Igor Janke: Nie da się żyć miło ze wszystkimi

Rząd Donalda Tuska coraz częściej zderza się z konfliktami społecznymi. Po lekarzach, pielęgniarkach, celnikach i nauczycielach przyszedł czas na pracowników poczty. Zapewne za chwilę zgłoszą się następni. Na premiera naciskają kolejne grupy zawodowe, których potrzeby zaspokoić można tylko kosztem innych.

Tak to już jest. Nie da się żyć miło ze wszystkimi. Rząd jest od tego, aby ważyć racje i podejmować czasem miłe, a czasem nieprzyjemne decyzje. Musi jasno wskazać, gdzie są priorytety, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie.

Czy listonosze, szykujący właśnie protest, powinni dostać podwyżki? Poczta Polska jest oczywiście przedsiębiorstwem strategicznym dla państwa, ale równocześnie firmą, która podlega normalnym regułom rynkowym. Jeśli brakuje pieniędzy na podwyżki, bo nie ma zysku – to podwyżek nie ma. Być może kierownictwo powinno jeszcze raz zrestrukturyzować to przedsiębiorstwo, odchudzić i sprawić, by pieniędzy w kasie – również dla pracowników – było więcej. Skoro prywatne firmy w niektórych dziedzinach konkurujące z pocztą już zabierają jej rynek, to znaczy, że możliwe jest działanie sprawniejsze i bardziej efektywne. Rząd nie może, ot tak po prostu, dawać kasy wszystkim, którzy o to poproszą. Choć oczywiście z każdym należy rozmawiać, warto mieć argumenty i umieć za ich pomocą przekonywać.

W Poczcie Polskiej działa 45 związków zawodowych. To jedna z tych firm, które – także przez nadmiernie rozbudowaną reprezentację związkową – stają się nieefektywne i ciągle nie mogą dostosować się do potrzeb rynkowej konkurencji. Płacimy za to wszyscy. Dlatego pomysł rządu na zmianę ustawy o związkach zawodowych, który przede wszystkim utrudni powstawanie nowych niewielkich związków, jest jak najbardziej godny wsparcia. Bo mnogość organizacji związkowych to nie tylko problem poczty, ale też wielu innych molochów – choćby takich jak TVP, gdzie ponad 20 związków skutecznie blokuje każdy projekt bardziej radykalnych reform.

Jeśli Donald Tusk i jego współpracownicy sięgną do swych liberalnych korzeni i rzeczywiście zechcą zracjonalizować rolę związków zawodowych, będzie to działanie godne pochwały. Życzmy premierowi, by miał odwagę podejmować niepopularne decyzje. Jego uśmiechniętą twarz poznaliśmy już dobrze. Chciałoby się teraz poznać inną twarz: zdeterminowanego reformatora.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(37) Komentarzy do “Igor Janke: Nie da się żyć miło ze wszystkimi”

    -
  1. mackar pisze:

    Panie redaktorze wydaje mi się że Donald Tusk swoją „racjonalnośc” pokazał w kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu.Teraz ta „racjonalność” zbiera swoje żniwo.
    Ja przynajmniej jeszcze pamiętam co naobiecywał nam premier Tusk.
    Za słowa ponosi się odpowiedzialność…

    Dobre 0

  2. brodafix pisze:

    niestety takiej twarzy się nie doczekamy…
    to nie byłoby medialne :-)

    Dobre 0

  3. fritz pisze:

    Cytat: „Rząd jest od tego, aby ważyć racje i podejmować czasem miłe, a czasem nieprzyjemne decyzje. Musi jasno wskazać, gdzie są priorytety, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie”

    Alez oczywiscie. Dlatego wlasnie herr Tusk opowiadal idiotyzmy w czasie wyborow…. i wyborcy mu uwierzyli.

    Gdyby herr Tusk nie opowiadal idiotyzmow i nieprawdy, nie wygralby wyborow. Wygralby uczciwy JK.

    A teraz wyborcy chca po prostu tego, co im herr Tusk obiecal i maja racje.

