Akcja “Rz”: ratujmy dwory polskie

Głupice koło Bełchatowa. Fot. Andrzej Dyszyński

Napisz do nas o zaniedbanych dworach z Twojej okolicy. Wyraź opinię: czy państwo powinno ratować resztki tej architektury? Czy dwory powinny być zwracane dawnym właścicielom, którzy się o to starają?

Czytaj:

Dwory – bezpańskie skarby państwa w ruinie

(69) Komentarzy do “Akcja “Rz”: ratujmy dwory polskie”

  1. kaytek napisał:

    proszę bardzo:
    Wierzbick -powiat lipnowski
    Wielgie – powiat lipnowski
    Jastrzębie – powiat lipnowski
    i jeszcze wiele innych w tym powiecie…

  2. Karol napisał:

    Bardzo przepraszam, ale po przeczytaniu tego artykułu wiem tyle samo ile przed, czyli nic. Pańskie pytania były konkretne, zostały jednak bez odpowiedzi. Szkoda, bo tak być nie może aby polska kultura marniała.
    Na zachodzie dostaje się sute wsparcie finansowe i podatkowe, a tutaj maligna, bo każdy oczekuje zysków, których i tak nie będzie. Jeden zwala na drugiego.

  3. pszemek napisał:

    Zainteresowanych, jak wyglądały wielkopolskie dwory 100 lat temu, zapraszam na stronę http://www.dworypolskie.pl. Strona zawiera internetowy reprint wspaniałego albumu Leona durczykiewicza pt. “Dwory Polskie w Wielkiem Księstwie Poznańskiem”, który ukazał się w 1912 roku. Pozdrawiam

  4. Jot napisał:

    Radze wziac przyklad z Niemiec, ktore szczodrze dofinansowuja historyczne budynki. I panstwowe i prywatne. Dzieki temu Niemcy nie wygladaja, jakby ludzie gniezdzili sie w szalasach do wynalezienia betonowych blokow.

  5. jurek napisał:

    do ogrzania dworu potrzebna była furmanka drewna dziennie i jeszcze służba ,marnie opłacana i cała infrastruktura “obszarniczego”gospodarstwa rolnego ,więc dzisiaj
    nie ma racji bytu. Jak nie będziemy w Polsce tępić “oligarchów”ożyją
    dwory.

  6. stach napisał:

    Niewiele konkretów płynie z całej rozmowy… Wrząsowice 1, woj. małopolskie, przykład dworu pilnie wymagającego pomocy, z uregulowanymi prawami właścicielskimi, dwór wyposażony w wiele mebli, przedmiotów, eksponatów o charakterze zabytkowym, właściciele bez środków na renowację.

  7. JasnyGwint napisał:

    Panie Jurku (14.13), wstal Pan dzisiaj lewa noga ?
    Czy moze mieszkal Pan w czworakach, stad taka niechec do Dworu Polskiego. Ciekawe, ze srodowisko GazWyb zawsze bylo przeciwne “dworowi”, agitowalo przeciwko zwrotowi ziemi…
    Do tej pory jest to problem nieuregulowany. Ile juz bylo projektow zwrotu ziemi i majatkow. To mnie nie dotyczy, mam troche ziemi w gorach i hoduje sobie owce. Bardzo bym jednak chcial, zeby w mojej okolicy powrocil przedwojenny Dwor. Dworu juz nie ma, spalony i rozebrany do fundamentow. Wlasciciele zabici przez niemcow i powojennych czerwonych bandytow. resztka rodziny dostala zakaz przebywania w powiecie, gdzie byl ich majatem. Zakaz, obowiazujacy jeszcze niedawno.
    Panstwo powinno pomoc przede wszystkim dawnym wlascicielom, a nie “oligarchom”, przewaznie bylym komuchom, ktorzy w okresie transformacji wyczuli koniunkture i pozniej swietnie sie urzadzili…
    Mam nadzieje, ze znajdzie sie jakis Bicz Bozy (np. taki Ziobro …), ktory przeprowadzi rewolucje… konserwatywna :)

  8. mvs napisał:

    Mechlin, k. Śremu, woj. poznańskie. Nielegalnie wyszabrowany z 14-tu tys. ha majątku Rodziny Skrzydlewskich pałac i zamieniony w pensjonat. Miejsce urodzenia mojej Mamy.

