Paweł Lisicki: Sztuka miłych uśmiechów

Jeden z ostatnich numerów niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” opisuje rozmowy kanclerz Angeli Merkel z szefem CSU Erwinem Huberem. Nie byłoby w tym nic godnego uwagi, gdyby nie osobliwe zachowanie pani kanclerz. Otóż zamiast skupić się na wygłoszeniu komentarza po spotkaniu, Angela Merkel zajęła się ustawianiem ochroniarza, który wszedł w oko kamery i mógł sprawić, że jej twarz zostanie pokazana z niewłaściwej strony.

Jeśli wierzyć „Spieglowi”, niektóre zagraniczne wizyty Merkel mają na celu wyłącznie budowanie wizerunku. Ludzie zapamiętują nie przemówienia, ale obrazy. Dlatego coraz ważniejsza jest praca nad doborem strojów, dopasowaniem koloru żakietu do odcieni spodni, ćwiczeniem kroków, gestów, uśmiechów.

Oczywiście Merkel nie jest jedyna. Współczesny polityk, jeśli chce odnieść sukces, jeśli chce zachować popularność i odnosić zwycięstwa wyborcze, musi zostać aktorem, trochę specjalistą od public relations, trochę kuglarzem. Musi zabiegać o budzenie pozytywnych emocji i dobrych skojarzeń. Jednocześnie jak ognia powinien unikać decyzji kontrowersyjnych, które pociągają za sobą konflikt i starcie. A jeśli już musi takie podejmować – np. ogłosić obcięcie wydatków socjalnych – to przerzucając odpowiedzialność na swego współpracownika. Ci, którzy tego nie rozumieją, przegrywają.

Czy to stan przejściowy, czy też owa zmiana charakteru polityki jest czymś trwałym? Z jednej strony jest to efekt rozwoju. Liberalnej demokracji nie zagrażają już wrogowie na zewnątrz, poziom dobrobytu jest zaś na tyle wysoki, że wielkie konflikty społeczne udaje się rozładować dzięki negocjacjom i kompromisom. Tracą zatem na znaczeniu takie cechy charakteru jak odwaga, śmiałość, twardość. Z drugiej strony ucieczka przed decyzjami o reformach wcześniej czy później może doprowadzić państwo do niewydolności. W końcu ani dobrobyt, ani rozwój nie są dane raz na zawsze. I wtedy już dobre aktorstwo nie wystarczy.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(48) Komentarzy do “Paweł Lisicki: Sztuka miłych uśmiechów”

    -
  1. fritz pisze:

    Bardzo ciekawe.
    To znaczy sie, ze od tego momentu zdjcie Kaczynskich pokazywane w Rzepie beda na dobrym poziomie… powiedzmy na takim zblizonym do poziomu zdjec herr Tusk (ale na milosc Boska, nie tak obrzydliwie retuszowanych).

    Patrzac sie teraz na zdjecia Kaczynskich czlowiek pyta samego siebie… na ile lat bym go wsadzil… oczywiscie ta jakosc zdjec Prezydenta i JK to czysty przypadek, po prostu zwykla niezrecznosc, nieprawdaz ?

    Dobre 0

  2. RYSA pisze:

    Święte słowa o dobrym aktorstwie. Tylko co nam po „aktorze” gdy czasu mało. Najgorsze, że nie można go „wyklaskać” wcześniej niż przed upływem kadencji.

    Dobre 0

  3. polagra pisze:

    Niesamowiete! Nie padlo nazwisko TUSK.
    Chociaz jak zawsze mozna liczyc na p redaktora ze troche pomsci na Tuska to tym razem nie padlo nazwisko.
    Coc sie stalo? :)

    Dobre 0

  4. jechu pisze:

    Ona zrozumiala, ladny wygrywa, brzydki kaczor przegrywa.
    To sie nazywa pragmatyzm. Z fachowoscia nie ma to nic wspolnego,
    Ale chcialbym zobaczyc wyborce(szczegolnie w Polsce) gdzie fachowiec, nawet brzydki, bedzie dla niego bardziej lubiany i wybieralny niz ladny populista.
    Niczym sie ta nieszczesna Polska od reszty swiata nie rozni.
    Wlasciwie o czym ja gadam, najwazniejsze jest teraz aby dorznac watahy.
    Jezeli autor tego cytatu , „dba” o bezpieczenstwo Polski, to chyba lepiej
    poprosic Boga o interwencje. Chyba wtedy wiecej sie osiagnie.

