Polska produkująca ponad 95 proc. energii elektrycznej z węgla nie może sobie pozwolić na uleganie presji „europejskiej awangardy” – pisze prawnik Tomasz Chmal
Szef dyplomacji brytyjskiej David Miliband („Rz”, 9.10. 2008 r.) uważa, iż kluczowym wrogiem Europy i świata jest dwutlenek węgla, a szansą Unii Europejskiej na przewodzenie światu jest gospodarka niskowęglowa. Poglądów tych, szczególnie w Polsce, nie można zaakceptować.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że kwestia konieczności ograniczania emisji CO 2 traktowana jest w państwach Europy Zachodniej jako dogmat, a – jak wiadomo – z dogmatami się nie dyskutuje. Przyjmowanie go świadczy o przynależności do swoistego klubu: bogatych, ekologicznie świadomych i wrażliwych. Polemika zaś z tymi poglądami lub sceptycyzm wobec nich uznawane są za atak na to, co oczywiste, oraz przejaw poglądów rodem z ciemnogrodu.
Świat bez CO2
Problem polega na tym, że klimat – podobnie jak inne zjawiska w przyrodzie – ma charakter cykliczny. Jeszcze w XII wieku w Wielkiej Brytanii i Szkocji rosły winogrona, a już w XVII w. z Polski do Szwecji można było przejechać na saniach przez Bałtyk. Ale po co zastanawiać się nad takimi drobiazgami, kiedy budujemy „nowy wspaniały świat”. Świat bez CO 2 , oczywiście.
Stara gospodarka się nie skończyła. Tak jak nie skończyła się historia. Nadal będziemy potrzebować paliw kopalnych. Polska, produkująca ponad 95 proc. energii elektrycznej opartej na węglu nie może sobie pozwolić na uleganie presji „europejskiej awangardy” z kilku powodów. Po pierwsze, politycy europejscy mają dużą skłonność do składania deklaracji, a dopiero potem refleksji nad nimi.
W tym kontekście należałoby zapytać, co się stało ze strategią lizbońską. Jak po ośmiu latach od deklaracji wygląda konkurencyjność europejskiej gospodarki?
Po wtóre, obywatele UE mają prawo do energii odnawialnej, ale powinni ponosić konsekwencje swoich decyzji, a nie przerzucać obciążenia z tym związane na wszystkich konsumentów, szczególnie tych mniej wrażliwych ekologicznie, nieprzekonanych, a być może po prostu biedniejszych. Nadto trzeba stale przypominać, że przestawianie się z energetyki konwencjonalnej na odnawialną wiele kosztuje.
„Czarna” energia na cenzurowanym
Energia odnawialna korzysta ze wsparcia np. poprzez zielone certyfikaty. System wsparcia, jak pokazała dotychczasowa praktyka w Polsce, spowodował zaburzenia na rynku drewna. Okazało się, że łatwiej i korzystniej jest spalać drewno i dostać „zielony certyfikat”, niż przetworzyć ten surowiec na płyty wiórowe czy papier.
Z drugiej strony, aby stawiać na „zieloną” energię, trzeba doprowadzić do ograniczenia produkcji energii „czarnej”. W tym celu wprowadza się system aukcji na uprawnienia do emisji CO 2 , co także będzie miało wpływ na wzrost ceny energii.
Mechanizm ten najbardziej odczują takie państwa, jak Polska, które będą zmuszone dyskryminować sektor wytwarzania energii opartej na węglu. A za wszystko zapłacą odbiorcy energii w naszym kraju.
To interesujące, że pan Miliband przedstawia swoje ekologiczne credo w Polsce. Być może Francji produkującej ponad 70 proc. energii z atomu mógłby złożyć równie „dyplomatyczną” propozycję zakończenia produkcji odpadów radioaktywnych. Być może gospodarkom wykorzystującym tanią energię jądrową powinien zaproponować dociążenie dodatkowymi kosztami specjalnych pozwoleń ekologicznych.
Takich propozycji jednak nawet się nie rozważa. To węgiel i emisja CO2 jest najważniejszym problemem pana Milibanda i Wspólnoty Europejskiej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że więcej w tych pomysłach ideologii niż refleksji.
Brudny węgiel
Oczywiście konieczne są dalsze prace nad rozwojem energetyki odnawialnej. Jeżeli Wielka Brytania czy Niemcy chcą zostać awangardą energetyki, wszyscy w Europie powinniśmy im kibicować. Przedsiębiorcy doskonale zdają sobie sprawę, że inwestycje obarczone są ryzykiem, ale mogą zaprocentować. Podobnie mogą myśleć rządy tych państw.
