Polska nie ma polityki wschodniej. To fatalne, bo chcieliśmy odgrywać kluczową rolę w kształtowaniu polityki wschodniej Unii Europejskiej.
Rząd PiS miał problemy z Rosją, brakowało mu pomysłu na Białoruś i dość ostrożnie działał (ale jednak działał) na kierunku ukraińskim. Rząd PO skupił się na poprawie stosunków z Moskwą, co na razie się udaje, ale zaniedbał Ukrainę i nic nie robi w sprawach białoruskich.
Tak czy inaczej, nie ma mowy o całościowej, dobrze przemyślanej polityce. Widać to doskonale na przykładzie Ukrainy. Polska miała tam świetne notowania po pomarańczowej rewolucji. Potem jednak naszą ofensywę na Kijów rozmieniliśmy na drobne. Widać wyraźnie, że rządowi zależy na Moskwie dużo bardziej niż na Kijowie. Chodzi zarówno o gesty, jakie pod adresem strategicznego ukraińskiego partnera powinien wykonać nowy premier i nowy szef dyplomacji (a nie wykonali), jak i o sprawy bardzo praktyczne, czyli umowę o małym ruchu granicznym (spóźnioną) i wydawanie wiz przez polskie konsulaty (które nie mogą sobie poradzić z kolejkami).
Jeszcze gorzej jest w przypadku Białorusi. Jeśli podpisanie umowy o małym ruchu granicznym z tym krajem uzależniamy od poprawy stosunków Mińsk – Warszawa, to za politykę Łukaszenki karzemy zwykłych obywateli białoruskich. Wydaje się, że rząd przyjął taktykę wyczekiwania – za schengeńskim murem poczekamy sobie spokojnie, aż coś się w Mińsku wydarzy…
Tymczasem ani w przypadku Ukrainy, ani Białorusi, czekać nie można. Musimy wiedzieć, czego chcemy w stosunkach zarówno z Moskwą, jak Kijowem i Mińskiem. I musimy być aktywni, dużo bardziej niż inne państwa UE. Nawet, jeśli nie jest to łatwe.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Urzędnicy konsulatu w Brześciu stosują przepisy starej ustawy o cudzoziemcach, nie mają pojęcia o istnieniu wiz narodowych całorocznych z prawem do pracy.Przesłałem mail p. red. Koscińskiemu i zobaczymy co dalej – jeśli Pan chce to proszę opisać przedstawioną przeze mnie sytuację.
Cytat: Widać wyraźnie, że rządowi zależy na Moskwie dużo bardziej niż na Kijowie..
Alez nie, to nie herr Tusk zalezy… herr Tusk po prostu realizuje polityke, ktorejh scenariusz zostal napisany w Berlinie. Interesy Niemiec musza byc bronione a polska racja stanu… jezeli nie pasuje do niemieckich interesow, tym gorzej dla niej, przynajmniej tak dlugo, jak dlugo rzad herr Tusk sprawuje wladze.
A nie zauważył Pan, że na Ukrainie panuje permanentny polityczny kryzys i nie bardzo jest z kim tam rozmawiać.
No ale kto to ma robić ? Sikorski odreagowuje jakieś swoje urazy do Ameryki, Tusku tak sukcesu potrzebował że za tych 6 rzeźni Warszawe by darmo oddał … Niemcom ani Moskwie na wschodzie nie zależy, to on się nie będzie starał, on ma tylko wybory prezydenckie w głowie, stąd te ciągłe tarcia z prezydentem …
Co do Bialorusi to jestesmy glupcami. Cokolwiek robimy musimy pamietac, ze to nasz sasiad. To, ze tam panuje dyktatura nie powinno nas popychac do zrywania kontaktow z tym krajem. Wezmy przyklad z madrych: tka Australia zawsze miala dosc dobre stosunki z Indonezja nawet za dyktatora Suharno. Bo oni rozumieli, ze bez kontaktow nie ma sie wplywu na to sie dzieje w kraju.
Nie zgadzam sie z Panem Redaktorem.
Dzisiaj Min. Sikorski byl z wizyta na Ukrainie. Spotkal sie min z prezydentem Juszczenko. Ustawa o malym ruchu przygranicznym wejdzie w zycie w lutym. PO przygotowalo ja w ciagu miesiaca.
