Przekształcone szpitale nadal będą generować długi i w efekcie bez przeszkód upadać. Chyba że dojdą do wniosku że nalezy zlikwidować oddziały słabo opłacane przez NFZ a w to miejsce stworzyć oddziały generujące zysk. Nie zawsze będzie to jednak zgodne z potrzebami społecznymi. I wówczas właściciel będzie miał dylemat taki sam jak przed komercjalizacją. Co ważniejsze zysk, czy potrzeby zdrowotne lokalnej społeczności? Paragraf 22. Dodatkowo dojdzie do podziału chorych na biednych i bogatych. Biedni tak jak dotychczas będą oczekiwać w kolejkach na limitowane świadczenia. Dłuższych niż dotychczas bo NFZ już zadeklarował że w 2009 i latach kolejnych nie będzie płacił za nadwykonania (obecnie szpitale przekraczają limity w nadziei że NFZ zapłaci za te dodatkowe świadczenia i zwykle z kilkumiesięcznym opóźnieniem płaci). Bogaci będą mogli zapłacić za ominięcie kolejki, za lepsze warunki hospitalizacji. Przekształcenie szpitali nie jest złe, ale powinno zostać przeprowadzone nie jako pierwszy element reformy ale jako ostatni. Najpierw akcja informacyjna dla pacjentów – pieniędzy w systemie jest tyle że nie pozwala na opłacenie wszystkich potrzebnych świadczeń medycznych (przeciez stąd jest limitowanie świadczeń przez NFZ). Jesli jest ich dość to dlaczego nadal NFZ ogranicza dostęp chorych do leczenia. Następnie właściwy koszyk świadczeń (nie taki jak projekt PiS i min. Kopacz) i zniesienie limitowania świadczeń (pieniądz idzie za pacjentem). Kolejno sieć szpitali, likwidacja NFZ i na samym końcu przekształcenia szpitali.
Igor Janke: Nie bójmy się prywatyzacji szpitali
Panie Igorze Jankie , niech Pan nie wciska zdrowym ludziom kitu. To Pan zapewnie nie zna zasad którymi żądzą się spółki prawa handlowego. Niech się Pan zapozna z ksh. to Pan takich bzdur nie będzie głosił, Co Pan myśli że Polacy nie wiedzą co to jest prywatyzacja. Cała Polska gospodarka została za bezcen w ramach prywatyzacji zrabowana To bandycka grabierz mienia narodowego. Domy Centrum w Warszawie też zostały sprywatyzowane, Najpierw je zadłużono a potem oddano , komu się chciało za bezcen. Taksamo Ożarów i tak po kolei. ” Pan się wpisuje w ton “kręcimi lody” Ze “Rz, “pozwala Panu takie brednie wygłaszać na jej stronach to się dziwię?. Jak chcą mięć prywatną służbę zdrowia niech budują szpitale. Ale wara wam od tych co są,
MIESZKAM I PRACUJE W USA JUZ 20 LAT – I WCIAZ NIE STAC MNIE NA UBEZPIECZENIE!!!!!!! Mam rodzine 2+2, ale gdy trzeba pomocy to pierwsze co kliniki i szpitale pytaja to CZY MASZ UBEZPIECZENIE?
A, NIE? SORRY… NIE MOZEMY PRZYJAC. I jezeli jest tu tak dobrze, to czemu 50 milionow Amerykanow nie ma ZADNEGO ubezpieczenia?!
Klamiesz pan, panie Janke!!! Zyje tu i wiem nie tylko z wlasnego doswiadczenia! Ile podpisow chcesz na dowod? Klamstwo i po stokroc klamstwo!!!!
lc88 uważa, że jeżeli będzie się prywatnie ubezpieczał to wszystkie te pieniądze pójdą na leczenie i biurokracja nie będzie ich zżerać. Naiwny, to ty nie wiesz ile dopiero zżera biurokracja w prywatnych firmach ubezpieczeniowych. Weź sobie takie PZU – setki dyrektorów i prezesów doskonale wynagradzanych, tysiące pracowników w setkach biur. Do tego zysk idący w miliardy złotych. A to wszystki skąd? z twoich składek. Podobnie jest w prywatnych firmach ubezpieczeniowych. To są wysokodochodowe instytucje. Sądzę, że wartość wypłaconych odszkodowań nie przekracza połowy wpłaconych składek. NFZ ma koszty administracyjne poniżej 2 %.
@bx:
“brednie Panie Janke, brednie.
Gdyby miał Pan rację, w Polsce byłoby już tysiąc prywatnych szpitali, tak jak jest tysiąc lecznic weterynaryjnych.”
drogi przedmowco, zapewniam Cie ze gdyby byl ZUS przymusowy dla psow i kotow to by nie bylo.
Włosy dęba stają, świat się wali gdy czyta się znaczącą ilość komentarzy osób, które nie rozumieją istoty koncepcji KOMERCJALIZACJI (nie prywatyzacji) służby zdrowia. I trudno się dziwić jeśli t.zw. politycy “kręcą kota ogonem” przez tyle miesięcy. Na podstawie lat pobytu i pracy za granicą w roli ICE (niezależnego konsultanta gospodarczego) uświadamiam Was, że te projekty są ostatnią deską ratunku dla państwowej służby zdrowia oraz nas wszystkich, jej klientów. Nie zmieni się nic w płatności usług dla przeciętnego obywatela, poprawi się standard oraz kwalifikacje personelu medycznego, przestanie się okradać nasze składki (NFZ oraz ZUS). I przestańcie wreszcie mędzić na ten temat.
@droch
popatrz jeden post wyżej.Chodzi o cześka.
Masz tam odpowiedź , dlaczego lecznictwo powinno być wyjęte spod mechanizmów rynku.
Panie Janke, miałem ochotę solidnie Panu “dołożyć”, ale już inni to zrobili. Niech Pan dogłębnie przemyśli swoje naiwne stanowisko.
Z przerażeniem czytam te bzdury na temat domniemanego, kolejnego “cudu” obecnego (nie)rządu w dziedzinie służby zdrowia. Prywatyzacja nie uzdrowi tych, jak to Autor artykułu stwierdził “przecieków” z tysiąca dziur, tylko je skanałuje do mniejszej liczby nieuczciwych ludzi.
@ RYSA
“Sądzi Pan, że PO również powie to samo w odniesieniu do reszty procedur medycznych? Chyba że w jakiś sposób wygospodaruje pieniądze pozwalające na bezpłatne leczenie wszystkim wszystkiego bez ograniczeń. Jeszcze nie ma takiego kraju- Polska ma szanse, zapewne w ramach cudu irlandzkiego.”
Przepraszam Pana – jakie leczenie bezpłatne ? Przecież ja za publiczną służbę zdrowia płacę, przymusowo, co miesiąc i nie mało. I skoro już płacę (a rozwiązanie kwestii wysokości a’la Ziemkiewicz jeszcze jest poniżej mojego progu przyzwoitości) to CHCĘ w zamian usług na poziomie.
“Domagać się Pan może, a rzeczywistość jaka jest niezależnie od woli polityków wszyscy widzimy. Jak wiele zapewnia nam Konstytucja, wszyscy wiemy. Tylko co z tego wynika? MA PAN PRAWO DOMAGAĆ SIĘ opieki medycznej, bezpłatnych badań, leków, wizyt bez kolejek i np. zwrot kwot wydanych na leki. JA BYM TEŻ TAK CHCIAŁ!!!! Proszę mi tylko wskazać kraj w którym tak się dzieje i polityków, którzy tego nie obiecują, tylko realizuja.”
Nie domagam się bezpłatnych leków, wizyt bez kolejek i zwrotu wydatków na leki od Państwa. Domagam się tego od prywatnego ubezpieczyciela, bo umowa z nim jest jasna. Moja umowa z NFZ również jest prosta “ty płać a NFZ tobie figę z makiem”. I skoro ubezpieczenie zdrowotne przestało być ubezpieczeniem, a jest haraczem ściąganym przy pomocy państwowego aparatu przymusu, to oczekuję od Państwa, że to przyzna i wycofa się z przymusu ubezpieczeniowego (nierealne i – moim zdaniem – szkodliwe) albo pozwoli mi na zawarcie dodatkowego, odpłatnego ubezpieczenia. Chętnie zawrę je w NFZ (np. na usługi kardiologiczne albo neurochirurgiczne) pod warunkiem, że w przypadku konieczności skorzystanie z niego będę miał dodatkowe świadczenia np. jednoosobowy pokój. PŁACĘ WIĘC MAM PRAWO WYMAGAĆ.
“W bogatych Stanach Zjednoczonych moi przyjaciele nie ubezpieczają się bo ich na to nie stać ? musza wykształcić dzieci. Albo jest Pan niepoprawnym idealistą albo nie wie Pan co Pan pisze.”
Stany Zjednoczone to nie Europa. Nie chcę systemu amerykańskiego. Chcę obowiązkowego ubezpieczenia państwowego z koszykiem świadczeń i składką w równej wysokości dla wszystkich (skoro zakres ten sam to i cena za niego winna być dla wszystkich równa, niezwiązana z zarobkami) oraz możliwości doubezpieczenia się w NFZ lub u prywatnego ubezpieczyciela. Chcę też możliwości wyboru: szpital państwowy, samorządowy (skomercjalizowany) albo prywatny.
@ Figa z makiem
Na argumenty ad personam nie odpowiadam.
Do Macha – kto broni w Polsce różnorodności , można otwierać , budować szpitale jakie się chce – tu chodzi o likedację publicznej SLUZBY zdrowia .
Coś tu nie gra . Większość mediów jest za prywatywacją szpitali.
Dziś media grzmią na alarm – w Polsce o 40% więcej dzieci choruje i umiera niż na tz. zachodzie ,do internisty są kolejki a na wizytę do specjalisty czeka się od pół roku wzwyż – a przecież ponad 90% przychodni jest prywatną spółką i miało być lepiej a jest gorzej ,i taką spółka teraz mają być szpitale i co tu jeat grane..
Dziś Bukiel przew. zw. lekarzy powiedział dobitnle ,gdzie koszyk świadczeń, rzetelna ich wycena i najważniejsze zabezpieczone środki na nie .Reforma robiona jest na chama i chyba tylko po to jak mówiła Sawicka aby, kręcić potężne lody a mówienie, że dla dobra pacjenta to słowa, którego liberałowie jak Tusk nie znają ,dla nich liczy się tylko szmal. Przy reformie PO-aferałów jak ich nazywano w latach 90 – tych chory w szpitalu, po wyczerpani kwoty z NFZ, na dalsze leczenie będzie musiał płacic z własnej kieszeni, prezes spółki mu nie dołoży a to będzie kosztowało tys. zł.
Zadna reforma nic nie polepszy , jeżeli nie zwiększy się nakładow na SŁUŻBE zdrowia(mamy najmniejsze w unii) , a mówienie o miliardowym marnotrwstwie to bajki , jeżeli to prawda to ,gdzie organy ścigania.Szpitale zadłużają się ,ponieważ muszą leczyć chorych, za których NFZ nie zwraca na leczenie ,brakuje pieniędzy i kalkulacja z księżyca ,a od niegospodarności jest prokuratura.
Może celowo doprowadza szpitale do upadłości,aby za przejąć je za bezcen , jak zakłady jak w latach 90-tych .
przy
Przyjmijmy,że sprywatyzowano wszystkie szpitale w Polsce, wtedy ceny usług będzie dyktował NFZ-wi właściciel. Oczywiście na początku będą ceny przystępne, ale potem będą takie wyliczenia, które wymuszą podniesienie usług medycznych i dość znacznie. Ale wtedy zacznie się spychotechnika, bo rząd będzie odpowiadać, że nie może ingerować w prywatny biznes służby zdrowia.
@calkiemnikt
Socjalizm tak, wypaczenia nie…
Ciężko mi w realnym świecie uwierzyć, żeby państwowa (niczyja) firma mogła być lepiej zarządzana. Bo ryzyka nie ma żadnego, jak narobi długów, to państwo (podatnicy) zapłacą.
“Prywatne firmy mogą w bardziej efektywny sposób wykorzystywać zadania zlecone im przez Narodowy Fundusz Zdrowia.”
Niestety Panie redaktorze w powyższym cytacie widać brak elementarnej wiedzy z zakresu ekonomii. Otóż faktycznie firmy prywatne są lepiej zarządzane, nie mniej w teorii ekonomii istnieje pojęcie WAD MECHANIZMÓW WOLNEGO RYNKU. Jedną z takich wad jest działanie firm na styku publiczno – prywatnym. Proszę przypomnieć sobie amerykańską spółkę – Enron, która pomimo prywatyzacji nie była zarządzana dobrze, co (pomijając kryzys energetyczny w Kalifornii) powodowało także wysokie ceny prądu.
Niemalże każdy podręcznik do makro lub mikroekonomii podaje służbę zdrowia jako przykład branży, w której wolny rynek nie zda egzaminu i musi być ona przejmowana przez państwo.
Istotą są tutaj następujące przyczyny:
- Służba zdrowia jest branżą strategiczną
- Służba zdrowia finansowana jest z publicznych ubezpieczeń (zatem powstaje niebezpieczny styk – państwo – NFZ)
- placówki służby zdrowia nie mogą być zarządzane racjonalnie z punktu widzenia rynkowego (czyli decyzje podejmowane na podstawie przychodów i kosztów).
Ten ostatni punkt jest szczególnie ważny. Proszę zwrócić uwagę, że prywatny przedsiębiorca po zakupieniu przedsiębiorstwa jako pierwszy punkt powinien obrać wprowadzenie sensownego controllingu aby wskazać nierentowne usługi (które później są likwidowane).
Proszę zwrócić uwagę na istotny fakt – istnieją PUBLICZNE szpitale, które prosperują doskonale i są zarządzane w co najmniej zadowalający sposób. Jest to dowód na to, że problemem nie jest to KTO JEST WŁAŚCICIELEM szpitala!
Warto także dodać jeszcze jeden szczegół, który dziennikarze bardzo często pomijają. Prywatyzacja placówek służby zdrowia JEST możliwa zgodnie z istniejącym prawem. Nie mniej proces prywatyzacji jest powolny, natomiast celem ustaw jest najwyraźniej jego przyspieszenie.
Co powiedzą panowie eksperci jeśli spytam CZY GWAŁTOWNY WZROST PODAŻY (ilość placówek służby zdrowia wystawionych na sprzedaż) spowodowany wprowadzeniem ustaw zdrowotnych nie SPOWODUJE SPADKU CENY? Czy prawa ekonomii już w tej kwestii nie obowiązują?
Pozdrawiam
Ratuje nas tylko konkurencja między dostarczycielami usług medycznych w warunkach podlegających kontroli rynkowej i klarownych przepisów. Te ostatnie miałyby zapewnić porównywalność standardów usług świadczonych przez różne podmioty. Żeby nie było tak, jak ostatnio się trafiło nam się na łódzkim straganie. Kiedy moja żona powiedziała bałuckiej przekupce, że to mięso (jakaś pręga) to na pewno nie cielęcina, ta odrzekła: u mnie to jest za cielęcinę. Na szczęście obok były stragany, na których towar był nazwany po imieniu.
No więc chodzi o warunki, w których będzie można odejść od oszusta, który wmawia nam coś, lub nieudacznika, do kogoś, u kogo znajdziemy pożądaną usługę.
W paru nieodległych krajach sprawdzają się rozwiązania, polegające na tym, że istnieją obok siebie różne podmioty: szpitale państwowe, samorządowe, spółdzielcze, związków zawodowych, a nawet wyznaniowe. Te ostatnie otwarte dla każdego klienat. Jest w czym wybierać. Również między kasami chorych.
Nie łudźmy się: nostalgia za państwowym szpitalem to znakomita przykrywka dla partyjnych i prywatnych interesów, które będą się realizować pod szlachetnym szyldem uspołecznienia. Za kontynuacją tego co państwowe (i nierzadko źle zarządzane, marnotrawione) tęsknią ludzie najbardziej wystraszeni zmianami. Mają oni prawo do swojego strachu jako dzieci komuny.
Ale pozwólmy, aby bardziej odważni i ufni w rozum i zdolność do bronienia swoich potrzeb otrzymali szansę wyboru. W warunkach konkurencji nawet marne państowe placówki będą się musiały podciągać. Ważne, aby nie były potrzymywane przy życiu przez przez podatki tych, którym już stary system się przejadł, a którzy wolą korzystać z równoległego, niepaństowego systemu.
Dlatego: nie chodzi o decyzję (za innych), czy prywatyzacja i komercjalizacja, czy nie. Niech istnieją obok siebie konkurujące rozwiązania. Miłośnikom “państwowego” wara od zdrowia tych, którzy cenią sobie swobodę wyboru.
Spadkobiercom komunistycznego dobrobytu przypomnę tylko, że państwowe to nie znaczy darmowe! Na “państwowe” składamy się przez podatki zdzierane i wydawane anonimowo bez gwarancji racjonalnej gospodarki. Do tego mogą się tam rządzić osoby i kliki bez potrzeby liczenia się z groszem podatnika, jak również bez obawy o konieczność konkurowania.
Zatem: Na zdrowie różnorodności i konkurencji!
Prywatyzacja gabinetów stomatologicznych spowodowała 1 rzecz : *dobrzy stomatolodzy pracują w swoich prywatnych gabinetach
*średni pracują w prywatnych molochach medicover,lim,luxmed,falck
*kiepscy pracują w państwowej służbie zdrowia
dlaczego nie ma prywatniej sieci szpitali?? z bardzo prostego powodu, majac za konkurenta tzw. bezplatna sluzbe drowia bardzo trudno jest uzyskac zwrot z inwestycji.. pop orstu na naszym rynku jeszcze niewiele osob jest sklonnych zaplacic za wyzsza jakosc jezeli produkt o niskiej moze miec “za darmo”
ale jestem pod wrazeniem 2 liberalne artykuly jednego dnia w rzepie.. czyzby rzepa spowrotem nawracala sie na liberalizm??