Nie do zaakceptowania jest jednak promocja źródeł odnawialnych poprzez sztuczne kreowanie rynku i wymuszanie zachowań, których wszyscy nie akceptujemy. Europa Zachodnia zdaje się mówić Polakom i innym obywatelom Europy Środkowej: Europa musi być czysta, węgiel jest brudny, musimy wycofywać się z energetyki opartej na węglu, potrzebne są inwestycje proekologiczne. Dla Polski i innych producentów energii z węgla oznacza to: kupcie pozwolenia na emisję CO 2 , podnieście ceny energii do poziomu nie do zaakceptowania dla odbiorców, w konsekwencji zlikwidujcie wasze górnictwo i energetykę, chętnie dostarczymy wam nasze ekologiczne technologie.
Jeżeli Europa chce stworzyć spójną politykę energetyczną, to powinna nakreślić spodziewany miks energetyczny dla wszystkich źródeł energii, a nie tylko dla energii odnawialnej. Do kwestii energii nie można podchodzić ideologicznie, lecz pragmatycznie. W tym kontekście nie można zakończyć dyskusji na chwytliwym sformułowaniu o 20 proc. energii odnawialnej do 2020 r., lecz należy określić spodziewany udział energii także z innych źródeł, w tym z węgla.
Tego można by oczekiwać od przywództwa europejskiego. Jakkolwiek w przypadku Polski utrzymanie produkcji 95 proc. energii z węgla jest nie do utrzymania w dłuższym okresie, to wydaje się, iż chociażby ze względu na bezpieczeństwo energetyczne Wspólnoty polskie zasoby węgla mogą okazać się bardzo cenne i nie powinny być dyskryminowane.
Autor jest adwokatem związanym z kancelarią White and Case. Powyższy artykuł wyraża jego osobiste poglądy








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Trudno komentować. Całkowicie się zgadzam z diagnozą autora i wnioskami. Zaznaczę tyloko, ze czpkowanie przed bredniami psuedouczonych szarlatanów spod zielonego sztandaru nie jest (póki co) przepustką do krainy bogatych. Wszak USA omija ograniczenia. Swoją drogą jak straszny musi być stan umysłów zachodnioeuropejskich polityków skoro ulegają presji nawet w dobie obecnego kryzysu. Gdyby byli rozsądniejsi (tzwn myśleli o czymś wuięcej niż o reelekcji lub emeryturze na europejskich synekutach) to wykorzystaliby kryzys jako pretekst do odsunięcia dwutlenkowych reglamentacji na bliżej nieokreśloną „lepszą” przyszłość.
kupowanie pozwolen na co2 to kolejny przekret, wymysl cwaniaczkow na robienie kasy.zmiany zrodel energii musi byc dostosowany do mozliwosci kazdego kraju
Pozwolę sobie dodać.
W XX w.lewica majstrowała w sprawach gospodarczych. Wynik tych działań wciąż możemy „podziwiać” np. na Kubie.
W XXI w. lewica znalazła sobie nowe pole do popisu – ekologię.
Łatwo przewidzieć jaki będzie tego wynik jeśli sięgnie ona po realną władzę.
Dobry artykuł, tylko czy reprezentanci polskich władz będą mieli odwagę powiedzieć to głośno w Brukseli?
Nie tak dawna nagroda Nobla dla Al Gore’a pokazuje, że ośrodki opiniotwórcze mają swój interes w rozpowszechnianiu pseudo-ekologicznych idei.
czy te wraki samochodow wwozone do krajow to nie sa smiecie, czy one zdaja jakies testy na spaliny, przy wjezdzaniu do polski z niemiec
Sprawa jest skomplikowana, jednak wlasnie z powodow ekologicznych w USA jest wprowadzany system t.zw. czystego spalania wegla bowiem w Usa rowniez wegiel jest zrodlem energii moze nie az w takim sopniu jak wPolsce, tymbardziej nelazy sie zajac ta nowa technologia czystego spalanie wegla w celu zapobiezenia tym rosnacym cenom energii, czego wlasnie w tym artykule brak i tyle
Z powazaniem
Typowy artykuł na zamówienie lobby węglowego.
To,że Polska węglem stoi,to w żaden sposób nie
usprawiedliwia ogromnych opóznień w rozwoju
i wykorzystaniu innych żródeł energii oraz marazmu,
jaki dalej w tym temacie panuje w Polsce.
Jak podaje prasa fachowa,Polska aktualnie posiada
nadwyżkę ok. 600 mln T CO2 ponad przyznany przez
KE limit.Do roku 2013 jest wystarczająco dużo czasu,
aby to właściwie wykorzystać i spełnić wymagania Unii.
Tymaczasem „klimatolog” Tusk nie dość,że nic nie robi,
to jeszcze problem stara sie wykorzystywać,jako oręż
w swej walce z Prezydentem – co żle wróży na przyszłość.
Benku,
stan umysłów zachodnioeuropejskich polityków jest jak najbardziej kwitnący.
