Dominik Zdort: Upudrowana historia

Pamiętam doskonale tę lekcję historii latem 1986 roku, niedługo przed maturą. Kolega, który referował temat dotyczący II wojny światowej opowiedział o agresji Rosji Sowieckiej na Polskę 17 września i o dokonanej na rozkaz Stalina zbrodni katyńskiej. Nauczycielka ostro zaprotestowała. Przerwała referat i zdecydowanie obwieściła nam, że w Katyniu polskich oficerów zamordowali Niemcy.

Byliśmy wtedy jej słowami oburzeni. W1986 roku w liceum ogólnokształcącym w centrum Warszawy, wszyscy doskonale znaliśmy prawdę o zbrodni katyńskiej. Od rodziców, od kolegów, z wydawnictw drugiego obiegu. Mało tego – wszyscy, bez względu na to, do klasy o jakim profilu chodziliśmy, interesowaliśmy się historią na tyle, że byliśmy odporni na komunistyczną propagandę, choć w oficjalnych podręcznikach, opracowaniach i mediach trudno było znaleźć o Katyniu choć słowo prawdy, a i datę sowieckiej agresji często wstydliwie pomijano.

Dziś ludzie, którzy edukację kończyli w PRL mają ponad 40 lat. Właściwie łatwo byłoby to wyjaśnić, gdybyśmy nie wiedzieli, co się wydarzyło 17 września 1939. Jednak z badań „Rzeczpospolitej” wynika, że właśnie starsze pokolenie nie ma problemu z rozszyfrowaniem tej daty. Inaczej niż młodzi, 18-29-latkowie – wykształceni w wolnej Polsce, bez cenzury i fałszowania historii. Tylko 38 proc. z nich wie, kiedy Sowieci napadli na Polskę!

Czytając wyniki tych badań pomyślałem przez moment, że w pewnym sensie to dwudziestolecie wolnej Polski zmarnowaliśmy. Że wykształciliśmy może świetnych menedżerów, piarowców, inżynierów i prawników. Ale wciąż „wybierając przyszłość” i pudrując historię na potrzeby codziennej polityki, czasów pokoju i pojednania, nie powiedzieliśmy naszym dzieciom, wnukom, młodszemu rodzeństwu całej przykrej prawdy o przeszłości. Jak to możliwe, że rocznica Powstania Warszawskiego była obchodzona tak niezwykle uroczyście dopiero w 2004 roku? Dlaczego film o Katyniu powstał dopiero w 2007 roku, w 18 lat po odzyskaniu niepodległości?

Niemal dwie trzecie młodych ludzi nie wie, co wydarzyło się 17 września 1939. Jak w takim razie możemy dziś wytłumaczyć im, co stało się przed niewiele ponad miesiąc temu w Gruzji?

A powinniśmy, bo za parę lat to oni będą rządzić Polską.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(115) Komentarzy do “Dominik Zdort: Upudrowana historia”

    -
  1. fritz pisze:

    TomiK Pisze: 16 września 2008 o 23:37
    @fritz:

    Nie tylko nie mam najmniejszego pojęcia o zbrodniach Niemców popełnionych na Polakach ale wręcz uważam, że podczas okupacji Niemcy nosili Polaków na rękach, otoczyli darmową opieka medyczną oraz rozdawali im pieniądze na ulicach.

    *** Tak, wiesz o zbrodniach Niemcow.
    Ale mam nadzieje, ze pozbedziesz sie zludzen co do polsko-niemieckiego partnerstwa w przypadku, gdyby Polacy do Niemcow sie przylaczyli w 1939.

    Dobre 0

  2. Krzysiek- kibic pisze:

    AS Pisze … ? To co on pisze jest obelżywe dla Polaka. Prezentowany poziom wiedzy obraża nas wszystkich. Osobników tego typu należy uważać za wrogów Polski lub żenujących kretynów.
    Rozmawiałem kiedyś prywatnie z Rosjaninem. Chciał pogadać, jak się dowiedział, że ja Polak, to nieproszony powiedział: ,, Żebyśmy na was w 39 roku nie najechali, to nie dostalibyśmy tak od Niemców, bo wy byście ich tak wykrwawili, że długo by ran nie wylizali”.

    fritz Pisze …! Pisze doskonale i mądrze. Warto doszukać się jego linku. Dziś miałbym jednak małą poprawkę. Pogląd, że Rosja wygrała przez ,,bohaterstwo” żołnierzy radzieckich to mit propagandowy.
    Osobowych postaw Rosjan nikt przecież nie badał. Gloryfikować ich można tylko po to, by innych poniżać lub zastraszać.
    Prawda była taka, że Rosjan do boju poganiali NKWD-ziści. Pododdział podrywał do walki dowódca. Żołnierze MUSIELI iść za nim pomimo wrogiego ognia. Za nimi szedł NKWD-zista z naganem i zabijał każdego, który nie szedł do przodu. RUSKI sołdat miał prosty wybór: kulę z przodu lub kulę z tyłu.
    ,, Bohaterowie”wybierali tą z przodu, bo jak ich szczęśliwie raniła to mieli wtedy jedyną szansę iść na tyły i przeżyć.

    Dobre 0

  3. gajowy bronek pisze:

    A „co stało się przed niewiele ponad miesiąc temu w Gruzji”, co miałoby być upamiętnione w podręcznikach historii, czy nauczane w szkole?
    Czy ma pan na myśli „historyczne” choć mało sensowne wystąpienie naszego prezydenta?
    Czy chce pan powiedzieć, że konflikt etniczny w Gruzji nie istniał?
    Czy może wątpliwej reputacji prezydent tego kraju nie popełnił żadnego błędu i już ma miejsce w historii?
    To ma pan na myśli?

    Dobre 0

  4. jerzy pisze:

    Jesli toco Pan REdaktor pisze jest prawda bo rozne badania moga mieci nne wyniki, to jest skandal Prawde historyczna powinni wszyscy znac i powinna byc podawadna w szkole . @AS-17.51 to co szanowny pan wypisuje jest wierutna bzdura, jest to slowo w slowo powtorzenie komunistycznej propagandy z lat 50 tych na ten temat, z dodatkiem ze ZSRR czynil sobie obronny przyczolek na wypadek wojny z Niemcami. Albo jest pan nadal zaslepionym rusofilem albo kompletnie ograniczonym umyslowo czlowiekiem, nie chce przylepiac do pana innych przymiotnikow , na ktore niewatpliwie pan zasluguje. i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  5. AS pisze:

    Krzysiek- kibic Pisze:
    Prawda była taka, że Rosjan do boju poganiali NKWD-ziści. Pododdział podrywał do walki dowódca. Żołnierze MUSIELI iść za nim pomimo wrogiego ognia. Za nimi szedł NKWD-zista z naganem i zabijał każdego, który nie szedł do przodu. RUSKI sołdat miał prosty wybór: kulę z przodu lub kulę z tyłu.
    ,, Bohaterowie?wybierali tą z przodu, bo jak ich szczęśliwie raniła to mieli wtedy jedyną szansę iść na tyły i przeżyć.