Proponuje lepsze rozwiązanie od prywatyzacji:
Od zaraz podwyższyć składkę na NFZ do poziomu 15% wynagrodzenia.
Bo po prywatyzacji i tak osiągnie co najmniej ten poziom i to jest pewne jak amen w pacierzu.
Chyba dam na mszę! Brawo Panie Igorze: krótko,prosto i dosadnie!!
Mało słów dużo rozumu!!!!!!
Oczywiste jest, że nie powinniśmy bać się prywatyzacji. Tylko jakiej. Przykład? Znam; był to krótki epizod w moim życiu, gdy byłem członkiem rady nadzorczej firmy, która będąc spółką pracowniczą na początku lat 90? nie mogła poradzić sobie z obiektywnych względów na rynku usług, które wykonywała. Pracownicy wykupili akcje przedsiębiorstwa państwowego ? akcje były warte około 2 mln zł, spłacane z kredytu udzielonego pracownikom, wtedy jeszcze dobrze prosperującej firmy. Z dnia na dzień sytuacja się pogarszała, akcje zostały w części sprzedane firmie, która miała zapewnić zamówienia na usługi, a w rzeczywistości celowo doprowadziła firmę do upadku. Pracownicy nie chcąc stracić wszystkiego sprzedali swoje akcje odzyskali tylko ich wartość, stracili prace, natomiast duża firma uzyskała majątek w postaci 9-ciu oddziałów w województwie i siedzibę w postaci ziemi i budynków co najmniej 20. krotnie większej wartości niż wartość akcji. Niby wszystko zgodne z prawem, tylko ile było takich firm doprowadzonych do upadku w celu przejęcia za bezcen ich majątku.
Czy ktoś taki jak ja, od lat prywatny przedsiębiorca, mający również inne doświadczenia w tym zakresie (prywatyzacja), któremu jako ostatniemu można by zarzucić niechęć do prywatnej własności i prywatnej przedsiębiorczości ma uwierzyć w szlachetne intencje prywatyzujących szpitale?
Alez pan wzburzyl sfore wiernych psow rzepinych! Brawo, panie Janke! Wystarczy czasem napisac cos z sensem, choc nie pomysli Jaroslawa I Wielkiego – i od razu budza sie (i burza) wyznawcy PiS i okolic, chociaz za grosz nie znaja tematyki. Panie Janke – to sie nazywa praca u podstaw. Nasze ciemnawe spoleczenstwo nalezy edukowac, edukowac i edukowac. To dzieki takim tekstom bedzie pan mogl spojrzec smialo w lustro takze za 30 i wiecej lat. Dziekuje za madry felieton.
Panie Igorze!
Internet, to może być straszna sprawa.Za ten wpis dostał Pan lanie.I to duże.Tak.Nie chcemy prywatyzacji Służby Zdrowia.Chcemy ,żeby była lepiej zarządzana, co można zrobić i na państwowej.
Po co jest państwo ?
Ma zapewnić bezpieczeństwo obywateli.We wszystkich wymiarach Jeśli ci , którzy nim zarządzają – nie potrafią tego sami zrobić – to po co nam oni ?.Jak nie potrafią – to wypad !
YKW – rady światłego umysłu dla ciemniaków ? Nie wiem jak u ciebie, ale w moim mieście, czekając na usługę stomatologiczną w ramach NFZ można stracić wszystkie zęby. Lekarz prywatny, przyjmując mnie w ramach NFZ okazywał mi jawne lekceważenie, komentując swoje poświęcenie i moją namolność. To nie są słowa przewrażliwionej osoby, takie traktowanie pacjentów przyjmowanych w ramach NFZ to norma. A dotyczy to właśnie prywatnych przychodni, w któych przyjmowani są ci “gorsi” pacjenci czyli na skierowania w ramach NFZ. Jeśli stać cię na prywatną wizytę u lekarza to z niej korzystaj, ale ja myślę o tych, których nigdy stać na to nie będzie. Oczywiście, to dobrze, że istnieją prywatne przychodnie i szpitale, ale to pacjent powinien decydować o swojej składce zdrowotnej, a nie państwo, które nie chce brać odpowiedzialności za obywatela, ale płacić mu każe i to nie wiadomo za co. A odnoszę wrażenie, że to co wyrabia się z i wokół tych projektów ustaw zdrowotnych to zwykłe “kręcenie lodów”.
@YKW
RYSA to skrót z wybranych liter mojego imienia i nazwiska ? skrót rodzaju żeńskiego w przeciwieństwie do mojej płci ? no to jedno mamy z tzw ?głowy?
Z Pańskiego tekstu wynika, że popieram Prezydenta. Nic bardziej błędnego. Myśli Pan stereotypowo ? jeśli ktoś jest przeciwko prywatyzacji służby zdrowia to z pewnością jest zwolennikiem PiS i Prezydenta. Akurat w tym względzie uważam, że Prezydent nie ma racji ? mam na myśli referendum. Natomiast dokładnie rozumiem co chciał zrobić prof. Religa, niezależnie od tego, że był członkiem rządu J.Kaczyńskiego. Rzeczywistość nie jest tak prosta i nieskomplikowana jak Pan mógłby chcieć rozumieć dążenia Religi i jego usytuowanie w tym rządzie.
Jeśli chodzi o to co się komu należy jak psu zupa, to dokładnie wiem, na podstawie obowiązującej Ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym która dokładnie precyzuje co się Panu należy a co nie, w zakresie opieki stomatologicznej uchwalona w 2004 roku. I jest to jedyna regulacja w służbie zdrowia w tym aspekcie. Stąd wniosek, że z pewnością popierałem SLD, co nie jest prawdą.
Sądzi Pan, że PO również powie to samo w odniesieniu do reszty procedur medycznych? Chyba że w jakiś sposób wygospodaruje pieniądze pozwalające na bezpłatne leczenie wszystkim wszystkiego bez ograniczeń. Jeszcze nie ma takiego kraju- Polska ma szanse, zapewne w ramach cudu irlandzkiego.
Domagać się Pan może, a rzeczywistość jaka jest niezależnie od woli polityków wszyscy widzimy. Jak wiele zapewnia nam Konstytucja, wszyscy wiemy. Tylko co z tego wynika? MA PAN PRAWO DOMAGAĆ SIĘ opieki medycznej, bezpłatnych badań, leków, wizyt bez kolejek i np. zwrot kwot wydanych na leki. JA BYM TEŻ TAK CHCIAŁ!!!! Proszę mi tylko wskazać kraj w którym tak się dzieje i polityków, którzy tego nie obiecują, tylko realizuja.
W bogatych Stanach Zjednoczonych moi przyjaciele nie ubezpieczają się bo ich na to nie stać ? musza wykształcić dzieci. Albo jest Pan niepoprawnym idealistą albo nie wie Pan co Pan pisze.
Panie Igorze Janke. Kiepsko musi byc z Platforma skoro rzuca sie Pan jej na ratunek. Skąd u Pana znajomość tematu? Mam załozyć, że byłym ministrom nie nalezy dawac wiary, ale dziennikarzowi już tak? Prawdy w tym poscie tyle, co i w drugim, zatytułowanym ” Prezydent zaszkodził swojemu wizerunkowi ” Zarówno w jednym, jak i w drugim temacie powtórzył Pan tylko to, co chciano aby Pan przekazał dalej. Zabawa w głuchy telefon trwa w najlepsze.
Napisałam, że 1000 zł to dużo. Oczywiście chodzi mi o to, że dla przeciętnego (nie mylić ze średnią krajową) emeryta, który otrzymuje emerytuę w granicach 800zł , czy rencisty 600 zł -1000 zł staje się dużą kwotą. Chociaż raz, chciałabym przeczytać artykuł ,biorący pod uwagę opinie ludzi o takich dochodach.
Dla odmiany pan Żakowski z Gazowni, który zwykle pisze bez sensu
tym razem trzeźwo ocenia całą tą wielką reformę:
Po drugie, doświadczenie lat 90. wskazuje, że komercjalizacja nie sprzyja lepszemu funkcjonowaniu przedsiębiorstw. Katastrofa forsowanego kiedyś przez to samo środowisko, opartego na komercjalizacji programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, które zniszczyły wiele dobrych przedsiębiorstw, pokazuje, że także komercjalizacja szpitali może być przeciwskuteczna z punktu widzenia ich efektywności.
Jedynym pewnym skutkiem komercjalizacji, czyli przekształcenia szpitali w spółki, są duże koszty samego przekształcenia – wielomiliardowe wydatki na wycenę majątku oraz obsługę prawną i administracyjną. Z doświadczenia wiemy, że niezwłocznie po przekształceniu pojawią się też znacznie wyższe od płac obecnych dyrekcji koszty utrzymania zarządów i rad nadzorczych. Przedsiębiorstwa włączone kiedyś do NFI z trudem dźwigały zwiększone koszty zarządzania. Inne skomercjalizowane lub częściowo sprywatyzowane firmy państwowe i samorządowe – od warszawskiego MPT po KGHM, PZU, TVP czy PKP – stały się źródłem nieustannych skandali. Ich znakiem firmowym jest marnotrawstwo, rozrzutność, partyjny nepotyzm, nadużycia finansowe, korupcja, niekompetencja i gigantyczne płace partyjnych nominatów w roli menedżerów. Nie ma powodu sądzić, że skomercjalizowane szpitale nie będą podlegały tym samym prawidłowościom.
Ten cały kompromis to czysta propaganda i wytrych do zamydlenia oczu społeczeństwu. Fakty są takie : samorząd na mocy nowej ustawy wydzierżawi prywatnej spółce majątek za psie pieniądze a ta małym kosztem – już bez potrzeby zakupu majątku – przejmie szpital, na którym będzie robiła czysty zysk, eliminując kosztowne procedury medyczne na rzecz wysokodochodowych ( operacje plastyczne, proste zabiegi chirurgiczne). Na koniec za rok czy dwa okaże się, że stawki jakie prywatne spółki będą chciały zapłacić NFZ za praco i kosztochłonne procedury jest dwa razy większa niż NFZ oferuje, w związku z czym – przy braku alternatywy w postaci Państwowych zakładów – aby zrealizować funkcje zabezpieczenia opieki zdrowotnej obywateli, zagwarantowane w konstytucji, Państwo będzie musiało zwiększyć znacznie składki na ubezpieczenia zdrowotne . Per saldo może okazać się to co jest w USA , tj przy pokryciu opieką zdrowotną 70% obywateli, udział kosztów tej opieki w dochodzie narodowym wyniesie – nie jak teraz w Polsce 4,5-5% ale 9% czyli wzrośnie o 100%. W dużym stopniu ta różnica pójdzie na pokrycie zysków spólek zdrowotnych a poziom opieki może wzrośnie o 10-15%,
Panie redaktorze! Nie wstyd panu, po tym łomocie, który pan tu na forum dostał ? Wszyscy panu udowadniają, że nie ma pan kompletnie pojęcia o czym pisze. Chyba, że chodzi o pieniądze…, duże…?
Stomatologia jest prywatna, ale zęby Polaków są w coraz gorszym stanie. Komercjalizacja czy prywatyzacja to dla przeciętnego obywatela jedno i to samo. Służba zdrowia to nie sklep. Pan Janke widocznie korzysta tylko z prywatnej służby zdrowia, bo go na nią stać. Zresztą za tą prywatyzacją opowiadają się dziwnym zbiegeiem okoliczności, najczęściej ludzie dobrze sytuowani. Mówi nam się, że pacjent nie odczuje różnicy. To po co robić prywatyzację ??? Jak mam tego nie odczuwać to niech będzie tak jak do tej pory. Reformy w tej dziedzinie życia zawsze były negatywne dla pacjenta. Ponadto nic nie słyszę co mi będzie przysługiwało w ramach składki zdrowotnej, czyli tzw. koszyk usług gwarantowanych. Tak szczerze mówiąc to na ten temat przeciętnemu obywatelowi nic kompletnie nie wiadomo. Zwykły rozsądek podpowiada, że jak jest tak dużo znaków zapytania, to traktować należy te “przekształcenia” z wielką nieufnością. Odnoszę wrażenie, że nie chodzi wcale o dobro pacjentów. Pacjenci będą oceniani jak towar, wart leczenia czy nie. A co z ludżmi starymi? Już teraz “nie opłaca się” ich leczyć. Jak będzie się opłacało prywatnej służbie zdrowia, skoro NFZ stoi na stanowisku oszczędności? Jak w związku z tym będzie wyceniał leczenie ludzi starych? Pytań jest cała masa, a odpowiedzi brak. Przeciętny obywatel to biedny człowiek, 1000 zł emerytury to dużo. Koszty życia stale rosną, leczenie stomatologiczne, ze względu na duże koszty jest niedostępne dla ludzi w średnim wieku, a co dopiero dla starszych. Chyba, że pan Janke myśli, że starsi ludzie własnych zębów już nie mają. Lepiej nie podawać prywatnej stomatologii jako przykładu dobrodziejstwa dla pacjentów.
Jak w prywatnym szpitalu nie będzie sie płacic, to na bezpłatne limity z NFZ załapia się tylko znajomi albo rodzina.
Dla reszty “szaraczków”, już limitów nie starczy , trzeba będzie słono płacic- a jak chory pacjent sprawdzi czy to prawda?
Będzie taka sama korupcja jak dziś, tylko nie będzie się do kogo odwołac, bo do prywatnego państwo się nie miesza.
Piszac takie herezje o porzadnej i uczciwej prywatyzacji w Polsce robi pan z siebie blazna Redaktorze. Byc moze ze za takie gadanie dobrze panu placa i stac pana na prywatne kliniki. Emerytury wiekszosci, na ktore przechowywal rzad komunistow jak i pozniejsze nasze pieniadze sa glodowe,czy ktos przy zdrowych zmyslach wyobraza sobie ze komercyjny lub prywatny szpital bedzie do naszej choroby dokladal. Da skierowanie do piachu.
Panie Janke to jest tekst dzieciaka, który urodził się wczoraj.
Od 1989 roku minęło już parę lat i można podsumować wielkie przedsięwzięcia mające rozwijać nasz kraj. I tak zamiast reform KRUS, wczesnych emerytur i rent mamy za sobą oddanie za bezcen kur znoszących złote jajka tj. banków, oddanie za darmo w ramach Programu Powszechnej Prywatyzacji setek firm państwowych i oddanie w ręce prywatne naszych składek emerytalnych do OFE i w tym wszystkim oprócz komuchów maczali ręce liberałowie od Tuska (Lewandowski, Bielecki).
Może w końcu rządy polskie nauczą się szanować polski majątek narodowy i zamiast prywatyzować będą zatrudniać uczciwych , przyzwoitych managerów, którzy będą rozliczani za działalność, a nie po linii partyjnej.
Szpitale mogą być państwowe, ale obowiązkiem rządu jest ich kontrola i wyznaczenie odpowiednich ludzi do kierowania tymi firmami.
“Bo prywatyzacja, to najbardziej rozsądne rozwiązanie” – sędzi autor felietonu, pan Janke. A ja dodam: Zależy jak dla kogo. Niektórzy ludzie mogą się w takiej sprywatyzowanej sytuacji nie odnaleźć. I nikt tego nie zauważy. Obowiązuje tu zasada: Czegoś biedny? -Boś głupi! A czegoś głupi – boś biedny.
Konsekwentna prywatyzacja prowadzi do wypaczeń. Powstaje zjawisko, które ja nazywam rasizmem finansowym: Ciężko pracujący robotnicy/pracownicy zarabiają coraz mniej. A jeśli stracą pracę – to ich wina, albo okoliczność obiektywna! Tak też bezrobotni to faktycznie odczuwają. I ciężko cierpią. Ażeby otrzymać zapomogę socjalną, taki bezrobotny musi wykazać, że nie posiada majątku możliwego jeszcze do zbycia, ani oszczędności. A więc musi najpierw zejść na dziady, dopiero potem będzie przysługiwać mu zapomoga socjalna.
Skutki tego systemu dla osób w wieku zaawansowanym są drastyczne. Trzeba zbiednieć doszczętnie, żeby otrzymać marne parę groszy na przeżycie. Osoby pozbawione pracy czują się wyrzutkami społeczeństwa. Nikt ludzi pod pięćdziesiątkę nie zatrudni, chyba że za jeden Euro za godzinę (u naszych sąsiadów). Państwo wzrusza ramionami, bo przecież nie może ingerować w gospodarkę prywatną. A właściciele nakładają na menadżerów stawkę dochodu, która musi być osiągnięta. Menadżer zaś ma wolną rękę w kształtowaniu zarobków. A więc pracownicy starsi muszą iść na bruk, młodzi kosztują o wiele mniej. Za to menadżerowie podnoszą sobie zarobki do poziomu nieprzyzwoitości. Taki trzyletni zarobek zabezpiecza utrzymanie do końca życia. Więc śrubują, również kosztem biednych. A jeśli się sprawują niezgodnie z oczekiwaniami, właściciel zwalnia menadżera, daje mu milionową odprawę i zapewnia utrzymanie do czasu przejścia na emeryturę. Przychodzi nowy, i też się chce wzbogacić. Czyim kosztem? Redukuje ilość stanowisk, racjonalizuje obciążenie poszczególnych pracowników itp. W taki to sposób menadżerowie doprowadzili do aktualnego krachu kapitalizmu: na życzenie właścicieli oraz kierując się niepohamowaną chciwością.
Nie chcę używać nazw państw. Może mi pan wierzyć, albo nie wierzyć, ale pokażę tu także inne “zalety” prywatyzacji. W pewnym państwie europejskim ekipy ratunkowe najpierw dowiadują się kogo mają ratować i czy ma ubezpieczenie. Bo ratowany musi za ratunek prywatnemu ratownikowi zapłacić. Nie masz chłopie ubazpieczenia – marne szanse na ratunek.
