Dominik Zdort: Jak zaufać państwu?

W czasach PRL milicjant legitymujący zwykłego obywatela na ulicy czy zatrzymujący na drodze samochód do kontroli stanowił zagrożenie. Oczywiście, rzadko spotkanie z panem w niebieskim mundurze kończyło tak jak w przypadku Grzegorza Przemyka czy ks. Jerzego Popiełuszki, ale czuliśmy, że władza – i jej reprezentant “pan władza” (jak nieprzypadkowo mówiono o milicjantach) – może sobie pozwolić na wiele, a i tak będzie bezkarna. Nie ufaliśmy milicji i nie ufaliśmy komunistycznemu państwu, które reprezentowali.

Po 1989 r. państwo miało się stać nasze. Liczyliśmy na to, że przynajmniej będzie sprawnym nocnym stróżem. Że będziemy mogli zaufać milicji przechrzczonej na policję i innym służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo obywateli. Ale potem doszło do porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Ta sprawa i późniejsze związane z nią wydarzenia, niestety, rodzą podejrzenia, że policja, tak jak kiedyś milicja, jest służbą najlepiej potrafiącą bronić interesów własnych i swoich funkcjonariuszy.

Samobójstwo skazanego właśnie na dożywocie zabójcy Krzysztofa Olewnika musi budzić nieufność nie tylko dlatego, że każde samobójstwo więźnia czy aresztanta jest podejrzane. Musi budzić nieufność, bo choć w tej sprawie od początku wszystko było nienormalne, nikt nie reagował.

Policjanci najpierw nie zabezpieczyli odpowiednio śladów, zachowywali się tak, jakby nie chcieli odnaleźć porwanego chłopaka i sugerowali, że Olewnik porwał się sam. Urzędnicy MSWiA za rządów SLD ignorowali prośby o pomoc, tak jakby sami chcieli kogoś kryć. W końcu w dziwnych okolicznościach zaginął nieoznakowany radiowóz ze wszystkimi materiałami ze śledztwa. Rok temu dziwnym trafem w więzieniu powiesił się szef gangu porywaczy. A teraz to samobójstwo…

Jeśli państwo ma działać normalnie, jeśli policja chce być skuteczna, to musi cieszyć się zaufaniem obywateli. Po 1989 roku wiele zrobiono, aby Polacy nie bali się policjanta. Oby nie okazało się, że sprawa Krzysztofa Olewnika zniweczyła cały ten wysiłek.

(32) Komentarzy do “Dominik Zdort: Jak zaufać państwu?”

  1. Roza napisał:

    Po tym wypadku nie mozna miec zaufania do policji,malo tego trzeba sie bac takiego aparatu wladzy ,sadow ,lekarzy i calego rzadu Tuskowego.

  2. dr.jljaniszewski napisał:

    Ciekawe! W okresie kiedy PiS byl przy wladzy, nawet niespodziewany snieg mogl byc powodem do wrzawy o podanie sie do dymisji Kaczynskiego i jego ministrow. W oczywistych i wiadomych nawet dziecku okolicznosciach smierci pewnej pani z lewicy, sledztwo trwa do dzisiejszego dnia. Nie wiem czy nie mozna sprawy rozwiazac bo niewiadomo w ktorej rece trzymala pistolet strzelajac sobie w glowe (moze gdzie indziej ale skutecznie). Obecnie wiezien podejrzanej sprawy popelnia w pojedynczej celi, obserwowanej przez 24 godziny celi, samobujstwo i nic. Pan minister obecnej sprawiedliwosci idzie na kawke do rodzicow ofiary. Powie zapewne, ze mu bardzo przykro. A pan Premier bedzie sie odwolywal do milosierdzia, zaufania i raz jeszcze obdaruje nas swioim rozbrajajacym usmiechem. Pieknie jest. Kochajmy sie.

  3. Robo napisał:

    Nalezy stworzyć Komisję Sledczą do zbadania całej sprawy.