    jechu

    Dobre 0

  5. koszerny pisze:

    Nie widze problemu. Trzeba dobrych politykow, ktorzy sa rownoczesnie aktorami. Np. Lech Walesa lub Donald Tusk (nie wspominajc o sp. Janie Pawle II – to dopiero byl aktor). Ale bron panie Boze Kaczory. Zle aktorstwo.

    Dobre 0

  6. droch pisze:

    @fritz
    No ale niektóre obiekty, pomimo użycia najlepszych sztuczek, w dalszym ciągu beznadziejnie prezentują się w miediach. To jest wada Kaczyńskich, bo nie wystarczy tylko być, w demokracji trzeba jeszcze *być przekonywującym”.

    Dobre 0

  7. rien pisze:

    Co to jest śmiałość w polityce ? Pańscy ulubieńcy Kaczyńscy są odważni i twardzi ? Kiedy ujawnili te cechy ? Chyba nie w czasie negocjowania zapisów Traktatu lizbońskiego.

    Dobre 0

  8. Gershon77 pisze:

    To co Pan napisał bardzo szczegółowo opisał u państwa w gazecie jakiś czas temu pan Mistewicz. To był wstrząsający wywiad, ale pokazywał on także i to, że politycy już niewiele mogą; dziennikarze też niewiele mogą; elity niewiele już mogą bo stały się zbędne. Ludzie żyją bowiem swoim życiem, tempo życia ich jest coraz większe, i tak się dzieje na całym świecie. A w krajach Unii czy NATO gdzie polityka krajowa została podporządkowana strategiom wielonarodowym państwo krajowe już w ogóle nic nie może i nie musi i politycy też.

    I teraz to co politycy tak naprawdę mogą, to czarowanie wizerunkiem, albo jak nazywa to Mistewicz, budowanie narracji porywających, które powtarzają sobie ludzie na temat polityków, polityki i partii.

    To co jest najważniejsze, to to że dotyczy opisane przez Pana zjawisko tak Merkel jak i Tuska, tak Obame jak i Berlusoniego.

    I teraz pytanie za trzy punkty – tak do Pana jak i pewnie pana Mistewicza – czy to znaczy, że politycy, którzy narracji nie budują, o wizerunek nie dbają, to już przeszłość?

    Pytam oczywiście w kontekście możliwej reelekcji Pana Prezydenta.
    Chyba najbardziej on właśnie jest o 180 stopni względem zjawiska przez Pana opisanego.

    Dobre 0

  9. Tomek28 pisze:

    Chociaż nazwisko Kaczyński nie pada pan redaktor stara sie ich wytłumaczyć że niby tacy odważni, twardzi a tu nic nie zapowiada że Lech zostanie ponownie wybrany na prezydenta a Jarosław kiedykolwiek powróci na fotel premiera. Zamiast ich „ciemny lud” woli tych miękkich, tchórzliwych i dbających jedynie o pijar.
    Dużo prawdy w tym jest ale jeżeli chodzi a braci nic im nie pomoże, ani odwaga ani najlepszy pijar.
    Oni mają wyjątkowe zdolności zrażania sobie ludzi. Im szybciej pójda na polityczną emeryturę tym lepiej.

    Dobre 0

  10. emka pisze:

    Dla mnie bardziej przekonujący jest chropowaty prezydent Lech i były premier Jarosław – Kaczyńscy. Gdy ich słucham, przynajmniej rozumiem, co i o czym mówią i nie przeszkodzi temu nawet nieustanna wrzawa, jaką wokół nich rozpętują media. Gdy natomiast mówi Donald Tusk, czy Grzegorz Schetyna, Waldemar Pawlak czy Radosław Sikorski, czuję, że przemawia do mnie ładne, kolorowe pudełko, niestety – puste w środku. Forma i treść powinny się jakoś równoważyć. Niestety, w przypadku obecnego premiera przerost formy nad treścią jest trudny, wręcz niemożliwy do zniesienia. Puste słowa, bezradne rozkładanie co chwilę rąk kompletnie do mnie nie przemawiają…

    Dobre 0

  11. Solidarna pisze:

    A ja wierzę, że warto być uczciwym, mieć wizję i Kaczyńscy wygrają następne wybory. Mam liczne dowody na własnym przykładzie, że wazne są konekwencja i odwaga, a tego tym politykom nie brakuje.