W ich krajach energetyka jest zdywersyfikowana, a sporą część „najczarniejszej” produkcji przemysłowej wyrzucili i wyrzucają do Chin i Indii, którym lewacka histeria o CO2 wisi i powiewa. Gdyż niezwiązane żadnymi ustaleniami emitują rzeczone CO2
Oni widzą oczami wyobraźni git geszeft, jaki zrobią na bantustanie Bolanda: będzie musiał kupować od nich ich niewykorzystane limity, więc zwróci im część ich składek unijnych z których go dotują
Errata: powinno być
„… emitują rzeczone CO2 bez ograniczeń”
Problem rozwiazal by sie sam gdyby ci ktorym CO2 przeszkadza dali osobisty przyklad ograniczenia jego emisji i przestali oddychac.
Już teraz wiem dlaczego pan premier tak bardzo nie chce pana prezydenta w Brukseli. Patrzyłby mu na ręce. A, co nie daj Boże – chciałby tę hucpę zawetować. (Dzięki temu, że nie weszła w życie konstytucja lizbońska mamy jeszcze prawo weta).
Pozdrawiam
SAS
ideologia?
KASA!!!!!!
To najwiekszy przekret za mojego zycia.
ktos ma mega-fabryke lodow.
Tylko frajerstwo to kupuje.
Smacznego.
przeciez to nie chodzi o CO2,lecz o warunki do życia dla Naszych Dzieci!!!!
„Politycy i Biznesmeni ” bedą robili wszystko by obniżyć wagę problemu!!! bo to są Ich dzisiejsze „pensje”
Najpoważniejsze pytanie, które pomoże rozwiazać problem „globalnego ocieplenia’ Powinno brzmieć: :Czy w dzisiejszym świecie
sprawnej komunikacji międzyludzkiej,opartej na sieciach: telefonii komórkowej i internetowych,potrzebne są partie polityczne w ich dotychczasowej formie??
Czy ich architektura oparta o stare sposoby przekazywania informacji: gońca,telegraf,telefon na korbkę oraz liczydła,jest kompatybilna z dzisiejszą informatyczną rzeczywistością opartą o komputery i sieci transmisji danych ???
dobry tekst
Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta cała ideologia jest przez pewne kraje albo bezpośrednio sterowana albo bardzo umiejętnie wykorzystywana dla własnych potrzeb.
To wszystko daje jednak tylko przedsmak tego jak będą respektowane polskie interesy pod ewentualnym ratyfikowaniu Traktatu czy przyjęciu euro gdy juz utracimy jakikolwiek wpływ na bieg wydarzeń i praktycznie wszystko o nas będzie ustalane bez nas – do tego niestety nadzwyczaj gorliwie dąży pan Tusk, a omamione medialną propagandą rzesze wykształciuchów biją mu gromkie brawa. To wszystko dla Polski skończy się tragicznie jeśli naród się nie obudzi i nie zobaczy kogo w swojej głupocie wyniósł do władzy. Żeby tylko znowu nie okazało się, że „mądry Polak po szkodzie”, chociaż to może być juz ostatni raz w naszej historii.
No właśnie, polska energetyka, póki co, stoi na węglu brunatnym i kamiennym, a elektrownie jądrowe to dość odległa perspektywa dla naszego kraju. Na razie trzeba walczyć o swoje i to robi obecny rząd. Prezydent i jego brat niech się lepiej nie wtrącają, bo już raz zawalili sprawę.
Nie widze zwiazku z lewica. Takie kraje jak Australia czy Japonia biora zmiany klimatyczne bardzo powaznie, a trudno ich rzady nazwac lewicowymi. Spodziewalbym sie od osoby z White and Case wiekszego intelektualizmu. Moze dlatego Baker & MacKenzie jest najlepsza kancelaria d/s handlu emisjami. Oni zarabiaja, a White and Case zawraca wode kijem. Radze przeczytac raport Sterna aby zrozumiec o co chodzi w tej calej „lewicowej” konspiracji.
Pamiętam z fizyki: głównym źródłem CO2 są oceany ok.70%, później wulkany 20% i tylko kilka % działalość człowieka.
Oprócz tego zmiany klimatyczne były zawsze, nawet jak człowieka na świecie nie było (wędrówki lodowców). Tego są uczeni studenci.
A o efekcie cieplarnianym to mówią i piszą dziennikarze i politycy.
Efektem każdego procesu spalania jest CO2,cała sprawa polega wiec na warunkach w jakich to spalanie sie odbywa,jeżeli wszystko jest odpowiednio dobrane a w dodatku ewentualne spaliny filtrowane emisja jest znikoma.Nowoczesne piece np. do spalania miału przy odpowiednim ustawieniu mają znikomą emisję.
Nie tylko Polska korzysta z kopalin,przykładem może być Irlandia
której energetyka bazuje na torfie.Wszystko to nie zwalnia nas jednak od badań nad innymi rodzajami paliw,wszak węgiel kiedyś się skończy mówienie jednak iż energetyka jadrowa jest czysta
brzmi jak ponury żart gdyż do teraz nie opracowano metody skutecznej likwidacji odpadów.