W innym państwie, bardzo bogatym (uwaga: nie są to przypadki zmyślone!), pobudowano bardzo wiele szpitali. Naturalnie że prywatnych. Ale przedsiębiorstwo prywatne musi zarabiać. A szpitali jest tak dużo, że mają za mało pacjentów. Więc podnoszą opłaty za leczenie. Fundusz Ochrony Zdrowia protestuje, ale musi płacić. O ile ma jeszcze coś w kasie. Niech pan, Panie Redaktorze, poczyta Dürrenmatta. Jak kogoś skierują do szpitala z podejrzeniem o chorobę psychiczną, a wiadomo jest, że jest zasobny, będą go leczyć w nieskończoność, choćby żądał, żeby go wypuszczono … Skąd? Ze szpitala! Prywatnego.
I trzeci przykład, inne państwo. Ubezpieczeni muszą otrzymać zgodę Funduszu na ten czy inny zabieg albo lekarstwo. Odmowa uzasadniana jest opinią, że istnieją tańsze sposoby leczenia oraz leki zastępcze, również tańsze. Albo, dowiadujemy się, że niektórych pacjentów tak “leczono”, że są potem zdani na dalsze leczenie bezterminowe. Albo, jeśli pacjent jest chronicznie chory, a jego pielęgnacja jest szczególnie droga, to ktoś z personelu lituje się nad nim i dopomaga mu zakończyć cierpienia. Znane są przypadki odsyłania pacjenta z jednej kliniki na badania kontrolne do “zakolegowanej” kliniki, ażeby ustalić dokładną diagnozę i wykluczyć to czy tamto. Ta inna klinika prawatna odsyła pacjenta do jeszcze innej, również “zakolegowanej”. Kliniki muszą zarabiać! I taki pacjent może krążyć wiele czasu od kliniki do kliniki. A fundusz płaci i zgrzyta zębami. Bo udowodnienie winy jest prawieże niemożliwe. Znane są przypadki wieloletniego leczenia, w tym również bezpodstawnych operacji chirurgicznych, co okalecza człowieka, w przypadku osób faktycznie nie wymagających żadnego leczenia. Ale klinika prywatna musi zarabiać, więc leczą! A Fundusze się sypią. Więc składki na ubezpieczenie nieustannie rosną.
I jeszcze jedno opowiadanie, tym razem oparte na domysłach. Wciąż pojawiają się doniesienia w mediach, że około 10 – 30 % lekarstw jest absolutnie nieskutecznych albo i szkodliwych. Bo koncerny muszą zarabiać. Wszak są prywatne. Przebąkuje się o braku zainteresowania koncernów skutecznymi szczepionkami. Podobno nawet wykupują wynalazki, żeby je zamknąć w swoich sejfach. Bo tego wymaga rachunek dochodowy prywatnego właściciela. Dlatego nie czyni się postępów w zwalczaniu malarii, bo chodzi o biedaków z Trzeciego świata, których nie stać by było, za drogi lek zapłacić i dać zarobić. Albo AIDS. Leki przedłużające życie, to złota żyła dla prywatnej medycyny. Sprawa dotyczy w dużym stopniu społeczeństw zamożnych. Można z nich zedrzeć. W koncernach chyba musieliby być idiotami, gdyby chcieli wynaleźć lek skuteczny na AIDS. Bo to nie leży w interesie prywatnej medycyny. Straciliby złotą żyłę stałego zarobku.
A państwo? Nie bądźmy naiwni. Państwo, to też ludzie. Biorą tam, gdzie dużo dają. Biedacy mają na świecie coraz mniej szans, także na zachowanie godności. Czy hasło Globalizacja mówi coś Panu? Miało być wyrównywanie poziomów na świecie. A co jest? Jest krach, którego skutki najdotkliwie dotkną biedaków w Trzecim świecie. I jest coraz więcej ludzi umierających z głodu. Umierają prywatnie…
Do Yossarian 80. Banki, firmy ubezpieczeniowe i tp -też prowadzili menagerowie i firmy specjalistyczne i doprowadzili do kryzysu światowego. Nadmierna pazernosc i miliony wyprowadzane z firm na niby należne uposażenia menagerów to są przyczyny kryzysu. Niestety zapomiano już nie tylko o biedakach ,ale i o klasie średniej i to się zemściło. To samo będzie ze służbą zdrowia. Nie tylko cwaniacy mają prawo żyć . Rownież pozostali winni żyć godnie. Pazerni chcą wprowadzić niewolnictwo ,,21-go wieku.
@ RYSA
“Oczywiście, jak psu zupa. Tylko że leczenie zębów od kła do kła czyli tylko przednie, od zęba trzeciego z lewej do trzeciego z prawej a jak zaboli ząb czwarty, jak Pan nie dopłaci to kończy się to “okładem” z kleszczy. Ale to też jest leczenie.”
I dlaczego się na to Pan/Pani godzi ? Przecież przy kwotach przymusowo odprowadzanych na NFZ nie powinno być jakichkolwiek dopłat. A są. Bo miliony z nas popierają polityków, którzy – jak Prezydent – konserwują patologię dla poparcia ludzi uprzednio odpowiednio nastraszonych.
“Gdyby Pan trzeźwo myślał to po otwarciu strony internetowej szpitala, który Pan reklamuje,( chyba że robi Pan to świadomie i celowo), zauważyłby Pan, że szpital ma kontrakt lekarza rodzinnego, ale nie zajrzał Pan do cennika usług medycznych. Badanie np. USG położnicze kosztuje w nim 60 zł. Znam tańsze placówki; ostatnio mówi się, że kobieta, żeby otrzymać becikowe powinna badać się w czasie ciąży przynajmniej raz w miesiącu. Jest to co najmniej kilka razy wykonane USG. Czy myśl marksistowska u Pana równie dobrze się ma?”
gdyby Pani/Pan myślał trzeźwo, to dowiedziałaby się Pani/ dowiedziałby się Pan, iż istnieją w Polsce UBEZPIECZENIA ZDROWOTNE (tj. umowy, na podstawie których ubezpieczony MA PRAWO domagać się opieki), gdzie za składkę w wysokości równej wysokości składki na NFZ od średniej płacy (i po upływie rocznej karencji) ma się te wszystkie badania wymienione przez Panią/Pana w ramach opłaconej składki, bez dodatkowych opłat. Do tego wizyty bez kolejek i np. zwrot kwot wydanych na lekarstwa. I to wszystko za kwotę równą kwocie, jaką co miesiąc zdziera z nas NFZ. I pytanie do Pani/Pana – skoro prywatni krwiopijcy mogą zapewnić taki standard to czemu nie NFZ ? Odpowiedź: bo NFZ – dzięki takim ludziom jak Pani/Pan popierających polityków grających na ludzkich lękach – nie musi się starać. A szpitala reklamować nie muszę. W społeczeństwie głęboko wierzącym w prawo do darmowej służby zdrowia nie ma on problemów z brakiem klientów. Wie Pani/Pan dlaczego ?
To jest tekst sponsorowany? Same frazesy o wyższości prywatnego nad państwowym. Vattenfal jest firma państwową i wykupł u nas producentów energii co się nazywało prywatyzacją. Dlaczego państwowy z zagranicy jest lepszy niz własny państwowy? Ja chodzę do sprywatyzowanego ZOZ’u i muszę sie zapisywać z wyprzedzeniem 2 tyg. do internisty. Czy się cos zmieniło po zamianie na prywatne? Jak był problem z dostaniem się do lekarza tak jest dalej. Oczywiście nie ma problemu jak się zapłaci.
Re: Yossarian80. Chyba to Tobie mozna zarzucic doktrynerstwo. Piszesz: “Szpital prowadzony przez wybitnego lekarza, który pojęcia nie ma o zarządzaniu i rachunku kosztów, czy wyspecjalizowaną firmę” – a kto Ci powiedzial, ze szpital musi byc prywatny, zeby prowadzil go wyspecjalizowany menager?
Pytania, czy pan Igor Janke jest ignorantem, czy najemnym pismakiem nie trzeba nawet stawiać, ono nasuwa sie samo. Tekst żenujący jak dla ,,Rzepy”.
Czytająć wypowiedzi pseudoprawicowych czytelników Rzepy, dochodzi się do wniosku, że komunizm jest w Polsce nadal mocno zakorzeniony i wyryty w głowach.
Proszę odpowiedzieć sobie na poniższe pytanie.
Kto lepiej wykorzysta pieniądze z NFZ? Szpital prowadzony przez wybitnego lekarza, który pojęcia nie ma o zarządzaniu i rachunku kosztów, czy wyspecjalizowaną firmę?
Zanim padną doktrynerskie, jedynie słuszne odpowiedzi podam kilka faktów. W Polsce działa obecnie około 60 szpitali, w których połowę udziałów mają prywatne, wyspecjalizowane firmy, odpowiedzialne za zarządzanie szpitalami. Za te 50% zapłaciły samorządom, które wzieły na siebie długi. Z początlu wszyscy byli przeciwni takiemu rozwiązaniu. A potem okazało się, że za te same pieniądze z NFZ można zapewnić lepszą jakość usług, więcej zapłacić lekarzom i jeszcze wygenerować zysk, z którego 50% trafia do samorządów, spłacających za to odziedziczone długi. Cud? Nie. Firma kupująca preparaty i sprzęt dla kilku(nastu) szpitali dostaje znacznie większe opusty (zwanych błędnie upustami) niż pojedyńczy szpital, eliminując przy tym patologiczne układy ordynator-hurtownik farmaceutyków-samorząd lokalny. Do tego dochodzi także wiedza menadżerska, korzyści skali (jedna księgowa i administartor na kilka jednostek) i doświadczenie w zakresie finansów i zarządzania.
Taka jest polska praktyka i fakty o sprywatyzowanych szpitalach. W tym czasie w pozostałych ZOZ-ach ewakuuje się chorych z powodu strajku lekarzy, a co parę lat trzeba je oddłużać (to znaczy spłacić długi z naszych pieniędzy).
A na koniec retorycznie. Czy mając do wyboru poddać się zabiegowi, w ramach ubezpieczenia w NFZ, w szpitalu na Bielanach lub np. w LIMie czy Centrum Damiana, poszlibyście do tego pierwszego? Dodam, że część świadczeń NFZ można wykonać (bez dopłaty) w obu podanych przeze mnie placówkach umawiając się na określony termin i nie stercząc w kolejkach.
Dziwniej i dziwniej…
Nowe doniesienia pokazuja jakis osobliwy projekt-koszmarek, ktorego sluzba zdrowia nigdzie na swiecie nie widziala…
Parafrazujac stary dowcip: jesli ekonomisci Tuska maja przygotowanie naukowe, to niech wczesniej przetestuja na myszkach!
a czy szpitale muszą być prywatne by były dobrze zaczadzane?przecież to że znajdą sie w prywatnych rekach nic nie zmieni,tylko ktoś sie na tym wzbogaci bo dostanie za bezcen majątek,
Jot Pisze: 20 pazdziernika 2008 o 11:19
Endrju Pisze:
?Panie redaktorze, czy zrobil juz Pan podsumowanie prywatyzacji dokonywanych przez liberalów Tuska z lat 90??? zgodnie z raportem NIK-u ponad 80% bylo przeprowadzonych z naruszeniem prawa.?
94% bylo przeprowadzonych z naruszeniem prawa.
Struktury do prywatazycji polozyl rzad KL-D, parti aferalnej slynacej z afer korupcyjnych. KL-D polozyl rowniez struktury tworzace caly mafijno-postkomunistyczny, a wiec III RP. To wlasnie one dziasiaj drangilizuja Polske do dzisiaj. Szefem KL-D, ktory stal na strazy nowego “pozadku”, byl … herr Tusk.
A tutaj nastepny skok na miara “prywatyzacji” dopiero przed nami.
Wlasciwie “prywatyzacje”, tzn. sie wyprzedaz firm wlacznie z sektorem bankowym za 10% wartosci, tzn. sie po paserskich cenach, przewyzszajacy i to nawet bardzo w planowanej kradziezy:
**** Tytul: OFEnsywa lepkich rak
http://www.wprost.pl/ar/141167/OFEnsywa-lepkich-rak/?I=1347
Rzad chce dokonac najwiekszej grabiezy w najnowszej historii Polski. Ta sprawa zasluguje na miano najwiekszej grabiezy mienia Polaków po 1989 r. Ma sie ona dokonac w ramach legislacyjnej ?ofensywy pazdziernikowej” rzadu Donalda Tuska.
Wedlug projektu ustawy rozstrzygajacej o przyszlosci systemu emerytalnego, który trafil do Sejmu, Polacy, którzy od poczatku zycia zawodowego wplacali skladki do otwartych funduszy emerytalnych (OFE), ostatecznie utraca kontrole nad tymi pieniedzmi.
Decyzje przesadzajace o zabraniu obywatelom i przymusowym oddaniu instytucjom finansowym prawie 140 mld zl (docelowo ponad pól biliona zlotych) powinny byc przedmiotem szerokiej debaty publicznej, a nawet referendum. Tymczasem proces legislacyjny jest prowadzony w waskim gronie ekspertów sejmowych, na których ostro naciskaja lobbysci z OFE.
Certus 100,- wizyta bardzo tanio dla każdego, nie polecam
Dlaczego pan Bukiel i jemu podobni współpracuja z PO. Po prostu zacieraja ręce i liczą zyski jakie osiągna gdy stana się właścicielami szpitali. Kto im wtedy podskoczy. Teraz lekarze boja się NFOZ. Boją się skarg pacjentów.
Po prywatyzacji i zawłaszczeniu szpitali pacjent co najwyżej będzie mógł panu lekarzowi wręczyć porzadną łapówkę.
Pan redaktor juz chyba dzieli sie zyskami z panem Bukielem??????
Jeśli ktoś jeszcze wierzy w magiczną moc konkurencji, prywatyzacji itp- to zapraszam do przyjrzenia się działającym już 10 lat OFE.
Analogii ze służbą zdrowia jest sporo. Miały być “pacaneum” na drogi, marnotrawiący pieniądze i niewydolny ZUS.
Tymczasem mamy horrendalne prowizje od własnych pieniędzy, niewysokie stopy zwrotu oraz -przy pomocy polityków- próby kompletnego ogolenia nas z tych pieniędzy ( po śmierci emeryta jego pieniądze połyka Zakłąd Wypłaty Emerytur czy jakoś tak)
Próba ta prawdopodobnie się powiedzie i będzie to największy przekręt po 89 roku.
Problem jest zdecydowanie szerszy.
Pan Igor Janke jest chyba tylko dziennikarzem, a więc osobą zajmującą się komunikacją społeczną jako pośrednik w tej komunikacji. I tę komunikację powinien usprawniać.
Tutaj natomiast występuje jako ekspert od uzdrowienia służby zdrowia i próbuje przekonać wszystkich do nie swoich racji. Proszę zatem Rzeczpospolitą by publikowała wypowiedzi różnych prawdziwych ekspertów i rzeczywiste sprawdzone analizy, a nie obiegowe opinie nawet czasami niektóre słuszne, gdyż tylko wtedy i osoba i gazeta mogą być wiarygodnymi i wartymi czytania. Z poważaniem MaJa.
PS
Pan I. Janke chyba przeszedł już na stronę Michnika. Widocznie dużo mu płacą za audycję w tej swojej tubie propagandowej pod nazwą TokFM.
@trochę zorientowany…
świetne!
, dokładnie tak jest i tak samo jest z prywatnymi szpitalami w Niemczech! Ten efekt ma nawet nazwę naukową: “spijanie śmietanki”/”cream sceaming”.
A dodatkowo w żadnym kraju zachodu nie ma w 100% prywatnych szpitali bo taki stan rzeczy jest spotykany tylko w afryce!
A tego się dowiedziałem od Dr. Radziwiła w wywiadzie radiowym a nie od dziennikarzy bo im się nie chce zaglądnąć do statystyk! Zgadzam się że dziennikarze nie mają ochoty zapoznać się dokładnie z tematem.
Po prywatyzacji składka na NFZ pójdzie 100% do góry!
15%, 20% od zarobku minimum bo prywatne szpitale zażądają większych opłat!
Tak samo jak na zachodzie po prywatyzacji Elektrowni ceny prądu podskoczyły o 100% i to pomimo wprowadzenia “konkurencji”.
HENRY-ja też w proteście przed takim “komercyjnym ,tendencyjnym i nierzetelnym artykułem ,nie kupiłam dziś Rzepy .Dośc już narzucania cwaniakom i ludziom z wszelkiej maści korporacji swojej woli .Amy zwykli ludzie zawsze mamy w plecy
Szanowny Panie Igorze !!!
Nie mam nic przeciwko prywatyzacji jednak dręczy mnie kilka pytań co zmieni prywatyzacja.
1. Dostępność do usługi medycznej ? Zabieg na przepuklinę chcę wykonać w którymś ze szpitali. Dwa są prywatne całkiem prywatne i od początku lecz część swoich świadczeń wykonują na NFZ. W jednym na zabieg miałbym czekać 6 miesiący w drugim 5. Jeśli zapłaciłbym 2500 zł zabieg robią od ręki. W szpitalu tzw państwowym (on już też jest samorządowy) czekałbym też 6 miesiący. Pewnie kiedy będzie prywatny za 2500 zł zabieg też zrobią od ręki. Czy w takim razie zwiększy się dostępność do usług medycznych tak ale za 2500zł natomiast z NFZ tak samo będę czekał.
2. Wiele świetnie wyposażonych szpitali może zostać za darmo lub półdarmo oddanych (długi energia lekarstwa itp). A sprzęt, który kosztował krocie zostanie oddany też za darmo (jak się ma automat do kręcenia lodów – sprzęt medyczny- to można te lody kręcić). Proszę zauważyć, że lekarze nie protestują przeciw prywatyzacji bo dzięki niej całkiem nieźle uwłaszczą się.
Proszę bardzo jeśli ktoś chce budować szpital to od początku od ścian po zakup sprzętu wara od tego co już jest. Jeśli chodzi o ten sprzęt, który jest to proszę bardzo można go użyczyć na zasadzie dzierżawy.
3. Przy okazji reformy nic się nie mówi o zwiększeniu nakładów na służbę zdrowia. Czas stetoskopu i lewatywy skończył się. Teraz trzeba rzucić kasą, żeby mieć nowoczesną służbę zdrowia.