  4. Rafal Ryszard napisał:

    Ryba sie psuje od glowy… Kto normalny kupilby uzywany samochod od Cwiakalskiego? Bo ja nie…

  5. Andrzej100 napisał:

    !9 lat mija od tzw. przemian a przywiazanie do niebieskiego
    milicyjnego mundurka trwa. To co, chcecie zeby im sie mentalnosc tak szybko zmienila? Przeciez wiekszosc z decydentow byla milicjantami
    z pzprowskimi legitymacjami w kieszeni. Nazywa sie ich fachowcami! Co racja to racja. Czas na opcje zero.

  6. Jerzy Gaweł napisał:

    Od czasu kiedy samobójstwo popełnił “Baranina” nie mam zaufania do żadnego państwa, szczególnie do austriackiego.
    P.S. samobójstwo przez ó zamknięte panie doktorze jljaniszewski!

  7. stanisław napisał:

    Po rzadach PIS z kryminalistą Lepperem, żadna służba mundurowa nie jest normalna. Czy Kaczmarek,.Kornatowski,Wasserman, Ziobro i egzorcysta Rydzyk, to elita moralna ? Kolejna weryfikacja po upadku IV RP ?

  8. oldgeorge napisał:

    A co obecny rząd robi z wyjaśnieniem śmierci 2 funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli miesiąć temu w wypadku samochodowym na Mazurach? Przecież oni tam nie powinni być. Może “Rzeczpospolita” zainteresowałaby się tym tematem.

    Dwa lata temu media rozdmuchały sprawę p.Surmacza. Ile to się chłopu oberwało za to, że poprosił funkcjonariusza policji o kupienie kanapki i przekazanie jej głodnej kobiecie jadącej pociągiem. A tragiczny w skutkach wyjazd radiowozu do Siedlec? Media trąbiły o tym przez kilka tygodni.
    A teraz? Głucha cisza. Dlaczego? Bo, nie wypada opluwać “swojego rządu” !!!

  9. eka napisał:

    Drodzy Państwo . Kto był w czasie tragedii Rodziny Państwa Olewników ministrem SWiA a kto szefem Policji . Tych nazwisk brak w artykułach prasowych . Jedna rzecz mnie ciekawi , czy będą następne samobójstwa . Dramat państwa Olewników nieprędko się skończy.

  10. monter napisał:

    Nawiazujac do artykulu, to szkoda ze tak sie sprawy w Polsce maja. Policja nieoperatywna, albo leniwa, albo wystraszona. Tak samo prokuratorzy. Jeszcze gorzej jest z sedziami – to towarzystwo trzeba by jednak poddac szczegolowej weryfikacji i nie nalezy sluchac zadnych tam lamentow o naruszeniu trojpodzialu wladzy. Niedawno w Gdyni w samym centrum w sobote o 20.30 na oczach setki popijajacych piwko, czterech bandziorow w kominiarkach zabilo palami bejsbolowymi czlowieka i spokojnie odjechali samochodem. Policja w kilka minut moglaby dojsc pieszo, dobiec by mogla szybciej, a dojechac niemal natychmiast. Przyjechali juz po wszystkim. Towarzystwo zapewne popijalo piwko dalej, pelne wrazen z egzekucji na zywo. Szkoda mowic, to wszystko dziady. Czy policja ma byc lepsza?
    W Londynie do takich spraw przyjezdzaja niemal natychmiast policjanci w czerwonych radiowozach, BMW, z dluga bronia (zwykli policjanci nie nosza broni). Zabija kazdego, kto im wejdzie w droge. Takie bandziorki nie mialyby zadnych szans. Jesliby przezyli, nastepnego dnia by stali przed sedzia i dostaliby wyrok dozywocia, od ktorego nie mieliby szans sie odwolac. W oczywistych sprawach nie traci sie czasu. Obywatele ufaja policji absolutnie i bardzo ja cenia.
    W Polsce oprocz policji trzeba jeszcze setek tysiecy ochroniarzy. Bogaty kraj.

