Nie mamy co marzyć o tym, że w ciągu najbliższych miesięcy szybko dotrzemy z centrum Warszawy na lotnisko. Kolejka, dzięki której mieliśmy pożegnać się z korkami, jeszcze długo nie ruszy w drogę.
Nie ma nie tylko torów, ale nawet projektu budowlanego. A to nie wszystko. Konsekwencje opóźnienia są dużo poważniejsze, ponieważ wskutek poślizgu nie zdołamy też wydać pieniędzy unijnych, które Bruksela przeznaczyła na poprawę naszej infrastruktury. Ministerstwo przekazało je już na konto inwestora i teraz będzie on je musiał oddać wraz z odsetkami.
Udowadnianie, że sprawę zawaliła druga strona, nic nie da, bo przecież nie o to chodzi, aby teraz szukać winnego, tylko zabrać się do roboty. Niestety naprawienie sytuacji może się okazać niemożliwe. Dwóch lat nie da się bowiem nadrobić w kilka miesięcy. A próba wydania pieniędzy na naprędce przygotowany projekt może się zemścić w przyszłości.
Można oczywiście wzorem lat ubiegłych dać środki tym, którzy lepiej przygotowują inwestycje, ale to nie zmienia faktu, że mamy problemy z wydawaniem funduszy unijnych, nie potrafimy na czas podpisać umów, a jeśli nawet się uda, to okazuje się, że firma,która została wybrana do realizacji przedsięwzięcia, nie radzi sobie z zadaniem i trzeba zaczynać wszystko od początku.
Rząd musi nie tylko sprawniej dysponować pieniędzmi, które otrzymał w administrację, ale też baczniej przyglądać się tym, którym je powierza. Z kolei firmy, jeśli chcą pozostać wiarygodne i zarabiać, powinny konsekwentnie podchodzić do zadań. Nie wystarczy wygrać, trzeba jeszcze w wyznaczonym terminie przeciąć wstęgę.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Droga Pani! Unijne dopłaty są całkowicie NIEOPŁACALNE dla Polski. Ponieważ:
1. Polska płaci swoją składkę w wysokości ok. 25% tego co dostajemy 2. Wiele prywatnych firm nie może skorzystać z dopłat bo pieniądze wypłacane są po zakończeniu inwestycji! A najwięcej pieniędzy potrzeba zwykle na początku inwestycji
3. Przez to trzeba brać kosztowne kredyty, a więc trzeba płacić odsetki i prowizję
4. Bzdurne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i ochrony środowiska
5. Po co muszę oddać dwa alternatywne projekty, skoro inwestycję przeprowadzę zgodnie z jednym?
6. Kosztowne ekspertyzy, biznes plany, projekty zgodnie z wymogami unijnymi są kompletnie nieprzydatne podczas realizacji inwestycji, ba, a nawet często przeszkadzają, bo każdy zaczyna kombinować jak zrobić by było tanio i spełniało wymogi
7. Biurokracja, dość mam oglądania uśmiechniętych biurew, które nie są w stanie mi pomóc!
8. Ekologia, dlaczego mam oddawać kilka skrzynek papierów, skoro mogę wszystko przesłać e-mailem. Czyżby Brukseli nie zależało na drzewach?
No cóż. Widocznie firma nie miała znajomków, którzy by szybko i sprawnie popchnęli projekt budowlany przez urzędy.
Jeśli załatwienie 100m wodociągu trwa w Warszawie ok. 8 miesięcy to co dopiero linia kolejowa.
Prezydent m.Warszawa – p.H.Gronkiewicz-Waltz, zwana bufetową, powinna pójść wzorem p.Grada i napisać białą i czarną księgę. To, obecnie, taki medialny dup.chron wymyślony przez speców z Wydziału Propagandy przy Kancelarii Premiera. A pieniążki, które nie wyda na kolejkę przekaże na rzecz budowy prywatnego stadionu Legii.
Dobry temat az do bolu z szczegulami.Pani Elzbieto „Nie wystarczy wygrać, trzeba jeszcze w wyznaczonym terminie przeciąć wstęgę.”
to jest to, ale co dalej? Kto jest winny?
Dobry komentarz.