4. Dlaczego bezwstydnie przemilcza się sprawę ubezpieczeń i konkurencji wśród płatników za usługi (dlaczego tylko NFZ). Jedynie konkurencja zdrowa konkurencja na rynku uzdrowi służbę zdrowia. W końcu też trzeba powiedzieć, że płacący więcej czy to na ubezpieczenia, czy bezpośrednio bedą mieli wyższy poziom świadczenia usług medycznych. (jeśli ktoś ma 100 tyz zł to nie kupuje Dacii ale Volvo lub Merca – przecież to jasne jak słońce)
Miałem okazje zapoznać się z bliska ze służbą zdrowia w różnych krajach Europy i co podstawowa służba to bida z nędzą, ale kiedy płacisz ubezpieczenie to już co innego.
Opowiadasz pan głodne kawałki. Świat medycyny w Polsce to obraz nędzy i rozpaczy- niezależnie, czy jest to jeden kapitalista państwowy, czy wielu prywatnych. Biały czy zielony kitel działa na mnie jak czerwona płachta na byka. Nienawidzę ich, choć czasami muszę korzystać z ich “usług”. Biorą mi kasę z ręki, czy z ubezpieczenia- zawsze wielka łaska. Stosunek jak pan i niewolnik. Naród już nie taki głupi, nie wierzy słowom…
To już mamy hasło obecnej reformy zdrowia: Pavulon dla każdego!!!
Mam następujące obawy,
Czy będę się mógł leczyć na terenie całej Polski z pominięciem samorządów i samemu decydować o wyborze najlepszego szpitala? i kiedy będą mogli mi odmówić.
Jak będą leczeni przewlekle chorzy (nowotwory, udarowcy i starzy)? Ponieważ to oni generują największe koszty leczenia, czy te oddziały znikną? czy też od razu “PAWULON”.
Proszę o wyczerpującą odpowiedź.
Leczyć nas będą ponoć ze środków NFZ-u , ale za pobyt i wyżywienie w szpitalu , płacić mamy sami. Z czego ci co mają 600-1000zł. ?.
Szanowny Panie I. Janke,
czy korzysta Pan z usług stomatologicznych w ramach ubezpieczenia społecznego czy leczy się w prywatnej klinice stomatologicznej?
Jeśli w prywatnej klinice stom. to dlaczego nie w ramach ubezpieczenia społecznego?
Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam.
który z czynników kształtujacych koszty jest niezalezny od ludzkiej chciwości? chyba żaden. jezeli jakakolwiek decyzja będzie wydawana przez urzędnik, szczególnie budzetowego, to będzie ona korupcyjną – urzędnik zostanie przez Kogoś przekonany lub nakłoniony. nir może być taniej operacji, bo na czym zarobi lekarz. itd. prywatyzacja musi dotyczyć i szpitali i mojego konta uzbieranych składek z których pokryję swoje koszty. chory na chorobe egzotyczną płąci z własnej kasy alb sprzedaje sie uczelni. należy zapewnić pełny dostęp i dla wszystkich nosicieli chorób standardowych. ułomności niech pozostaną bolączką rodzin a nie kosztami społecznymi. w tym niedorozwoje. prosty rachunek. nie cyniczny. chleb dla wszystkich a nie ciasteczka dla wybranych przez samych siebie.
Chodzi o to ze cwaniaki z PO przejma za darmo albo za symboliczną złotówkę cała infrastrukturę służby zdrowia !
Mozna przecież i dzisiaj podejmowac dzialalność gospodarczą polegajaca na budowaniu szpitali.
Niech te cwaniaki ZA WŁASNE PIENIĄDZE kupią grunt, postawią szpital, kupią sprzęt medyczny i zatrudnią lekarzy i personel. TO NIE JEST PRZECIEZ DZISIAJ ZABRONIONE !
Sawicka powiedziała” biznes będzie robiony” i co mamy ?- za bezcen złodzieje przejma Służbę Zdrowia !
Dostępnośc do usług medycznych nie jest tutaj pierwszoplanowym problemem. Problemem jest, ze red. Janke nadal twierdzi i popiera , że “pierwszy milion trzeba ukraść” !
Endrju Pisze:
“Panie redaktorze, czy zrobił już Pan podsumowanie prywatyzacji dokonywanych przez liberałów Tuska z lat 90??? zgodnie z raportem NIK-u ponad 80% było przeprowadzonych z naruszeniem prawa.”
Ja tez przylaczam sie do prosby. Koniec ze skleroza. Przypomnijmy jakie ekipa Tuska & liberalow miala sukcesy!
Ciekawe byloby poczytaj owczesne wystapienia politykow i dziennikarzy (wielu aktywnych do dzis) i rezultaty.
@lc88 10:00
?? Wtedy ludzie będą zawczasu kupować w prywatnych firmach ubezpieczenia zdrowotne. I zamiast odprowadzać kasę do skarbu państwa, żeby przejadła ją biurokracja??
Ależ bardzo chętnie to zrobię. Byle tylko biurokracja zrezygnowała z moich składek, które obecnie płacę.
Niech sobie kapitał zainwestuje, zbuduje, zorganizuje, zaryzykuje pieniądze i nich sobie leczy za kasę ! Czemu nie ?
Tylko łapy z daleka od majątku wypracowanego przez pokolenia.
Jak zwykle od 1990r. gansterzy finansowi usiłują przejąć za grosze dorobek wspólny.
Dość bandytyzmu gospodarczego !
Panie Janke – wartość szpitali to nie tylko budynki i ziemia na których stoi…to więcej… o wiele więcej… za co finansowi mafiozi nigdy w Polsce nie płacą.
I zwrot moich składek poproszę z odsetkami….takimi jak przy kredycie.
Zadał Pan pytanie :
?Przeciwnikom prywatyzacji warto zadać proste pytanie: jeśli w dwóch ośrodkach zdrowia czy dwóch szpitalach moglibyście otrzymać tę samą usługę zdrowotną za pieniądze z NFZ, to do jakiej placówki pójdziecie ze swoim problemem: państwowej czy prywatnej??
Zadanie takiego pytania właśnie świadczy o Pańskiej indolencji w tym temacie. Gdyby bowiem zechciał Pan kompetentnie wypowiadać się o ochronie zdrowia, to albo osobiście, albo poprzez jednego ze swoich kolegów dziennikarzy śledczych, zainteresowałby się Pan rzeczywistym funkcjonowaniem szpitali i przychodni prywatnych. Jest to dla mnie niepojęte, że Wy dziennikarze potraficie włożyć kamerę pod spódnicę Renacie Beger, że zakładacie podsłuchy i podglądy, a w tak ważnej kwestii nikt się niczym nie interesuje.
JA JESTEM PRACOWNIKIEM SPRYWATYZOWANEGO SZPITALA I OŚWIADCZAM, ŻE TE WSZYSTKIE NIEPRAWIDŁOWOŚCI OPISANE WYŻEJ – TO PRAWDA!!!
Czyli odpowiedź na Pańskie pytanie powinna brzmieć
1. jeżeli moja choroba będzie słabo wyceniona przez NFZ, do szpitala prywatnego się nie dostanę! Po prostu! Nikt mnie tam nie zapyta o złotą kartę, oni mnie nie będą leczyć! Tak się dzieje w prywatnym szpitalu w Ząbkowicach Sląskich.
2. Skoro – za Pańską m.in. namową – wszystkie szpitale mają być prywatne, to jaki mam wybór? Za komuny miałem wybór pomiędzy PZPR a PZPR + dodatki. Teraz red. Janke mi funduje wybór pomiędzy szpitalem prywatnym a szpitalem prywatnym z publicznym połamanym łóżkiem.
Wniosek może być tylko jeden: jeżeli jestem za wolną konkurencją to Pańskie pytanie muszę potraktować jak skończony idiotyzm. Gdyby jeszcze nie chodziło o zdrowie, tylko o np. gwoździe – to proszę bardzo. Ale obecnie przychodnie i szpitale prywatne mają się dobrze tylko dlatego, że wybierają rodzynki z tego ciasta spychając pacjentów nieopłacalnych na publiczną ochronę zdrowia. Jak wszystkie będą prywatne, gdzie się ci chorzy podzieją?
POD PŁOT PANIE JANKE, POD PŁOT!
Można to swobodnie sprawdzić, tylko po co. Lepiej największemu ekonomiście Balcerowiczowi postawić świeczkę i pleść kacapoły o wyciekaniu pieniędzy.
W Dzierżoniowie /woj dolnośląskie/ nie dawno został sprywatyzowany szpital. Największe oszczędności Prezes spólki chciał poczynić obniżając wynagrodzenie pracownikom, teraz zdejmuje lekarzy z karetek pogotowia, ogranicza miejsca przyjmowania chorych i udzielania im pomocy. Kilka tygodni temu zastanawiał się, po co są pielęgniarki na dyżurach nocnych / np. na chirurgii/ – przecież chorzy w nocy śpią!!!
A radny powiatowy z PO, którego partia sprywatyzowała szpital oznajmił, że nic nie szkodzi jeśli prywatny szpital sobie nie poradzi. Sprzeda się go i za te pieniądze wybuduje drogi. Genialne prawda?Kiedyś podobno było takie hasło: “armaty zamiast masła” Obecnie mamy podobnie: “drogi zamiast szpitali”
OBY TAK DALEJ PANIE REFORMATORZE JANKE, OBY TAK DALEJ!!!
Można sprywatyzować, tylko proszę najpierw oddać mi wpłacone przez lata składki, których nie miałem okazji wykorzystać. Niech będzie 20 lat po 84000,- rocznie – 168000,- : +składany procent (obecnie 8%).
Mistrzu Janke,
Proponuję złożyć wizytę u dentysty w Szkocji – niejeden pracuje dziś na zużytym sprzęcie, który nawet w roku 1989 polskiego pacjenta przychodni kolejowej przyprawiłby o dreszcze przerażenia.
I jeszcze jedno: wszyscy w Europie dobrze wiedzą o kłopotach finansowych niemieckich kas chorych. I wszyscy mają już trochę powyżej uszu niemieckiej “turystyki” medycznej. Trudno się dziwić, że niemieckie kasy szukają jakiegoś wyjścia z tej trudnej sytuacji. Najprostszy wariant – sprawdzony przez niemiecki przemysł na firmach ze wschodnich landów – to przejmowanie praw do korzystania z usług polskich szpitali (a zatem i ich własności): z nisko opłacaną kadrą o bardzo wysokich kwalifikacjach i stosunkowo dobrze wyposażonych na tle wielu zachodnioeuropejskich placówek (sic!). Mechanizm? – prawie jak przy Stoczni Szczecińskiej: uznanie przez Komisję Europejską każdych pieniędzy z budżetu państwa przekazywanych placówkom służby zdrowia za niedozwoloną pomoc publiczną – w końcu wiele tych placówek to spółki prawa handlowego, nieprawdaż? Niewiele szpitali jest w stanie taką “pomoc publiczną” zwrócić – rozwiązanie? Na przykład przejęcie przez niemiecką kasę chorych lub jakiś fasadowy podmiot pod szyldem “Lody kręcone. Beata S.”
Z ukłonami Mistrzu Janke,
Panie Igorze !
Z całym szacunkiem – mocno Pan spłycił zagadnienie.
Podsumujmy:
1.Czy prywatyzacja jest panaceum na wszystkie choroby ? Jesli tak , to czemu tyle zarówno zamożnych , jak i biednych krajów jej nie stosuje ?
2.Czy “prywatny szpital” to taki swietny interes ? Czemu zatem nie powstają , jak grzyby po deszczu – wyposażone w drogą aparaturę diagnostyczną dostepną bez kolejki ? Czy Pan wie , ile kosztuje sprzęt do tomografii , albo rezonansu magnetycznego ?
3.Czy szpitale generują długi , bo są źle zarządzane , czy dlatego ,ze system zarówno zasilania z NFI , jak i rozliczania – nie tylko umozliwia zadłużanie , ale czyni je koniecznym ?(i tak dopłacamy w różnych formach z własnej kieszeni.I nie idzie tylko o łapówki…Szara strefa jest tu ogromna.nikt nad tym nie panuje)
4.Czy prywatyzacja , która prawie nigdzie nie przeszła bezproblemowo(dane NIK) tu akurat się uda ? Powyżej był sensowny post (http://blog.rp.pl/blog/2008/10/19/nie-bojmy-sie-prywatyzacji-szpitali/#comment-61912) na ten temat.
5.Obojętnie ,kto będzie świadczył usługi – i tak koszyk świadczeń pokrywanych przez NFI się nie zmieni.Natomiast pełna prywatyzacja MUSI podnieść ceny usług(raz – bo je urealni, dwa – bo staną się aktywem na ograniczonym !!! rynku usług medycznych .Dobry przykład , jak to działa – prywatyzacja wywozu smieci – koszty u nas z dnia na dzień wzrosły 3,6 raza !
6.Czy mamy realny ogląd rynku usług medycznych ? Dlaczego w całej Polsce nie funkcjonują takie karty , jak na śląsku ? A jeśli nie mamy – bo skąd ? – to znaczy ,że decydujemy w ciemno.To chyba nie jest dobra metoda.Już boję się zapytać “Komu to służy i kto za tym stoi”
Resztę argumentów podnieśli przedmówcy.
Panie Igorze – to była wpadka ! Dobremu dziennikarzowi też się przydarza , ale nie powinno.
Panie Jankie .Dlaczego lekarze nie chcą leczyć za stawki które oferuje ,,FOZ”. System który chce się wprowadzic jest gorszy dla przeciętnego pacjenta od systemów w panstwach zachodnich. Tam ubezpieczyciel ustala stawki. Tam na każdą usługę jest wystawiona faftura do ubezpieczyciela. Ubezpieczony nie płaci lekarzowi czy szpitalowi bezposrednio. Zdarzają się wypadki że wystawiane sa rachunki na zabiegi których nie było, lub robi się drogie zabiegi których stan pacjenta nie wymagał. Pytam jak będzie wyglądało prawo, żeby takich spraw nie było. A co z ludzmi których nie będzie stać na ubezpieczenie. Doświadczony.
Bzdury!!!
Dlaczego nie widać by prywatni inwestorzy budowali szpitale???
Pozatym prywatyzacja klinik specjalistycznych stworzyłaby monopol prywatny na niektóre usługi medyczne czy to poprawi do nich dostęp, wątpie.
Dziwne, że dogmatycy “wolnego rynku” nie są konsekwentni.
Bo jak rynek, to rynek. Nie tylko sprywatyzujmy szpitale, ale każdy lekarz niech będzie przedsiębiorcą.
Podobnie w przypadku szkół. Tylko szkoły prywatne, każdy nauczyciel założy firmę, a płace niech wyznacza rynek.
Zarazem w takim idealnie rynkowym państwie nie powinno być żadnych podatków na szkoły i służbę zdrowia. Nie może być również obowiązkowych ubezpieczeń ani obowiązku szkolnego.
Prywatyzacja tak, jestem calm sercem tym aby wszystkobylo prywatne z wyjatkiem armii, ale nie popre tego rzadu w tej materii, poniewaz widzialem poprzednie prywatyzacje prowadzone przez tych panow i wiem ze tym razem chodzi to samo, przejac za friko czyli za darmo majatek spoleczny.
A jak wiemy urzednik aby ukrasc miliona musi zmarnowac kilka.
Po prostu nie ufam tym ludziomimamdo tego podstawy.
Pamietam Narodowe Fundusze inwestycyjne, PZU,Telekomunikacje
i wiel innych przedsiewziec ktore wymyslili i przeprowadzili niby liberalowie wywodzacy sie Kongresu Liberalo-Demokratycznego.
Pani Sawicka wiedziala o czym mowi, opowiadajac wielkich szwindlach jakie bedzie mozna robic przy okazji prywatyzacji szpitali.
Spotkałem się kiedyś z bliska z “podstawowym koszykiem usług medycznych” z t.zw. “souszjalu” w Stanach Zjednoczonych, kumpel cudem przeżył.
Igra Pan z ogniem.
Kazdy bez wyjatku Polak zetknie sie ze szpitalem. Nawet emigranci maja starych, chorujacych rodzicow i krewnych.
Kto zniszczy sluzbe zdrowia, nic go nie uratuje przed smiercia polityczna – i pewnie gniciem w wiezieniu. Nawet jesli ucieknie do peruwianskiej dzungli.
Miller powiedzial kiedys – krytykujac reforme sluzby zdrwoia mozemy wygrac wybory. To pozostaje aktualne.
Ekipe Tuska-Pawlaka osmielilo to, ze w Polsce zrobiono bezkarnie wiele przekretow. Jednak przekretyzacja czy korupcjalizacja szpitali w sposob nieznany w cywlizowanym swiecie jest inna.
Sprywatyzować? i owszem NFZ. Sądzę, że kilku prywatnych ubezpieczycieli lepiej uszczelni system i “uzdrowi” służbę zdrowia niż cała ta hucpowata sfora PO.
@Alek
Ale bezdomni z NY nie przybywali tłumnie do naszego socjalistycznego raju; ruch był raczej w drugą stronę. Ludzie nie są głupi…
Zarządzający infrastrukturą kolejową UK Network Rail jest organizacją “non-profit”, ale do 2002 zarządzała firma prywatna – i do tego okresu sytuacja była rzeczywiście dramatyczna, łącznie z katastrofami.
alina napisała:
“Panie Janke przykro mi to pisać ,ale kłamie pan że będzie nam dobrze po prywatyzacji szpitali .Stomatologia jest sprywatyzowana już od kilku lat .I jakie są skutki tej prywatyzacji ,gabinetów prywatnych wszędzie pełno ,ale jak się wejdzie do stomatologa i zobaczy cennik to nie wiem kogo z domowników mam wskazać palcem na szczęściarza ,który odwiedzi gabinet .A to są tylko zęby !!A co będzie jak po prywatyzacji wywieszą cennik na kardiochirurgii,onkologii i wielu wielu innych ważnych dla naszego życia placówkach już niestety prywatnych”
Wtedy ludzie będą zawczasu kupować w prywatnych firmach ubezpieczenia zdrowotne. I zamiast odprowadzać kasę do skarbu państwa, żeby przejadła ją biurokracja dając marny efekt w postaci nieefektywnych szpitali, te same kwoty zapłacimy prywatnemu ubezpieczycielowi i będziemy się leczyć w prywatnych, dobrze prosperujących zakładach.