    Mój komentarz:
    Wojna to nie wczasy. Poza tym po masowych dezercjach na początku wojny z Niemcami – chyba nie było innej rady. Ostatecznie w każdej armii za niewykonanie rozkazu grozi kula w łeb.

    Dobre 0

  6. plast pisze:

    AS to skrót od „Agent Sowiecki”
    Prowokatorów się ignoruje.

    Dobre 0

  7. Wojtek pisze:

    Mature zdalem w 1956 r w Liceum H.Kollataja w Warszawie. Prof.Natalia Niekrasz wykladala nam prawde o powstaniu Warszawskim i o mordowaniu Polakow w Katyniu przez Niemcow.Te prawdy byly znane Warszawiakom co przezyli. Co sie stalo ze pozniej ???

    Dobre 0

  8. Grzegorz pisze:

    @Red: „Niemal dwie trzecie młodych ludzi nie wie, co wydarzyło się 17 września 1939.”
    Panie redaktorze, skad ta pewnosc? Na jakiej podstawie podaje pan te informacje?
    Pomijajac sprawe sondazu i statystycznej wiarygodnosci probki prosze pomyslec o tym, ze wielu jesli nie wiekszosc ludzi po prostu unika udzialu we wszelkiego rodzaju sondazach. Ja osobiscie unikam wszelkich sondazy, szczegolnie tych telefonicznych z zasady. Po pierwsze nigdy nie wiadomo kto do czego taka informacje wykorzysta, po drugie zas nikt mi za to nie placi.
    Co zas do znajomosci historii to nawet zawodowi historycy sie myla. Dlatego prosze nie powielac obiegowej opinii, ze mlodziez czegos nie zna. Po prostu, jak wszedzie w kazdej grupie ludzi sa tacy co wiedza i tacy co nie wiedza i tacy co beda wiedziec gdy przyjdzie potrzeba.

    Dobre 0

  9. stanisław pisze:

    Dlaczego Polska napadła na Zaolzie ? Dlaczego Japonia napadła na jankesów ? Czy wtedy była taka moda na napadanie na innych aby się urządzić ich kosztem ? Jankesi chcieli kręcić lody na wojujących w Europie stronach ale Japończycy ten interes poprawiają , wciągając do wojny ! Kasa dla biznesu największa. Moda na napadanie innych wraca, Wietnam,Irak, Afganistan,Falklandy, Kuwejt,Górski Karabach i można mnożyć, co się na świecie zmieniło od 17 września g… ! W czasach pokoju gospodarka jankesów pada na pysk ! Moda na 17 września nie minie bo to biznes !

    Dobre 0

  10. Henryk D. pisze:

    Dobry komentarz.

    Dobre 0

  11. jj pisze:

    A dla czego polski rząd zgadza się na niemieckie nazewnictwo w Polsce i godzi się na to żeby polscy rodzice w Niemczech nie mogli rozmawiać ze swoimi dziećmi po polsku?

    Dobre 0

  12. pytacz pisze:

    Jakich „piarowców”? Co to takiego?

    Dobre 0

  13. Michal pisze:

    Ta niewiedza, to nie jest wcale wynik błędnej edukacji, ale następstwo nowej wizji cywilizacji. Nazwijmy ją cywilizacji konsumpcji, śmierci czy korporacji…… no a jedyni aniołowie, którzy mogą jeszcze coś zrobić (mam na myśli między innymi artystów) podpisali się pod tym projektem i występują w reklamach i debilnych programach telewizyjnych. Zatem liczy się tylko kasa …….
    Autorytety się wypaliły np. Janda czy Stuhr i inni po swoich udziałach w reklamach będą strasznie nudni, gdy zaczną opowiadać o historii itp. Po prostu stracili w TV swoja metafizyczną siłę przekazu…….

    Zatem wszystko wydaje się być w porządku

    Dobre 0

  14. GallAnonim pisze:

    Niestety tu znowu panuje typowo polskie, kompletnie bezsensowne rozpamietywanie przeszlosci. Proponuje koncentracje na przyszlosc. Bedziemy mieli silna gospodarke, to i armia bedzie silna i wtedy nie bedziemy bali sie nikogo.

    Dobre 0

  15. SOP78 pisze:

    Wyniki badań są przerażające. O zbrodniach sowieckich moje pokolenie wiedziało od rodziców i dziadków, którzy byli ich naocznymi nieraz świadkami. Zbrodnia katyńska, której ofiarą padł brat mojej babci, była mi doskonale znana, a wspomnienia stryja mojej mamy z sowieckich łagrów w Komi CCCP dopełniały obrazu kraju „szczęśliwości spolecznej”. I wszystko to działo sie w latach, gdy w szkole na siłę wpisywano nas do TPPR (dla młodyszych czytelników: Towarzystwo Przyjaźni Polsko Radzieckiej), w telewizji oglądaliśmy Klosa i Czterech Pancernych, z których dowiadywalismy się o szlachetności czerwonoarmistów i Związku Sowieckiego w ogóle.
    Dzisiejsza mloda Polska nie interesuje się historią. Żyjąc w dobrobycie nie wie, że nigdy nie jest on dany raz na zawsze. Że trzeba z niepokojem patrzeć na poczynania wschodniego „niedźwiedzia”, ktory narazie pokazuje swoje pazury na Kaukazie, ale może sobie przypomnieć także o „Privislanskim Kraju”, który jakoś, przez niedopatrzenie, wymknął mu się spod kontroli.

    Dobre 0

  16. Dydek pisze:

    Wyniki sondy na temat 17 września prezentowane przez RZ najdobitniej świadczą o poziomie naszej „oszwiate” , która najwidoczniej ciągle ma jedno zadanie – wychowywać swołeczeństwo !
    I niestety dobrze się z tego wywiązuje.
    Tylko dlaczego ciągle jeszcze domaga się pieniędzy – więcej i więcej ?

    Sam byłem „uczony” historii przez takich nauczycieli . Tyle tylko , że oprócz tego czytałem więcej niż tylko obowiązkowe lektury , no i bryków wówczas nie było.

    Dobre 0

  17. jeryas pisze:

    Nic pan nie pisze o swoim zachowaniu, gdy pani nauczycielka zanegowała wypowiedź kolegi. Był pan oburzony, ale czemu nie zabrał pan głosu. Wydaje mi się, że powinien pan zgłosić do IPN-u personalia tej pani nauczycielki.
    Swoją drogą, miał pan ciężkie przeżycia w młodości. Współczuję.

