Jeden z ostatnich numerów niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” opisuje rozmowy kanclerz Angeli Merkel z szefem CSU Erwinem Huberem. Nie byłoby w tym nic godnego uwagi, gdyby nie osobliwe zachowanie pani kanclerz. Otóż zamiast skupić się na wygłoszeniu komentarza po spotkaniu, Angela Merkel zajęła się ustawianiem ochroniarza, który wszedł w oko kamery i mógł sprawić, że jej twarz zostanie pokazana z niewłaściwej strony.
Jeśli wierzyć „Spieglowi”, niektóre zagraniczne wizyty Merkel mają na celu wyłącznie budowanie wizerunku. Ludzie zapamiętują nie przemówienia, ale obrazy. Dlatego coraz ważniejsza jest praca nad doborem strojów, dopasowaniem koloru żakietu do odcieni spodni, ćwiczeniem kroków, gestów, uśmiechów.
Oczywiście Merkel nie jest jedyna. Współczesny polityk, jeśli chce odnieść sukces, jeśli chce zachować popularność i odnosić zwycięstwa wyborcze, musi zostać aktorem, trochę specjalistą od public relations, trochę kuglarzem. Musi zabiegać o budzenie pozytywnych emocji i dobrych skojarzeń. Jednocześnie jak ognia powinien unikać decyzji kontrowersyjnych, które pociągają za sobą konflikt i starcie. A jeśli już musi takie podejmować – np. ogłosić obcięcie wydatków socjalnych – to przerzucając odpowiedzialność na swego współpracownika. Ci, którzy tego nie rozumieją, przegrywają.
Czy to stan przejściowy, czy też owa zmiana charakteru polityki jest czymś trwałym? Z jednej strony jest to efekt rozwoju. Liberalnej demokracji nie zagrażają już wrogowie na zewnątrz, poziom dobrobytu jest zaś na tyle wysoki, że wielkie konflikty społeczne udaje się rozładować dzięki negocjacjom i kompromisom. Tracą zatem na znaczeniu takie cechy charakteru jak odwaga, śmiałość, twardość. Z drugiej strony ucieczka przed decyzjami o reformach wcześniej czy później może doprowadzić państwo do niewydolności. W końcu ani dobrobyt, ani rozwój nie są dane raz na zawsze. I wtedy już dobre aktorstwo nie wystarczy.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Bardzo ciekawe.
To znaczy sie, ze od tego momentu zdjcie Kaczynskich pokazywane w Rzepie beda na dobrym poziomie… powiedzmy na takim zblizonym do poziomu zdjec herr Tusk (ale na milosc Boska, nie tak obrzydliwie retuszowanych).
Patrzac sie teraz na zdjecia Kaczynskich czlowiek pyta samego siebie… na ile lat bym go wsadzil… oczywiscie ta jakosc zdjec Prezydenta i JK to czysty przypadek, po prostu zwykla niezrecznosc, nieprawdaz ?
Święte słowa o dobrym aktorstwie. Tylko co nam po „aktorze” gdy czasu mało. Najgorsze, że nie można go „wyklaskać” wcześniej niż przed upływem kadencji.
Niesamowiete! Nie padlo nazwisko TUSK.
Chociaz jak zawsze mozna liczyc na p redaktora ze troche pomsci na Tuska to tym razem nie padlo nazwisko.
Coc sie stalo?
Ona zrozumiala, ladny wygrywa, brzydki kaczor przegrywa.
To sie nazywa pragmatyzm. Z fachowoscia nie ma to nic wspolnego,
Ale chcialbym zobaczyc wyborce(szczegolnie w Polsce) gdzie fachowiec, nawet brzydki, bedzie dla niego bardziej lubiany i wybieralny niz ladny populista.
Niczym sie ta nieszczesna Polska od reszty swiata nie rozni.
Wlasciwie o czym ja gadam, najwazniejsze jest teraz aby dorznac watahy.
Jezeli autor tego cytatu , „dba” o bezpieczenstwo Polski, to chyba lepiej
poprosic Boga o interwencje. Chyba wtedy wiecej sie osiagnie.
jechu
Nie widze problemu. Trzeba dobrych politykow, ktorzy sa rownoczesnie aktorami. Np. Lech Walesa lub Donald Tusk (nie wspominajc o sp. Janie Pawle II – to dopiero byl aktor). Ale bron panie Boze Kaczory. Zle aktorstwo.