    Dobre 0

  4. Hiob pisze:

    Panie Iorze
    po pierwsze rzetelna informacja,a nie dalsza kampania wyborcza.Czy można być sędzią w własnej sprawie :) jakie funkcje w państwie sprawował obecny minister sprawiedliwości???.Rządzenie żywym organizmem jakim jesteśmy my!(bo przecież nie rząd,sejm,senat,czy osławiona opinia publiczna)to nie festiwal uśmiechów,czy rewia mody!.
    Sędzią jest społeczeństwo,i mogą sobie doradcy premiera,wybrzydzać i wyzywać wyborców od „stada baranów”,to nic nie pomoże wbrew opiniom,naród biednieje na potęgę,na razie dziś się(jak w bajce o królu tyranie)śmieje.Lecz przyjdzie czas na opamiętanie(już mamy sygnały)i zmiecie z areny ten rząd używając dostępnych (choć bardziej brutalnych)środków.Gwiżdżę na slogany,choć aż się prosi przytoczyć że
    „Dana Ci władza od Boga pochodzi” i tylko po to abyś słuchał i nią służył,to odnosi się też,do dziennikarzy którzy z etyką niestety są na bakier.Nie piszę tego żeby pouczać,już
    60-tka leży mi na karku,korepetycje zawodowe(darmo!!!)prowadzę
    na innej stronie :)
    pozdrawiam

    Dobre 0

  5. uhr pisze:

    Pan jest niezwykle czujnym dziennikarzem. Znów pan odgaduje myśli i uczucia Pana Phemieha. Pan Phemieh też jest niezadowolony ze swojego obecnego wizerunku….

    I w związku z tym Pan Phemieh z determinacją podjął następna decyzję:

    Jak podał „Wprost”, by poprawić swój wizerunek, Pan Phemieh Tusk postanowił stworzyć specjalny departament w swojej kancelarii , który będzie odpowiadał za tworzenie medialnej strategii rządu i samego Phemieha Tuska. Głównym zadaniem departamentu, będzie tworzenie PR-owskiej OPRAWY dla działalności rządu, w szczególności Phemieha Tuska.

    Wiwat Pan Phemieh i jego nowa oprawa!

    Dobre 0

  6. Jasiu PUKWATEREK pisze:

    @ Sukcesy Rządu Premiera Donalda są tak wspaniałe że aż się chce z radoscią skandowac ===Donald Tusk….Donald Tusk….Donald Tusk !!!

    Dobre 0

  7. kmiotek pisze:

    nie zgadzam sie z Pana argumentem co do Poczty–moga podniesc oplaty i dac ludziom podwyzke. To nie jest sluzba zdrowia i w dobie internetu nie kazdy z tych uslug musi korzystac. Jezeliu listonoszy jest za duzo, to zwolnic czesc. W koncu bezrobocie sie zmniejszylo.

    Dobre 0

  8. Hiob pisze:

    ps.
    ktoś pomyśli że straszę,że piszę czarny scenariusz.A wystarczy pomyśleć inżynierowie dusz,ze ciało oprócz ducha żołądek posiada,z głodu jak stadionowi kibole,może zareagować w sposób nieprzewidywalny,doradcy premiera myślą innymi kategoriami.Czas zmienić strategię panowie,źle dzieje się nie tylko w Polsce,w UE w której ponoć jesteśmy każdy będzie ratował swój tyłek.I gdzie owi iluminaci zwieją :p

    Dobre 0

  9. wodek pisze:

    Kochany Narodzie!
    Daj mi wiecej czasu na to,abym mogl ostatecznie „dorznac” PiS,zniszczyc autorytet prezydenta,usunac wszystkie demokratyczne instytucje ktore przeszkadzaja mi w rzadzeniu,zainstalowac „wlasciwych” ludzi , i zamknac usta wszystkim srodkom masowego przekazu lamiacym moje zasady i ujawniajacym prawde.
    To wszystko jest przedmiotem mojej troski,co nie zostawia mi czasu na wlasciwe rzadzenie krajem.
    Aby sie usprawiedliwic, musze przyznac sie szczerze,ze wszystko co wam obiecalem,lacznie z miloscia i zaufaniem, to nie jest prawda.Tak mi kazano mowic,abym wygral wybory.Z milosci zostala mi tylko milosc wlasna i milosc do wladzy,a zaufanie mam tylko do siebie.
    Moja troska jest aby jak najszybciej uporac sie z tymi zadaniami,ktore wymienilem na poczatku listu i jesli jeden z moich ministrow nie zdradzi mnie/tak jak zdradzil swoja poprzednia partie/ i nie zajmie mojego stanowiska , przyrzekam wam tak jak przyrzekalem w kampanii wyborczej ze bede was kochal , a wy za to z pelnym zaufaniem wybierzecie mnie na prezydenta.
    Wasz milosciwie panujacy premier.