No nareszcie p. Janke opowiedział się po stronie aferałów i przestał stać w rozkroku. Ile czasu można robić szpagat, prawda?.
nie wszystko takie proste,na salon24 niejaki Mireks zachwala
prywate podając przykład http://www.nowyszpital.pl
akurat na liście jest szpital w Kostrzynie nad Odrą
na zabieg zaćmy w tym szpitalu trzeba trzeba czekać ok.roku
ale po zaliczeniu kilku wizyt w prywatnych gabinetach notabene
lekarzy pracujących ww.szpitalu termin ulega znacznemu skroceniu.
Podałem tylko przykład okulistyki są tu jeszcze inne kwiatki …….
Brawo! Krótko, zwięźle i na temat. Nic dodać, nic ująć. Trzeba prywatyzować. Bo dlaczego nie? Czy jest tak dobrze, że nie trzeba zmieniać? Argumenty przedstawione w tekście oddają cały sens reformy służby zdrowia.
Hipokryzja? Jasne – tylko w innym miejscu. Nie sądzę by były szpitale “państwowe” gdzie się nie płaci. Tylko komu? Lekarzom. Za miejsce, za operację, za … no chyba za wszystko. Czy to jest prywatyzacja? Więc może prościej – płaćmy i oczekujmy zwrotu pieniędzy z NFZ.
Nie chce mi się wierzyć, że pan wierzy w to co pan wypisuje !!!
@droch :
20 października 2008 o 7:26
>@jotkabielecki
>Owszem, można się wypowiadać na temat, o którym nie ma się
>pojęcia, ale po co? W UK zło przyniosła prywatyzacja firmy
>odpowiedzialnej za urzymanie infrastrktury kolejowej, a nie
>przewoźników.
To nieprawda, w UK tory sa panstwowe, a przewoznicy prywatni. Co jakis czas dyskutuje sie jednak o nacjonalizacji i tych ostatnich.
>Zresztą, wielu chciałoby, żeby u nas było tak ?źle?, jak u nich?
Przy ich PNB standard jest naprawde bardzo zly. Zreszta byl to kraj dlugo zwany `chorym czlowiekiem europy’. Cos mi sie wydaje, ze znowu tak bedzie.
>Ale już sam J. Urban chciał kiedyś wysyłać śpiwory do NY, jak
>widać, wątek znalazł naśladowcow.
Mimo, ze byl to chwyt propagandowy, to jednak w tamtych czasach procentowo bezdomnosc w USA byla niporownanie wieksza niz w Polsce, powiedzmy 50 razy wieksza. W USA i dzis wielu mieszkancow zyje w skrajnej biedzie, niektorzy w nedzy.
Panie redaktorze, czy zrobił już Pan podsumowanie prywatyzacji dokonywanych przez liberałów Tuska z lat 90??? zgodnie z raportem NIK-u ponad 80% było przeprowadzonych z naruszeniem prawa. Co pozostało z tych w firm w w iększości tez proszę ustalić. podpowiewiem w większości ich majątki zostały wyprzedane a firmy upadły.
Jeszcze jeden ważny temat – Narodowe Fundusze Inwestycyjne projektu Lewandowskiego obecnie z PO. Grabież w biały dzień.
a dlaczego teraz nikt prywatnie nie buduje szpitali? bo przecież będzie można przejąć za grosze obecne. to co się świetnie rozwija w ramach prywatnej inicjatywy to w większości poradnie do kórych idzie się z grypą. jak coś poważniejszego to trezba się pofatygować do państwowej słzby zdrowia.
to co pan pisze to, bez urazy, dydrdymały i androny godne tok fm
jak prywatyzowano PZU to trzeba się było spieszyć… firma
była prawie-że-bankrutem bo wymagała dokapitalizowania…
w sumie drobiazg 1 mld PLN ale skarb państwa jakoś nie mógł
tego wykonać — trzeba było PZU sprzedać, zapewne w świetle
obowiązujących przepisów…
ww firma dalej jest de facto państwowa, ale już bankrutem nie
jest bo podpada pod inne przepisy… Nie tylko przez Rywina można
było ustawę kupić…
@YKW o 22;09 i 22:14
Pańskie słowa nie były skierowane do mnie ale nie mogę się powstrzymać żeby ich nie skomentować.
?Przecież stomatolog od NFZ się Pani należy.?
Oczywiście, jak psu zupa. Tylko że leczenie zębów od kła do kła czyli tylko przednie, od zęba trzeciego z lewej do trzeciego z prawej a jak zaboli ząb czwarty, jak Pan nie dopłaci to kończy się to ?okładem? ? z kleszczy. Ale to też jest leczenie.
Następne Pańskie słowa to tylko objaw ?nawiedzenia?nie do komentowania.
Gdyby Pan trzeźwo myślał to po otwarciu strony internetowej szpitala, który Pan reklamuje,( chyba że robi Pan to świadomie i celowo), zauważyłby Pan, że szpital ma kontrakt lekarza rodzinnego, ale nie zajrzał Pan do cennika usług medycznych. Badanie np. USG położnicze kosztuje w nim 60 zł. Znam tańsze placówki; ostatnio mówi się, że kobieta, żeby otrzymać becikowe powinna badać się w czasie ciąży przynajmniej raz w miesiącu. Jest to co najmniej kilka razy wykonane USG. Czy myśl marksistowska u Pana równie dobrze się ma?
Wydaje się, że znalazł Pan bezpłatny sposób reklamy, a raczej kryptoreklamy ?wrzucając? ten link.
Jankes, Pan czasami zachowuje się jak Zagłoba w stosunku do “czerni”, nie dostrzegając całych obszarów ludzi biednych, którzy są przerażeni samym pomysłem, “komercjalizacji”, nie mówiąc już o tym, że ich się po prostu nie skieruje do prywatnego szpitala. Dla Pana ich najzwyczajniej – nie ma, nie istnieją. A jeśli nawet gdzieś się pałętają- są jak ryby, których niesłyszalny głos zupełnie sie nie liczy.
Chciałabym widzieć babcie z moich okolicznych parafii, które tam trafią!
Chyba, że na serio wierzy Pan w cudowne nawrócenie wszystkich łapowników w służbie zdrowia? Bo zawsze decyduje o czymś człowiek, nawet jeśli składał przysięge Hipokratesa.
Pan Redaktor nie wie o czym pisze, a pisać coś musi. Każdą bzdurę mozna wylansować – w POlsce nawet zupełnie bezkarnie. Bo czyja prasa – tego bzdury i mądrości!
2 lata temu, z poważnym schorzeniem + ciężka operacja, przez 9 miesięcy leżalem w 3 różnych szpitalach i stwierdzam: Mamy wysokiej klasy specjalistów, niezly, żle oplacany personej pomocniczy, nędzne wyposażenie i glodowe racje żywieniowe dla pacjentów, oraz ogromnie rozbudowaną biurokrację. Uwaam że czas na zmiany, a zacząc należy od likwidacji “klinik rządowych, polselskich i senatorskich, gdzie za NASZE PIENIADZE LECZA SIE ELYTY.
@droch :
20 października 2008 o 7:26
>@jotkabielecki
>Owszem, można się wypowiadać na temat, o którym nie ma się
>pojęcia, ale po co? W UK zło przyniosła prywatyzacja firmy
>odpowiedzialnej za urzymanie infrastrktury kolejowej, a nie
>przewoźników.
To nieprawda, w UK tory sa panstwowe, a przewoznicy prywatni. Co jakis czas dyskutuje sie jednak o nacjonalizacji i tych ostatnich.
>Zresztą, wielu chciałoby, żeby u nas było tak ?źle?, jak u nich?
Przy ich PNB standard jest naprawde bardzo zly. Zreszta byl to kraj dlugo zwany “chorym czlowiekiem europy”. Cos mi sie wydaje, ze znowu tak bedzie.
>Ale już sam J. Urban chciał kiedyś wysyłać śpiwory do NY, jak
>widać, wątek znalazł naśladowcow.
Mimo, ze byl to chwyt propagandowy, to jednak w tamtych czasach procentowo bezdomnosc w USA byla niporownanie wieksza niz w Polsce, powiedzmy 50 razy wieksza. W USA i dzis wielu mieszkancow zyje w skrajnej biedzie, niektorzy w nedzy.
RECE PRECZ OD SZPITALI! A zwolennicy prywatnych szpitali niech nareszcie przestana traktowac spoleczenstwo jak przyglupow i zaczna uzywac inteligentnych argumentow, bo ten o “dobrym zarzadzaniu” w prywatnych palcowkach juz nawet smiechu nie jest w stanie wywolac.
@droch :
20 października 2008 o 7:26
>@jotkabielecki
>Owszem, można się wypowiadać na temat, o którym nie ma się
>pojęcia, ale po co? W UK zło przyniosła prywatyzacja firmy
>odpowiedzialnej za urzymanie infrastrktury kolejowej, a nie
>przewoźników.
To nieprawda, w UK tory sa panstwowe, a przewoznicy prywatni. Co jakis czas dyskutuje sie jednak o nacjonalizacji i tych ostatnich.
>Zresztą, wielu chciałoby, żeby u nas było tak ?źle?, jak u nich?
Przy ich PNB standard jest naprawde bardzo zly. Zreszta byl to kraj dlugo zwany “chorym czlowiekiem europy”. Cos mi sie wydaje, ze znowu tak bedzie.
>Ale już sam J. Urban chciał kiedyś wysyłać śpiwory do NY, jak
>widać, wątek znalazł naśladowcow.
Mimo, ze byl to chwyt propagandowy, to jednak w tamtych czasach procentowo bezdomnosc w USA byla niporownanie wieksza niz w Polsce, powiedzmy 50 razy wieksza. W USA i dzis wielu mieszkancow zyje w skrajnej biedzie, niektorzy w nedzy.
Dzisiaj nie kupiłem RZEPY. Jak naczelny będzie w wyniku spadku sprzedaży, przeprowadzał restrukturyzację, to go informuję, że to przez redaktora Jankego. Naczelny będzie wiedział, co zrobić.
Po co mu redaktor mało że głuchy to i ślepy.
Zadał Pan pytanie :
“Przeciwnikom prywatyzacji warto zadać proste pytanie: jeśli w dwóch ośrodkach zdrowia czy dwóch szpitalach moglibyście otrzymać tę samą usługę zdrowotną za pieniądze z NFZ, to do jakiej placówki pójdziecie ze swoim problemem: państwowej czy prywatnej?”
Odpowiedź : do lepszego.
Jednakże całości zagadnienia nie można zepchnąc tylko do kwestii prywatności szpitali. Niech będą prywatne. Inwestorzy mogą tam wkładać swoje pieniądze. Chodzi o to, że PO proponuje, jak wcześniej wszyskie partie, w ktorych aktywnie działał Tusk et consortes, by uwłaszczenie następowało nie na swoim. Na dodatek, do prywatnej kieszeni bedą pomponowane państwowe pieniądze, czyli nas wszystkich. Prywatne szpitale bedą utrzymywane z nie prywatnych składek. Na dodatek pojawia się wątpliwość, czy te prywatne szpitale trudnych pacjentów nie bedą odsłały.
Porusza Pan ważne kwestie, ale bardzo powierzchownie. Na pytanie, czy na świecie powinien panować pokój – tak, czy sprawiedliwość – tak, czy ludzie powinni być zdrowi – tak.
W jaki sposób to osiągnąć?
Same słuszne hasła, Panie Redaktorze, to trochę mało. Co do konkretów, to PO robi wszystko, by w rozwiązania proponowane przez tę partię nie wierzyć.
Tam widać ten pociąg do pieniędzy, najgorzej, że nie do własnych. Tylko państwowych, które nazywają niczyimi, a które po przetransferowaniu, mają wreszcie stać się własne.
Errata
jeśli pacjent nie zapłaci za leczenie endodontyczne kończy się to usunięciem zęba – brak “nie” zmieniające sens zdania jest niewątpliwie spowodowane moim oburzeniem na treść tego felietonu.
Pan redaktor Janke uległ mitowi, że wszystko co prywatne jest lepiej zarządzane, efektywne i przynoszące dochód.
Pytanie: czy banki, które w tej chwili padają są prywatne czy państwowe?
I jeszcze jedno:
U stomatologa, niewątpliwie w prywatnej firmie otrzyma Pan również leczenie z kontraktu NFZ. Lekarz używa wówczas materiału np. do wypełnienia potocznie nazywanego plombą wartości 60 zł. Materiał spełniający tę sama rolę w przypadku jego zastosowania dla ?prywatnego? pacjenta kosztuje 600 zł. Dlaczego NFZ nie refunduje leczenia takimi materiałami?
Nie spotkałem gabinetu, który pracując na kontrakcie NFZ byłby jednocześnie wyposażony w mikroskop zabiegowy do skomplikowanego leczenia endodontycznego. Jeśli pacjent za nie zapłaci, kończy się to zwykle usunięciem zęba i protezą w przyszłości. Jaki jest wybór i kto co wybierze wiadomo, tylko czy w takich samych warunkach nie może być podobnego dylematu w przypadku skomplikowanej operacji.
Całe rozumowanie platformy polega na przekonaniu, że niewidzialna ręka rynku wszystko załatwi. Może tak, tylko, że zanim się wszystko ureguluje wiele zębów zostanie usuniętych a ilu pacjentów umrze bo NFZ nie przeznaczy dla nich pieniędzy?
Podoba mi się zdanie o źle zarządzanych szpitalach, w których niszczeje majątek. A co przeszkadza, żeby go wykorzystać? Bo nie jest prywatny? Bo nie w pełni są wykorzystane budynki? Skąd my to znamy?
?To rzeczywistość, jaką znamy z setek tysięcy państwowych przedsiębiorstw, które jeszcze do niedawna funkcjonowały w Polsce.?
I to jest powód do prywatyzacji, która jako żywo przypomina tę sprzed kilkunastu lat?
Piszą niektórzy, co przeszkadza budować szpitale od nowa? Po co budować jak można poczekać jak zbankrutuje i przejąć za przysłowiową złotówkę.
Redaktor pisze:
?Prywatny usługodawca będzie zabiegał o zlecenie i starał się je wykonać jak najlepiej. Przeciwnicy zaraz dodadzą zapewne: i taniej, bo będzie oszczędzał na pacjentach oraz zabiegach. Jeśli zlecenie zostanie precyzyjnie opisane, nie będzie takiej obawy.?
Oczywiście, ze tak. Będzie zabiegał o kontrakt u kolegi z NFZ dostanie go i wykona tylko te zabiegi na które dostanie pieniądze. Musi wypracować zysk, bo z czego będzie się rozwijał. Przecież od NFZ nie dostanie pieniędzy na uruchomienie np. nowego oddziału o innej specjalności.
?Przeciwnikom prywatyzacji warto zadać proste pytanie: jeśli w dwóch ośrodkach zdrowia czy dwóch szpitalach moglibyście otrzymać tę samą usługę zdrowotną za pieniądze z NFZ, to do jakiej placówki pójdziecie ze swoim problemem: państwowej czy prywatnej??
Bzdurne pytanie. Pójdę tam gdzie będzie krótsza kolejka, jeśli równe to tam gdzie pracuje lekarz o dobrej renomie, lub tam, gdzie są ładniejsze meble w poczekalni.
Prywatyzacja tak, ale szpitale muszą być instytucjami non profit. Bardziej potrzebne jest najpierw ?uszczelnienie? systemu finansowego NFZ i zracjonalizowanie sieci szpitali, ale to bardzo trudne i niewdzięczne zadanie, którego politycy-reformatorzy nie bardzo chcą się podjąć, próbują przerzucić to na samorządy, które również z tym sobie nie poradzą.
“Opowieści o tym, że po przejęciu szpitali przez prywatnych właścicieli leczyć się w nich będą tylko posiadacze złotych kart kredytowych, są kłamstwem.” – czy moze to pan zagwarantowac? Dzis juz nie latwo zawrocic ludziom w glowie “zbawienna prywatyzacja”. Poza tym, medycyna prywatna i “panstwowa” moze koegzystowac (i koegzyskuje) juz dzisiaj. Zamiast prywatyzowac (=odbierac spoleczenstwu jego wlasnosc) mozna przeciez otwierac nowe, prywatne, wysmienicie zarzadzane, wysmenicie leczace i przynoszoce wysmienite zyski. Przyzna pan chyba, ze istnienie chociazby jednej takiej placowki moznaby uzyc jako ten “pozytywny przyklad” – a gzie one sa? Czy polskie prawo zabrania otwierania prytnych szpitali? Jezeli nie to mowie dobitnie “RECE PRECZ OD MOJEGO SZPITALA!
A JEDNAK ‘PRYWATYZACJI’ !!!
“Przeciwnikom prywatyzacji warto zadać proste pytanie: jeśli w dwóch ośrodkach zdrowia czy dwóch szpitalach moglibyście otrzymać tę samą usługę zdrowotną za pieniądze z NFZ, to do jakiej placówki pójdziecie ze swoim problemem: państwowej czy prywatnej?”
Pytanie to w domyśle porównuje dobra kondycję szpitala prywatnego i na ogół kiepską państwowego.
Tyle, że państwowy utrzymuje się z kontraktu z NFZ w którym ceny usług medycznych są z reguły poniżej kosztów, a prywatny nie dość, że ma kogoś kto w jego powstanie włożył duży kapitał to ma kontrakt z NFZ i jeszcze może od ubezpieczonych pacjentów brać pieniądze za usługi bo nie obowiązuje go dogmat “bezpłatnej służby zdrowia” bezwzględnie egzekwowany przej ministra zdrowia i NFZ w stosunku do szpitala państwowego.