  9. Fafique napisał:

    Jadąc drogą 575 z Płocka do Sochaczewa zwróciłem uwagę na resztki pałacu w miejscowości Studzieniec koło Słubic. Ruina jest już nie do uratowania, ale o piękny park można by chyba bardziej zadbać, zwrócić spadkobiercom, a jeśli nie ma żadnych, to sprzedać komuś (firmie?) kogo byłoby stać na jego zagospodarowanie i utrzymanie.

  10. piotr napisał:

    Kilka lat temu zakończyłem remont 1000-ąc metrowego pałacu neoklasycystycznego oddalonego 50 km od warszawy. Chciałbym podzielić się wrażeniami ze współpracy z konserwatorami zabytków – osobami delegowanymi przez państwo polskie do ochrony zabytków.
    Spotkałem się z brakiem prawa, wiedzy, chęci i ogromną pazernością ww osób. Wiem, że ogromne środki na zachowanie zabytków marnowane są w sposób bezprzykładny i rozdawane za łapówki w postaci 10-20% wartości dotacji. Sam nie akceptuję tego więc miałem kontrolę za kontrolą i groźby. To skandaliczne bo byłem osobą która ratowała Polskie dziedzictwo a nie niszczyła je. Końcówka naszej “współpracy” kończyła się tym że szczułem psami te pazerne indywidua.
    Moim zdaniem konserwator zabytków to zbędna a nawet szkodliwa instytucja bo daje pozorne wrażenie że ktoś opiekuję się zabytkami a w rzeczywistości przypomina to sutenerstwo.
    pozdrawiam serdecznie

  11. Jot napisał:

    Parki podworskie to inna smutna sprawa. Ostatnio sa masowo wycinane na drewno.

  12. rmstemero napisał:

    Problemem nie sa dwory. Problemem jest, obok niskiej zamoznosci spoleczenstwa, brak potrzeby kontynuacji tego co zwie sie dziedzictwem kulturowym. W naszym kraju tozsamosc nie przeklada sie na aktywny szacunek dla tradycji. Jestesmy postkomunistycznym spoleczenstwem na dorobku i kazdemu wolno niszczyc to co wspolne. U podstaw tego postepowania nie stoi bynajmniej zlosliwosc lub zla wola lecz przewaznie estetyczny daltoniizm. Polska jest niestety brzydkim krajem zamieszkalym przez ludzi, ktorzy do wszechogarniajacej brzydoty sie przyzwyczaili uwazajac ja za stan normalny. Jest krajem garazy, szopek na wegiel, betonowych plotow, walacych sie barakow, gargameli porazajacych, smutnych blokowisk, wiejskich chalup z wstawionymi plastikowymi oknami i pokrytych blekitna blachodachowka. A pomiedzy kostkami i blokowiskami architektura sakralna stanowiaca skrzyzowanie najgorszego koszmaru architekta z potrzebami duchowymi miejscowego proboszcza wychowanego najwidoczniej na filmach Disneya. Polska jest w swej przewazajacej czesci wielkim przedmiesciem Kutna. Kto przejezdzal ten wie o co chodzi.

  13. dolega5 napisał:

    Od 10 (dziesieciu) lat staram sie by nam oddano zespol parkowo dworski (wpisany jako zabytek) …. i sprawa idzie od wojewody do ministra rolnictwa do WSA (sad administracyjny) i z powrotem….
    jest juz u Ministra Rolnictwa drugi raz bo wojewoda odmowil…

    a dworek w rekach Agencji Rolnej i erzatz PGRu powoli podupada,
    - w pewnym momencie Agencja chciala mi go “sprzedac” – co uwazam za leninowska szutke –

    Wiadomo ze nikt nie zadba lepiej o te dworki niz wlasciciel (osoba
    fizyczna – a nie gmina/PGR/zwiazek milosnikow/skarb panstwa czy nawet agencja rolna)
    I sadze ze podejscie wladzy do tej pory jest typu “psa ogrodnika” – -nie zjem ale nie oddam – i sie kryja wymowkami o “przyszlosciowej ustawie reprywatyzacyjnej”…

  14. Piotr Buchalski napisał:

    BUKOWIE DOLNE!!
    Piękny,klasycystyczny dwór pomiędzy Piotrkowem Trybunalskim,a Bełchatowem.Otoczony starym 3,5ha parkiem,z trzema stawami i zabytkową stajnią.
    PERŁA W STANIE RUINY!