  11. kaem napisał:

    A może by tak wreszcie prasa (no, Rzepa, nie wymagajmy zbyt wiele…) zajęła się całościowo problemem, jaki stanowi polska policja. Jej nieudolność jest porażająca. Przecież sprawa Olewnika nie jest odosobniona. Magdalenka, zabójstwo gen. Papały, zabójstwo Jaroszewiczów, pomyłkowe postrzelenia, spektakularne pościgi zakończone śmiercią ściganego lub policjanta, lincz we Włodowie – to tylko najbardziej znane “sukcesy” tej wspaniałej formacji. Jedyne co potrafią, to ścigać “pijanych kierowców” i z nadętą powagą orzekać, że przyczyną wypadku była “nadmierna prędkość”. I jeszcze “surowo karać naruszających przepisy kierowców”. Bo to nie jest groźne. Na ogół kierowca nie ma przy sobie broni, jest słabszy od “pana władzy”, więc można się na nim wyżyć, a i statystyka wykrytych przestępstw rośnie. Ale zgłośmy kradzież, rabunek, pobicie – to w zasadzie tych panów nie interesuje. Może wreszcie trzeba powiedzieć DOSYĆ! To jest po prostu banda nieudaczników i darmozjadów. Wreszcie trzeba z tym zrobić porządek. Ja chcę mieć w moim państwie, po wielu latach oczekiwania, policję której ja się nie będę bał, a która nie będzie bała się przestępców.Dzisiaj jest dokładnie odwrotnie. Wczoraj przestudiowałem raport komisji badającej wypadek samolotu Casa. Obraz polskich “sił powietrznych” jaki się z niego wyłania napawa grozą. A sądzę, że w armii jakieś zmiany po 1989 roku zaszły. To co można domniemywać o policji, w której wiadomo, że wszystko zostało po staremu?

  12. Sowa napisał:

    Oczywiście wszystkiemu jest winien PiS.
    A tymczasem jak przyglądnąć sie sprawie bliżej, za brak naprawy wielu dziedzin naszego życia odpowiedziałne są wszystkie ekipy polityczne, które od 1989r zamiast naprawdę reformować Polskę dla przyszłosci zajmują się wzajemnym zwalczaniem. Wygląda na to,że zbyt wiele jest jeszcze sił, które zainteresowane są utrzymywaniem satus quo z minionego okresu. Zadziwiające jest jak dużo energii obecny rząd i rządząca partia wkłada w sprawdzanie telefonów komórkowych i laptopa byłego min. Ziobry, zwalczaniu weryfikacji słuzb specjalnych, dochodzeniu jakie to przestępstwo popełnili wysoko postawieni poprzednicy w sprawie samobójczej śmierci pani Blidy, czy innych “przestępstw CBA w zwalczaniu łapówkarstwa ( tak jak by łapówkarstwo samo w sobie nie było demoralizujace). Jeżeli dla wykazania “strasznych przestępstw” ekipy PiS-u poswieca sie tyle energii , jeżeli kazda ekipa w tych newralgicznych służbach stale miesza – przywracając na stanowiska tych, którzy zostali przez poprzedników odsunieci to czy można spodziewać się tam wysokiego morale. Czy Polska jest tak ubogim w posiadanie ludzi wykształconych krajem,ze musimy stosować taką karuzelę stanowisk? Chyba nie !!
    Okazuje się jednak, że posługiwanie się mianowaniem na te same stanowiska ministerialne czy w komisjach sejmowych ludzi, którzy swoich poprzedników od dawna już osobiście zwalczają jest metodą na tworzenie takiej atmosfery zagrzewania do wzajemnego wyniszczania i karmienia społeczeństwa tematami zastępczymi, a przychylne media pseudosensacjami. Typowe jest jak pana Lepera raz traktuje się jaako przestpcę , a za chwilę ofiarę ziobro-kaczorów ; pana Kaczmarka, który publicznie kłamie w sprawie znajomości z panem Krauze traktuje sie jako wiarygodnego świadka przeciwko byłemu Premierowi, który go zdymisjonował. To wszystko jest chyba bardzo chore . Dlaczego mamy ufać nowej wybranej przez społeczeństwo ekipie, jeżeli co dziennie informuje ona nas , że ta poprzednia (też wybierana w podobnych wyborach) to banda kretynów, ludzi nieodpowiedzialnych działających z premedytacją wyłącznie na szkodę kraju.