    Dobre 0

  18. andrzejer pisze:

    A może szanowni dyskutanci wzięliby pod lupę „genialną” politykę zagraniczną ówczesnego rządu oraz hipotetyczne poparcie Czechów, przy jednoczesnej dezaprobacie na Monachim 1938 (oczywistym wydawałoby się nie wkraczanie WP na Zaolzie) nie potrzena byłaby „pomoc” Armii Czerwonej – jak sugeruje AS – by skutecznie obronić się przed Niemcami. Nie zapominajmy, że najwiekszego „wroga” mieliśmy w osobie premiera Wielkiej Brytani pana „Ch”, który we wczesnej fazie wojny sprzeciwił sie pomysłom zbombardowania fabryk niemieckich – przecież te fabryki stanowiły czyjąś własność:)
    Summa sumarum Armia Czerwona i tak by zaatakowała Europę.
    Od morza odepchnąć się nie daliśmy, żyjemy w Federacji UE, mamy mocnego złotego … jednak historia kołem ….:)

    Dobre 0

  19. senior Almagro pisze:

    Doświadczenie Redaktora nie jest odosobnione. Ja także wielokrotnie miałem do czynienia z takimi sytuacjami i takimi „wykładowcami”. Niektórzy to robili ze strachu, inni z niewiedzy, ale był też gatunek opisany przez Pana. Po usłyszeniu czegokolwiek na „te tematy” wręcz piana występowała na obliczach, a wścieklizną mogli by zarazić niezłe stadko czworonogów. Dziwnym trafem to byli zazwyczaj ci sami, którzy z zapałem organizowali wszelkie akademie z okazji rewolucji październikowej, urodzin Lenina czy usiłowali wcielić uczniów do TPPR. To właśnie ich i im podobnych progenitura wypisuje dzisiaj na forum bzdety pod pseudonimem AS itp.

    Dobre 0

  20. andrzej erchardt pisze:

    Nie wiem do jakiej szkoły w 1986 roku chodził p.Zdort
    ale opowieść o nauczycielce przerywającej referat ucznia
    i twierdząca ze to Niemcy mordowali w Katyniu wydaje się cokolwiek dziwna.Jesli jest prawdziwa to wydaje mi się
    że motywem działania nauczycielki nie była sympatia do
    PZPR albo niewiedza na temat sprawy Katynia ale po prostu strach przed donosem i wynikajacymi z tego konsekwencjami.
    Moi nauczyciele historii i nie tylko temat 17 września referowali w taki sposób że nikt nie miał wątpliwości że to była agresja i bezprawna aneksja a o sprawie Katynia mówili po prostu prawdę
    i nie byli wyjątkiem.Kumple chodzący do innych szkół mieli podbne
    doswiadczenia ,historyk jeśłi nie mówił wprost to używał takich przenośni aluzji i porównań ze wszyscy widzeli jak to było naprawde.Gdyby nauczyciel na siłe zaczał lansować wersje oficjalną w najlepszym wypadku osmieszył by sie tylko w oczach młodzieży.A młodziez swoje zdanie miała bo publikacje drugiego obiegu po szkołach krążyły a i w czasie karnawału Solidarności
    wydrukowano dostatecznie duzo książek na ten temat .
    W 1986 odbywałem służbe wojskową.W trakcie szkolenia politycznego dowódca plutonu, przekazujac oficjalna wersję
    sprawy Katynia zakończył wykłąd w ten sposób:tak jest napisane w materiałach i i tak wam MUSZĘ mówic bo sami wiecie.
    Tak więc wtedy wiedza o tymjak było naprawe była powszechna
    i w 1986 roku u progu „ery Gorbaczowa” mało komu chcialo się na siłe zafałszowywac historię.
    A to ze ludzie mają mała wiedze na ten temat wynika z zagonienia
    w pogoni za srodkami do życia i związanym z tym brakiem checi do pogłebiania wiedzy która w dorosłym życiu wydaje się zbedna.
    Społeczęństwo nie skąłda się z samej uniwersyteckiej inteligencji.
    Jak np pracownik supermarketu pracujacy po kilkanascie godzin dziennie albo pół dnia spedzajacy w pociągu czy samochodzie w drodze do pracy ma miec jeszcze siłę i checi do czytania o wydarzenaich z sprzed 60,70 lat?

    Dobre 0

  21. rmstemero pisze:

    „Czytając wyniki tych badań pomyślałem przez moment, że w pewnym sensie to dwudziestolecie wolnej Polski zmarnowaliśmy. Że wykształciliśmy może świetnych menedżerów, piarowców, inżynierów i prawników. Ale wciąż ?wybierając przyszłość? i pudrując historię na potrzeby codziennej polityki, czasów pokoju i pojednania, nie powiedzieliśmy naszym dzieciom, wnukom, młodszemu rodzeństwu całej przykrej prawdy o przeszłości.”

    Zgadzam sie z panem tylko czesciowo. Czy wyksztalcilismy „świetnych menedżerów, piarowców, inżynierów i prawników” okaze sie za lat 20. Na razie jest to twierdzenie goloslowne bo jakos nie widac ani lawiny polskich wynalazkow, chmary nagrod Nobla, ekspansji polskiej mysli naukowej i technicznej. Absolwenci Harwardu, Yale i Stanfordu nie zebrza masowo o mozliwosc zoistania docentem, moze nawet habilitowanym w polskim, zzartym przez nepotyzm naukowym, pürowincjonalnym skansenie. Europy nie pokrywaja sieci polskich centrow handlowych a francuz ani wloch nie marzy o tym aby ubrany jak Polak, w Polskim samochodzie udoac sie do pracy gdzie przy polskim komputerze z polskim systemem operacyjnym napisze podanie o przyjecie go do pracy w polskiej firmie z Otwocka lub Mlawy. .

    Co do reszty to widze to dokladnie tak samo. Podtrzymujemy wygodne mity, zludzenia narodowe i historyczne klamstwa tam gdzie nalezy dociekac prawdy. Niewygodnej i bolesnej prawdy. Wierzymy ze cala Europa jest nam wdzieczna za udzial w bitwie pod Kahlenbergiem i nazywamy te narodowa kleske ktora na dluzsza mete przyniosla nam zaglade „Wiktoria Wiedenska”. Swietujemy wydarzenia wykreowane przez poete i PRLowska propagande jako momenty chwaly polskiego oreza (Westerplatte). Zrobilismy z zamieszek na tle ekonomicznym w Poznaniu w 1956 roku nieomal ogolnonarodowe powstanie przeciw komunizmowi – bo tak nam wygodnie i tak mozna glosniej trabic z trybuny pseudopatriotyczne frazesy.

    A pan sie dziwi ze mlodzi ludzie sa zniecheceni i nieufni?