    Dobre 0

  12. sabina pisze:

    Oj zapatrzył się Tusk na Merkel, zapatrzył. Szkoda , że w głowie pusto.

    Dobre 0

  13. alcybiades pisze:

    W porównaniu ze spinem Tony Blaira, Merkel jest początkującą amatorką. Autor zauważa w ZOO mrówkę, a nie widzi słonia.

    Dobre 0

  14. oldgeorge pisze:

    Takie przyszły czasy, że coraz większa część społeczeństwa nie używa głowy do myślenia analitycznego. Specjaliści od PR wraz z reklamodawcami coraz skuteczniej wyręczają ludzi od myślenia. Tworzą społeczeństwo bezmózgowców. Prowadzi to wprost do degrengolady społeczeństwa. Widać to szczególnie na przykładzie młodego pokolenia, które wierzy bezkrytycznie we wszelkie informacje podawane w reklamach. Koszmar, co będzie za kilkadziesiąt lat?

    Dobre 0

  15. Waldemar pisze:

    oldgeorge Pisze:
    28 czerwca 2008 o 0:22
    „….Koszmar, co będzie za kilkadziesiąt lat?”

    Co bedzie?
    Ano bedziemy mieli prezydentow, premierow i ministrow takiej miary jak np. Kuba Wojewodzki, Doda, Pudzian, Frytka, Michal Wisniewski lub Tusk Donald, ktorego zreszta juz mamy i ktory doskonale sie sprawdza w sztuce usmiechow i medialnego wizerunku (niektorzy tak sadza).
    Wkrotce jedynymi zaletami decydujacymi o wyborze na wysokie stanowisko panstwowe bedzie bynajmniej nie wyksztalcenie, kultura osobista lub doswiadczenie polityczne, lecz popularnosc medialna, sexy wyglad, styl ubrania i glupie, aczkolwiek rozsmieszajace (niekoniecznie smieszne) wypowiedzi.
    Glowy panstw i szefowie rzadow wybierani beda w drodze udzialu i zwyciestw kandydatow w tak ambitnych programach jak „Taniec z Gwiazdami”, „Big Brother” lub zawodow wrestlingu.
    Dla Pan-kandydatek na stanowiska mozna bedzie urzadzic wrestling w blocie , oleju lub turniej tanca na rurze.

    Wszystkich zadajacych sobie pytanie „do czego to moze doprowadzic”, odsylam do niemal proroczego filmu Mike Judge’s „Idiocracy”.
    Ze niby „czarny scenariusz”?
    No coz, inaczej tego jakos nie widze, niestety.

    Dobre 0

  16. jahos pisze:

    do polagra

    A widzisz skoro sam skojarzyłeś….:)

    Dobre 0

  17. jahos pisze:

    do oldgeorge

    W chwili obecnej informacje podawane przez media są pochłaniane jak kawał dobrze wysmażonego steku beż żucia i smakowania, bo materiał jaki się pochłania jest już „przetrawiony”. Jedynie nie liczni starają się żuć i wyczuć prawdziwy smak tej potrawy…

    Dobre 0

  18. greg pisze:

    Dobry wizerunek nie gwarantuje wygranej chociaz pomaga. Swego czasu wybory w Kanadzie wygrał Jean Chretien, który w dwujezycznym ale praktycznie anglojęzycznym kraju mówił łamaną angielszczyzną i miał twarz częściowo sparaliżowana po przebytej chorobie. Jednak był charyzmatycznym mówca czego nie da sie powiedziec o Donku.