@fritz
No ale niektóre obiekty, pomimo użycia najlepszych sztuczek, w dalszym ciągu beznadziejnie prezentują się w miediach. To jest wada Kaczyńskich, bo nie wystarczy tylko być, w demokracji trzeba jeszcze *być przekonywującym”.
Co to jest śmiałość w polityce ? Pańscy ulubieńcy Kaczyńscy są odważni i twardzi ? Kiedy ujawnili te cechy ? Chyba nie w czasie negocjowania zapisów Traktatu lizbońskiego.
To co Pan napisał bardzo szczegółowo opisał u państwa w gazecie jakiś czas temu pan Mistewicz. To był wstrząsający wywiad, ale pokazywał on także i to, że politycy już niewiele mogą; dziennikarze też niewiele mogą; elity niewiele już mogą bo stały się zbędne. Ludzie żyją bowiem swoim życiem, tempo życia ich jest coraz większe, i tak się dzieje na całym świecie. A w krajach Unii czy NATO gdzie polityka krajowa została podporządkowana strategiom wielonarodowym państwo krajowe już w ogóle nic nie może i nie musi i politycy też.
I teraz to co politycy tak naprawdę mogą, to czarowanie wizerunkiem, albo jak nazywa to Mistewicz, budowanie narracji porywających, które powtarzają sobie ludzie na temat polityków, polityki i partii.
To co jest najważniejsze, to to że dotyczy opisane przez Pana zjawisko tak Merkel jak i Tuska, tak Obame jak i Berlusoniego.
I teraz pytanie za trzy punkty – tak do Pana jak i pewnie pana Mistewicza – czy to znaczy, że politycy, którzy narracji nie budują, o wizerunek nie dbają, to już przeszłość?
Pytam oczywiście w kontekście możliwej reelekcji Pana Prezydenta.
Chyba najbardziej on właśnie jest o 180 stopni względem zjawiska przez Pana opisanego.
Chociaż nazwisko Kaczyński nie pada pan redaktor stara sie ich wytłumaczyć że niby tacy odważni, twardzi a tu nic nie zapowiada że Lech zostanie ponownie wybrany na prezydenta a Jarosław kiedykolwiek powróci na fotel premiera. Zamiast ich „ciemny lud” woli tych miękkich, tchórzliwych i dbających jedynie o pijar.
Dużo prawdy w tym jest ale jeżeli chodzi a braci nic im nie pomoże, ani odwaga ani najlepszy pijar.
Oni mają wyjątkowe zdolności zrażania sobie ludzi. Im szybciej pójda na polityczną emeryturę tym lepiej.
Dla mnie bardziej przekonujący jest chropowaty prezydent Lech i były premier Jarosław – Kaczyńscy. Gdy ich słucham, przynajmniej rozumiem, co i o czym mówią i nie przeszkodzi temu nawet nieustanna wrzawa, jaką wokół nich rozpętują media. Gdy natomiast mówi Donald Tusk, czy Grzegorz Schetyna, Waldemar Pawlak czy Radosław Sikorski, czuję, że przemawia do mnie ładne, kolorowe pudełko, niestety – puste w środku. Forma i treść powinny się jakoś równoważyć. Niestety, w przypadku obecnego premiera przerost formy nad treścią jest trudny, wręcz niemożliwy do zniesienia. Puste słowa, bezradne rozkładanie co chwilę rąk kompletnie do mnie nie przemawiają…
A ja wierzę, że warto być uczciwym, mieć wizję i Kaczyńscy wygrają następne wybory. Mam liczne dowody na własnym przykładzie, że wazne są konekwencja i odwaga, a tego tym politykom nie brakuje.
Oj zapatrzył się Tusk na Merkel, zapatrzył. Szkoda , że w głowie pusto.
W porównaniu ze spinem Tony Blaira, Merkel jest początkującą amatorką. Autor zauważa w ZOO mrówkę, a nie widzi słonia.