    Dobre 0

  22. koja pisze:

    @ Dydek. Osobiście uważam,że to całkiem dobry wynik.
    Takie mamy społeczeństwo – niewiele wie,niewiele myśli.
    Gdybyśmy zapytali o tabliczkę mnożenia,wynik mógłby
    być jeszcze gorszy.
    A to,że 50 % biednego społeczeństwa popiera w sondażach liberałów,w rodzaju ugrupowania Tuska, świadczy o tej części
    jak najgorzej.

    Dobre 0

  23. Henry pisze:

    IV rozbiór Polski
    Jak zmienia się (zamazuje, fałszuje się historię) historia widać najlepiej po słowach: Wojnę wywołali Niemcy. Do Polski wkroczyli Hitlerowcy. A ludobójstwa dokonali Naziści. Dlatego w podręcznikach szkolnych muszą znajdować się odpowiednie jasne sformułowania (a nieoderwane od siebie daty 1 września, 17 września). NP. takie:
    We wrześniu 1939 roku dokonany został IV rozbiór Polski na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow między faszystowskimi Niemcami i komunistycznym CCCP.

    Dobre 0

  24. Roman H pisze:

    Myślałem naiwnie , ze jeśli przytoczy sie w tej sprawie DOKUMENTY
    to różne asy działające na forum – przynajmniej zamilkną.
    Otóż nie! Dalej podają własne interpretacje napadu Sowietów na Polskę rodem z” uniwersytetów” WUML.
    Z przykrością powtarzam przemówienie Stalina na posiedzieniu Politbiura w dniu 19 sierpnia 1939 roku :

    ” Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji , których misje przebywają właśnie w Moskwie,i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy , Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę .Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiejś ugody z Zachodem.
    Tymczasem dla CCCP wojna jest konieczna i niezbędna , ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu”

    Czy „Soso” nie wyraża się jasno ? Może jakiś komentarz forumowych „historyków”?
    Wiem że znikniecie i nic nie napiszecie. Bo niby co ?

    Dobre 0

  25. Rodzic pisze:

    # jj Pisze:
    17 września 2008 o 8:01

    A dla czego polski rząd godzi się na to żeby polscy rodzice w Niemczech nie mogli rozmawiać ze swoimi dziećmi po polsku?

    ######

    aha…. a skad takie informacje? z jednego artykulu o jednym przypadku gdzies na wsi niemieckiej? Problem polega na tym, ze jak cos sie chce propagowac, a ludzie chca to czytac, to rozrasta sie to do ogolnego problemu. Ci co to napisali tylko sie ciesza, a dla ludzi typu fritz’a to woda na mlyn. Ludzie, nie musicie wierzyc we wszystko co jest w mediach i dawac sie prowokowac i manipulowac. Mieszkam od 12 lat w Niemczech, mam tu dwojke dzieci i rozmawiam z nimi od zawsze po polsku, nikomu to nie przeszkadza, nikt mi nigdy nic nie zabranial, a dzieci chodza na lekcje polskiego, ktore bynajmniej nie odbywaja sie nielegalnie.
    Wode z mozgu Wam robia te gazety.

    Ale to przeciez nie bylo tematem dzisiejszego artykulu :-)

    A data 17ego wrzesnia… mam wrazenie, ze w Polsce zycie mlodych ludzi upodabnia sie niestety do zycia mlodziezy na Zachodzie. Edukacja takze historyczna, wyczulenie na fakty i interpretacje zaczyna sie w rodzinie i powinno byc kontynuowane w szkole. Zarowno jedno jak i drugie szwankuje, nauczanie o faktach w Niemczech tez pozostawia duzo do zyczenia, a mlodziez zagapiona „w przyszlosc” i zagubiona w konsumpcji zapomina czy tez nie wie, jak wazna dla nas jest historia. I nikt im o tym wystarczajaco wczesnie nie mowi. No bo kto by na to mial czas…

    Dobre 0

  26. Post84 pisze:

    Nie zapominajmy też, że po rewolucji październikowej sam Lenin uznał niepodległość Polski i krajów bałtyckich.

    Zapominasz dodać, że nie uznawał ich granic:)

    Tylko po jakie licho Piłsudski pchał się na wschód, aż do Kijowa? Kto tu był zaborcą?

    Trzeba wrócić do szkoły i dopytać nauczycielkę o koncepcję federalistyczną, którą promował Piłsudski.
    Polacy wiedzieli, że lada chwila bolszewicy uderzą (polecam pracę Nowika o polskich radionasłuchu) i uprzedzili Armię Czerwoną.

    A co mieli Rosjanie patrzeć, aż im podejdzie pod Moskwę?

    Gdzie Kijów a gdzie Moskwa?:) A co mieli robić Polacy? Patrzeć jak się bolszewicy szykują do napaści na nasz kraj?

    Bynajmniej też Piłsudski nie palił się do wspólnej z ?białymi? walki z bolszewikami.

    I chwała mu za to! Jakby pomógł białym to właśnie biali decydowali by o kształcie polskich granic bo biali byli traktowani przez Zachód jak partnerzy. Polska straciła by na znaczeniu i znowu bylibyśmy w strefie wpływu Rosji.

    Po prostu chciał tak jak zadufani Polacy z poprzednich wieków powtórzyć ?parcie na Wschód?.

    Ale Ci Polacy to są źli. Parcie na wschód, zadufanie, niechęć do Rosji… Z Moskwy to piszesz?

    W XVIII wieku nikt na Polaków nie napadał.

    Od sejmu niemego nikt się nie odważył napaść na Rzeczpospolitą, która było w strefie wpływu Rosji. To Rosja decydowała co i jak z Polską. Nikt Moskwie nie odważył się sprzeciwić. Dlatego nikt na nas nie napadł.:)

    Po prostu sami przeputali swój kraj. Co robił Stanisław August Poniatowski na dworze Katarzyny?

    Poniatowski na dworze był zanim był królem. Jako król robił wszystko co mógł, żeby przeprowadzić w kraju reformy. Nie miał na to żadnych szans. (polecam się zapoznać z pracami Zofii Zielińskiej)

    Co robiła polska magnateria? Co robili Polacy w okresie międzywojennym? Puszyli się, zamiast prowadzić porządną dyplomację. Podobnie i dzisiaj?

    A jaka to jest porządna dyplomacja? Za PRL-u była dla Ciebie dobra, bo podporządkowana interesom Rosji. Co Ty oceniasz dyplomację polskiej magnaterii czy II RP jak Ty historię znasz z sowieckich podręczników?

    Jesteś zwykłym prowokatorem. Do tego nieudolnym. Licealista zdający maturę z historii by obalił pierdoły jakie tu wypisujesz.