  15. Samson napisał:

    Jestem na początku tej drogi przez mękę odzyskiwania prawnego, na drodze administracyjnej majątku moich dziadków.Należę do szczęśliwców bo dwór, został odbudowany do stanu surowego
    przez dwóch poprzednich,niby bezprawnych właścicieli.Każdy z nich był przez nas zawiadamiany,że będziemy starać się o swoją własność.
    Więc niby bezprawie(z mojego punktu widzenia a nie prawa) przerodziło się w jakąś wartość, bo dwór nie popadł w kompletną ruinę.Niestety w ruinie są obiekty przemysłowe, które utrzymywały
    dwór, oczywiście park, natomiast ziemia……To się dopiero okaże
    czy jest w całości w czyjejś własności i jakie z tego wynikają konsekwencje odszkodowawcze.
    Jeżeli chodzi o dotychczasowe kontakty z lokalnymi urzędami, to miałem chyba do czynienia z wszystkimi czynnościami, aby opóźnić nasze starania się, z czego przewlekanie spraw było śmiesznie
    nieszkodliwym działaniem.Dość powiedzieć że dopiero zagrożenie
    Kodeksem Karnym i skargi do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Kartografii spowodowały, że w ogóle możliwe jest zaczęcie sprawy administracyjnej.

  16. Kan napisał:

    Ja z kolei obawiam się za każdym razem o sprawy własnościowe. Wyremontuje i znajdą się właściciele… Adieu Jakie ja wpowiedzi notariuszy w sprawach ksiąg wieczystych słyszałem, to się w głowie nie mieści. Nie dziękuję.
    Wszystko na sprzedaż za maximum, ale bez zobowiązań – to Rosja czy co?

    Zaś co do konserwatora zabytków to jest to absolutna konieczność, a l e to muszą być właściwi ludzie na właściwym miejscu, prawdziwi znawcy z morale, a nie krętacze kolesie.

    Oddać prawowitym właścicielom? – tak.
    Z tym, że jak myślę np. o pałacu Czapskich ASP w Warszawie i roszczeniach córek Raczyńskiego, no to mówię kategorycznie NIE. Odbudowany budynek ze zgliszczy, to chyba farsa, niech idą do Niemców po odszkodowania, podobnie Lubomirscy, Braniccy w SGGW i zbiorów w Wilanowie itp, etc. Tupet tych ludzi niezna granic, oni powini Polakom jeszcze odszkodowania płacić za wyrządzone na Polsce szkody przez setki lat, a nie przedstawiać żądania. Cóż, patriotyzm i dobre maniery zawsze były im obce.

  17. dolega5 napisał:

    zgadzam sie z Piotrem – dac wladze czlowiekowi-konserwatorowi (nawet ze studiami) bez srodkow pienieznych to tak jak dac bron
    policjantowi bez placenia mu pensji – nic nie robi bo nie ma czym, a jak ktos go potrzebuje to postara sie cos “zalatwic” na swoja korzysc – ot to takie juz ludzkie….

    Tak ze na deser, to funkcja konserwatora pewnie jest odstraszajaca od podjecia decyzji remontu-przeksztalcenia ruin na cos uzytecznego…. warto by o tym pomyslec na serio – a jak jakis obiekt jest juz tak wazny dla Kultury Narodowej to niech sie go restauruje “marchewka – dotacja” a nie palka konserwatora !