PiS duzo mowil, nie zrobil w tej sprawie niczego. Nie przygotowal zadnych rozwiazan dotyczacych ruchu przygranicznego.
W przyszlym tygodniu premier Tusk odwiedza Ukraine. Jeszcze przed wizyta w Moskwie. PO twierdi, ze w relacjach z Ukraina Polska nie zmienia zdania. Prowadzi w sumie polityke poprzednikow.
Z uwagi na ciagle kryzysy na Ukrainie w ostatnich miesiacach, nie mialo wiekszego sensu spieszenie sie z wizyta na Ukrainie. Przeciez wszystko po kolei. Premier sie nie rozdwoi.
Dla Polski rownie wazne sa stosunki zt Rosja. Bo to nasz najpotezniejszy sasiad. Chodzi tez o kwestei energetyczne, wczesniej sprawy embarga, a teraz doszla do tego tarcza antyrakietowa.
I rzad premiera Tuska wykonuje tutaj robote na medal.
Na Ukrainie byl zreszta prezydent Kaczynski. Czy on nie tworzy tez tej polityki wschodniej??? Mysle, ze tutaj rzad i prezydent swietnie sie uzupelniaja.
Osobiscie oceniam polityke zagraniczna obecnej Polski na ocene dobra z plusem i widze ja, jako zwykly obserwator, zupelnie inaczej niz Pan Redaktor.
Wszyscy, ktorzy cokolwiek pisza o Ukrainie nie wspominaja najwazniejszej rzeczy – ze Ukraina jest ekonomicznym bankrutem z dochodem narodowym w czystej walucie o 30% nizszym niz w Chinach, a w sile nabywczej o 50% nizszym (z nieustannie rosnaca na korzysc Chin roznica). Cala egzystencja Ukrainy opiera sie na rosyjskiej „kroplowce” czyli gazie za polowe ceny rynkowej, pieniadzach plynacych od ukrainskich gastarbeiterow z Moskwy, kapitale i zamowieniach z Rosji. Kapital z EU jest kropelka w morzu potrzeb i zajmuje sie glownie przechwyceniem najlepszych kaskow. Rosjanie sa mniej wybredni. Naiwne rozumowanie w stylu ukrainska „ucieczka na wschod” na zakupy gazu w Turkmenistanie zakonczyla sie szybko poruta. Turkmenistan nie ma ochoty doplacac do bankruta i tez podniosl ceny, ktorym i tak ciagle daleko do rynkowych. Jesli Polska i EU maja ochote wziac Ukraine pod swoja kuratele to niech przygotuja Plan Marshalla na dziesiatki miliardow euro tak aby Ukraina w koncu zaczela zyc na swoj rachunek placac za wszystko ceny rynkowe. Oczywiscie cala ta kasa wyladowalaby w Rosji wiec nie nalezy sie dziwic, ze juz kiedys Putin wzywal EU do pomocy gospodarczej dla Ukrainy. Polityka poklepywania po plecach szybko traci moc jesli nie jest poparta kasa. Przekonal sie o tym prezydent Bush, dwa lata temu, gdy wybral sie do Ameryki Poludniowej z woreczkiem 300 mln $. Miesiac po nim przyjechal premier Chin ale juz z worem 30 mld$ !! Wynik – Chiny wypieraja USA politycznie i ekonomicznie z tamtego rejonu, nawet w Chile handel zagraniczny z Chinami jest jest wiekszy niz z USA. Jesli wiec komentatorzy w stylu fritza tak potepiaja Tuska to niech sami dadza swoj Geld i przesla na konto pomaranczowych…
Politykować to można i trzeba z Rosją !
A Ukraińcy to są nasi „bracia” z którymi należy współżyć ,a nie politykować!!! Obywatele Ukrainy powinni mieć wszelkie mozliwe ulgi przy przekraczaniu granicy Polskiej bez oglądania się na porozumienia z władzami w Kijowie! Władze w kijowie zmieniaja się, a Obywatel Ukrainy sympatyzujący z Polakami pozostanie!!
proste ,łatwe,przyjemne
A o czym niby można rozmawiać? Podpisało się Traktat reformujący ze zgodą na wspólną politykę zagraniczną, to teraz nie ma co płakać, że rola Polski spadła do zera. Decyduje i laury zbiera Brukselska oligarchia, czyli w praktyce Niemiecka dyplomacja, której tradycyjnie przypada wschód. Problemy miał i ma nie rząd PIS czy PO tylko Polska. Jak o gestach polskich, bo premier wykonuje je nie prywatnie przecież, to może wreszcie jakiś gest wykonałaby druga strona, Niemcy i Rosję włączając. Może by tak Ukraina zrobiła jakiś mały symboliczny geścik pod adresem pomordowanych Polaków na Wołyniu przez zbrodniarzy z UPA? Dlaczego nasza racja stanu opiera się na poziomie „notowań” u sąsiadów? Czy naszą rolą jest zadawalać innych? Czy za cenę marnego gazu warto na klęczkach uśmiechać się do wszystkich?