    Dobre 0

  27. Dziadek pisze:

    Ludzie nie zwracajcie uwagi na wypowiedzi AS. Jedyna szansa na to że mu się znudzi wypisywać swoje bzdury to brak na nie reakcji. Szkoda Waszego czasu i nerwów. AS cięgle powraca jak bumerang przy okazji tego typu tematów. Jest odporny na wszystko łączenie z bombą atomową, jak jakiś cyborg. Facet zaciął się już zupełnie i nic ani nikt mu nie pomoże. Ciągle modli się do swojego Stalina dziękując mu za ocalenie życia jego, wszystkich Polaków i wszechświata w całości.

    Dobre 0

  28. Jan Z. pisze:

    W nawiązaniu do głosu p. ?fritz? na opinii p. ?TomiK?: ?Gdyby Polska przyłączyła się do Hitlera?.

    Nie jest to wcale tak absurdalny jak p. ?fritz? uważa. To prawda, że zbrodnie popełnione przez Niemców na Polakach po 1939 r. mogą świadczyć przeciw, ale…
    Są dokumenty i liczne świadectwa, że Hitler chciał uczynić z Polski sojusznika w wojnie z Sowietem. Zabiegi takie trwały od 1934 r. i główną rolę w jednaniu Polaków odgrywał Goering. To on proponował polskim generałom, m.in. Sosnkowskiemu ? ?razem idziemy na Moskwę, dowódcą wojsk niemiecko – polskich będzie Marszałek Piłsudski?. Po śmierci Marszałka niemieckim kandydatem na dwoódcę był marsz. Śmigły (nota bene po zgonie Piłsudskiego 12 maja 1926 r. żałobę ogłoszono też w Niemczech – jest zdjęcie Hitlera na mszy żałobnej w Berlinie, siedzi obok trumny nakrytej biało – czerwonym sztandarem).
    O co chodziło Hitlerowi? Polska mogła wystawić 5 milionową armię bitnych żołnierzy, a wojna miała wybuchnąć wg planów Hitlera w 1944 r. Byłaby to więc armia nie tylko duża, ale i nowocześnie uzbrojona ? proszę sprawdzić polskie plany modernizacji wojska sprzed 1939 r. No i Polska miała b. dobre stosunki z Japonią, co gwarantowało otwarcie frontu na Syberii ? po pakcie Ribbentrop ? Mołotow Japonia ?obraziła się? na Niemcy i kiedy Hitler zaatakował Sowiety w 1940 r. Tokio poinformowało Stalina, że ze strony Japonii ataku nie będzie; dzięki temu dywizje syberyjskie Stalin mógł skierować do obrony Moskwy przed Niemcami.
    Przed 1939 r. Polacy nie byli też wg nazistów ?podludźmi?. Ich ?autorytet? Rosenberg robił jakieś badania, z których wynikało, że wśród Polaków jest większy odsetek ?aryjczyków? niż wśród Niemców. Po ataku na Polskę Rosenberg wyraził pretensje wobec Hitlera, że Niemcy napadły na ?aryjską? Polskę w przymierzu z sowieckimi ?podludźmi?. I za to Rosenberg stracił łaskę i zaufanie Hitlera, który wściekł się na Polskę za jej opór. Adolf uważał, że dawał Polakom wspaniałomyślne propozycje, a oni sprzymierzyli się z jego wrogami. Goering w czasie jednej z ostatnich wizyt w Polsce (polowanie) powiedział do gen. Fabrycego ? ?jeśli tak dalej pójdzie, to będziemy musieli sprzymierzyć się z diabłem. A chyba zdaje pan sobie sprawę kto to jest ten diabeł?.
    Sojusz z Niemcami nie oznaczał też zmiany polskiej granicy zachodniej. Propozycja autostrady przez Pomorze była próbą rozwiązania problemu komunikacji z Prusami Wschodnimi. Gdyby Hitler chciał zabrać Pomorze, to nie musiałby tego proponować. Po konferencji w Monachium, w 1938 r., Berlin proponował Warszawie: Wolne Miasto Gdańsk włączone do Rzeszy, autostradę eksterytorialną przez Pomorze, przystąpienie do Paktu Anty-kominternowskiego (wraz z Japonią, Włochami) oraz współpracę w polityce zagranicznej i gwarancje nienaruszalności granic RP na 25 lat. Ponadto Polska miała otrzymać jako swoje suwerenne terytorium basen portowy w Gdańsku i łączącą z nim eksterytorialną drogę z linią kolejową.
    Władze RP uznały, że udział w wojnie z Sowietami po stronie Hitlera nie leży w interesie Polski, a oddanie Gdańska Niemcom nie wchodzi w rachubę. Sojusz z Zachodem (Anglia, Francja) miał nam zagwarantować bezpieczeństwo.
    Hitler zaproponował sojusz ?diabłowi?. A ?diabeł? chętnie skorzystał. Gdyby Stalin paktu nie podpisał, to Hitler wojny z Polska by nie zaczął!
    W 1938 r. mięliśmy Hitlera i Stalina. W tamtym okresie nie było wiadomym jeszcze jakim zbrodniarzem okaże się Hitler, ale było już wiadomym ile milionów wymordował Stalin. Tak naprawdę to Polska miała wybór między dżumą a cholerą, lub oparcie się o wątpliwego sojusznika na Zachodzie.
    ——————
    PS. Strasznie mnie rozbawił opis pewnego miłośnika sowietów wielkiego rozkwitu polskiej kultury – ech te spektakle teatralne w czerwonym Lwowie z zakończeniem w Workucie.

    Dobre 0

  29. cykot pisze:

    bardzo dziękuję wszystkim,którzy z cierpliwością dementują opinie asa i jemu podobnych-ja już nie znajduję siły.
    dobre maniery nie pozwalają mi nazwac ich wypowiedzi.

    kłamstwo manipulacyjne?

    Dobre 0

  30. jeryas pisze:

    W jednotomowej syntezie historii Polski pt. „DZIEJE POLSKI” pod redakcja Jerzego Topolskiego (Wyd. PWN 1976) na s. 774 niejaki Antoni Czubiński pisze:
    „Sytuacja strategiczna Polski była przedmiotem analiz neutralnego dotąd rządu radzieckiego. Armie niemieckie zbbliżały się do terenów zamieszkanych w większości przez ludność białoruską i ukraińską. Dnia 17 września o godz. 3 nad ranem zastępca Komisarza Spraw Zagranicznych ZSRR Potiomkin wezwał ambasadora polskiego w Moskwie Wacława Grzybowskiego i przedstawił mu notę radziecką. W nocie stwierdzono, że rząd radziecki wobec klęski armii polskiej musi przyjść z pomocą zagrożonej wojną ludnośći baiłoruskiej i ukraińskiej i w związku z tym wydał zarządzenie nakazujące Armii Czerwonej „przekroczenie granicy i wzięcie pod ochronę życia i mienia mieszkańców Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi”.
    W swoim dziele Antoni Czubiński stwierdza (s. 775), że „Informacja o przekroczeniu granicy przez Armię Czerwoną nie miała wpływu na decyzję rządu polskiego w sprawie ewakuacji. Decyzję tę powzięto już wcześniej. Rozmowy w tej kwestii prowadzono już od 11 września”.
    Antoni Czubiński ani zająknął się w swym dziele na temat strat w wojsku polskim wynikłych z wkroczenia Rosjan na polskie tereny.
    Jeszcze większe łgarstwa na temat 17 września 1939 r. zawiera dzieło profesora Józefa Buszki pt. „Historia Polski 1864 – 1948, wyd. PWN Warszawa 1979.
    Może IPN zająłby się naszymi historykami z okresu PRL- u i opublikował listę ich dzieł zawierających jawne kłąmstwa.