Wiatr,słońce,woda są znakomitymi źródłami energii jednakże całkowicie poza naszą ludzką kontrolą.
Ciekawe że takich ostrych dyskusji brak jeśli chodzi o paliwa oparte na ropie,no cóż nasze kopalnie mają gorsze przebicie niż koncerny naftowe te potrafią stłamsić rozwój technologii biopaliw jak i silników elektrycznych w samochodach.
prawdziwy problem polega nie na tym, ze lewica ma durne dogmaty, ani na tym, ze CO2 jest wrogiem nr1
Prawdziwy problem Europy i swiata polega na tyn, ze cala, prawie cala klasa polityczna Europy to ludzie o lewicowwych, lewicowo-liberalnych lub skrajnie lewicowych pogladach. Nie tylko Miliband, ale prawie cale CDU w Niemczech, konserwatysci w Europie – to ludzie na lewo od Kwasniewskiego i Michnika. Jesli wyjac ich silny nacjonalizm i pozorancki konserwatyzm – nie roznia sie niczym od socjaldemokratow, zielonych czy komunistow.
To jest problem. Nie CO2. Bo w ciagu 12 miesiecy naukowcy moga zmienic obraz kwestii efektu cieplarnianego, na co sie zanosi.
„Elity” jednak lewicowo-liberalnej nie zmienimy. Przechlapane..
Nie bardzo rozumiem; to znaczy, że energia oparta na spalaniu węgla (oczywiście ropy i gazu ziemnego też) to nasza „uświadomiona konieczność” ?
Wolne żarty.
Alternatywą dla energii uzyskiwanej ze spalania paliw kopalnych wcale nie jest tzw. zielona energia, bo nie może nią być. Za mala wydajność; tego źródła energii stanowią doskonałe uzupelnienie tych dotychczas funkcjonujących, a dodatkowo mogą byc niezlym sposobem na zagospodarowanie odpadów. Mam tu na myśli np. spalanie biogazu, a szerzej wykorzystanie energii solarnej, wodnej, wiatrowej itd.
Niemniej, powtarzam tego rodzaju dzialania nie zaspokoja głodu naszej cywilizacji nakowo-przemysłowej na energię.
Paliw kopalnych tez dla wszystkich nie starczy (patrz Chiny i Indie).
Pada więc leninowskie pytanie: co robić ?
Ano, trzeba wymyślić cos nowego. I tu się kłania nasze podejście do rozwoju nauki.
W Polsce uważa się, że nauka jest czymś niepoważnym, czymś co można traktowac jako hobby paru nieszkodliwych wariatów.
Jak ktoś nie wierzy, to niech porówna środki (w odniesieniu do PKB) przeznaczane w Polsce na badania naukowe z innymi państwami.
Podczas niedawno pokazywanych z wielką pompą prób uruchomienia LHC w CERN, w telewizji „pokazywali” Polakow tam pracujących. Ale zapomnieli dodać, że pracują tam z ramienia uczelni i instytutów naukowych z Francji, Holandii, USA i … jakiś tam jeszcze. I za ich pieniądze.
Gdyby ulamek z tych pieniędzy, ktore wydajemy na funkcjonowanie górnictwa (np. emerytury górnicze), przeznaczyli na badania i rozwoj nauk podstawowych mielibysmy naprawde czym się pochwalić, ani dobijać o redukcję emisji CO2.
A jesli chodzi o zmiany klimatu, sprawa wcale nie jest taka prosta jak by się wydawalo. Pytam: czy to jest takie ważne jaka powódź nas zaleje, albo susza pozbawi wody – naturalna, czy wywolana przez człowieka ?
Nizaleznie od przyczyny, trzeba się na zmiany klimatu przygotować, a to rzeczywiscie wymaga innego podejscia do wykorzystania wszystkich źródeł energii.
Bardzo dobra wypowiedz.
Trzy punkty:
1. Niemcy postanowily wybudowac olbrzymia elektrownie na wegiel brunatny, okolo 3000 MGW
2. Niemieckie samochody osobowe produkuja olbrzymie ilosci CO2, nieporownywalnie wiecej niz polskie elektrownie. Wymagania Uni co do redukcji CO2 produkowanego przez samochody zostaly na zyczenie Niemcow przesuniete o okolo 10 lat i „rozmiekczone”.
3. Gdyby limity na CO2 zostaly jednak utrzymane, Polska, zeby gospodarczo nie zbankrutowac z powodu zwiazanych z tym kosztow, musi doslownie natychmiast przejsc na energie atomowa. Koszty beda okolo 6 krotnie nizsze i bedzie sokuj na nastepne 50 lat. Koszta elektrowni atomowych to okolo 25 mld euro, koszta zwiazane bezposrednio z weglem + koszta skutkow w ciagu 25 lat, okolo 150 mld euro.