PIS miał doskonałą politykę wschodnią, ale została ona zniweczona wiernopoddańczymi i pustymi gestami Tuska i jego kamaryli!
Z Kijowa patrząc to Polska działa OK w stosunku Ukrainy. Może ostatnim czasem rząd Tuska coś zaczął trochę marudzić z ustawą o małym ruchu granicznym, ale jakoś będzie. Tak geografia się układa że jesteśmy skazani na wspólne działania. Nie patrząc na przeszłe doznania i emocję.
Tam ktoś mówił o bankrutującej gospodarce ukraińskiej. Tak rozumiem, że rakiety i Sputniki tu robimy za ostatnie pieniądze…
Tutaj mniej trzeba mówić, a więcej działać. Co prawda Pani Fotyga nic nie mówiła, ale też nic nie działała. A Pan Prezydent wolał się na wszelki wypadek obrazić, bo tak wygodniej. Teraz nagle wykazuje ożywioną działalność, ale nosi to bardziej znamiona konfrontacji z rządem niż autentycznych działań w imię dobra Polski. Obawiam się, że istnieje tajny plan PiS-u doprowadzenia do upadku obecnego rządu poprzez ciągłe ataki personalne, jątrzenia, podjudzanie związków zawodowych do wysuwania żądań płacowych i strajków – i w efekcie rozregulowania kraju, co może dać Prezydentowi pretekst do ogłoszenia przedterminowych wyborów. No, ale to dygresja. Obecny rząd sporo już zrobił dla poprawy kontaktów z Rosją, ale dalsza działalność na kierunku wschodnim może być w dużym stopniu paraliżowana przez ciągłe mieszanie się Prezydenta do działań rządu.
nie bylo ,nie ma i nie bedzie pragmatycznej polityki wschodniej .
Polski katolik mialby rozmawiac z ruskim kacapem ,morderca ? -
sami skazalismy sie na izolacje .
Rurociagi ida na polnoc i na poludnie od Polski ,ze wschodu !! ,
inni sa b. wiarygodnymi partnerami dla Rosji niz Polska .
Po co Rosja ma nas ( durny kraik z rakietami i tarczami , wtyka USA ) potrzebowac , no po co , po ? .
Za wczesnie jest, na osady polityki wschodniej p. premiera Tuska.
Polityka wschodnia to skladowa polityki zagranicznej i nie wystepuje samodzielnie. Nie ma znakow tego, ze wykrystalizowala sie jakas jasna opcja polityki zagranicznej RP, szczegolnie teraz zawirowan w „koncepcjach” jest sporo po nieszczesnym panowaniu pani Fotygi. Bledy w polityce wobec Wschodu maja rozne podloze, glownie widzialbym jednak kompletna nieznajomosc specyfiki kulturowej i obyczajowej tego regionu.
Aktywność naszej polityki na „wschodzie” nie zależy li tylko od polityków, lecz także od Was dziennikarze. Dlaczego mniej miejsca poświęca się w massmediach temu co się dzieje wokół nas,w tym głównie Słowian, niż byle bzdetom na bliskim Wschodzie [aż do przesytu !], czy gdzieś tam na zachodzie i za oceanem… Mnie, i sądzę, że nie tylko, bardziej interesuje to, co dzieje się w krajach naszych sąsiadów. Tu trzeba budować autentyczną sympatię i realne więzi.