    Dobre 0

  19. Henryk D. pisze:

    Dla obywatela posiadającego odpowiednią wiedzę wizerunek będzie miał drugorzędne znaczenie. Liczyć się będzie wiedza i program ocenianego polityka. Tylko że z tą wiedzą w naszym społeczeństwie jest coraz gorzej.
    Słusznie, że należy podejmować trudne decyzje. Tylko w środkach przekazu /w Rzeczpospolitej także/ króluje demagogia. Byle zgodna z linią.
    Proponuje przejrzeć wszystkie swoje komentarze.

    Dobre 0

  20. koham.mihnika.copyright pisze:

    Lisicki – Ludzie zapamiętują nie przemówienia, ale obrazy.

    Niektorzy zapamietuja obrazy, inni dzwieki. Zalezy od tego, ktora polkula im lepiej pracuje.
    Ci, ktorym nie pracuja, robia doktoraty z ludowego prawa pracy.
    Z pionierskim pozdrowieniem

    koham. mihnika.?

    Dobre 0

  21. antoni pisze:

    Po co nam zagraniczne przykłady, mamy tu własnego chowu cyrk z tresowanymi małpami i można by się śmiać z politowaniem patrząc na te przemyślnie składane dłonie, skupianie całej uwagi na modulacji głosu i uśmiechy przy złowrogim spojrzeniu, można by, gdyby nie kryjąca sie w tym pogarda do społeczeństwa.

    Dobre 0

  22. RYSA pisze:

    @Waldemar
    Zgadzam się z Panem w 100%, chociaż czasami mam wątpliwości czy takie poglądy nie są przypadłością, która z pokolenia na pokolenie atakuje ludzi starszych – jestem ’49. Jedynie co mnie pociesza, to to, że jestem człowiekiem zupełnie normalnym i widzę wokół siebie takich samych młodych ludzi o podobnym do mojego systemie wartości. W nich nadzieja, że odrzucą, jak niektórzy twierdzą nieuchronność „uwodzenia” wyborców przez polityków „aktorów”. Nie nastąpi to szybko, a ponieważ chęć życia w normalnym kraju, podobnie jak brak pracy zachęci nas do wyboru innego miejsca. Ja mam gdzie wyjechać i do kogo. Będą tacy, którzy wyjadą w nieznane lub wyemigrują wewnętrznie, a politykom zostaną wielbiciele Wielkiego Brata, K.Wojewódzkiego, Sz.Majewskiego, pójdą tańczyć na lodzie i będą siebie przekonywać, że I can dance. Tylko będzie to chocholi taniec i znów będzie potrzebny „Wałęsa”, tylko bez paskudnej przeszłości.

    Dobre 0

  23. jeryas pisze:

    Nastąpiła zamiana „Wyborczej” na „Spiegel”. To duży postęp.

    „Liberalnej demokracji nie zagrażają już wrogowie na zewnątrz, poziom dobrobytu jest zaś na tyle wysoki, że wielkie konflikty społeczne udaje się rozładować dzięki negocjacjom i kompromisom.”

    Poziom dobrobytu jest wysoki dla niektórych. Niech pan redaktor postoi rano przez chwilę przy śmietnikach osiedlowych, to pan zobaczy symptomy dobrobytu.
    Podwyżki płac czkawką odbijają się emerytom, rencistom i bezrobotnym.
    Jeszcze więcej fundacji, jeszcze więcej propagandy i reklam, a poziom dobrobytu będzie rósł.

    Dobre 0

  24. randall pisze:

    koham.mihnika.copyright Pisze:
    28 czerwca 2008 o 7:25

    „Ci, ktorym nie pracuja, robia doktoraty z ludowego prawa pracy. ”

    :-) czy też looool, jak piszą teraz młodsi

    Dobre 0

  25. absolwentka UW pisze:

    Dzięki P. Red, słuszne spostrzeżenia
    znane od lat „jak cię widzą, tak cię piszą.

    @ koszerny, nie bluźnij pisząc o aktorstwie JPII, on kochał każdego człowieka, nawet ciebie, niewyobrażalne. :(

    Dobre 0

  26. Henryk pisze:

    Politycy

    Zaufaniem ludu się cieszą,

    Wtedy, gdy dużo nie grzeszą.