A potem tych 50 latach zobaczymy jaka bedzie sytuacja.
P.S. USA rozpoczyna proces budowania duzej ilosci elektrowni atomowej. Zamowienia zlozone w ramach produkcji seryjnej przy obecnym kursie dolara w porownaniu z kosztami zakupu np. we Francji moga byc nawet o okolo 35% nizsze.
Np. F-16 potanialy prawie o polowe.
@Marek z Krakowa.Wiesz,że dzwonią – tylko nie wiesz
w którym kościele.Oceany pochłaniają CO2 i jest z tym
coraz to gorzej – w ciągu ostatnich 10 lat zdolność
absorpcji zmniejszyła sie o 50 % i naukowcy biją na alarm.
Wszystkie kraje placa za CO2. A wlasciwie ci, ktorzy uzywaja energii elektrycznej. I przestac nalezy plakac i drzec koszule w kawalki. W Szwecji cena KWh wzrasta ciagle, i to w zwiazku z oplatami ekologicznymi. Jakkolwiek duza czesc energii to elektrownie wodne. W ciagu ostatnich 15 lat ta cena wzrosla szesciokrotnie 600%. I co, czy Polska ma byc jakims bardzo szczegolnym krajem? Politycy najczesciej maja wode zamiast rozumu i chca te wode przelac narodowi.
A moze zastanowic sie nalezy nad bardziej efektywnym spalaniem wegla, sa metody, ale najlatwiej jest wrzucac go lopata do pieca i narzekac!
Dobrze napisane i powinno być dedykowane prezydentowi który już wstepną zgodę na ten „przekręt” jak ktoś slusznie to nazwał podpisał.
Tak jak Unia wyznacza limity emisji CO2,tak i MY
powinniśmy podjąć działania …. ograniczenia
marnotrawstwa energii elektrycznej,poprzez
wrowadzenia limitów zużycia energii i ustanowienia
szczebli: więcej zużywasz energii,nie oszczedzasz,nie
wprowadzasz innowacyjnych rozwiązań,to płać więcej
za każdą kWh,jeżeli przekraczasz kolejny szczebel
zużycia prądu.
Ta zasada powinna obowiązywać także gospodarstwa
domowe.
Taka polityka energetyczna przyczyni się do zmniejszenia
produkcji energii elektrycznej a tym samym,do ograniczenia
emisji CO2 przez elektrownie i to nawet o kilka procent,
a to w naszej sytuacji będzie już bardzo dużo.
@fritz.Ad 2. Decyzje Unii jeszcze nie zapadły
a „projektowi” rzeczywiście zdecydowanie
przeciwstawiają się producenci aut – szczególnie
małych.Dla Niemiec to problem równie ważny,jak dla
nas elektrownie węglowe.
Tylko,że Niemcy już wprowadzają różne kroki zaradcze
(strefy ekologiczne w miastach !) a my jeszcze się nie
obudziliśmy i na przykład dalej sprowadzamy z zagranicy
samochody truciele środowiska.
# dekarbonator Pisze:
14 października 2008 o 6:28
Nie widze zwiazku z lewica. Takie kraje jak Australia czy Japonia biora zmiany klimatyczne bardzo powaznie, a trudno ich rzady nazwac lewicowymi.
W Australii rzadzi od roku Partia Pracy, a PM Kevin Rudd jak glupi podpisal protokol z Kioto.
Wyrab lasow tropikalnych jest najwieksza zbrodnia, bowiem te lasy pochlanialy olbrzymie ilosci dwutlenku wegla. Podobnie z tzw. biopaliwami. Wsad jest wiekszy nmiz efekt.
Handel weglowymi uprawnieniami to dodatkowy podatek, dlatego rzady tak chetnie je aprobuja.
Globalne ocipienie to metoda na niezla kase, tylko frajerstwo uwaza, ze ochroni dzieci.
Caly ten przekret jest oparty na bardzo emocjonalnych „argumentach”.
Co dwa tygodnie Chiny otwieraja nowa elektrownie opalana weglem, m.in. z Australii. Jaki duren tlamsi wlasny kraj, a pomaga najwiekszemu wrogowi?
Mowiacy po chinsku australijski premier.
Na efekt cieplarniany dwutlenek wegla wplywa w 5%, z tego polowa naturalna, polowa wyprodukowana przez czlowieka.
Sensowniej bylo sadzic lasy, co postulowal konserwatywny premier australijski – John Howard.
Ale lewactwo ma lepszy interes na widoku.
Jeszcze raz – to najwiekszy przekret ostatnich 2008 lat. W latach 60 ubieglego stulecia w raporcie rzymskim straszono nas nowa epoka lodowcowa. Ci sami ludzie teraz grzeja sie za nasze pieniadze.