Koszty procedur medycznych nie są do tej pory opublikowane bo ich wartość jest dużo większa niż to co za usługi medyczne płaci NFZ. Obecne stawki powodują, że strata w szpitalu czy przychodni powstaje już na poczatku korzystania z kntraktu.
Pana tekst pewnie powstał na zamówienie bo nie sadzę by pan wierzył w to co pisze.
swnw
Prywatyzacja: tak, ale szpital wraz z majątkiem pozostaje publiczny.
Skoro jest tylu niedocenionych specjalistów od zarządzania szpitalami (gdzie się na razie chowają?) to niech sprzedają po prostu USŁUGI leczenia na publicznym majątku i niech za ten majątek płacą.
W przeciwnym wypadku szykuje się taka sama granda jak z prywatyzacją telekomunikacji i w Polsce i w Niemczech.
W obu wypadkach prywatna spółka przejęła super nieruchomośći i sieć którą wybudowało społeczeństwo.
Na temat uporządkowania SŁUŻBY zdrowia napisano już wiele prac doktorskich. Na początek wprowadzić:
1. kasy chorych by politycy nie kradli
2. elektroniczną kartę pacjenta by pacjenci z lekarzami nie oszukiwali
3. wywalić tych dyrektorów którzy BEZZASADNIE zadłużyli szpitale
O reszcie możemy porozmawiać.
Jeżeli zdarzy się wypadek i autobus wjedzie do rowu to rozwiązaniem nie jest prywatyzacja firmy w sytuacji gdy kierowca jest na bani!
JAKO WSPOLWLASCICIEL (SPOLECZNEJ CZYLI NASZEJ) SLUZBY ZDROWIA NIE WYRAZAM ZGODY NA MAJSTROWANIE PRZY NIEJ ROZNEJ MASCI CWANIACZKOW, Koniec kropka!p.s. Tym artykulem wpisuje sie Pan w szereg z Sawidzka, zapomnianym juz kandydatem na senatora PO z Cz-wy zdjetym z plakatow w ostatniej chwili,Bukielem ktory az sie trzesie zeby zostac przedsiebiorca,oraz innymi chwilowo niewidocznymi chetnymi do rozgrabienia resztek Polskiego Majatku.Wstyd!
Wyrażone w felietonie tezy niewątpliwie są poprawne. Dużo placówek państwowych ma niewykorzystany sprzęt. Ale proszę się przejść i dowiedzieć dlaczego. Ostatnio czekałam w prywatnej przychodni do lekarza i co chwile panie w rejestracji informowały pacjentów, że na NFZ do specjalisty można spróbować się zapisać w przyszłym roku, bo w tym roku już jest limit wyczeprany. Taka samą odpowiedż uzyskuje się w państwowym/samorządowym szpitalu/przychodni, wiec akurat zmiana właściciela czy umożliwienie jednotkom działania na zasadach komercyjnych nie polepsza dostepności do usług, bo nie w tym tkwi problem. Nawet jeżeli szpital państwowy źle zarządza, choć z doswiadczenia wiem, że działalność firm prywatnych tylko pozornie jest tańsza, to i tak fundusz nie płaci mu więcej za zabieg niż w prywatnej klinice. Stawki są takie same. Problemem są limity, które powodują ograniczone wykorzystanie możliwosci i ograniczony dostęp do usług medycznych.
@jotkabielecki
Owszem, można się wypowiadać na temat, o którym nie ma się pojęcia, ale po co? W UK zło przyniosła prywatyzacja firmy odpowiedzialnej za urzymanie infrastrktury kolejowej, a nie przewoźników. Zresztą, wielu chciałoby, żeby u nas było tak “źle”, jak u nich… Ale już sam J. Urban chciał kiedyś wysyłać śpiwory do NY, jak widać, wątek znalazł naśladowcow.
Życie idzie do przodu i reguluje sprawy. Już obecnie większość ludzi leczy się prywatnie, z częściową refundacją NFZ. Mówienie inaczej to hipokryzja. Szpitale państwowe i ośrodki zdrowia to studnia bez dna. A gdzie się leczą ci, co krzyczą najwięcej?
Sami PiSosocjaliści. I to ma być prawica?
To jak w końcu będzie z tymi lodami?
Kręcimy, czy nie?
Dobry komentarz.
alez pan nic nie rozumie. tu nie chodzi o to, czy bedzie panstwowe czy prywatne? narod oczekuje, ze bedzie za darmola. to znaczy ” ktos” zaplaci.
Nikomu do glowy nie wpadlo, ze dokladac beda pacjenci w jaiejs tam formie.
Juz Salomon mial problemy z fizyka.
Poza tym materia [biurokratyczna] jest uczulona na utrate przywilejow. Reszte juz sam pan sobie dopisze.
Najwiecej gardluja huby na drzewku ’sluzba zdrowia’.
Jeżeli tak się chece ograniczać koszty dlaczego do tej pory nie wprowadzono w Polsce elektronicznej karty ubezpieczenia (jest tylko na Śląsku)? Ile świadczeń zdrowotnych jest oszukanych, bo nie ma jak sprawdzić czy ktoś naprawdę był w gabinecie? Jeżeli pacjent raz się pojawił i zostawił swój PESEL, to lekarz może wielokrotnie wykazywać go do NFZ i inkasować pieniądze. Czasem przypadkowo coś wyjdzie w czasie kontroli, ale ogólnie proceder kwitnie. Gdyby pacjent chodził z kartą do przychodni, apteki, szpitala i potwierdzał udzielenie świadczenia, mnóstwo oszustw by wyeliminowano, ale na tym chyba nikomu nie zależy.
Jakoś do tej pory prywatni inwestorzy nie spieszą się za bardzo do budowy szpitali, a jeżeli już to jest to pzreważnie szpital ortopedyczno-okulistyczny lub mały szpitalik powiatowy. Prywatni robią to, co się najbrdziej opłaca – usuwają zaćmę, artroskopię, wyciągają zespolenia założone wcześniej w państwowym szpitalu, usuwają znamiona, żylaki, ewentualnie niepowikłany wyrostek lub pęcherzyk żółciowy. Pacjent z powikłaniami po zabiegu trafia do szpitala państwowego. Nie słyszałem, aby ktoś wybudował duży wieloprofilowy szpital ze specjalistycznymi oddziałami. Nie ma prywatnych oddziałów intensywnej terapii, hematologii czy onkologii. I tu jest właśnie największe niebezpieczeństwo – po całkowitej prywatyzacji znikną oddziały leczące ciężkich pacjentów. Nikt już nie będzie odpowiadał za bezpieczeństwo pacjentów i nie bęzie się troszczył, aby w każdym województwie była hematologia czy neurochirurgia. Po drugie dlaczegóż to nagle ogromny majątek (sądzę, że duży szpital może być wart około 100-200 mln) ma przejść na niejasnych zasadach w prywatne ręce (zapewne obecnych dyrektorów, bogatych lekarzy i ewentualnie lokalnych biznesmenów). Kto zapewni prawidłową wycenę? Samorząd, który będzie chciał pozbyć się kłopotu i dać zarobić swoim? Mało mamy afer ze sprzedażą komunalnych mieszkań, placów i lokali? Tak samo będzie ze szpitalami. A w tym totalnym chaosie jaki nastanie po prywatyzacji pacjenci będą umierać na izbach przyjęć i w karetkach krążących między prywatnymi klinikami. I nikt za nic nie będzie odpowiadał. Panie redaktorze, czy zbadał Pan strukturę własnościową szpiytali w Europie? Proszę o rzetelne dane, a nie liberalny bełkot. Jeśli miałbym wybierać szpital to tylko publiczny. Prywatni lekarze rodzinni i specjaliści oszczędzają na badaniach, bo wtedy więcej im zostaje w kieszeni. Diagnoza opiera się na osłuchiwaniu i opukiwaniu jak 200 lat temu, badania nie są potrzebne. Proszę zapytać pacjentów czy są zadowoleni z prywatnych przychodni. Czy nie można usprawnić zarządzania bez prywatyzacji. Chyba jednak można.
dlaczego niektorzy z wypowiadajacych sie krytykuja tak “slepo” autora tekstu? lol, troche smieszne, ale nic. takie zycie kiedy emo-ludzie za papa kaczorydzem chodzą
Uzupełnienie.
Celem prywatyzacji może być:
1/ Pozyskanie kapitału
2/ Pozyskanie technologii
3- Pozyskanie rynku zbytu
4- Poprawa zarzadzania
W tej dziedzinie uzyskujemy jedynie CZESC elementu 4. Nie za duzy koszt? Prosze przez ten pryzmat przeanalizowac prywatyzacje PZU. Nie uzyskano nic poza utrata majatku. W tej dziedzinie uzyskamy to samo.
Odpowiem Gombrowiczem: jak to nie bójmy się skoro powinniśmy sie bać. Także prawo Murphyego o tym mówi : jeżeli coś może się zdarzyć, to się zdarzy. Jeżeli prywatyzacja służby zdrowia może się dla pacjentów skończyć horrendalnym wzrostem cen usług , to na pewno sie tak skończy. A teraz magiczne słowo efektywność. Sprawdzone w biznesie ale w medycynie zwiastujące horror: prywatna medycyna będzie chciała na pewno efektywnie wykorzystać ograniczone środki NFZ ale czy nie skłoni to do odrzucania trudnych i skomplikowanych przypadków, wymagających dłuższego pobytu w szpitalu ( dotyczy to w znacznej mierze ludzi starszych), czy nie będzie nagminnego odsyłania “nieefektywnych” przypadków od szpitala do szpitala itd.itp.
A teraz z innej beczki. Czy pan Janke wie jak wyglądają sprywatyzowane koleje brytyjskie? Są przestarzałe, niedoinwestowane, wolne , brudne, wreszcie niebezpieczne bo ich prywatni własciciele nie inwestują tylko je wyciskają,jak cytrynę(efektywność!). I niech pan Janke porówna teraz z nimi koleje państwowe niemieckie i francuskie – nie ma porównania , proszę pana. Niech pan przyjmie do wiadomości, że nie we wszystkich dziedzinach w sferze służącej społeczeństwu prywatyzacja jest najlepszym rozwiązaniem.
Prywatyzacja szpitali to wiara w niczym nie kontrolowany wolny rynek (wolno panu wierzyć) , który w cudowny sposób zreformuje szpitale , według mnie tak skutecznie jak rozwalił finanse świata a to tylko forsa zaś szpital to nie giełda tam gra idzie o ŻYCIE LUDZKIE .
Zdecydowana większość przychodni w Polsce przekształcono w prywatne spółki, kolejki szczególnie do specjalistów wydłużyły nawet do 3-ch kwartałow , media dają przykład nawet w W-wie do kardiologa do końca roku nie ma miejsc,( chyba, że jest krewną wiceministra zdrowia ) a dostanie skierowania na badanie to loteria.To normalka tną koszty, jak w fabryce a tu towarem jest pacjent na którym należy szukać oszczędności, stąd kolejki.
Sprywatyzowano stematologię,na publiczną, która praktycznie zanika, czeka śię min. 0,5 roku ,lekarz na wstępie – mogę założyć plombę darmo ale i tak za tydzień wyleci .
Odnośne zadłużena szpitali ,wszyscy trąbią że to przez marnotrastwo ,niegospodarność ale żę idzie w miliardy to absurd ,a jeżeli to prawda to gdzie prokuratura ,policja itd .Można roztrwonić setki tys. ewentualnie pare mil. a nie miliardy. Po prostu jest zdecydowanie za mało pieniędzy na SŁUŻBĘ zaznaczam słowo ŚŁUŻBĘ zdrowia nie fabrykę zdrowia( najmniej w Unii) a publiczne szpitale MUSZĄ leczyć tych za których FUNDUSZ nie zwraca kosztów bo nie ma forsy i koło się zamyka, stąd zawsze będą długi .Jeżeli nie zwiększy się kwoty to nawet 100 reform tylko pogorszy ten istniejący stan
W prywatnym szpitalu właściciel ,gdy wyczerpie się limit z funduszu , NIE PRZYJMIE chorego a w trakcie leczenia poprostu chory musi SAM DOPŁACIĆ ZA DALSZE LECZENIE ,właściciel nie dołoży musi na tym zarabiać.
Na koniec w każdym panstwie Unii jest publiczna SŁUŻBA zdrowia , a może chodzi o potężne lody( Sawicka), na prywatyzację czekają dwie korporację skupujące długi szpitali .
Niektórzy dziennikarze nie z pana redakcji dają przykład weterynarii sprywatyzowanej,niech obejrzą się to zobaczą ile nieleczonych psów zdycha pod płotem.
Co teraz robi dyrektor , samorząd ,muszą być jakieś kontrole,sprawozdania,ktoś za to odpowiada – może celowo zadłuża się szpitale , gdzie jakakolwiek kontrola,nigdzie nie widziałem konkretnych wyliczeń na co wydał szpital np.40 mil. długu .jest tylko hasło powtarzane jak mantra marnotrastwo ,jeżeli tak to gdzie organy ścigania.
Panie Janke, wszysto piknie Sawicka zneutralizowana, ale “frontmenka” i reszta ferajny juz “grzeja silniki a raczej schladzaja i szykuja sie do “krecenia lodow” nie udawaj pan ze nic panu nie wiadowmo o szwindlach robionych przez nibyliberalow w poprzednich prywatyzacjach, oj bedzie sie dzialo.
Redaktor Rzepy dołączył do okłamywaczy ? Przykre to bardzo.
Setki tysięcy emerytów i rencistów nie stać na zakup lekarstw w aptekach a ma ich stać na opłacenie leczenia szpitalnego!
Koszyk bezpłatnych usług będzie tak okrojony,że obejmować będzie najwyżej powszechne dolegliwości ” migdałki “.
Jakie świadczenie będzie można opłacić z emerytury 800 zł.
Szpitale można przekazać samorządom, ale pod warunkiem, że będzie KONSTYTUCYJNY zapis, że samorządy muszą posiadać 51% udziałów bez prawa ich zbycia przez 30 lat / ustawę można zmieniać kiedy się chce /.
Szanowny Panie Redaktorze!
Przykro czytać tekst który dowodzi barku wiedzy i zastąpienia jej ideologią. Sprawa jest mocno skomplikowana. Wyjaśnienie zajęłoby dużo czasu i miejsca. Najważniejszy mit to zadłużenie. Stan finansów przedsiębiorstwa czy szpitala zależy nie tyle od tego czy jest prywatny czy państwowy ile od ZARZĄDZANIA dostępnymi środkami. Warto też zadać sobie pytanie czy w takim otoczeniu prawnym i właścicielskim jakie dotyczy medycyny wogóle możliwe jest skuteczne zarządzanie? Może ta przedziwna niejasna konstrukcja została CELOWO tak zagmatwana aby możliwe było SYSTEMATYCZNE zadłużanie szpitali? Nie pomyślał Pan o tym. Proponuję aby zainteresował się Pan sprawą KONTROLI pieniędzy wydawanych przez NFZ. Owszem procedury kontrolne są przeprowadzane ale nie ma w nich elementu CELOWŚCI. Czyli wydajemy bardzo duże pieniądze ale zupełnie nie wiemy jakie osiąkamy za te pieniądze KORZYŚCI. Leczymy wielu, najlepiej wszystkich bo koszty wysokie. Ilu z tych leczonych wyleczyliśmy? Co się zmieni po mitycznej PRYWATYZACJI? Czy pamięta PAN o tym co jest celem porządnie przeprowadzonej prywatyzacji?
Mały dodatek.
Piszesz, że nie powinniśmy bać się prywatyzacji szpitali. Z sugestią, że rynek wyreguluje kwestię dostępności.
Czy wiesz ile w Polsce jest przeznaczna na leczenie ? W przeliczeniu na mieszkańca. Czy znasz podobne wskaźniki na przykład w Niemczech ?
Gdy Buzek wprowadzał kasy chorych, do Polski zawitała szefowa niemieckiej kasy chorych. Gdy usłyszała o składce 7,50% padła i musiano ją cucić.
Piszesz o źle zarządzanych szpitalach. Igor, to slogan godny Tuska. Piszesz o wyciekających pieniądzach. Kolejne hasło. W Poznaniu są szpitale, w których w nocy na oddziale zostają 2 pielęgniarki (na kilkudziesięciu chorych). Wyobrażasz sobie co dzieje się gdy jedna zachoruje ? Jakim cudem prywatny właściciel znajdzie pieniądze na 3 nastepne ? Może podnajmie część szpitala na hurtownie ?
Podajesz jako panaceum na bolączki prywatyzację. Jeśli tak to podaj proszę co się zmieni. Bo składka nie wzrośnie. W jaki sposób prywatny właściciel będzie ciął koszty.
A na koniec. Co ma nas uchronić przed przypadkiem podobnym do KulczykParku ? Co będzie gdy nowy właściciel szpitala stwierdzi, że ma w rzyci leczenie i wynajmie budynek na nowy bank ? Gdzie będziesz się leczył ?
Więcej pytań, mniej sloganów i haseł. No, chyba, że chcesz wstąpić do PO
a dlaczego w Kanadzie funkcjonuje zakaz prywatnego lecznictwa? Bo to jest najwyzsza uzytecznosc publiczna; niesmiale glosy o prywatnej klinice czy praktyce sa kwitowane dwojako: chcesz prywatnie – jedz do USA; jak beda placowki prywatne, to dojdzie do przeplyw tam lepszych lekarzy, sprzetu itp czyli oslabienia sluzby publicznej;
w Europie najlepsza sluzba zdrowia jest we Francji i w Austrii, z duza biurokracja, ale obie dzialaja swietnie. Prosze przeczytac zdumiony zachwyt lekarza z USA nad przypadkiem uratowania w prowincjonalnym austriackim szpitalu dziewczynki, ktora wpadla pod lod (New Yorker 08) – w USA byloby to mozliwe wylacznie w wielkim miescie i wielkim osrodku medycznym oraz przy wyjatkowo swietnym ubezbieczeniu prywatnym rzecz jasna; sondaze francuskie pokazuje dziwna prawidlowosc: na pytanie czy w sytuacji powaznej choroby wybralbys szpital panstwowy czy prywatny wiekszosc nie decyduje sie na prywatny, co ciekawe – im wyzszy dochod osoby pytanej, tym wieksze zaufanie do uslug medycznych sluzby zdrowia; tylko ludzie o skromniejszych dochodach mysla ze lepiej jest wybrac szpital prywatny.