    Dobre 0

  10. Bolesław pisze:

    po strajku pocztowców ,należałoby zakończyć „fale strajków” ogłoszając „strajk wojska ” :( :(:(

    Dobre 0

  11. adwuby pisze:

    „Chciałoby się teraz poznać inną twarz: zdeterminowanego reformatora.” – a jak wygląda? Niech zgadnę: jak Jarosław Kaczyński?

    Najbardziej śmieszy mnie to, że wszyscy wychwalający swego czasu JarKacza, teraz żądają by Tusk zrobił wszystko to, co wcześniej miał zrobić a nie zrobił Kaczyński. Z pozycji już teraz neutralnych, głoszą geniusz myśli i działań byłego premiera a nadzieje pokładają w obecnym.

    Schizofrenia, czyli polskie życie polityczne.

    Dobre 0

  12. Henryk D. pisze:

    Sentencja zawarta w artykule słuszna. Państwo nie powinno rozdawać pieniędzy finansując nieefektywne firmy. Związki zawodowe powinny utrzymywać się ze swoich składek. Obciążenie tymi kosztami pracodawcy pomniejsza wpływy do budżetu w postaci niższego podatku.

    Dobre 0

  13. ciekawy pisze:

    Puszkę Pandory otworzył sam Tusk.
    Teraz tego się już nie zatrzyma.
    PiS sprytnie oddał władzę w odpowiednim momencie.
    Przypominam co działo się ostatnio na Węgrzech, po opublikowaniu słynnych taśm o kłamstwach rzadu.
    W historii wydarzenia Polski-Wegier są ze soba czasowo zsynchronizowane (czerwiec 1956 POlska, pażdziernik 1956 Wegry).
    Teraz to dopiero przygrywka. Nalezy spodziewac się eskalacji strajków na wiosnę, jak będzie ciepło.Przedsmak mielismy z „białym miasteczkiem” pielegniarek.
    No, ale to zmartwienie rządu.
    Jakimi metodami będzie gasił strajki – poczekamy, zobaczymy.

    Dobre 0

  14. Ja-nek pisze:

    Panie Igorze ,często z panem się nie zgadzam.Jest pan jedynym tu piszacym który stara się być obiektywnym a nie napastliwym,to muszę przyznać.Dzisiejszy teks jest OK !To wszystko …oczywista oczywistośc!Szkoda jednak ,ze tych swych rad nie udzielał pan w czasie trwania rządów tzw IV RP ,gdzie prywatyzacja była prawie przesępstwem,a własnośc państwowa …cnotą!Vide dokonania tow Jasińskiego ,który przez dwa lata zastopowal prywatyzację .Szkoda!

    Dobre 0

  15. smuff pisze:

    Najpierw co do jednego postu „uczciwy JK?” Może, ale i strachliwy, tu są strajki i w ten sposób każdy chce wyrwać „swoje”. Tam wystarczał argument siły (stylisko od łopaty – nawet groźba jego użycia i „swój”, który się dogadywał kosztem reszty, ci z innych, emeryci, renciści mogli liczyć na „solidarne” państwo, przynajmniej mogli sobie poczytać o nim w tabloidach jak realizuje to koalicjant). Do meritum – wydaje mi się, że długo wieszczona recesja (oby nie) mogłaby Tuskowi „pomóc”. Teraz mimo bezrobocia to zakłady szukają pracowników, każdy jak Ferdek Kiepski ma kłopot ze znalezieniem pracy odpowiedniej do swoich „kwalifikacji”. Byłoby inaczej, gdyby o pracę było trudno. No i związki zawodowe. Ile więcej można by zarobić gdyby zdjąć ten „garb” z przedsiębiorstwa? No i znowu do uczciwości – SŁOWO szlachcica droższe od pieniędzy, wiadomo jak było, byle u władzy.

    Dobre 0

  16. Rząd Tuska powinien w koncu zacząć rozwiązywac problemy, bo ciągłe ich odkładanie w czasie powoduje protesty społeczne, a znajdowanie winnych zaczyna sie we związkach, czyżby zwalanie na PIS nie było już nośne?
    Tworzenie wrażenia, że masowe protesty to wina ustawy o związkach to kolejne mydlenie oczu.

    Dobre 0

  17. Baster pisze:

    Panie ADWUBY pogięło pana. Obietnic DONKA n i e d a s i ę z r e a l i z o w a ć n i g d y i nie ma znaczenie czas o który pan tak się dopomina. Każdy dzień rządów leniucha z nierobami to strata dla kraju. Nawet politruk Michnik czy Żakowski tego nie zmienią.