  13. Henryk D. napisał:

    Autor ma rację. Sądzę, że w sprawie likwidacji tych gangów policyjno-prokuratorsko-sądowych coś się ostatnio robi. Jednak zdecydowanie za mało. Mają w tym udział media zarówno lokalne jak i ogólnokrajowe. Myślę, że sytuacje poprawiłby publiczny wybór na na szefów lokalnych komend policji i prokuratur zamiast ich mianowania.

  14. kominiarz napisał:

    tylko ignoranci mogą doszukiwać się spiskowej teorii dziejów, zanim ktoś dotrze do więźnia niebezpiecznego po apelu wieczornym trzeba przynieść klucze z wartowni, jeśli ktoś siedzi w celi sam to nie ma możliwości uratowania go

  15. Sceptyk napisał:

    Mhm – są dwa aspekty tej sprawy. 1. Bardzo dobry: bańdzior nie żyje i zniknęły koszty jego utrzymania. Ten problem mogłaby rozwiązać kara śmierci, ale jest politycznie niepoprawna, bo Niemcy mają jeszcze zgagę po II wojnie światowej. 2. zły: państwo jest do kitu i nie wykonuje swoich obowiązków. Ciesząc się ze zdarzeń powinno się natychmiast zamknąć naczelnika tego aresztu i jego klawiszy. Szef Służby Więziennej powinien dostać dożywotni zakaz jakiejkolwiek pracy w Polsce. To wszystko dobrze nagłośnić – najlepiej w GW, której nakład spada. No ale mamy “Żond Miłości” Słońca Kaszub i nic nie można zrobić.

  16. Mil napisał:

    Tak naprawdę, problem tkwi w niezmienionej mentalności i wzorach kopiowanych z komunistycznej milicji, dla której uczciwy obywatel był zawsze podczłowiekiem. Dzisiaj jest tak samo: normalny człowiek woli obejść szerokim kołem farbowanego milicjanta niż prosić o pomoc.

  17. Krzysztof napisał:

    Autor przytacza samobójstwo więżnia, jako argument nieudolności policji. Smierć ta nastąpiła w celi za którą odpowiadali funkcjonariusze Służby Więziennej. Jeżeli autor tego nie wie, to informuję, że ci panowie nie są policjantami. Większość polskich policjantów uczciwie pracuje na swoją niewysoką pensję. Patologia w policji to ich przełożeni i zwierzchnicy, którzy poprzez fałszowanie statystyk starają się udowodnić, że są świetnymu fachowcami. Przykład: rowerzysta, który ma więcej niż 0,5 promila, jest umieszczany w tych statystykach jako sprawca przestępstwa.

  18. caretacer napisał:

    Pytanie do moderatora czy sformulowanie “egzorcysta Rydzyk” jest agresywnie obrazliwe czy tez realnie opisujace ww. w Moim wpisie napisalem tylko ze niektorym ludziom wszytko kojarzy sie z pewna czescia ciala a Stanislaw wswych bredniach gotow jest oaskarzyc Ks. Rydzyka o spowodowanie gradobicia, facet wypisuje wyraznie agresywne oszczerstwa i bzdury nie tylko o ks Ryzdyku ale o calym KK i jego wiernych i to jest ok. cos wybiorcza ta wasza wrazliwosc.

  19. Rahman napisał:

    Naprawdę, nadal ktoś wątpi w konieczność likwidacji WSI i weryfikacji jej współpracowników?

  20. stanisław napisał:

    Egzorcysta ma pozwolenie/mandat specjalny na wypędzanie demonów z osób opętanych i modlitwę nad osobami duchowo i fizycznie udręczonymi przez duchy nieczyste. Slowa Rydzyka o szambie i czarownicy w otoczeniu prezydenta uprawniają do takich skojarzeń. Co nie jest obrażliwe ,gdyż oficjalnie funkcjonuje w Kościele katolickim. Szatan jest celem numer jeden.