Jedynym rozwiazaniem jest ograniczenie ilosci mieszkancow naszej planety, co zmniejszy zapotrzebowanie na mineraly, energie itd.
Nowa klasa srednia w Chinach to 200 mln ludzi. Kupujacych nowe samochody, nowe plazmowe tv, noe ciuchy. czy bierzecie pod uwage wzrost zapotrzebowania na energie i surowce przez Chiny, Indie? Ile razem licza te kraje? Prawie polowe calej ludzkosci.
I wyciagnijcie wnioski.
„W latach 60 ubieglego stulecia w raporcie rzymskim straszono nas nowa epoka lodowcowa. Ci sami ludzie teraz grzeja sie za nasze pieniadze.”
Dwa zdania, trzy kłamstwa.
„Raport rzymski” opublikowano w roku 1972, nie w latach 60tych;
„Raport rzymski” nic nie mówił o zmianach klimatycznych, a tym bardziej nie straszył epoką lodowcową;
Autorzy „raportu rzymskiego” nie mają nic wspólnego z teorią antropogenicznego globalnego ocieplenia;
@Tomek. Głupiś chłopie – NIKT zgody nie podpisywał.
Wprost przeciwnie : rząd Kaczyńskiego,minister Szyszko
oponował,darł szaty i przestrzegał KE przed fatalnymi
skutkami dla Polski.
Przyjaciel ze Szwecji doniósł mi, że Szwedzi 50% energii do ogrzewania domów pobierają ze złóż geotermalnych. Może przesadził?
W miejscowości Mokre niedaleko Warszawy (pow. Wołomin) już w latach sześć dziesiątych ubiegłego wieku odkryto potężne złoża geotermalne. Podobno elektrociepłownie Żerań, Kawęczyn, a może i Siekierki byłby niepotrzebne.
A w Toruniu wiercą, a lobbyści lobbują, a rząd rządzi, a „partia” kieruje.
Troche nudne jest czytac wasze tendencyjne antyekologiczne poglady. Wiadomo, ze takie poglady sa teraz modne w polsce.
Chyba, ze macie doktorakt ze nauk scislych.
Dodam tutaj fragment z WIKIPEDII. Fakt jest, ze poziom CO2 obecnie na ziemi jest wyzsze niz kiedykolwiek w 500.000 (a moze 20.000.000) lat. Ale moze to tylko przypadek!
Z WIKIPEDIA:
Istnienie zjawiska efektu cieplarnianego nie jest kwestionowane. Naturalnie występujące gazy szklarniowe podnoszą przeciętną temperaturę Ziemi o około 33°C, dzięki czemu jest ona zamieszkiwalna[23][24]. Główne gazy cieplarniane na Ziemi to para wodna, odpowiedzialna za 36-66% efektu cieplarnianego (razem z chmurami 66-85%); dwutlenek węgla (CO2), powodujący 9?26% efektu; metan (CH4)- 4?9% i ozon- 3?7%[25][26]. Problem atrybucji globalnego ocieplenia polega na zrozumieniu w jakim stopniu zjawisko efektu cieplarnianego jest intensyfikowane wskutek działalności człowieka powodującej wzrost stężenia niektórych gazów cieplarnianych w atmosferze.
Działalność człowieka od rewolucji przemysłowej spowodowała wzrost koncentracji różnych gazów cieplarnianych, prowadząc do większego wymuszania promieniowania przez dwutlenek węgla, metan, troposferyczny ozon, chlorofluorowęgle i tlenek azotu. Metan silniej niż dwutlenek węgla pochłania promieniowanie podczerwone, dlatego jest efektywniejszym gazem cieplarnianym, jednak jego stężenie w atmosferze jest dużo mniejsze, całkowite wymuszanie promieniowania metanu szacuje się na jedną czwartą wymuszenia CO2. Pozostałe gazy tylko w niewielkim stopniu przyczyniają się do efektu szklarniowego; jeden z nich, tlenek azotu (N2O), jego koncentracja wzrosła w wyniku działalności rolniczej. Atmosferyczne stężenie CO2 i CH4 wzrosło odpowiednio o 31% i 149% od początku ery przemysłowej w połowie XVIII wieku. Poziomy te są wyższe niż kiedykolwiek indziej w ciągu ostatnich 650000 lat, jest to okres dla którego uzyskano wiarygodne dane ze rdzeni lodowych[27]. Z innych mniej bezpośrednich dowodów geologicznych przypuszcza się, że zawartości dwutlenku węgla nie były tak wysokie od 20 milionów lat[28]. Spalanie paliw kopalnych jest odpowiedzialne za około 75% wzrostu koncentracji CO2 w ciągu ostatnich 20 lat. Pozostałe 25% to w większości skutki użytkowania gruntów, w szczególności wylesianie[29].:
„Piotr Paweł R Pisze: 14 października 2008 o 11:55
Przyjaciel ze Szwecji doniósł mi, że Szwedzi 50% energii do….”