    Dobre 0

  18. POlityk pisze:

    Przytaczam za „Trybuną bez ludu” apel mgr’a prezia chronicznie zarażonego wirusem filipińskim:
    „Dodaldzie, Ćwokalski i wy listomasze, dokąd idziecie ?
    Zejdźcie z tej drogi.”

    Dobre 0

  19. IKS pisze:

    Protesty
    Kampania wyborcza PO dała protestującym doskonałe alibi.Teraz mogą oni twierdzić , że chcą tylko tego co obiecał Tusk w kampanii.A było tych obietnic bardzo dużo.Sam słyszałem jak Tusk obiecywał drastyczne podniesienie płac dla budżetówki.W związku z tym nawet Tusk podpisywał jakiś papier.Teraz protestujący mogą twierdzić , że skoro obiecał to niech płaci , a kłopoty budżetu nic ich nie obchodzą.Taką cenę płacą wszyscy populiści , którzy dorwali się do władzy obiecując niemożliwe.Ależ pan redaktor jest naiwny licząc na to , że PO odwoła się do swoich liberalnych korzeni i ukróci rolę związków zawodowych.Korzenie te już dawno uschły i zastąpił je tani populizm.Szef kampanii wyborczej PO zwykł mawiać , że urwie głowę każdemu kto w kampanii wspomni o koniecznych wyrzeczeniach.I faktycznie w kampanii PO była tylko świetlana przyszłość , Irlandia , Londy w Iławie i podobne bzdety.Teraz Tusk idąc na wojne ze związkami zostanie nazwany kłamcą .I całkiem słusznie.Dlatego nie bedzie żadnej wojny tylko lawirowanie i wieczne negocjowanie w wykonaniu kłamczuszka Boniego.Tym bardziej , że Tuskowi ciągle śni się prezydentura.Skoro raz dzięki populizmowi wygrał wybory to przecież może wygrać je jeszcze raz.Ciemny naród to kupi.

    Dobre 0

  20. ciekawy pisze:

    @IKS
    Niestety ciemny naród to kupi, ale miejmy nadzieje, że przetasowania na światowej scenie politycznej w tym roku – wybory w USA i w Rosji itp. wytrącą Tuska z jego drogi.
    Pomieszają mu się szyki, nagle wyrosną nowe grupy interesów,
    a on jest za słaby aby grac w takiej lidze.
    Jakoś zawsze tak było, że mimo wszystko los Polsce sprzyjał i teraz też nie będzie inaczej.

    Dobre 0

  21. senior Almagro pisze:

    Tak, tak Panie Redaktorze! Ale co ma biedny Tusk i jego ekipa począć kiedy oprócz rozdawania uśmiechów na lewo i prawo oraz serwowania obietnic cudu, nic więcej nie potrafią? Minęło 100 dni „rządzenia” – nie licząc dwóch lat ciężkiej harówy „gabinetu cieni” i do Sejmu nie trafiła żadna próba zmiany legislacji, żaden projekt zmiany czegokolwiek, nic. W kuluarach nawet posłowie PO szepczą, że Sejm nie ma co robić, bo rząd nie daje żadnych materiałów (sic!). Obserwujemy bezładną szamotaninę pani Kopacz, która zachowuje sie jakby wyszła nagle z szafy na prywatce i jeszcze nie może dojść do siebie po uściskach z kochankiem, podróże od Sasa do Lasa ministra Radka czy nadzwyczaj „owocne” eskapady samego Premiera. Nawet wunderwaffe „profesor” coś umilkł i się nie udziela… Prztyczka mu dano w zaprzyjaźnionych Niemczech czy co? Rosja wstrzymała embargo na import z pięciu, powtarzam: PIĘCIU! zakładów polskiego mięsa, za to wprost grozi wojną! Oto sukcesy nowego rządu! Chaos i i bezład.

    Dobre 0

  22. koham.mihnika.copyright pisze:

    @Bolesław
    4 luty 2008 o 5:33

    jak narazie mamy strajk wolski w wykonaniu pana namiestnika.

    Dobre 0

  23. senior Almagro pisze:

    @ adwuby
    Protestujący i strajkujący dzisiaj nie żądają tego co miał zrobić, a ponoć nie zrobił Kaczyński tylko tego, co obiecał wszystkim dookoła, a nie robi właśnie Tusk! O cudzie mniemanym nie wspomnę, bo to temat zbyt oklepany…

    Dobre 0

  24. senior Almagro pisze:

    @cspostrzegawczy
    Może i powinien, ale… Po pierwsze – jak widać – chyba nie potrafi. Po drugie; wiązać by się to musiało z wprowadzeniem różnych reform niekoniecznie obiecanych w kampanii wyborczej a potencjalnie dotkliwych dla elektoratu. A tu trzeba mieć na uwadze, że nie chodzi przecież o „naprawę kraju” czy takie tam bzdety tylko o wygraną w prezydenckich wyborach. A więc raczej robić mnie i uśmiechać się więcej, a nie odwrotnie. Ot i wszystko.