Takie przyszły czasy, że coraz większa część społeczeństwa nie używa głowy do myślenia analitycznego. Specjaliści od PR wraz z reklamodawcami coraz skuteczniej wyręczają ludzi od myślenia. Tworzą społeczeństwo bezmózgowców. Prowadzi to wprost do degrengolady społeczeństwa. Widać to szczególnie na przykładzie młodego pokolenia, które wierzy bezkrytycznie we wszelkie informacje podawane w reklamach. Koszmar, co będzie za kilkadziesiąt lat?
oldgeorge Pisze:
28 czerwca 2008 o 0:22
„….Koszmar, co będzie za kilkadziesiąt lat?”
Co bedzie?
Ano bedziemy mieli prezydentow, premierow i ministrow takiej miary jak np. Kuba Wojewodzki, Doda, Pudzian, Frytka, Michal Wisniewski lub Tusk Donald, ktorego zreszta juz mamy i ktory doskonale sie sprawdza w sztuce usmiechow i medialnego wizerunku (niektorzy tak sadza).
Wkrotce jedynymi zaletami decydujacymi o wyborze na wysokie stanowisko panstwowe bedzie bynajmniej nie wyksztalcenie, kultura osobista lub doswiadczenie polityczne, lecz popularnosc medialna, sexy wyglad, styl ubrania i glupie, aczkolwiek rozsmieszajace (niekoniecznie smieszne) wypowiedzi.
Glowy panstw i szefowie rzadow wybierani beda w drodze udzialu i zwyciestw kandydatow w tak ambitnych programach jak „Taniec z Gwiazdami”, „Big Brother” lub zawodow wrestlingu.
Dla Pan-kandydatek na stanowiska mozna bedzie urzadzic wrestling w blocie , oleju lub turniej tanca na rurze.
Wszystkich zadajacych sobie pytanie „do czego to moze doprowadzic”, odsylam do niemal proroczego filmu Mike Judge’s „Idiocracy”.
Ze niby „czarny scenariusz”?
No coz, inaczej tego jakos nie widze, niestety.
do polagra
A widzisz skoro sam skojarzyłeś….:)
do oldgeorge
W chwili obecnej informacje podawane przez media są pochłaniane jak kawał dobrze wysmażonego steku beż żucia i smakowania, bo materiał jaki się pochłania jest już „przetrawiony”. Jedynie nie liczni starają się żuć i wyczuć prawdziwy smak tej potrawy…
Dobry wizerunek nie gwarantuje wygranej chociaz pomaga. Swego czasu wybory w Kanadzie wygrał Jean Chretien, który w dwujezycznym ale praktycznie anglojęzycznym kraju mówił łamaną angielszczyzną i miał twarz częściowo sparaliżowana po przebytej chorobie. Jednak był charyzmatycznym mówca czego nie da sie powiedziec o Donku.
Dla obywatela posiadającego odpowiednią wiedzę wizerunek będzie miał drugorzędne znaczenie. Liczyć się będzie wiedza i program ocenianego polityka. Tylko że z tą wiedzą w naszym społeczeństwie jest coraz gorzej.
Słusznie, że należy podejmować trudne decyzje. Tylko w środkach przekazu /w Rzeczpospolitej także/ króluje demagogia. Byle zgodna z linią.
Proponuje przejrzeć wszystkie swoje komentarze.
Lisicki – Ludzie zapamiętują nie przemówienia, ale obrazy.
Niektorzy zapamietuja obrazy, inni dzwieki. Zalezy od tego, ktora polkula im lepiej pracuje.
Ci, ktorym nie pracuja, robia doktoraty z ludowego prawa pracy.
Z pionierskim pozdrowieniem
koham. mihnika.?
Po co nam zagraniczne przykłady, mamy tu własnego chowu cyrk z tresowanymi małpami i można by się śmiać z politowaniem patrząc na te przemyślnie składane dłonie, skupianie całej uwagi na modulacji głosu i uśmiechy przy złowrogim spojrzeniu, można by, gdyby nie kryjąca sie w tym pogarda do społeczeństwa.