Domow jednorodzinnych! Sa dwie metody – berg varme i mark varme. Ale one tez potrzebuja elektrycznosci, pompa musi „chodzic” caly czas. Ale jest to ekonomiczne, cena KWh jest bardzo wysoka, powodem sa oplaty emisyjne. Zreszta tymi kwotami emisyjnymi handluje sie w Europie na wielka skale. Sprzedaja z duzym zyskiem ci, ktorzy nie wyczerpuja uzyskanych limitow, np. Polska.
Ale nie tylko, kominki rozprowadzajace cieplo po calym domu, pellets, i palenie drewnem w piecach spalajacych bardzo wolno.
I nie robic ludziom wody z rozumu, politykierzy
Ciekawe kiedy Komisja Europejska nałoży limity CO2 na obywateli Unii. Przecież każdy emituje CO2 bez przerwy. A gdzie się nagle podziała tak modna niedawno dziura ozonowa? Ta cała paranoja z CO2 to nabijanie kabzy koncernom i różnej maści cwaniakom. Wpływ człowieka na klimat jest taki mniej więcej jak mrówki na słonia czyli żaden. A cykle klimatyczne i tak będą istniały.
Zenada.
Adwokat jako ekspert od klimatu? Jasne. I Redakcja od siebie „wyraz osobistych pogladow autora”.
Przypisanie lewicy troski o klimat? Polska lewica to rozwijala przemysl ciezki, kopalnie wegla, dymiace kominy, szczesliwi robotnicy…
Do redakcji „Rzepy”:
Macie dobry dzial ekonomiczny, dlaczego tu drukujecie bzdury? Poprzednio glupoty plotl Waclaw Havel (pisarz i polityk – jaka to daje wiedze o klimacie?). Dlaczego nie zrobicie wywiadu z zadnym specjalista od zmian klimatu? Ani socjologiem, ktory zna sie na historii ruchow tzw. ekologicznych?
Odnosze dziwne wrazenie, ze dla „Rz” temperatura powietrza, zawartosc CO2 i ew. zmiany klimatu nie sa faktami obiektywnymi, tylko sa ustalane w drodze pyskowki publicznej.
A propos, polscy konserwatysci maja dziwny talent pchania sie w sprawy spolecznie niepopularne i jednoczesnie przegrane. Moze jednak niech wycofaja sie z tepienia ekologii, poki nie jest za pozno.
Koja Pisze:
14 października 2008 o 11:02
@fritz.Ad 2. Decyzje Unii jeszcze nie zapadły
a ?projektowi? rzeczywiście zdecydowanie
przeciwstawiają się producenci aut – szczególnie
małych.Dla Niemiec to problem równie ważny,jak dla
nas elektrownie węglowe.
*** oczywiscie, szczegolnie Francuzi i Wlosi.
Tylko o ile pamietam, decyzja juz zapadla.
Z cala pewnosicia jest wazny dla Niemcow.. tylko ze w ich przypadku obowiazuje polityka silowa, a Polska przegrywa.
….Tylko,że Niemcy już wprowadzają różne kroki zaradcze
(strefy ekologiczne w miastach !) a my jeszcze się nie
obudziliśmy i na przykład dalej sprowadzamy z zagranicy
samochody truciele środowiska.
*** strefa ekologiczna w miastach… nie wiem jak to wyglada, chyba nie myslisz o tempie 30 km (tu chodzi o dzieci i halas… a samochod jadacy na niskim biegu wydziela duzo wiecej CO2;
Dochodza zielone powierzchnie… ale tylko w Niemczech wschodnich moga dodatkowe powstac.. poniewaz puste domy wyburzaja.
Mniej wiecej od 1990 nie sa budowane ma samochody bez katalizatora. A wiec samochod majacy ponad 18 lat bylby tym zatruwaczem. W Polsce jest sie bardzo zle poinoformowanym na temat samochodow.
Samochod to jest motor, katalizator, hamulce, sprzeglo i rura wydechowa. Po wymianie rury wydechowej, hamulcow i sprzegla jest jak nowy… chyba ze karoseria zacznie rdzewiec.
@fritz. Pakiet emisji szkodliwych gazów do atmosfery,
to decyzja Komisji Europejskiej wydana na początku
roku 2007 – to nie jest decyzja ostateczna i nieodwołalna.
Głos współdecyzyjny należy do Parlamentu Europejskiego
oraz Rady UE – decyzje końcowe mają zapaść na koniec
tego roku. Jakie bedą ? o to trwa zażarta walka – Polska
też chce coś jeszcze ugrać dla siebie.
Strefa ekologiczna w Niemczech polega na wydzieleniu
kwartału ulic w centrum miasta,do którego wjazd autem,
będzie kosztował a wysokość taxy zależy od wielkości
emisji gazów przez pojazd.Została to juz wprowadzone
na czas próby 6. miesięcy w dwóch miastach.