    Wszak spragnieni władzy,

    Nigdy nie chodzą nadzy.

    Kolor dla nich bez znaczenia,

    Kameleon wszak się zmienia.

    Jak kosmici tu wylądują,

    To na zielono się pomalują.

    Inteligencję inną w sobie mają,

    Że bardzo nam nie podpadają.

    Autorytetem się wtedy cieszą,

    Nawet jak jawnie grzeszą.

    Dobre 0

  27. Mrówka pisze:

    No i co? Wyszło na moje z Kaczyńskimi kontra Wałęsa. Sam pan Kaczyński to powiedział już oficjalnie.
    Póki Lechu mógł się przydać do zdobycia lub utrzymania wladzy to był dobry niezaleznie od wszystkiego. To mało powiedziane „był dobry” był Jedyną Opoką Przeciwko Tym Najgorszym. A teraz co ?
    To tak dla pana redaktora Ziemkiewicza.
    Zyg, zyg marcheweczka, jak mawia moje dziecko.

    Dobre 0

  28. Tomek28 pisze:

    A więc krótko mówiąc młodzi głupi, starzy mądrzy-:))))
    Młodzi głupi bo głosowali na „pustego” Tuska, bo im specjaliści od reklamy wodę z mózgu zrobili, bo Doda, Szymon Majewski, Pudzian… itd, itp…
    Jednak do nas młodych przyszlość należy. W następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej i dlatego Kaczyńscy znajdą sie tam gdzie ich miejsce – na śmietniku histori.

    Dobre 0

  29. historyk pisze:

    Życie polityczne w RP głównie za sprawą prących do przodu po „trupach” polityków PO zamieniło się w wielki teatr.Aktorzy jednak jakby zapomnieli sensu wypowiadanych słów,mówiąc o miłośći boleśnie okładają kuśkańcami partnerów.SKŁADAJĄC NIBY RĘCE DO MODLITWY wypowiadają złowieszcze groźby,zawalając zadania deklarowane przed wyborami zwalają winę na dawno usunietych ze sceny aktorów.Tylko szaty jakby ładniejsze od partnerów sprzed kurtyny,sylwetki jakby też ładniejsze,entuzjazm widzów większy-wołąją na bis przed ostatnim aktem.Tylko dzieci, jak w bajce Andersena OGLĄDAJĄCE TEN NIEUSTATNNY SPEKTAL MÓWIĄ MAMO,TATO-TEN FACET JEST ZUPEŁNIE NAGI-DZIECI SŁYSZĄ IDŹ SPAĆ GÓWNIARZU, NIE ZNASZ SIĘ NA POLITYCE- CZYŻBY DRODZY RODZICE,CZYŻBY???????????????????/

    Dobre 0

  30. fritz pisze:

    droch Pisze: 27 czerwca 2008 o 20:12
    @fritz
    No ale niektóre obiekty, pomimo użycia najlepszych sztuczek, w dalszym ciągu beznadziejnie prezentują się w miediach.

    *** widzialem bardzo dobre zdjcia Kaczorow.
    Rzepa pokazuje paskudne.

    ….To jest wada Kaczyńskich, bo nie wystarczy tylko być, w demokracji trzeba jeszcze *być przekonywującym?.

    *** „Przekonywujacy”.. najlepiej wziasc fujare z hypnotyzujacym glosem, to jest jasne…

    Kaczory maja za mala agresywny sposob formulowania.. niestety. To jest ich slabosc.. i uzywaja rowniez za mala slownictwa „wprost”.

    Ale jezeli poslucha sie tego, co mowia, to sa bardzo przekonywujacy.

    Dobre 0

  31. usiruf pisze:

    co za trywialny tekst.

    Coz, wakacje.

    Dobre 0

  32. ALICJA pisze:

    Ochroniarz wiedział co robi,powinien dostać jeszcze nagrodę za rozsądek,przecież tej pani bez zakrywania nie da się oglądąć,zwłaszcza ubranej w „gustowne spodnie i przyciasne marynareczki”,o oryginalnej urodzie nawet nie wspomnę,nasza „bufetowa” przy niej to istna dama.