@Waldemar
Zgadzam się z Panem w 100%, chociaż czasami mam wątpliwości czy takie poglądy nie są przypadłością, która z pokolenia na pokolenie atakuje ludzi starszych – jestem ’49. Jedynie co mnie pociesza, to to, że jestem człowiekiem zupełnie normalnym i widzę wokół siebie takich samych młodych ludzi o podobnym do mojego systemie wartości. W nich nadzieja, że odrzucą, jak niektórzy twierdzą nieuchronność „uwodzenia” wyborców przez polityków „aktorów”. Nie nastąpi to szybko, a ponieważ chęć życia w normalnym kraju, podobnie jak brak pracy zachęci nas do wyboru innego miejsca. Ja mam gdzie wyjechać i do kogo. Będą tacy, którzy wyjadą w nieznane lub wyemigrują wewnętrznie, a politykom zostaną wielbiciele Wielkiego Brata, K.Wojewódzkiego, Sz.Majewskiego, pójdą tańczyć na lodzie i będą siebie przekonywać, że I can dance. Tylko będzie to chocholi taniec i znów będzie potrzebny „Wałęsa”, tylko bez paskudnej przeszłości.
Nastąpiła zamiana „Wyborczej” na „Spiegel”. To duży postęp.
„Liberalnej demokracji nie zagrażają już wrogowie na zewnątrz, poziom dobrobytu jest zaś na tyle wysoki, że wielkie konflikty społeczne udaje się rozładować dzięki negocjacjom i kompromisom.”
Poziom dobrobytu jest wysoki dla niektórych. Niech pan redaktor postoi rano przez chwilę przy śmietnikach osiedlowych, to pan zobaczy symptomy dobrobytu.
Podwyżki płac czkawką odbijają się emerytom, rencistom i bezrobotnym.
Jeszcze więcej fundacji, jeszcze więcej propagandy i reklam, a poziom dobrobytu będzie rósł.
koham.mihnika.copyright Pisze:
28 czerwca 2008 o 7:25
„Ci, ktorym nie pracuja, robia doktoraty z ludowego prawa pracy. ”
Dzięki P. Red, słuszne spostrzeżenia
znane od lat „jak cię widzą, tak cię piszą.
@ koszerny, nie bluźnij pisząc o aktorstwie JPII, on kochał każdego człowieka, nawet ciebie, niewyobrażalne.
Politycy
Zaufaniem ludu się cieszą,
Wtedy, gdy dużo nie grzeszą.
Wszak spragnieni władzy,
Nigdy nie chodzą nadzy.
Kolor dla nich bez znaczenia,
Kameleon wszak się zmienia.
Jak kosmici tu wylądują,
To na zielono się pomalują.
Inteligencję inną w sobie mają,
Że bardzo nam nie podpadają.
Autorytetem się wtedy cieszą,
Nawet jak jawnie grzeszą.
No i co? Wyszło na moje z Kaczyńskimi kontra Wałęsa. Sam pan Kaczyński to powiedział już oficjalnie.
Póki Lechu mógł się przydać do zdobycia lub utrzymania wladzy to był dobry niezaleznie od wszystkiego. To mało powiedziane „był dobry” był Jedyną Opoką Przeciwko Tym Najgorszym. A teraz co ?
To tak dla pana redaktora Ziemkiewicza.
Zyg, zyg marcheweczka, jak mawia moje dziecko.
A więc krótko mówiąc młodzi głupi, starzy mądrzy-:))))
Młodzi głupi bo głosowali na „pustego” Tuska, bo im specjaliści od reklamy wodę z mózgu zrobili, bo Doda, Szymon Majewski, Pudzian… itd, itp…
Jednak do nas młodych przyszlość należy. W następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej i dlatego Kaczyńscy znajdą sie tam gdzie ich miejsce – na śmietniku histori.
Życie polityczne w RP głównie za sprawą prących do przodu po „trupach” polityków PO zamieniło się w wielki teatr.Aktorzy jednak jakby zapomnieli sensu wypowiadanych słów,mówiąc o miłośći boleśnie okładają kuśkańcami partnerów.SKŁADAJĄC NIBY RĘCE DO MODLITWY wypowiadają złowieszcze groźby,zawalając zadania deklarowane przed wyborami zwalają winę na dawno usunietych ze sceny aktorów.Tylko szaty jakby ładniejsze od partnerów sprzed kurtyny,sylwetki jakby też ładniejsze,entuzjazm widzów większy-wołąją na bis przed ostatnim aktem.Tylko dzieci, jak w bajce Andersena OGLĄDAJĄCE TEN NIEUSTATNNY SPEKTAL MÓWIĄ MAMO,TATO-TEN FACET JEST ZUPEŁNIE NAGI-DZIECI SŁYSZĄ IDŹ SPAĆ GÓWNIARZU, NIE ZNASZ SIĘ NA POLITYCE- CZYŻBY DRODZY RODZICE,CZYŻBY???????????????????/
droch Pisze: 27 czerwca 2008 o 20:12
@fritz
No ale niektóre obiekty, pomimo użycia najlepszych sztuczek, w dalszym ciągu beznadziejnie prezentują się w miediach.