    Dobre 0

  31. andrzej erchardt pisze:

    „Jak to możliwe, że rocznica Powstania Warszawskiego była obchodzona tak niezwykle uroczyście dopiero w 2004 roku? Dlaczego film o Katyniu powstał dopiero w 2007 roku, w 18 lat po odzyskaniu niepodległości?”

    pytania sa takie ze szukam za oknem choinki z której autor sie urwał
    1.Bo w 2004 mijała 60 rocznica Powstania i trudno by ją było obchodzić inaczej niż uroczyście,zwłąszcza że urzedujacy prezydent miasta był synem żołnierza AK .Uroczystosci upamietniajace Rocznice odbywały się co roku niezaleznie
    kto rzadził i Polska i Warszawa.Oddawania czci poległym bohaterom nikt nikomu po 1989 nie bronił i nie ścigał nawet
    postkomuniści którzy woleli”wybrac przyszłość”
    za komuny w 1984 roku 40 rocznice powstania tez obchodzono uroczyscie sam pamietam jakie wrażenie robiła na nas realistyczna powstąncza wystawa w fabryce Norblina gdzie kązdy mógł poczuc
    atmosferę sierpnia i wrzesnia 1944.
    Specyfika tej rocznicy była tak ze niezalęznie kto był uwładzy i gdzie były oficjlane obchody tak naprawdę głownym miejscem były Powązki i groby powstańców ,zawsze 1 sierpnia po południu były tam tłumy ludzi kóre bez nakazu albo zgody władz szły zapalac swiatełkona grobach poległych i to były prawdziwe obchody

    2.Wajda nakrecił Katyń po 18 latach ale wcześniej
    w wolnej polsce nakrecił „Pierscionek z orłem w koronie”
    o procesie szesnastu film o jednoznacznie antykomunistycznej wymowie przedstawiajacy poslkich komunistów jednoznacznie
    jako agentów NKWD,film był pokazywany w kinach i w telewizji
    tak ze trudno mówic aby ktos mu celowo przeszkadzał
    Podobnie jak Kazimierz Kutz nakrecił film o wydarzeniach w kopalni Wujek i nikt mu nie utrudniał z tego powodu życia
    A ile filmów historycznych z prawdziwego zdarzenia nakręcono
    w Polsce po 1989 roku?Ledwo kilka a i to słąbszych niż uczciwe produkcje kręcone w czasach komuny np „Człowiek z marmuru”
    Czy” Ptaki ptakom” i pare innych.

    i jeszcze dwie kwestie
    jedna to ze ludzie którzy gineli z rak niemieckich i rosyjskich 60 lat
    temu poszli na wojne nie po to żeby przez 60 lat wypłąkiwano się w jakich meczarniach gineli ale żeby ten kraj jakoś przetrwał wojnę i był w stanie po niej się jakoś odbudowac.Nie byliby chyba zadowoleni gdyśmy tę rocznice sprowadzili do jałowych oskarżeń o zła polityke historyczną ,brak uczuć narodowych itp raczej mieli by pretensje o to że zamiast pamietac co przeszlosci ciagle nią żyjemy
    i druga ze produkuje się tu teraz sporo ludzi wyładowujacych jakies swoje frustracje za tomajacych niewielka wiedzę zarówno o przeszłosci jak i terazniejszości
    np niejaki Fritz,otóż drogi Fritzu człowiek który „zamachną”ł sie na
    Hitlera nie nazywał sie Staufenberger bo to marka piwa
    ale von Staufenberg i nie należał do otoczenia Hitlera,ruchopru w Niemczech liczył wiecej niż 9 osób liczba straconych po 20 lipca czy uwięzionych w Dachau coś może powiedziec na ten temat ,muzeum Powstania zaczęto organizowąć zanim L.Kaczyński zostłą prezydentem miasta fakt że bardzo pomógł ale powstało by i bez jego pomocy,nikt na razie nie ma nawet w planach oddawania pisania podreczników polskiej historii Niemcom i nikt to od nas tego nie wymaga,a już na pewno nie wnuk wieznia KZ
    Donald Tusk (propnuję obejrzęc film o zbrodniach na Pomorzu
    posłuchac kwesti jakie w tym filmie wypowiada na temat niemieckiej pamieci o mordach )temat reformy nauczania historii jest wałkowany od dawna ale nawet ci co proponują ograniczenie lcizy godzin chca materiał przedmiotu rozporwadzic po całym bloku humanistycznym aby w dużym uproszczeniu uczęń mógł się histrii uczyć natże na polskim czy WOS.A wieskzosc specjalistów uważa ze nauczanie historii w Polsce zbytnio koncetruje się na Polsce
    w kompletnym oderwaniu od procesów zachodzacych w reszcie swiata i cos z tym wreszcie trzeba zrobić

    Dobre 0

  32. exx pisze:

    Zadziwia mnie dr.Roman Pytel

    Dobre 0

  33. Winston pisze:

    Pozdrawiam tego co napisal mzonki zamiast
    Winni

    Dobre 0

  34. fritz pisze:

    Szanowni forumowicze, moje dwa bardzo krotkie komentarze bedace odpowiedzia na komentrze pod moim adresem zostaly z nieznanych powodow ocenzurowane.

    Dobre 0

  35. zaroszyc pisze:

    Jeśli ktoś popełnił błąd, ale nikt wtedy nie potrafił ocenic komunizmu, to Józef Piłsudski odmawiając pomoc Denikinowi i wstrzymujac polska ofensywe na wschod. Gdyby nie bawil sie w pertraktacje z Leninem i pomogl odciac leb hydrze nie byloby tego całego burdelu co dzisiaj. Owszem bylibysmy mniejsi, w dzisiejszych granicach, w zwiazku z demokratyczna Rosja (powrot caratu bylby juz niemozliwy). Rosja skonczyla sie po 1917. To co mamy dzis to jest miazmat.
    C.K. Norwid napisal wizjonersko: ?jeśli ma Polska pójść nie drogą mleczną w cało – ludzkości gromnym huraganie, jeżeli ma być nie demokratyczną, to niech pod carem na wieki zostanie! Jeśli mi Polska ma być anarchiczną, lub socjalizmu rozwinąć pytanie, to ja już wolę tę panslawistyczną, co pod Moskalem na wieki zostanie?.