    Dobre 0

  33. krzyhoo pisze:

    Nasz prezio w kampanii wyborczej 2005 też sprzedwał się nam na plakatach jako mąż stanu, zadumany ojciec narodu przy biurku, na którym leżą do podpisu wiekopomne ustawy PiS. A w połowie kadencji narzucił sobie wizerunek ‘zafajnego kolo’ w szaliku kibica z tym samym grymasem, co go nie opuszcza od rozstroju żołądkowego w przededniu Trójkąta Weimarskiego

    Dobre 0

  34. fritz pisze:

    O prosze, urocze zdjecie Fotygi z serii, jak dobijamy optycznie PiS.

    Jestem ciekawy, czy to sie kiedys zmieni.
    Ale musze powiedziec, ze robiacy lead (co to jest, wyjasnie Ziemkiewicz w swietnym artykule w dziesiejszej Rzepie) naprawde poglowkowal… jak to zrobic paskudnie, zeby jednak tak n i e wygladalo.
    http://www.rp.pl/galeria/155523.html

    Dobre 0

  35. jerzy pisze:

    Kazdy chcacy znajdzie dziure w calym. To jest tylko takie sobie porzekadlo. Panowie Kaczynski juz pokazali co potrafia i nie sadze by ludzie myslacy i co za tym idzie mniej wiecej rozsadni na nich glosowali. U nich juz sie tej dziury nie znajdzie oni nia sa. Nie sa aktorami , a jak juz to w glupiej sprawie i jestem swiecie przekonany ze stoja za ta cala nagonka na Walese, czego m.in. dowodem jest podwyzka dla p.Kurtyki za wydanie tej paszkwilanckiej ksiazki jak sie okazalo .
    Z powazaniem

    Dobre 0

  36. Teologia Wyzwolenia pisze:

    Politycy sa murzynami wykonujacymi brudna robote dla
    mocodawcow placacych za ich kampanie wyborcze.
    Bill Clinton,ktory ukradl amerykanom miejsca pracy przy pomocy NAFTA,
    teraz pobiera swoje srebrniki (100 mln dolarow w 2007 roku)
    przy pomocy wykladow i konsultacji.
    Politycy to aktorzy,odgrywajacy role w sztukach pisanych
    przez nowojorska finansjere.
    Cheney i Bush zagonili amerykanow do okupacji Iraku,
    dzieki czemu pieniadze podatnikow ida na bomby i obozy
    zamist na szkoly i szpitale.

    Dobre 0

  37. romank pisze:

    cos mi to przypomina, ;dajcie czlowieka a znajde paragraf;. ocena czlowieka na podstawie zdjecia, czyli ze nic nie robiac pieknie pozujac wystarczy.

    Dobre 0

  38. Tomek28 pisze:

    Fritz pisze: „O prosze, urocze zdjecie Fotygi z serii, jak dobijamy optycznie PiS.”
    Tej pani nie trzeba dobijać, ona naprawde tak wygląda.

    Dobre 0

  39. stanisław pisze:

    Kurtyka odebrał swoje srebrniki ! Za wierną służbę IV RP w podziemiu ! Sprawa Przewożnika to była tylko palcówka !Zasada dajcie czlowieka a jak znajdę ksero na niego naszym celem. Ksero IPN pracuje wydajniej niż mennica i daje walutę-kwit bez zagrożenia inflacją. Co spłodziło ub i esbe, jak stare wino dogodzi wszystkim gustom! I oto chodzi ! Archiwiści wszystkich służb łączcie się ! wasz czas nadszedł ! Jak nie kamieniem to kwitem ! po chrześcijańsku ! Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko blizniemu swemu ! w wersji polskiej. 10 przykazań trzeba reformować przez wnoszenie polskich elementów jak RP i czas IV nadchodzi !