Niestety Polska nie ma polityki wschodniej, zwłaszcza ostatnio wobec Ukrainy. O wejsciu do Shengen wiedzieli wszyscy od dawna i Słowacja i Węgry potrafiły sie do tego przygotować, podpisać na czas i ratyfikować stosowne Umowy. Rząd Tuska przespał jak pijany cały ten czas a budzi sie dopiero teraz i oczy przeciera. Zachowujemy się jak zakompleksieni ubermensche. To w interesie Polski leży aby Ukraincy u nas pracowali a kto tego nie wie niech się dowie na najbliższej budowie, u rodziny w której pracuje opiekunka do dzieci lub osoby schorwanej z Ukrainy. Sprawdźcie rynek – ile takich osób puszukuje się teraz w Warszawie. Popyt przewyższa podaż! To w nasyzm interesie leży aby oni mogli do ans przyjeżdżać bez żadnych ograniczeń, na narty, na kawę, po cokolwiek, do pracy gdziekolwiek!
Ukraina nie zyje ani na rachunek Rosji, co moskale powtarzają z upodobaniem na Zachodzie ani na rachunek innych krajów. Nie jest ani bankrutem ani krezusem! Żyje na własny rachunek i nawet inwestuje w Polsce. Ukraińskie inwestycje w Polsce są znacznie większe niż polskie na Ukrainie. Żerań, Huta Częstochowa, teraz Stocznia Gdanska. Szykują się nowe! I trzeba być ignorantem aby twierdzić ze Rosja bedzie kogokolwiek utrzymywać. Oni sami nie dają sobie rady ze sobą a gdyby utrzymywali Ukrainę już dawno Ukrainy by nie było. Ale aby o tym mówic trzeba najpierw coś wiedzieć a nie słuchać goegelsów z Moskwy!
A patrząc z Polski to wygląda to mniej więcej tak: kiedy ja parę lat temu pojechałem na wizytę studyjną do Wielkiej Brytanii i dobrze nas przyjęto, bardzo dziękowałem gospodarzom i pochwaliłem jak to w nich ładnie i po gospodarsku, chociaż było tam wiele rzeczy, które mnie zszokowały (szczególnie zachowanie pijanych huliganów na ulicy). Ale o tym nie wspomniałem, bo przyjęto nas naprawdę miło i uważałem, że za to należy się im szacunek. I do dzisiaj złego słowa o Anglii jako kraju nie powiem. Z kolei jak ja uczestniczyłem w przyjmowaniu delegacji ukraińskiej (tamtejszych urzędników, którzy chyba od góry do dołu są nominowani przez władze centralne), a których się tu u nas przyjmuje z wszelkimi honorami godnymi książąt Monako, usłyszałem od nich, że we Francji to wszystko stoi „na try rivni vyzche”, a w Moskwie są znakomite inkubatory technologiczne, a tu u nas w Polsce nie ma. W takim razie naprawdę nie rozumiem o co chodzi. Skoro im się w Polsce tak nie podoba, to o co ten cały hałas ze strefą Schengen i utrudnieniami wizowymi? Mnie jest po prostu przykro, że ja jestem dla kogoś uprzejmy, a on dla mnie nie i abstrahuję od kwestii narodowościowych. A to, że ktoś pojedzie do Brukseli w głupawej sukience za parę tysięcy dolarów, reprezentować kraj, w którym emerytura dla byłego pracownika kołchozu i ofiary robót niewolniczych w Niemczech wynosi 213 zł, raczej chwały temu krajowi nie przynosi. Z poważaniem
Zgadzam się z xxx – Białoruś jest przedstawiana w mediach(niezwykle rzadko ) ale jeśli już to jako biedny i zacofany kraj reżimu Batki Łukaszenki i wszystko co się tam dzieje jest be.
Białorusini to wspaniali ludzie bez większych uprzedzeń do Polaków – nasze władze postąpilyby racjonalnie otwierając się na ten narod co tym samym mogloby przyspieszyć agonię systemu – natomiast obecnie dzięki niektórym naszym uczonym urzędnikom w konsulatach oraz funkcjonariuszom straży granicznej i celnikom na przejściach wydaje się, że stoją wyżej w chierarchi rasy słowiańskiej aniżeli ten biedny i stłamszony naród. Trochę więcej pokory moi mili bo zapomnial wól jak cielęciem byl.
Cala polityka zagraniczna obecnego rzadu opiera sie na negowaniu tego co robil i mowil poprzedni rzad. Dlatego poprawiaja stosunki z Moskwa i Berlinem. To wszystko. Jeszcze jedno wedlug PO prezydent jest nie profesjonalny, glupi lup po prostu ciemniak. I tym nas karmia codziennie.