    Dobre 0

  36. Em&Grant pisze:

    No, podobala mi sie ta matura przygotowywana latem (jeden bystry czytelnik wylapal te ciekawostke).
    Zabawne jest tez patrzenie na lekkosc z jaka rzucoco sie na kosc zwana AS. W moim elementarzu to As byl tym, co mial latac za koscia, bo byl psem.
    Pisze autor”Niemal dwie trzecie młodych ludzi nie wie, co wydarzyło się 17 września 1939. Jak w takim razie możemy dziś wytłumaczyć im, co stało się przed niewiele ponad miesiąc temu w Gruzji? ”
    Zwykle najpierw sie tlumaczy, a potem rozumie.RP zas pisala wersje dworku belwederskiego miast pomagac zrozumiec.

    Dobre 0

  37. koja pisze:

    @fritz.Znamy te powody, znamy bardzo dobrze.
    Proszę się nie przejmować i walić dalej.

    Dobre 0

  38. Em&Grant pisze:

    Zadziwia mnie znajomosc przemowien Stalina, prezentowana przez niezrownanego Romana H.

    Dobre 0

  39. RYSA pisze:

    Fatalna sprawa. Otwieram stronę i jak na złość w dniu dzisiejszym pierwszy, idiotyczny, kłamliwy wpis AS?a.

    Ambasador Polski w Moskwie został wezwany do MSZ ZSRR, gdzie przekazano mu notę rządu, że wobec zakończenia istnienia państwa polskiego wojska ZSRR wkraczają do Polski aby bronić swoich obywateli. Ambasador nie przyjął noty, ale wódz naczelny wydał zły jak się okazało rozkaz nie walczenia z Rosjanami. Spowodowało to to, że wojsko polskie nie stawiało oporu, chyba że było siłą rozbrajane i wielu z 400 000 żołnierzy a szczególnie oficerowie wpadli dużo gorszą niewolę niż niemiecka – Katyń. Gdyby stworzono polskie Termopile zginęłoby może 20 000 żołnierzy, ale uratowani byliby w większości mieszkańcy kresów wschodnich masowo wywożeni na Sybir. A ponadto Polacy wzięci w ?dwa ognie ? nie mieli żadnych szans na prowadzenie skutecznej obrony i nie pozostało nic innego jak wycofywać się do Rumuni i na zachód. Armia rosyjska była w takim stanie że dużo mniej liczna polska zatrzymałaby ich już na granicy. Utrzymywanie przez długi czas oporu przez Polaków przeciwko Niemcom, być może skłoniłoby Francję i Anglie do poczynienia innych kroków niż stanie z bronią u nogi.

    Takie bzdury jak AS może tylko pisać ktoś kto nie zna historii.

    Dobre 0

  40. sebastiano pisze:

    Proszę Państwa! Przecież ten AS to niejaki Adam Śmiech z „Jednodniówki Narodowej”, niereformowalny rusofil, endek nienawidzący Piłsudskiego. Jego beznadziejnym idolem jest sam Romek Dmowski, który przecież oczyma „nowoczesnego Polaka” widział swoją Ojczyznę w ramach Wielkiej Rosji z szeroką autonomią i dopiero wydarzenia I wojny uświadomiły mu że Polska może też być niepodległa. Pełne uwielbienia dla Rosji i jej polityki teksty pana Śmiecha sprawiły że niemal od razu skojarzyłem skrót AS i brednie tu przez niego wypisywane. Do tego pana nigdy nie dotrze że Rosja od początku owego XVIII w. do dziś próbowała Polskę zdominować i nigdy nie będziemy dla niej równorzędnym, poszanowania godnym partnerem w co naiwnie wierzy pan Śmiech.
    Pozdrawiam normalnych.

    Dobre 0

  41. Q pisze:

    Liceum kończyłem w latach 80 (końcówka) i dokładnie pamiętam tamtą atmosferę… miałem nieprzyjemności (połączone z rozmową profilaktyczno-ostrzegawczą) za gazetkę historyczną, gdzie uwypukliłem Piłsudskiego i Andersa (miesiąc maj), potem na maturze… teraz to śmieszne, ale wówczas wpisywało się w czytelny podział My-Oni.

    Smutno trochę, że młodzież dziś nie wie, czym było to czy inne wydarzenie, że nie zna dat, ale z drugiej strony nie jest źle, bowiem jest normalnie i nie trzeba żyć na co dzień wielką historią…

    Dobre 0

  42. andrzej erchardt pisze:

    drogi fritzu oburza mnie sam fakt cenzury ale zważywszy jakie głupoty
    wypisywałeś wczęsniej to chyba żadna strata dla ludzkości

    otóż człowiek który „zamachnął ” sie na Hitlera nie nazywał się
    Staufenberger bo to marka jednego lokalnych piw ale von Staufenberg
    który wbrew temu co napisałeś nie należał nigdy do bezposredniego otoczenia Hitlera po prostu jako oficer sztabowy Armi Zapasowej
    zostął wezwany na narade i tyle miał kontaktu z jego otoczeniem.
    Niemiecki ruch oporu liczył wiecej niż 9 osób gdyby było ich tylko tylu
    hitlerowcy nie musieli by budowac Dachau.Starczy policzyć chocby
    skazanych na smierć w związku z 20 lipca a przecięz to nie wszyscy
    Armia Krajowa nigdy realnie nie liczyła 350 tys żołnierzy co nie zmienia faktu że była silna i majaca oparcie w społeczeństwie organizacją wojsko,gwoli informacji:armie konspiracyjne nigdy nie bedą liczne bo wtedy narażaja się na łatwe dekonspiracje

    za związek Ukrainy z Rosja nie odpowiada drobny watazka wiecznie spiskujący z kim sie tylko dało Iwan Bohun ale
    starszyzna kozacka z Chmielnickim na czele podpisujaca w Perejasławiu ugodę z carem
    mozna oburząc sie na ograniczanie liczby godzin historii w szkołach
    ale wypadąło by wiedzieć że spora częśc wiedzy historycznej miała
    wg tych propozycji przekazywana w ramch bloku humanistyczneg np na lekcjach polskiego,wypadąło by tez wiedzięc że historia polski zbyt często jest wykładana w kompletnym oderwaniu od historii innych krajów co czyni wiedze uczniów na dłuższa mete niekompletna i nie uczaca myslenia,tak wiec postulaty powiekszenia materialu o historię Europy jest jak najbardziej na miejscu.Oczywiscie nie ma też szans żeby nasz historie pisali niemcy,wątpie czy zgodziłby się na to nasz Prezydent czy wnuk więznia KZ Donald Tusk