  21. RadSik napisał:

    Po przeczytaniu kilku naprawde madrych wpisów odnosnie polskiej policji,przypomniał mi sie program PANA WILDSZTAJNA PT’CIENIE PRL-u’.Gdzie padły fundamentalne słowa wypowiedziane przez pana niemczyka(jezeli zle napisałem nazwisko to przepraszam)ze obecnie wracaja wybitni fachowcy do słuzb specialnych(czyli od 1989 juz byli) KTORZY ZOSTALI SWIETNIE WYSZKOLENI PRZEZ BYŁYCH WYSOKICH FUNKCJONARIUSZY SB,WSI.O czym to swiadczy ze praktycznie nic sie nie zmieniło tylko byli komunisci i ich zbrojne ramie sb,wsi,stali sie bogatsi a władzy nie oddali.

  22. Karla. napisał:

    Nie tylko Polska boryka sie z patologiami wystepujacymi w najwazniejszych obszarach władzy. Analogiczna sytuacja ma miejsce w innym kraju postkomunistycznym czyli Wegry. Społeczenstwo wegierskie walczy ze wszech panujaca anarchia. Władza wypracowała sobie legitymizacje na kłamstwo, i ta ohydna norma jest respektowana przez UE.

  23. SOP78 napisał:

    Płakać chyba z powodu śmierci bandyty nie musimy. O jednego zawsze mniej. Szkoda tylko, że o jednego…

  24. koham.mihnika.copyright napisał:

    Policja broni nas przed bandytami, ale kto nas obroni przed policja?
    [widziane na murze cmentarza].

  25. gros napisał:

    Być może jestem ignorantem, jak twierdzi kominiarz, ale wiara w nieprawdopodobną ilość przypadków ws. śp. Olewnika skończyła się po stwierdzeniu, że przy przekazywaniu okupu nie było asysty policji. I nie będę zdziwiony, gdy kiedyś okaże się, że policja tam była, tylko nie w roli asysty Olewników. A w samobójstwa nie wierzę. Człowiek (mam na myśli opakowanie, nie zawartość), miesiącami torturujący ofiarę, która nic mu złego nie zrobiła, prędzej podniesie rękę na współwięźnia, klawisza, czy kogo innego, a nigdy na siebie. To poprostu jest niemożliwe.
    Inny problem to przewlekłość spraw. Z mieszanymi uczuciami czytam, że w innych państwach zbrodniarz już po kilku miesiącach od dokonania zbrodni jest skazany. W Polsce sprawy ciągną się latami. Dlaczego? Proste. W państwie prawników zbrodniarz musi mieć wystarczająco dużo czasu na ustawienie, zastraszenie lub przekupienie, a nawet zlikwidowanie świadków, uzyskanie papierów o niepoczytalności, wyznaczenie i samobójczą śmierć herszta, zniknięcie dowodów razem z nieoznakowanym samochodem, zatarcie śladów przez “nieudolne” organa ścigania, ucieczkę z “pilnie” strzeżonego więzienia, prokuratury lub sądu, przepustkę dla ratowania zdrowia i co tam jeszcze nasze państwo prawników dla niego wymyśli.
    I jeszcze jedno. Pan Sowa opisał, choć nie nazwał po imieniu, zasadę znaną jako “dziel i rządź”. I jak tu nie wierzyć w spiskową teorię?

  26. kily napisał:

    To jest wlasnie druga twarz polskiej demokracji. Juz abstrahujac od tego o co tak naprawde toczy sie w tej rozgrywce z Olewnikiem. Wielokrotnie slyszalem z opowiadan lub tez sam bylem swiadkiem dzialan nowej milicji, czyli policji. Obluda, obluda i jeszcze raz obluda. To charakteryzuje nowe panstwo – III RP. System sie zmienil, a klasy panujace pozostaly te same. Moze ich sklad zostal jedynie uzupelniony. Najgorsze, ze ta obluda toczy sie dalej na naszych oczach, a narod jest zindoktrynowany i slepy na jawne wypaczenia systemu.