    Dobre 0

  40. Irena pisze:

    Tomek28
    Tak oczywiście, Michnik jest ładny, prawda? A jakie śliczne oczka ma Schetyna? A jakie usteczka Sikorski, a Donuś jaki śliczny uśmiech? Oh la la. Do zakochania jeden krok.
    Aparat fotograficzny to narzędzie, zdjęcia wybiera człowiek…

    @fritz
    i ja ganię ‘praktyki zdjęciowe’ Rz względem PiS, ale nie tylko te. Czemu tyle o Niemcach w ostatnich wydaniach? Powinniśmy ich kochać, rozumieć ich historię, im dziękować bo nam tyle dają. To my już w tym punkcie się znajdujemy? I szczerze powiedziawszy obecny blog pana redaktora naczelnego też mi się nie podoba. Nie ma tematów ważniejszych? WSI kadra wraca, tracimy tarczę, szabruje się zabezpieczeniem energetycznym itd, itp., a pan Lisicki o uśmiechach Merkel. No nie wiem…

    Dobre 0

  41. Donald pisze:

    To prawda, niestety. Wystarczy popatrzeć na Tuska. Szkoda, że ludzie tak mało zdają sobie z tego sprawę.

    Dobre 0

  42. exx pisze:

    @ jerzy”panowie Kaczyńscy juz pokazali co potrafią”Pokazali zmniejszenie bezrobocia o 8% w ciągu 2 lat,wzrost budownictwa mieszkaniowego na niespotykana dotąd skale(wiem bo widziałem we wszystkich dużych miastach) no i wykorzystanie w zaledwie 50% deficytu budżetowego do czasu utraty władzy(listopad)Mało?No to zobaczymy PO 2 latach „osiągnięcia” twojego Tusia i tej jego sitwy,aż strach pomyśleć

    Dobre 0

  43. exx pisze:

    @Teologia Wyzwolenia:he he!Za prezydentury Clintona USA wyszły z gigantycznego deficytu na plus

    Dobre 0

  44. stanisław pisze:

    W Polsce pod rządami PO nic się nie buduje a jak żyją ludzie każdy widzi na ulicy ! Ci ubrani to cudzoziemcy a budowy wokół miast i w mieście to budowane rekwizyty przez zagraniczne firmy producentów filmowych. Takie jednorazówki ! Dlaczego ortodoksi watykańscy obalili rząd Kaczyńskiego Odnowiciela ? Piłować gałąż raju ziemskiego w ramach IV RP to ma sens ?

    Dobre 0

  45. MaJa pisze:

    Ze słownika łacińsko-polskiego:
    politus – wygładzony, wytynkowany, pełen smaku, gustowny, elegancki
    Ze słownika angielsko-polskiego:
    polite – grzeczny, uprzejmy, dobrze wychowany, kulturalny
    politic – człowiek zręczny, roztropny, przemyślny; czyn rozsądny, rozważny, chytry.
    Dodam. Polityka – to sztuka którą ludzie chcą kupować i oglądać.
    Inni aktorzy niech się schowają.
    A treść sztuki i jej finał ? To już inny temat.
    P.S. Ze wszystkich sztuk polecam Szekspira (bo to tylko sztuka,
    za to jaka!).

    Dobre 0

  46. jechu pisze:

    @tomek28
    „Jednak do nas młodych przyszlość należy. W następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej i dlatego Kaczyńscy znajdą sie tam gdzie ich miejsce – na śmietniku histori.”
    Masz pan racje, wy mlodzi natomiast znajdziecie sie w bajorze ukladow salonowych. Historii nie chcecie znac, forsa najwazniejsza, honoru nie macie, nie wiecie nawet jak sie to pisze.Ta przyszlosc narodu jest na kazdej ulicy, czesto strach przejsc obok. Biedny narod , ktory musi liczyc na tych gowniarzy.
    I kto za was mlodych, zadowolonych, zrobi nastepna rewolucje?
    Znowu ci „staruszkowie” , majacy jednak troche wiecej grypsu niz wy?

    jechu

    Dobre 0

  47. senior Almagro pisze:

    Królowie mieli nadwornych błaznów, my mamy stanisława.

    Dobre 0

  48. stanisław pisze:

    Błaznem mógł zostać tylko szlachetnie urodzony po wumlu a tytuł seniora można było kupić na bazarze Różyckiego za dwie flaszki !

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.