    Lech Kaczyński bardzo pomógł w uruchomieniu Muzeum Powstania
    ale zaczeto je tworzyć zanim został prezydentem miasta
    powstąło by pewnie i bez jego pomocy
    Rocznice wybuchu Powstania w 2004 obchodzono uroczyście bo była to 60 rocznica.W 1985 za komuny bardzo uroczyscie obchodzono 40 rocznice warszawiacy tłumnie odwiedzali
    wystawstawe powstańczą w dawnej fabryce Norblina
    podbnie zreszta jak co roku nie czekajac na pozwolenie czy nakaz
    tłumy warszawiaków bez ogladania się na oficjallne obchody
    szły na Powazki zapalić świtełka na grobach powstańców
    i tam wtedy było serce Warszawy
    Andrzej Wajda nakręcił Katyń po 18 latach ale chyba nie z powodu złego klimatu wokól tematu bo wczęsniej nakrecił film pierścionek z orłami w koronie nawiązujący do „sprawy szesnastu” i w swej wymowie bardzo antykomunistyczny,pokazywany w kinach w telewizji i jakos nikt z tego powodu nie utrudniał mu zycia
    inna sprawa że dobrych filmów historycznych po 89 roku nakręcono rozpaczliwei mało ale to chyba nie jest winien jakis „układ ‘ albo ‘szara siec”

    Dobre 0

  43. rom pisze:

    Pamietam te lekcje historii w 1978 roku – 1 wrzesnia najazd Niemiec zas 17 wrzesnia uderzenie w plecy weszli rosjanie – tak więc kolego jak piszesz to pisz prawde – miałes pecha ja o katyniu wiedziałem wczesniej ale nauczyciel uczył nas prawdy iwyobraż soboe było to w latach tego ponurego PRL-U!!!!!!

    Dobre 0

  44. Władek pisze:

    A kto z rodziców przejmuje się takimi „dyrdymałami”, jak 17 września 1939 roku. Wyniki badań są zatrważające, podobnie, jak półtora roku temu o Katyniu. W domu na tematy historyczne prawie w ogóle się nie rozmawia. Dziś ważne jest co powiedział Tusk, co znowu chlapnął Palikot lub drugi pan Z PO. Czy zbłaźnił się prezydent R.P ?
    Co Kinga Rusin powiedziała w porannym programie imperium Waltera.
    Dlatego nie ma co się dziwić, że młodzież nic nie wie. Nie czytają książek, tylko smsy… Szkoda dalej pisać. Też miałem kiepską nauczycielkę historii na przełomie lat 60. i 70. Sam się zachęcałem do lektury, bo byłem ciekawy Targowicy, Napoleona, Hitlera, Stalina…
    To by było na tyle.

    Dobre 0

  45. AS pisze:

    Rosjanie wkroczyli do Polski, potem wyszli, później znów weszli i wyszli. Nie byli gorsi od Polaków, którzy w swojej historii, dla odmiany, buszowali po wschodzie (np.1612, 1920). Tylko byli o tyle słabsi, że w XVII i XVIII wieku sprowadzili swoje państwo na psy i potem dziwili się, że przejęli je inni gospodarze. Rosja nigdy nie utraciła niepodległości, a Polacy – owszem, nawet jej sami się chętnie pozbyli. I o czym tu mówić – o polskich warchołach i pijakach, co mocni w gębie i szklance. Rosjanie przynajmniej stworzyli silne państwo, cywilizację i kulturę. A Polacy od XVII wieku byli już tylko papugą Zachodu. Podobnie jak teraz.

    Dobre 0

  46. Klara pisze:

    Mnie z kolei zadziwia bezsens tekstów prezentowanych na forum RZ przez niezrównanego Em&Granta

    Dobre 0

  47. Wacek pisze:

    @ Em&Grant – a to ten wolontariusz nauczyciel , znany miłośnik Ziemkiewicza .
    Pisz jeszcze chłopie!

    Dobre 0

  48. To tak , pisze:

    Latwiej zajac stanowisko,gdy zna sie opinie osob trzecich.Autor mial swego rodzaju luksus ktorego wielu z nas ,niestety-nie mialo.Ja nie moglem powiedziec NIE gdy nauczyciel mowil TAK.Rodzice byli karani za wybryki tego rodzaju.Terror wkolo.Bylem w muzeum Powstania Warszawskiego,dobry znak,ale mlodziezy tam nie widac.Jezeli Polska ma byc Polska,to tylko z prawdziwa wiedza,bez przekretow. Obiecywanie komus Irlandi jest dla mnie unizaniem,Polska ma szanse byc Polska. Trzeba troche popracowac,tez w Sejmie.Ktos pisze,ze nieuki beda nami rzadzic. Nie beda,zrobi to ktos inny. Bylem przekonany, ze wszyscy juz wiedza co bylo we wrzesniu 1939 roku. Okazuje sie ,ze nie.Moze to tylko sily najemne.

    Dobre 0

  49. Post84 pisze:

    „Jeśli ktoś popełnił błąd, ale nikt wtedy nie potrafił ocenic komunizmu, to Józef Piłsudski odmawiając pomoc Denikinowi i wstrzymujac polska ofensywe na wschod. Gdyby nie bawil sie w pertraktacje z Leninem i pomogl odciac leb hydrze nie byloby tego całego burdelu co dzisiaj. Owszem bylibysmy mniejsi, w dzisiejszych granicach, w zwiazku z demokratyczna Rosja (powrot caratu bylby juz niemozliwy). Rosja skonczyla sie po 1917. To co mamy dzis to jest miazmat.”

    Jak coś takiego czytam to aż witki opadają. A kto miał przewidzieć, że stanie się to co się stanie?
    Twoje twierdzenie to taka sama bzdura jak twierdzenie, że gdyby nie odsiecz wiedeńska to by nie było rozbiorów… To się nazywa prezentyzm – patrzenie na wydarzenia przeszłe z perspektywy wydarzeń dzisiejszych. To karygodny błąd.

    Dobre 0

  50. Roman H pisze:

    @ As z 16.18.
    Zachwycający jegomość . Oto kilka jego ustaleń

    - Rosjanie do Polski wchodzili , wychodzili i znowu wchodzili . Po prostu bawili sie w chowanego , wszak to wesoły naród.
    - Rosja stworzyła cywilizację i kulturę .Prawda ! Ich wkład w te dziedziny jest niezaprzeczalny. Gułag i Czeka.
    - Nigdy nie utraciła niepodległości . No pewnie ! Dla zmylenia sztabu Niemiec, Lenin przyjął od nich forsę i z sukcesem zlikwidował front na Wschodzie.
    Miedzy nami Asie- nie było „rewolucji” tylko zamach na nieudolny rząd Kiereńskiego ( zapomnieli Lenina zlikwidować) ani „szturmu” na Pałac Zimowy- bo go nikt nie bronił !!!
    Brak niepodleglosci na 70 lat !!!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.