Twój pogląd na samochód jest bardzo oryginalny,nawet
aż za bardzo.
raz bylem w niemczech, tam nawet ciepla woda plynie krotko i za okreslono oplato
do wjw: A gdzie się nagle podziała tak modna niedawno dziura ozonowa?
Dziura ozonowa naprawia sie dosyc skutecznie dzieki Protokolowi z Montrealu. Podobny do Protokolu z Kioto, tylko inne gazy. Niepelna wiedza jest niebezpieczna
Znakomity artykul i prawidlowy wniosek. Cala historia z globalnym ociepleniem klimatu (global warming) to jest dokladnie religia; albo w to wierzysz albo jestes heretykiem. Niewazne ze na Grenlandii Vikingowie mieli osiedla az ochlodzenie klimatu ich wypedzilo. Niewazne ze nasze modele klimatu sa czorta warte. To jest absolutne szalenstwo.
A co do sytuacji energetyczne to mandaryni w Brukseli powinni wziasc olowek i kalkulator i policzyc sobie ile by kosztowalo zeby zredukowac emisje CO2 w Polsce. Tu w USA historia jest taka sama i politycy marza sobie o swiecie gdzie energia jest zielona, odnawialna i tania. Jesli nie liczyc hydroelectryki i nuklearnych elektrowni (tez niekoszerne dla „przyjaciol” przyrody) USA produkuje tylko 2.3% energii z innych „czystych” zrodel i tylko dzieki dotacjom.
Uszanowania
Koja Pisze: 14 października 2008 o 15:59
@fritz. Pakiet emisji szkodliwych gazów do atmosfery,
to decyzja Komisji Europejskiej wydana na początku
roku 2007 – to nie jest decyzja ostateczna i nieodwołalna.
Głos współdecyzyjny należy do Parlamentu Europejskiego
oraz Rady UE – decyzje końcowe mają zapaść na koniec
tego roku. Jakie bedą ? o to trwa zażarta walka – Polska
też chce coś jeszcze ugrać dla siebie.
*** zgadza sie co do Polski. Ale gdzies czytalem w niemieckiej prasie, ze niemieccy autoproducenci nie musza wprowadzac normy ok. 120 mg /km do roku x zamiast szybko.
….Strefa ekologiczna w Niemczech polega na wydzieleniu
kwartału ulic w centrum miasta,do którego wjazd autem,
będzie kosztował a wysokość taxy zależy od wielkości
emisji gazów przez pojazd.
**** Stockholm, Londyn… cos to chyba mowi?
cale centra tylko za oplata i to duza… zredukowaly ruch i to gwaltownie.
Nikt nie mowi, ze sa to strefy ekologiczne… chociaz rzeczywiscie, takim sie staly.. mniejsze obciazenie srodowiska.
….Twój pogląd na samochód jest bardzo oryginalny,nawet
aż za bardzo.
*** Ale rowniez bardzo prawdziwy.
Jak dlugo motor nie jest uszkodzny tzn. pelne spalania + katalizator = samochod jest czysty.
Cala reszte wymieniasz co iles tam tysiecy km. Jezeli uzywasz czesci orginalnych, ten samachod jest pod tym wzgledem po kazdym takim serwisie jak nowy.
Do tego dochodzi jeszcze to, ze samochod to jest przeciez wrecz paczka czesciowo jakosciowo bardzo wysoko stojacych materialow do dalszej przerobki.. to trzeba umiec wykorzystac.
„Znakomity artykul i prawidlowy wniosek. Cala historia z globalnym ociepleniem klimatu (global warming) to jest dokladnie religia; albo w to wierzysz albo jestes heretykiem.”
Mylisz się. Cała historia z globalnym ociepleniem klimatu to nauka. Albo znasz wyniki badań, albo jesteś ignorantem i nie powinieneś zabierać głosu.
„Niewazne ze na Grenlandii Vikingowie mieli osiedla az ochlodzenie klimatu ich wypedzilo.”
Mieli. No i co z tego ma wynikać?
„Niewazne ze nasze modele klimatu sa czorta warte.”
Chciałbym poznać pańskie kompetencje i źródła informacji prowadzące do tak radykalnej oceny. Zajmujesz się modelowaniem klimatu? Masz jakieś recenzowane publikacje z tej dziedziny nauki?
Cała polityka lewaków:
1. Opodatkować CO2 i podnieść cenę energii.
2. Produkcję przemysłową zlikwidować w Europie, a wszystko co brudne importować z Chin i Indii.
3. Gospodarkę oprzeć na bankowości i usługach…..
Likwidację przemysłu już przerobiono w USA i skończyło się jak każdy widzi…
Limity CO2 to komusze widzi mi się. Słabszy gospodarczo i technologicznie kraj ma płacić więcej bogatszym……