Nie nalezy leczyc chorob NFZ-u i polskich szpitali smiertelna kuracja.
glosy o handlu gruntami i budynkami sa niestety jak najbardziej uzasadnione, spekulanci licza i dzialaja lepiej i szybciej od redakcji, lekarzy, NFZ i wladz wszelkiego szczebla.
Panie Janke
Pisze Pan: “Opowieści o tym, że po przejęciu szpitali przez prywatnych właścicieli leczyć się w nich będą tylko posiadacze złotych kart kredytowych, są kłamstwem”
Skad ta pewnosc? Przeciez, Pan jeszcze nie byl leczony w prywatnym szpitalu w ramach NFZ? Przeciez nie ma Pan porownania z pacjentami doplacajacymi do leczenia z wlasnych funduszy?
Po co Pan uprawia te propagande? Placa Panu za to? Jezeli tak to prosze dodac wpis “Material reklamowy” i sprawa bedzie uczciwa.
Ignoranci rządzą , ludzie którzy nic nie widzieli na niczym się nie znają i odkrywają koło które już dawno zostało odkryte i to jest największa tragedia Polski .
Jako Polak wstydzę za zachowanie tz. elit , które zajęte w walką o wpływy a nie o optymalne rozwiązania dla Polski.
Naród was rozliczy .
Ej, Igor. A wydawałoby się, że jesteś myslącym człowiekiem. Teoretyzujesz na potęgę. A życie to nie teorie tylko zwykła rzeczywistość.
Jeśli pięcioma kończynami popierasz prywatyzację to odpowiedz na nastepujące pytania :
- kto ma prywatyzować ?
- co będzie jeśli nowemu, prywatnemu właścicielowi nie zechce się leczyć rakowców tylko wstrzykiwać botoks ?
- co będzie gdy do “przetargu” na operacje prostaty nie zgłosi się zaden prywatny szpital ? Bo stawka za mała.
Igor – ręka na serce i odpowiadaj szczerze. Czy jesteś za prywatyzacją meda by Sawicka ?
Pan Janke jest młodym człowiekiem i nie może
wiedzieć,że w Polsce nigdy nie było setek tysięcy
przedsiebiorstw – co najwyżej kilkanaście tysiecy.
Podobną wagę mają pozostałe argumenty autora.
Dziś, w olbrzymiej większości po tych przedsiębiorstwach
nie ma nawet śladu:z pozostałych,co lepsze,nie są już
NASZĄ własnosnością,co mnie,jako patriocie,nie odpowiada.
Żeby nie być gołosłownym: z ponad setki przedsiębiorstw
włókienniczych w Łodzi NIE ZOSTAŁO NAWET JEDNO.
Pozostały tylko ruiny i gruzowiska.
Prywatyzacja zaczeła się podobnie,niewinnie a wyszło,
jak zwykle.
Panie Janke, my się nie boimy prywatyzacji szpitali
- my po prostu jej nie chcemy !
Od czego zaczeła sie ich prywatyzacja
Panie Janke jest pan bardzo naiwny w swojej argumentacji.
Jezeli pan chce to podam panu E-Mail moje kolezanki, ktora obleciala juz kilka szpitali prywatnych w USA, po nostryfikacji i moze panu naswietlic, jak te szpitale pracuja. Tam chodzi tylko przede wszystkim o kase. Dla pacjenta nie ma czasu, bo ciagle liczy sie zysk.
Ojciec kolezanki dobry kardiolog z prowincjonalnego szpitala w PL
opowiedzial mi historie jak to prywatny szpital z sasiedztwa podsyla mu najciezsze przypadki, ktore temu prywatnemu szpitalowi sie nie oplacaja. Szefowa tego szpitala zarabia 30 000zl
miesiecznie i ma wyniki finansowe ale kosztem innych szpitali.
Dentysci juz sie sprywatyzowali i niech pan sprawdzi jaki jest stan uzebienia dzieci i mlodziezy, ktorych nie stac na prywatnego dentyste. To jest zblizajaca sie tragedia.
A mógłby Pan odnieść się np. do informacji, jaka padła kilkakrotnie w TV: że NIK badająca dotychczasowe prywatyzacje w Polsce (w ogóle, nie chodzi o służbę zdrowia), stwierdziła że w ponad 90% (!) przypadków odbywało się to z naruszeniem prawa.
Czy coś zrobiono z tą informacją? Czy mamy uznać że NIK oplata bzdury? W takim razie może po prostu zlikwidować Izbę?
Dziś ta sama formacja bierze się za komercjalizację szpitali. Nawet niektóre twarze te same.
Sprawa druga.
Jak wiadomo, trudno o większych fanów prywatyzacji niż think tang Centrum Adama Smitha. Czy nie jest więc zastanawiające, że Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum, wypowiadał się z dużą rezerwą o pomysłach PO? Porównał je do wprowadzenia swego czasu w Polsce spółek joint venture, stwierdził że to o wiele za mało, by zmienić radykalnie sytuację pacjentów.
Może warto najpierw podrążyć problem (osobiście chętnie przeczytam wywiad na ten temat Andrzejem Sadowskim) zanim poprze się, tak bezwarunkowo, poczynania obecnej ekipy. Nazwisko ma się jedno.
Do tego morza hipokryzji, w dyskusji o prywatyzacji szpitali, jak widać, wpadł też strumyk Igora Janke. Spór nie dotyczy tylko prywatyzacji szpitali, ale znacznie szerszemu problemowi, a mianowicie funkcjonowania i finansowania ochrony zdrowia. w Polsce. Prywatyzacja szpitala, to nie to samo prywatyzacja fabryki, czy innej firmy produkcyjnej, usługowej itp. Zdrowotne świadczenia szpitalne, mają na celu przede wszystkim, przywracanie i ratowanie życia ludzkiego. Stanu i wykorzystania majątku szpitali, nie można porównywać z setkami tysięcy państwowych przedsiębiorstw. To jest złe porównanie. Firmy prywatne i spółki, działające w oparciu o przepisy kodeksu spółek handlowych też wykazują straty, tracą płynność finansową, no i konsekwencji tych zdarzeń upadają. Czy szpitale, które od wielu lat są nie dofinansowane, głównie z powodu niedoboru środków pieniężnych, wcześniej w kasach chorych a obecnie w NFZ. Średni kilkuletni poziom nakładów na ochronę zdrowia w Polsce oscyluje ok 4 – 4,3 % PKB i należy do najniższych w Europie. Gdyby ten wskaźnik wynosił ok. 6 -6,5 %, tyle przeznaczają biedniejsze kraje Unii Europejskiej, to przez kilka ostatnich lat, można byłoby przeznaczyć na ochronę zdrowia, po około 20 miliardów złotych rocznie. Zadłużenie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, to obecnie wynosi 10 miliardów złotych. Nasuwa się pytanie czy gdyby wszystkie samodzielne zakłady opieki zdrowotnej, wcześniej zostały przekształcone na spółki kodeksu handlowego, to nie byłoby tego zadłużenia? Odpowiedź może być twierdząca, ale nie byłby co najmniej 30 do 40 % istniejących teraz szpitali. Czy o to chodzi?
Państwo, obecnie ma określone obowiązki wobec samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, między innymi wynikające z ustawowy o zoz. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby placówki te były lepiej i efektywniej zarządzane. Choć zarządzać szpitalem przy utraconej płynności, to bardzo trudna sztuka. Niezależnie od tego czy jest to samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej, czy spółka prawa handlowego czy prywatny szpital, problemy z zarządzaniem i finansowaniem, są z natury podobnie trudne i złożone. Jednak obecnie, chodzi o obligatoryjne przekształcenie wszystkich samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego, przy równoczesnym warunku możliwości oddłużenia. Pachnie to już z daleka poprzednim systemem nakazowo-rozdzielczym. Nie ma to nic wspólnego, nawet z quasi charakterem rynkowym. Same czynności organizacyjno – techniczne i rejestracyjne związane z przekształceniami formy organizacyjno-prawnej, to z jednej strony ogromny ładunek pracochłonności i czasochłonności do ustalenia praw własnościowych np. gruntów ( kierownictw tych placówek również), z drugiej zaś są to czynności kosztowne m.in wyceny majątku(przy niedoborze środków pieniężnych). Proponowane ustawowe ograniczenia czasowe też budzą poważne wątpliwości.
A zatem zmiana charakteru organizacyjno – prawnego samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej na spółki prawa handlowego, to nie jest odpowiedź na pytanie czy chcę leczyć się w państwowym, czy prywatnym szpitalu -jakie Pan zadał, sumując swoje poglądy. Jest to znacznie szerszy i ustrojowy problem. Problem, do którego odniosłem się szerzej, z innym niż dotychczas prezentowano spojrzeniem, w artykule “Gdybym był ministrem zdrowia”. Niestety, Rzeczpospolista nie udostępniła mi swoich łamów, dla tej publikacji.
Panie Janke, prywatne szpitale, jako podstawa spolecznego leczenia istnieja tylko w Stanach Zjednoczonych. Mimo, ze jest to kraj bogaty, organizacja i sadownictwo na wysokim poziomie, sluzba zdrowia funkcjonuje tam beznadziejnie. Niech pan ogladnie dokumentalny film Moor’a ‘Sicko’, a przekona sie pan do czego doprowadzi prywatyzacja.
Niestety prywaciarze nie beda myslec o tym jak leczyc dobrze i tanio, bo konkurencji nie bedzie przez najblizsze kilkadziesiat lat, ale o tym jak najbardziej wydoic panstwo i pacjenta dajac najtansze uslugi.
W Polsce, prywatyzaja skonczy sie rokradzieniem majatku wartego ok. 100 000 000 000 zl i tragedia wiekszosci obywateli.
Widze jednak pozytywne skutki takiego dzialania: setki Sawickopodobnych sie wzbogaci i rozwiazany zostanie problem emerytow, bo zycie luci sie wyraznie skroci.
Odnoszę wrażenie, że Pan Redaktor nie wie o czym pisze! Powinien przypomnieć sobie zwierzenia Sawickiej. Skąd ta nagła wiara w zgodną współpracę państwa i prywaciarzy dla dobra chorych? Prywatna służba zdrowia tak, ale za własne pieniądze, nie zaś taka,
wyrosła na dobru publicznym! Widzę, że Redaktor, uważa siebie za bardziej kompetentnego w omawianej sprawie od tak doświadczonego, uczciwego i zasłużonego człowieka, jak prof. Religa.
Radziłbym więcej refleksji i pokory!
Żaden europejski kraj nie sprywatyzował szpitali. Zarządzanie skuteczne i racjonalne ekonomicznie wyłączy kosztownych pacjentów z systemu leczenia szpitalnego tj. ludzi starych, inwalidow i dzieci. Zostanie w nich miejsce dla młodych, sprawnych, zdrowych – zwolennikow prywatyzacji (np. dla Pana Janke i Pani Waszkielewicz – apologetki gnębionych ministrów!). Niestety do czasu. Gdy zachoruje Pan np. na raka lub serce, to racjonalnie będzie odesłać … do… nie wiem dokąd, może do przytułku dla ubogich. W nowoczesnym, racjonalnie zarządzanym szpitalu nie będzie dla takich chorych miejsca. Za dużo będzie kosztować ich leczenie.
Naprawdę Panie Janke nie ma Pan zielonego pojęcia o bardzo skomplikowanym i kosztownym systemie. Ludzie prości widzą wszystko prosto. Zbyt prosto. Dlatego lepiej niech Pan zajmie sie czymś mniej trudnym. Może Pani Pitera, albo medrzec Palikot?
Gdyby prywatyzacja była tak doskonałym środkiem na uzdrowienie ochrony zdrowia, obnizenie kosztow, podniesienie jakości i zwiększenie dostępnosci i doskonałości, to zapewniam Pana, że Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy, Szwedzi, Kandyjczycy itd. – dawno by na to wpadli. A przecież nie wpadli i mają wciąż głównie publiczne szpitale.
Niestety prywatyzacja służy tylko, jak slusznie sławna b. poslanka PO powiedziała – kręceniu lodów. Może i Pan ma w tym kręceniu udział? Przeciez tego nie wiem, ale może tak jest? A moze tylko lubi Pan byc dobrze widzianym?
Jesli jednak chcecie Panowie prywatnych szpitali to sobie je zbudujcie, za własne pieniądze! A nam zostawcie to, co wybudowano za nasze pieniadze. Po co wam ten marny, za przeproszeniem, chłam?
Tak chętnie posługujecie sie badania opinii publicznej, to czemu nie przytaczacie danych na ten temat?
errata:
Napisałam: “Pan je dobrze zna i zna uwarunkowania, które sprawiają, że szpitale czy lekarze rodzinni nie mają długów”.
Oczywiście chodziło mi o szpitale prywatne.
Panie Igorze,
jak Pan może spłycać tak temat.? Czy ktokolwiek w Polsce boi się prywatnych klinik, przychodni, poradni?
Nikt się tego nie boi. Jeżeli reformę zaczyna się od kłamstw i półprawd, to czemu się Pan dziwi? Pan je dobrze zna i zna uwarunkowania, które sprawiają, że szpitale czy lekarze rodzinni nie mają długów.
Pan dobrze wie, że leczenie bez wystarczających kwot musi być ograniczone tak jak w przypadku lekarzy rodzinnych do wystawiania recepty, badania ciśnienia i poziomu cukru czy cholesterolu. Nie ma lekarz rodziny już prawa wydać skierowania na badania drogie i szczegółowe, dlatego są takie kolejki w poradniach specjalistycznych.
Co zmieni prywatyzacja? Przybędą pieniądze czy leczenie zostanie podporządkowane ekonomii?
Kłamstwem i hipokryzją jest opowiadanie, że komercjalizacja nie doprowadzi do prywatyzacji. Przecież już szpitale i przychodnie są albo samorządowe, albo prywatne. Kłamstwem jest, że się nic nie zmieni. A już szczególnym cynizmem jest decydowanie o tym poza tymi, którzy przez lata płacili i płacą składki.
Ekonomia, prywatne szpitale, proszę bardzo, ale za swoje pieniądze, a nie nasze.
Nie boimy się prywatnych szpitali, boimy się kolejnego zawłaszczania majątku narodowego, boimy się, że szpital dla większości obywateli stanie się jedynie umieralnią.
Przykład? Choćby dzisiejsze wiadomości. W Raciborzu nawet na leczenie złamanej czy skręconej nogi, trzeba czekać tygodniami. Czy z powodu prywatyzacji nagle przybędzie pieniędzy? A może lekarze będą czekać latami na zwrócenie długu przez NFZ?
Proszę te wątpliwości rozwiać, a nie pytać co wolimy; prywatne czy państwowe, bo to nie fair .
@ alina
“Panie Janke przykro mi to pisać ,ale kłamie pan że będzie nam dobrze po prywatyzacji szpitali .Stomatologia jest sprywatyzowana już od kilku lat .I jakie są skutki tej prywatyzacji ,gabinetów prywatnych wszędzie pełno ,ale jak się wejdzie do stomatologa i zobaczy cennik to nie wiem kogo z domowników mam wskazać palcem na szczęściarza ,który odwiedzi gabinet .A to są tylko zęby !!A co będzie jak po prywatyzacji wywieszą cennik na kardiochirurgii,onkologii i wielu wielu innych ważnych dla naszego życia placówkach już niestety prywatnych”
Zakładam, że Pani i co najmniej jeszcze jeden Pani domownik płacicie regularnie składki na NFZ. Płaci Pani i nie wymaga ? Przecież stomatolog od NFZ się Pani należy. Ale Pani jest bierna i reaguje jedynie po to, aby powiedzieć “prywatne jest be”. To właśnie przez Panią i setki tysięcy innych wierzących w “darmową służbę zdrowia”, głosujących na PiS, Lewicę, Samoobronę i LPR mamy dziś tragedię w służbie zdrowia: wysokie “składki” (będące w rzeczywistości podatkiem) na NFZ i żadnych świadczeń gwarantowanych przez państwowego ubezpieczyciela.
@ Michał
“Panie Igorze,
mam jedno proste pytanie:
dlaczego jak dotychczas prywatni inwestorzy nie palą się do zbudowania sieci szpitali przeznaczonych dla przeciętnego obywatela?
Pieniądze nie wyciekają ze szpitali tylko z NFZ. Szpitale ?prywatne? będą stosować dokładnie te same praktyki, które stosują szpitale publiczne.”
A http://www.certus.med.pl ? To szpital dla przeciętnego obywatela. Takiego jak ja.
@ R.
“Myślisz, że prywatny właściciel szpitala kocha cię tak bardzo, by z własnej kieszeni chciał dołożyć do twojego powrotu do zdrowia? Ja bym na to na twoim miejscu nie liczył bo prywaciarz ma kalkulator zamiast emocji; jak mu z niego wyjdzie, że jesteś nieopłacalnym pacjentem to albo wylądujesz w rowie gdzie spokojnie sobie zdechniezz albo dołozysz różnicę między REALNĄ CENĄ LECZENIA, a tą refundowaną przez NFZ z własnej kieszeni?.
Cóż, jeśli jedyny ubezpieczyciel dla Ciebie to NFZ ? A pacjent nie może być źródłem zysku, prawda ? Marksistowska myśl ekonomiczna trzyma się mocno.