  27. kasai napisał:

    Może policji potrzeba jeszcze więcej kapelanów i “kaplic posterunkowych” … hahahaha

  28. ABK napisał:

    Uklady jednak istnieja!!!!!!!!!!

  29. w. napisał:

    Sprawa jest banalna, państwo partyjne. Mało istotne czy to pis bis czy po na opak czy inne lsd. Partyjne kierownictwo ignorantów. Coraz gorzej opłacani urzędnicy państwowi kontrolowani przez partyjnych mianowańców. Przykład – celnicy, obecnie już nie muszą strajkować a kolejka tirów sięgnie stolicy. Dla partyjnych zwierzchników nie było sprawy.

  30. caretacer napisał:

    Do Stanislawa: nie zmienia to faktu ze ma pan obsesje na punkcie kosciola katolickiego i ks. Rydzyka mnie to za bardzo nie przeszkadza, nie czuje sie ani obrazony , ani oburzony, po prostu panskie prostackie ataki zamulaja dyskusje, robisz pan halas o nic, o cos co nie istnieje. Ani kosciol nie jest ta straszny jak go pan sobie roisz ani ks. Rydzyk nie ma tak wielkiego wplywu na zycie Polakow, owszem jest jakas grupa w narodze ktora uwaza Go za czlowieka zeslanego przez opatrznosc, jednakze nie stosuja przemocy i nie nawoluja do jej stosowania, korzystaja z praw demokracji a pan zdaje sie jest demokrata i tolerantem przynajmniej werbalnie wiec po co ten wrzask. Dla jasnosci od lat nie mam stcznosci z RM mieszkam w Anglii i nie mam dostepu ani do RM, ani do TV Trwam.Pewnie gdybym nawet mial tez bym nie sluchal. Pisze to poniewaz szanuje zasady i chce zeby one obowiazywaly wszystkich ktorzy je szanuja.
    Widzi pan panie Stanislawie jeszcze za piekloszczki komuny znalem ludzi o podobnych panskim pogladach i wie pan ci ludzie dziwnym trafem albo pracowali w aparacie PZPR,albo MO albo SB nie chce nic sugerowac ale ?……

  31. Nikt w Polsce nie ma odwagi powiedzieć, że ,,król jest nagi”.Przyczyną wadliwego funkcjonowania Policji jest jej upolitycznienie.Mam na myśli wpływ każdorazowej władzy politycznej na awanse a tym samym na jej funkcjonowanie. Policja powinna być całkowicie apolityczna.Jedyne kryteria awansów powinna być fachowość, kompetencja.Władza polityczna powinna być odłączona od mieszania się w jej wewnętrzne sprawy; coś na podobieństwo sądów. Oczywiście nadzór nad Policją każdorazowo będzie miał premier lecz wyłącznie przez ministra MSW, ale powinno to ograniczać się wyłącznie do nadzoru. Naśladujmy Francję; tam zawsze liczyła się fachowość; niezależnie od tego jakiego prawa strzegli; nawet jeżeli rządu Vichy.U nas już od 1989 r. zaczął się demontaż wówczas MO. Zależało wówczas pewnej silnej grupie, która obecnie dorobiła sie znacznych fortun aby pozbyć się wielu cennych i doświadczonych w prowadzeniu spraw kryminalnych, gospodarczych milicjantów pod pretekstem przemiany milicji w policję.N.b. wielu z tych osób to exesbecy którzy sami odeszli zawczasu zabezpieczając sobie przyszłość. Tak będzie nadal dopóty Policja nie stanie się sprawnym, całkowicie apolitycznym aparatem.

  32. Kaz Pacyno napisał:

    To przecież nie pierwszy przypadek ewidentnego ,,krycia” przez MO uzywającą obecnie nazwy policja bandziorstwa. Ich bandytów, policyjnych. To efekt zmienienia prikazem MO w policję. Dawno mówię, że Policje powinny zaprotestować przeciwko używaniu nazwy przez MO.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.