    Dobre 0

  25. kaem pisze:

    Szanowny Panie redaktorze! Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem ostatnie zdanie felietonu. Chce Pan poznać „inną twarz zdeterminowanego reformatora”. Czyżby Pan namawiał Pana Premiera do zdjęcia spodni? To chyba nie wypada!

    Dobre 0

  26. senior Almagro pisze:

    @ kaem
    Sądzi Pan, że „druga twarz” Premiera jest inna niż pierwsza”. Albo raczej odwrotnie…

    Dobre 0

  27. Hiob pisze:

    he! he!
    fajnie się forum rozwinęło,może jedynym wyjściem dla premiera z sytuacji patowej,będą słowa(byłego 1 sekretarza PZPR)
    „Towarzysze pomożecie,aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatnio”,mrugajac lewym okiem na wschód,licząc na pomoc „bratnią”
    Miarą centryfugi!,czyli znów wzrosną nam,zagraniczne długi :p

    Dobre 0

  28. oldgeorge pisze:

    Podczas kampani reklamowej (zwanej do niedawna kampanią wyborczą) w 2007 roku Platforma Obywatelska reklamowała swój wspaniały produkt – Donalda Tuska, który mówił w reklamach o wysokich zarobkach. Ludzie tę gadkę kupili (wybrali posłów z PO) i żądają spełnienia słów. Jak ich nie spełnią to mają prawo do reklamacji. W ostateczności mogą wyrzucić ten bubel – Donalda Tuska wraz z Platformą. Tak to wygląda od strony handlu. I tak myślała spora grupa Polaków głosujących na PO.

    Dobre 0

  29. vitpro pisze:

    Szanowny panie Igorze.
    Licytacja populizmów rozpoczęta w zamierzchłych czasach przez Samoobronę wymusiła na PO pewien styl uprawiania polityki dajacy w efekcie mandat do sprawowania rządów.PO nie mogła wygrać wyborów inaczej , niż obiecując więcej i lepiej niż PiS skażone odpowiedzialnością za realne władze(PiS JUŻ wiedziało, czego nie może obiecać – i obiecało tylko TROCHĘ więcej.PO nie miała takich doświadczeń .Teraz ma).Obiecała i wygrała.O mądrości elektoratu ciągle nie zaszczepionego na wirus populizmu – zamilczę.
    Pora wygłosić wielce niepopularny sąd , za który mnie zaraz ukrzyżują:
    „Mamy, czego chcieliśmy”
    Pożywką populizmów jest przekonanie,ze gdzieś jest ukryty przez złych ludzi skarb, do którego wszyscy mamy prawo.Gdy dobry Janosik okradnie Murgrabiego – ziemia spłynie miodem i mlekiem.Ładnie by się wybrał polityk, który by powiedział wyborcom,że mleka i miodu nie wystarczy nawet dla kobiet i dzieci.Jeśli chce wygrać – musi kłamać.Wtedy każdy z okłamanych pozostaje w słodkiej nieświadomości myśląc – okłamał innych, ale nie mnie.Mnie – da.Bo mnie sie należy.
    Proszę rozpocząc kampanię na rzecz nauczania podstaw ekonomii w gimnazjach.

    Dobre 0

  30. Hiob pisze:

    „kampanię na rzecz nauczania podstaw ekonomii”

    słuszna uwaga,lecz nauczanie to informatyka,czy dziennikarze to nie informatycy?,czy winą za zły wybór obarczyć tylko „ciemny lud”,lub „stado nierozumnych baranów”,wszak cały medialny świat popierał
    ten „Disneyland” ,któremu ostrze pióra a z niego płynąca władza,malutka „sakiewka”ostrość przytępiła,i mocium panie inkaust coś przybladł,i wyszło ni białe ni czarne,jakby w „nocy”pisane,lub na szybko! na kolanie! i tuż nad ranem.Tak mocium panie,czas przeczytać
    ks.Skargi Kazanie! :)

    Dobre 0

  31. ciekawy pisze:

    @vitpro
    Niezadowolenie „elektoratu ciągle nie zaszczepionego na wirus populizmu” narasta jak kula śniegowa. U góry jeszcze jest mała, ale na dole zmiecie wszystkich pod lawiną.
    PiS przezornie zrobiło sprytny unik, ale Tusk się podstawił i niestety zostanie zasypany jeszcze w tym roku.
    Tak to kończa się populistyczne obiecanki.
    Pytanie zasadnicze – „Po co szli do władzy za wszelką cenę jeżeli NIE POTRAFIĄ rządzic?????”
    Jeżeli chodzi o nauczanie ekonomii w gimnazjach to popieram w całej rozciągłości. Ale to niestety nie gimnazjalisci głosowali na PO tylko podobno ludzie wykształceni z dużch miast, którzy akurat na podstawach ekonomii sie znają.
    To wyborcy PiS, podobno nie wykształceni z małych miejscowosci, mieliby byc bardziej odporni na populizm?
    I jak tu pogodzic populizm z wykształceniem?

    Dobre 0

  32. ciekawy pisze:

    @vitpro
    Można niestety z tego wnioskowac , że na PO głosował najbardziej populistyczny elektorat Samoobrony, a Tusk w swoich obietnicach przelicytowal Leppera.
    Pytanie – „Tylko po co?”

    Dobre 0

  33. Jan pisze:

    No cóż Platforma wygrała wybory bo obiecała wszystko wszystkim, może oprócz słonecznej pogody przez całą kadencję. Teraz wszyscy chcą obiecanego wszystkiego, to proste. Teraz lansuje się opinię, że kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami i nikt rozsądny nie uwierzy w obiecany cud. W takim razie nazwijmy rzecz po imieniu. PO zwłaszcza ustami Tuska okłamywała Naród! Co więcej teraz twierdzi, że ci którzy im uwierzyli to idioci. A ja się zastanawiam czy aby wszystkie grzechy PiS wytykane przez Platformę też nie były kłamstwem? Wygląda na to, że skoro pierwszego kłamstwa nie da się utrzymać to może przynajmniej to drugie jakoś da się uzasadnić i stąd te nieudolne zabiegi z laptopem Ziobry, czy rzekomymi nadmiernymi wydatkami Prezydenta z funduszu reprezentacyjnego. 100 dni minęło czas cieszenia się zwycięstwem skończony a teraz będzie rozliczanie.

    Dobre 0

  34. Darek pisze:

    Panie Igorze ostatnio mocno pan krytykował Donalda za protesty celników i jakoś nie widzę dzisiaj ani słowa pochwały za genialne rozwiązanie problemu celników. Pan premier nikogo nie straszył, nie groził tylko po cichu robił swoje i szybko rozwiązał problem celników. Co z protestem górników też cisza 0 komentarzy. Nie ma nic o tym, że rząd w tym pan Pawlak nie ustąpił i dzięki temu udało sie złamać górników. Ci ludzie chyba po raz pierwszy od lat zrozumieli ze nikt już nic im nie da za darmo i muszą to wypracować ciężką pracą.

    Dobre 0

  35. Miniu pisze:

    Za mało liberalizmu, za dużo związków zawodowych. Fakt, odważne decyzje nie idą w parze z interesem partyjnym (czyt. reelekcja), ale głosując na PO, głosowałem na wizję zdecydowanych, często niepopularnych decyzji. Ostatnim takim rządem było rząd Jerzego Buzka. Jak skończyła AWS wszyscy wiemy, ale mimo to w moim odczuciu był to najlepszy rząd w ostatnich latach.
    Panie Premierze – odwagi !!!

    Dobre 0

  36. Hiob pisze:

    o liberaliźmie ładnie pisze św.Tomasz z Akvinu,nam dano wolność wyboru tylko do „wyborów”,PO wolnym nadal być się nie da!,w tym tkwi cała bieda :p,jakbyś dzielił włos na dwoje,wybieraj!,wybrańcy i tak zrobią swoje :p

    Dobre 0

  37. snycerz pisze:

    Jakie to proste, za wszystko co złe odpowiadają związki zawodowe, a już ich liczba mówi wszystko, tak jak by zmieniało coś w oczekiwaniach pracowników to czy reprezentują ich dwie centrale, czy 40.
    Przyczyn złego funkcjonowania Poczty Polskiej jest znacznie więcej i znacznie większą za nie odpowiedzialność ponosi np. jej upolitycznienie, czy wynikające z niego złe zarządzanie o czym Związki od lat mówią.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.