Deklaruję, że bardzo chętnie pieniądze płacone prywatnym ubezpieczycielom zapłacę NFZ. Ale w zamian MUSZĘ MIEĆ ZAGWARANTOWANE świadczenia na odpowiednim poziomie. Bo bajki Prezydenta (czyli osoby mającej od lat 24-godzinny dostęp do najwyższej klasy specjalistów z placówki utworzonej dla zaspokajanie potrzeb równiejszych pośród równych) o potrzebie solidaryzmu i żelaznym wilku prywatyzacji mi nie wystarczą.
Warto przeczytac, co pisze adam. W Wielkiej Brytanii prywatne szpitale (budowane za prywatne pieniadze) maja stosunkowo najnizszy iloraz personelu do pacjentow i absolutnie nie sa lepsze od panstwowych. I to pomimo faktu, ze tam zabieg jest 10 i wiecej razy drozszy niz zabieg w Polsce.
Z ofert dwoch roznych osrodkow leczenia wybiore ten, ktory w mojej opinii i opinii znajomych jest lepszy! Czy to oznacza prywatny? Oczywiscie nie!
Panie Janke, ma pan male pojecie o temacie i przypuszczam, ze rowniez zadnych powaznych osobistych doswiadczen w obcowaniu ze sluzba zdrowia. Oby tak sie panu szczescilo dalej.
Z prywatnymi funduszami emerytalnymi tez mialo byc wspaniale, a jak jest to kazdy widzi.
Dlaczego nie moze pan i panscy kompani realizowac waszych pomyslow zwyczajnie i po prostu, bez namolnego naklaniania, siania demagogii i budowania intryg?
Dlaczego zamiast pisac fanaberie nie oglosi pan , ze wraz z grupa wybitnych fachowcow zakladacie placowke medyczne, w ktorej bedziecie robic wspaniale rzeczy i ze od jutra wszystkich serdecznie zapraszacie?
Wynajmijcie budynek, kupcie sprzet, dajcie zarobic pare groszy malarzom i ogloscie, ze wasze drzwi sa otwarte dla wszystkich ubezpieczonych, a dla tych nie posiadajacych ubezpieczenia tez bedziecie starac sie pomoc w miare ich i swoich finansowych mozliwosci! Dlaczego nie? Kto zabrania?
Tacy nieodpowiedzialni i nawiedzeni ludzie panskiego pokroju powoduja, ze w Polsce zyje sie bardzo ciezko, ze atmosfera zycia w Polsce jest zatruta, ze ludzie nie sa sobie zyczliwi i najczesciej zieja nienawiscia. To jest skutek tego, ze sa ciagle bezkarnie oszukiwani i wykorzystywani, w tym przez dobrze oplaconych najemnikow propagandy. Ludzie zyja z jednej strony w poczuciu nieustannego, celowo podsycanego zagrozenia albo utraty pracy, albo utraty zdrowia, albo jak ostatnio utraty oszczednosci, a z drugiej strony sa atakowani propaganda sukcesu, wspanialych wskaznikow gospodarczych, wysokiego wzrostu zarobkow i oszalamiajacych dochodow wszelkiej masci gwiazdeczek.
Tak rysowana rzeczywistosc nie jest ich swiatem i w dluzszym okresie od sluchania i ogladania tej namolnej, idiotycznej propagandy mozna poprostu zwariowac. Ale o to wlasnie chodzi i swoje zadanie wypelnia pan poprawnie.
Chce pan naprawiac system sluzby zdrowia? Niech pan zacznie od uzdrowienia wymiaru sprawiedliwosci! Policja, prokuratura sady. Adwokatura rozwinie sie sama.
@ alina
“Panie Janke przykro mi to pisać ,ale kłamie pan że będzie nam dobrze po prywatyzacji szpitali .Stomatologia jest sprywatyzowana już od kilku lat .I jakie są skutki tej prywatyzacji ,gabinetów prywatnych wszędzie pełno ,ale jak się wejdzie do stomatologa i zobaczy cennik to nie wiem kogo z domowników mam wskazać palcem na szczęściarza ,który odwiedzi gabinet .A to są tylko zęby !!A co będzie jak po prywatyzacji wywieszą cennik na kardiochirurgii,onkologii i wielu wielu innych ważnych dla naszego życia placówkach już niestety prywatnych”
Zakładam, że Pani i co najmniej jeszcze jeden Pani domownik płacicie regularnie składki na NFZ. Płaci Pani i nie wymaga ? Przecież stomatolog od NFZ się Pani należy. Ale Pani jest bierna i reaguje jedynie po to, aby powiedzieć “prywatne jest be”. To właśnie przez Panią i setki tysięcy innych wierzących w “darmową służbę zdrowia”, głosujących na PiS, Lewicę, Samoobronę i LPR mamy dziś tragedię w służbie zdrowia: wysokie “składki” (będące w rzeczywistości podatkiem) na NFZ i żadnych świadczeń gwarantowanych przez państwowego ubezpieczyciela.
@ Michał
“Panie Igorze,
mam jedno proste pytanie:
dlaczego jak dotychczas prywatni inwestorzy nie palą się do zbudowania sieci szpitali przeznaczonych dla przeciętnego obywatela?
Pieniądze nie wyciekają ze szpitali tylko z NFZ. Szpitale ?prywatne? będą stosować dokładnie te same praktyki, które stosują szpitale publiczne.”
A http://www.certus.med.pl ? To szpital dla przeciętnego obywatela. Takiego jak ja.
To nie do końca tak, chyba Pan Redaktor upraszcza. Polecam lekturę ciekawych, rzeczowych argumentów przedstawionych przez jednego z internautów na forum gazeta.pl (autor: swan_ganz):
http://tiny.pl/s9ld
Poniżej fragment argumentacji:
“Poza tym wolę już ten prywatny i lepiej zarządzany szpital.
Odpowiedź: , że “ten prywatny” to będzie lepiej zarządzany? Ja natomiast mam gwarancję, że prywatny nie będzie chciał dokładać do twojego czy twoich bliskich leczenia tak jak to robią dzisiejsze szpitale państwowe; nawet jak rachunek ekonomiczny zastosowanych procedur ma się księżycowo do zwrotu kosztów z NFZ-u to i tak dziś możesz liczyć, że one będą u ciebie zastosowane. Stąd się w głównej mierze biorą długi szpitale, a nie ze złego zarządzania i marnowania kasy…
Myślisz, że prywatny właściciel szpitala kocha cię tak bardzo, by z własnej kieszeni chciał dołożyć do twojego powrotu do zdrowia? Ja bym na to na twoim miejscu nie liczył bo prywaciarz ma kalkulator zamiast emocji; jak mu z niego wyjdzie, że jesteś nieopłacalnym pacjentem to albo wylądujesz w rowie gdzie spokojnie sobie zdechniezz albo dołozysz różnicę między REALNĄ CENĄ LECZENIA, a tą refundowaną przez NFZ z własnej kieszeni”.
Warto przeczytać całość.
Odnosze wrazenie, ze “Rzeczpospolita” coraz czesciej drukuje teksty komercyjne lub zamawiane. Oto kilka tytulow (cytuje z pamieci):
- “2/3 amerykanskich katolikow “chce” uznania slubow gejowskich”
- Polacy “chca” Tyska (17% glosowaloby na niego)
- Polecamy takze: Wino (stala rubryka)
- Polecamy takze: “Zydzi Polscy”(stala rubryka), itd.
Do tej kategorii komercyjnej (zamawianej) na pewno nalezy rowniez powyzszy tekst: “Nie bójmy się prywatyzacji szpitali”.
Ja sie boje prywatyzacji szpitali. Nie mialbym nic przeciwko
oddaniu szpitali w zarzad (!) wyspecjalizowanym firmom
na zasadach komercyjnych. Ale od sprzetu medycznego i
nieruchomosci – wara. Kto chce sobie zbudowac prywatny szpital,
panie Janke, prosze bardzo, droga otwarta.
Z wielkim uznaniem czytam, iż “Rzeczpospolita” popiera urynkowienie Służby Zdrowia.
Zwłaszcza, że czyta ją wielu, którzy wierzą w to co mówią braciszkowie Kaczyńscy. A to, co mówią na temat tego projektu, wiemy wszyscy,
“Opowieści o tym, że po przejęciu szpitali przez prywatnych właścicieli leczyć się w nich będą tylko posiadacze złotych kart kredytowych, są kłamstwem.”
A skad szanowny pan redaktor to wie? Klamstwo, to jest swiadome powiedzenie nieprawdy. Przyszlosci nikt nie zna. W takiej sytauacji o klamstwie nie moze byc mowy. Zadnej pewnosci nie ma co do tego, ze zwylkych ludzi bedzie stac na leczenie w szpitalach po ich prywatyzacji. Jednak na pewno mozna powiedziec, ze blog pana redaktora jest kolejna agitka.
Niedawno na ten temat wypowiadal sie Przewodniczacy Naczelnej Izby Lekarskiej, pan Radziwill i o prywatyzacji szpitali mial bardzo negatywne zdanie. Czy pan redaktor zarzyca mu klamstwo? A jasli tak, to na jakiej podstawie? Bo co, bo neoliberalna doktryna mowi, ze prywatne jest lepsze? Czy pan redaktor z wlasnej kieszeni pokryje koszty leczenia szpitalnego tym, ktorych na to nie bedzie stac?
Prywatne nie musi wcale byc lepsze od panstwowego. Niestety, czasem bywa znacznie gorsze. Np. w Wielkie Brytanii sprywatyzowano wodociagi. Skutek jest taki, ze ich nikt nie remontuje. Wiekszosc wody wycieka po drodze. Nie wszedzie ta woda dociara. Wiadomo, ze za jakis czas, nastapi krach i trzeba bedzie cos z tym zrobic. I co? Firmy wypompuja pieniadze, potem po prostu spakuja manatki i zamkna biznes. Firmy bankruty beda nacjonalizowane i na koszt podatnika bedzie prowadzona wymiana rur. Tak samo jest tez z dostawami gazu i pradu w tym kraju. Firmy maja gigantyczne zyski, a niewiele inwestuja. Doswiadczenia w Niemczech sa podobne. O sytuacji na Slowacji mozna przeczytac w dzisiejszym numerze (http://www.rp.pl/artykul/5,206964.html).
brednie Panie Janke, brednie.
Gdyby miał Pan rację, w Polsce byłoby już tysiąc prywatnych szpitali, tak jak jest tysiąc lecznic weterynaryjnych.
Prywatyzacja szpitali w warunkach chorego pseudo-rynku usług medycznych to gaszenie pożaru benzyną.
nie ma Pan racji.Pracuje w szpitalu. Wie Pan jak wygląda prywatyzacja?Za bezcen kupuje się oddział wraz z drogim sprzętem,który zakupiony został z Pana podatków.Przejmuje go prywatna osoba i zarabia krocie.Owsiak może zwijać Wielką Orkiestrę bo dla prywatnych szpitali nie może dawać sprzętu (prywatny interes jest traktowany inaczej). W moim szpitalu likwiduje się pediatrię bo nie ma z niej odpowiedniego przychodu. Prywatyzacja to 2 pielęgniarki na 30 pacjentów bo tnie się koszty. Ok – kładzie się Pan w takiej prywatnej klinice i “dokupuje się” pomoc pielęgniarską z własnej kieszeni 30 zł za godzinę. Szpital to nie przedsiębiorstwo o czym często zapominamy a w prywatnych szpitalach liczy się zysk.
“Bo prywatyzacja to najbardziej rozsądne rozwiązanie. Dla wszystkich pacjentów.”
Tako rzecze Zaratustra! Ha-ha-ha! I jeszzce, gdyby to chociaż było śmieszne!
Bo prywatyzacja to najbardziej rozsądne rozwiązanie.Dla wszystkich pacjentów.
A ja ciągle swoje i swoje. Mieszkam w powiecie puckim na Pomorzu.Starosta pucki Artur Jabłoński wraz z dzielnym zarządem powiatu doprowadził szpital w Pucku do ogromnego zadłużenia.
Natomiast ośrodek zdrowia w Helu przy ulicy Wiejskiej 122 ,który został wybudowany ze składek społecznym oraz z dotacji budżetowej ( 4 kondygnacje nadziemne z pięknym widokiem na morze) zbył bez przetargu radnej z Helu- Bogusławie B.-P. za kwotę 98000 zł.Biegły określił wartość ośrodka bardzo życzliwie w stosunku do kupującej ,na kwotę 550000 zł. Sama wartość działek pod budynkiem to 410 m.kw.x 2000 zł za 1 m.kw. = 820000 zł.Napisaliśmy w tej sprawie do min. Pitery,że to jest granda w biały dzień i co? Nic. Tak wygląda Polska powiatowa. Kliki i tyle. Przecież taką sprzedaż należy poprzez orzeczenie sądowe uznać za sprzeczną z prawem.Liczymy ,że może prasa pomoże.
Szpital wojskowy w Helu też szykowano do prywatyzacji ,wydzielono geodezyjnie,urządzono księgę wieczystą i wyremontowano za publiczne pieniądze aby nowy nabywca nie kupował byle czego. I co najciekawsze to to,że wartośc obiektów po remoncie jest najczęściej mniejsza niż przed remontem. Afera z posłanką Sawicką oraz burmistrzem Helu -M.Wądołowskim dopiero proces prywatyzacji zatrzymała. Niedługo ma ruszyć proces b.posłanki Sawickiej i burmistrza Wądołowskiego .Tylko czy on coś zmieni w naszym życiu? Szpitale i przychodnie są położone w bardzo łanych miejscach i o te miejsca chodzi najbardziej a nie o pacjentów.Może się mylę?
Proste pytanie – prosta odpowiedź: do tej lepszej.
A teraz pytanie do Pana: a jakie ma Pan dowody na to, że skomercjalizowana (przecież PO nie mówi o prywatyzacji Panie Janke! fuj, tak przed szereg wybiegać!) jest lepsza od “państwowej” (dokładniej i częściej: samorządowej)?
Kolejne pytanie – skoro problemem jest prywatyzacja, to dlaczego nie ma zapisu, że samorząd ma mieć większościowy udział w spółce? Bo wtedy nie da się kupić 3 ha w centrum miasta z upadłym szpitalem za 100 zł i wybudować tam hotelu lub biurowca lub supermarketu?
Proszę o UCZCIWĄ odpowiedź
Panie Igorze,
mam jedno proste pytanie:
dlaczego jak dotychczas prywatni inwestorzy nie palą się do zbudowania sieci szpitali przeznaczonych dla przeciętnego obywatela?
Pieniądze nie wyciekają ze szpitali tylko z NFZ. Szpitale “prywatne” będą stosować dokładnie te same praktyki, które stosują szpitale publiczne.
Warto przypomnieć sobie co obiecywano w ramach reformy emerytalnej. Pieniądze miały być prywatne i miały zapewniać dostatnie emerytury. Wystarczy zobaczyć, co z nimi zrobił rząd Tuska – mówiąc obrazowo, wyjął je z kieszeni obywateli i włożył do kieszeni właścicieli korporacji.
Kto nam, obywatelom, zagwarantuje, że ze służbą zdrowia nie będzie tak samo?
ja się nie boję, tyle że oceniam to jako ruch pozorny…
a że niby państwowe gorsze to w tych dniach trochę
głupio agitować kiedy w USA i GB powszechna nacjonalizacja
mówiąc zaś poważnie jeżeli będzie jedna kasa NFZ, to
co da formalna zmiana właściciela?
Mysle, ze ma pan racje. Prywatne szpitale beda sie mialy lepiej niz te tzw. panstwowe.
Najlepiej byloby jednak gdyby w Polsce bylo kilka kas chorych, ktore by ze soba konkurowaly o klienta (czytaj pacjenta). Tak jest w Niemczech. Kazda kasa musialaby kalkulowac: pacjentom proponowac mniejsze skladki, a szpitalow patrzec na rece.
Tylko jak w Polsce ktos zaczalby taka dyskusje, to automatycznie zawylby glos wielu o germanizaji sluzby zdrowia itp…
wkoncu glos rozsadku i to w rzepie…szok szok…nigdy za panem nie przepadalem jednak teraz zmieniam zdanie…bardzo trafiony tekst,w koncu ktos stara sie zadac kłam tej szerzacej sie hipokryzji i niewiedzy o prywatyzacji
Panie Janke przykro mi to pisać ,ale kłamie pan że będzie nam dobrze po prywatyzacji szpitali .Stomatologia jest sprywatyzowana już od kilku lat .I jakie są skutki tej prywatyzacji ,gabinetów prywatnych wszędzie pełno ,ale jak się wejdzie do stomatologa i zobaczy cennik to nie wiem kogo z domowników mam wskazać palcem na szczęściarza ,który odwiedzi gabinet .A to są tylko zęby !!A co będzie jak po prywatyzacji wywieszą cennik na kardiochirurgii,onkologii i wielu wielu innych ważnych dla naszego życia placówkach już niestety prywatnych
To pan jest hipokrytą jest pan za młody aby wypowiadać się
w tej kwestii.Moje pokolenie już przeżyło jedną złodziejską prywatyzację. Radzę zmień pan fach
“W reformie służby zdrowia nie chodzi o to, by nagle ją całkowicie urynkowić, ale by wprowadzić do niej bardziej racjonalne zasady. Nie ma powodu, by tak wiele szpitali było w państwowych rękach. Prywatne firmy mogą w bardziej efektywny sposób wykorzystywać zadania zlecone im przez Narodowy Fundusz Zdrowia. ”
*** Super. Niech wiec prywatne firmy zaczna budowac szpitale. Nikt im tego nie zabrania. Niech konkuruja, bija na glowe panstwowe.. tzn. sie beda bardziej konkurencyjne tzn. sie beda nizsze rachunki wystawiac. Dokladnie o to chodzi.
A tak, zmusza sie biedakow, tych prywatnych, do przejmowania rozpadajacych sie budnykow z przerdzewialem sprzetem medycznym i rozpadajacymi sie lozkami.
Przeciez sama sanacje starego szpitala, kosztuje tak naprawde wiecej nie wybudowanie nowoczesnego, od samego poczatku przeymyslanego. Do tego dochodzi, ze wywozka starych lozek i starej aparatury tez duzo kosztuje.