*** widzialem bardzo dobre zdjcia Kaczorow.
Rzepa pokazuje paskudne.
….To jest wada Kaczyńskich, bo nie wystarczy tylko być, w demokracji trzeba jeszcze *być przekonywującym?.
*** „Przekonywujacy”.. najlepiej wziasc fujare z hypnotyzujacym glosem, to jest jasne…
Kaczory maja za mala agresywny sposob formulowania.. niestety. To jest ich slabosc.. i uzywaja rowniez za mala slownictwa „wprost”.
Ale jezeli poslucha sie tego, co mowia, to sa bardzo przekonywujacy.
co za trywialny tekst.
Coz, wakacje.
Ochroniarz wiedział co robi,powinien dostać jeszcze nagrodę za rozsądek,przecież tej pani bez zakrywania nie da się oglądąć,zwłaszcza ubranej w „gustowne spodnie i przyciasne marynareczki”,o oryginalnej urodzie nawet nie wspomnę,nasza „bufetowa” przy niej to istna dama.
Nasz prezio w kampanii wyborczej 2005 też sprzedwał się nam na plakatach jako mąż stanu, zadumany ojciec narodu przy biurku, na którym leżą do podpisu wiekopomne ustawy PiS. A w połowie kadencji narzucił sobie wizerunek ‘zafajnego kolo’ w szaliku kibica z tym samym grymasem, co go nie opuszcza od rozstroju żołądkowego w przededniu Trójkąta Weimarskiego
O prosze, urocze zdjecie Fotygi z serii, jak dobijamy optycznie PiS.
Jestem ciekawy, czy to sie kiedys zmieni.
Ale musze powiedziec, ze robiacy lead (co to jest, wyjasnie Ziemkiewicz w swietnym artykule w dziesiejszej Rzepie) naprawde poglowkowal… jak to zrobic paskudnie, zeby jednak tak n i e wygladalo.
http://www.rp.pl/galeria/155523.html
Kazdy chcacy znajdzie dziure w calym. To jest tylko takie sobie porzekadlo. Panowie Kaczynski juz pokazali co potrafia i nie sadze by ludzie myslacy i co za tym idzie mniej wiecej rozsadni na nich glosowali. U nich juz sie tej dziury nie znajdzie oni nia sa. Nie sa aktorami , a jak juz to w glupiej sprawie i jestem swiecie przekonany ze stoja za ta cala nagonka na Walese, czego m.in. dowodem jest podwyzka dla p.Kurtyki za wydanie tej paszkwilanckiej ksiazki jak sie okazalo .
Z powazaniem
Politycy sa murzynami wykonujacymi brudna robote dla
mocodawcow placacych za ich kampanie wyborcze.
Bill Clinton,ktory ukradl amerykanom miejsca pracy przy pomocy NAFTA,
teraz pobiera swoje srebrniki (100 mln dolarow w 2007 roku)
przy pomocy wykladow i konsultacji.
Politycy to aktorzy,odgrywajacy role w sztukach pisanych
przez nowojorska finansjere.
Cheney i Bush zagonili amerykanow do okupacji Iraku,
dzieki czemu pieniadze podatnikow ida na bomby i obozy
zamist na szkoly i szpitale.
cos mi to przypomina, ;dajcie czlowieka a znajde paragraf;. ocena czlowieka na podstawie zdjecia, czyli ze nic nie robiac pieknie pozujac wystarczy.
Fritz pisze: „O prosze, urocze zdjecie Fotygi z serii, jak dobijamy optycznie PiS.”
Tej pani nie trzeba dobijać, ona naprawde tak wygląda.
Kurtyka odebrał swoje srebrniki ! Za wierną służbę IV RP w podziemiu ! Sprawa Przewożnika to była tylko palcówka !Zasada dajcie czlowieka a jak znajdę ksero na niego naszym celem. Ksero IPN pracuje wydajniej niż mennica i daje walutę-kwit bez zagrożenia inflacją. Co spłodziło ub i esbe, jak stare wino dogodzi wszystkim gustom! I oto chodzi ! Archiwiści wszystkich służb łączcie się ! wasz czas nadszedł ! Jak nie kamieniem to kwitem ! po chrześcijańsku ! Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko blizniemu swemu ! w wersji polskiej. 10 przykazań trzeba reformować przez wnoszenie polskich elementów jak RP i czas IV nadchodzi !
Tomek28
Tak oczywiście, Michnik jest ładny, prawda? A jakie śliczne oczka ma Schetyna? A jakie usteczka Sikorski, a Donuś jaki śliczny uśmiech? Oh la la. Do zakochania jeden krok.
Aparat fotograficzny to narzędzie, zdjęcia wybiera człowiek…
@fritz
i ja ganię ‘praktyki zdjęciowe’ Rz względem PiS, ale nie tylko te. Czemu tyle o Niemcach w ostatnich wydaniach? Powinniśmy ich kochać, rozumieć ich historię, im dziękować bo nam tyle dają. To my już w tym punkcie się znajdujemy? I szczerze powiedziawszy obecny blog pana redaktora naczelnego też mi się nie podoba. Nie ma tematów ważniejszych? WSI kadra wraca, tracimy tarczę, szabruje się zabezpieczeniem energetycznym itd, itp., a pan Lisicki o uśmiechach Merkel. No nie wiem…
To prawda, niestety. Wystarczy popatrzeć na Tuska. Szkoda, że ludzie tak mało zdają sobie z tego sprawę.
@ jerzy”panowie Kaczyńscy juz pokazali co potrafią”Pokazali zmniejszenie bezrobocia o 8% w ciągu 2 lat,wzrost budownictwa mieszkaniowego na niespotykana dotąd skale(wiem bo widziałem we wszystkich dużych miastach) no i wykorzystanie w zaledwie 50% deficytu budżetowego do czasu utraty władzy(listopad)Mało?No to zobaczymy PO 2 latach „osiągnięcia” twojego Tusia i tej jego sitwy,aż strach pomyśleć
@Teologia Wyzwolenia:he he!Za prezydentury Clintona USA wyszły z gigantycznego deficytu na plus
W Polsce pod rządami PO nic się nie buduje a jak żyją ludzie każdy widzi na ulicy ! Ci ubrani to cudzoziemcy a budowy wokół miast i w mieście to budowane rekwizyty przez zagraniczne firmy producentów filmowych. Takie jednorazówki ! Dlaczego ortodoksi watykańscy obalili rząd Kaczyńskiego Odnowiciela ? Piłować gałąż raju ziemskiego w ramach IV RP to ma sens ?
Ze słownika łacińsko-polskiego:
politus – wygładzony, wytynkowany, pełen smaku, gustowny, elegancki
Ze słownika angielsko-polskiego:
polite – grzeczny, uprzejmy, dobrze wychowany, kulturalny
politic – człowiek zręczny, roztropny, przemyślny; czyn rozsądny, rozważny, chytry.
Dodam. Polityka – to sztuka którą ludzie chcą kupować i oglądać.
Inni aktorzy niech się schowają.
A treść sztuki i jej finał ? To już inny temat.
P.S. Ze wszystkich sztuk polecam Szekspira (bo to tylko sztuka,
za to jaka!).
@tomek28
„Jednak do nas młodych przyszlość należy. W następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej i dlatego Kaczyńscy znajdą sie tam gdzie ich miejsce – na śmietniku histori.”
Masz pan racje, wy mlodzi natomiast znajdziecie sie w bajorze ukladow salonowych. Historii nie chcecie znac, forsa najwazniejsza, honoru nie macie, nie wiecie nawet jak sie to pisze.Ta przyszlosc narodu jest na kazdej ulicy, czesto strach przejsc obok. Biedny narod , ktory musi liczyc na tych gowniarzy.
I kto za was mlodych, zadowolonych, zrobi nastepna rewolucje?
Znowu ci „staruszkowie” , majacy jednak troche wiecej grypsu niz wy?
jechu
Królowie mieli nadwornych błaznów, my mamy stanisława.
Błaznem mógł zostać tylko szlachetnie urodzony po wumlu a tytuł seniora można było kupić na bazarze Różyckiego za dwie flaszki !