  18. Natalia Mądry napisał:

    Wstydliwe dziedzictwo.
    Uzbrojona w kanapki, aparat fotograficzny i dobry humor, zatrzymałam się w krzeszowickim parku, aby jeszcze przez chwilę popatrzeć na imponujący swym renesansowym stylem pałac – jeszcze zbyt oddalony aby się nim w pełni zachwycić.
    Idąc kamienną parkową drogą zastanawiałam się kto jest kustoszem, czy zdążyłam zmieścić się w czasie dostępnym dla zwiedzających, czym zastąpiono ?kolekcję krzeszowicką? wartą 30 mln. złotych, odebraną Rodzinie Potockich zaraz po wojnie.
    Spotykając po drodze wielu spacerowiczów, a licznych z aparatami fotograficznymi, utwierdziłam się w przekonaniu, że ta wycieczka była dobrą decyzją. Dochodząc do celu natrafiłam na zagrodzony teren wkoło pałacu i… ujrzałam WIELKĄ RUINĘ!
    (…) Przeglądając prezentację Pałacu Potockich ? umieszczoną przez Urząd Miejski, a odkrywającą wstydliwe zaniechania konserwatorskie ? zastanawiam się, co bardziej kierowało autorem tego dzieła: okazanie obecnej nędzy zabytku, czy determinacja aby się go szybko pozbyć. Bo, albo w tak niekonwencjonalny sposób Urząd się oskarża, albo w ten niekonwencjonalny sposób narzeka na zabytek, który się wreszcie poddał nieustannej arogancji:
    -> ?Świetlik nad oranżerią jest mocno zabrudzony, brakuje też w nim kilku szyb. Zachowały się natomiast podziały, prawdopodobnie oryginalne. Efekty zawilgocenia spowodowanego nieszczelnością widoczne są na gzymsie, gdzie zaprawa jest rozsypana, a ubytki sięgają aż do wątku.? ,
    -> ?Bogate nawarstwienia farb z różnych okresów łuszczą się odsłaniając warstwy spodnie. Przyczyną takich złuszczeń jest zarówno różnica w naprężeniu poszczególnych warstw jak i klimat we wnętrzu. Wpływ warunków atmosferycznych jest tym większy, że okna nie są niczym przesłonięte, w niektórych brakuje szyb – wysoka wilgotność w okresie opadów połączona jest z szybkim wysychaniem w słoneczne dni.?,
    -> ?Dekoracje na suficie niszczeją na skutek nadmiernego działania wilgoci. Miejscowe nasilenia zniszczeń wskazują obszary najczęściej zalewane. Odspojone warstwy spadają. Przyczyną takich odspojeń jest także różnica w naprężeniu poszczególnych warstw.?,
    -> Kolejnym efektem niekorzystnego działania wilgoci jest rozkład zaprawy stiukowej. Widoczne są ubytki aż do cegły, warstwa zaprawy rozsypuje się. Dodatkową przyczyną takiego rozkładu są zasolenia, których migracja spowodowana wstępującą wilgocią, a potem krystalizacja soli powodują rozsadzanie struktury zaprawy.
    (…) Całą prezentację ?okraszono? zdjęciami ukazującymi zaniedbane i często bezpowrotnie zniszczone mury oraz zabytkowe wyposażenie, tj.: ceramiczne kominki, boazerie, drzwi, ramy, profilowaną stolarkę, kinkiety, okucia, etc. Wczytując się głębiej w lekturę można odnieść wrażenie, że jest to sensacyjny reportaż. (…)
    To fragment mojego artykułu. Ale po wizycie u burmistrza wiem, że takie artykuly nie mają sensu, a bezkarność – tych, którzy są do opieki nad dworami zobligowani – jest niewiarygodna w konfrontacji z ceną tą faktyczną , jak i kulturową.

    Natalia Mądry

  19. eN napisał:

    Artykuł dla… artykułu. Bezpańskie skarby państwa? Czyli nie bezpańskie, a nasze!
    Wskazuję Pałac Potockich w Krzeszowicach – polski wstyd, wstyd dla Polski.

    Natalia

  20. antypolityk napisał:

    Dworek w Woli Szydłowieckiej na trasie ze Skierniewic przez Bolimów do Błonia. Najpierw tę ruinę kupił prezydent Skierniewic jako własność prywatną. Kradzieże miejscowych biedaków i pijaków, bez należytego zabezpieczenia ze strony właściciela pogłębiły dewastację. Odkupili znajomi i własnymi środkami pochodzącymi z oszczędności z 20-letniej pracy w USA próbują to odtworzyć. W stosunku do stanu początkowego to jest rewelacyjny postęp. Ale… zamontowane mosiężne rynny były na miejscu przez dwie doby, …, itp. Oszczędności się skończyły. Jest to miejsce urokliwe np. mój chór kolegiacki organizuje tam imprezy integracyjne. Przy własności prywatnej skorzystanie z funduszy pomocowych (nawet mamy pewien plan) bez sztabu urzędników to prawie utopia. Zwłaszcza przy konieczności wkładu finansowego własnego. Tu potrzebne są np. okna, drzwi lub materiał na podłogi a wkład własny to praca w tym wypadku zamontowania. I takie mankanenty tych programów pomocowych dają prawie wyłącznie szanse urzędom z wkładem z budżetu na bardzo nieefektywne projekty. No ale przy tym można i coś zakombinować dyskretnie dla siebie jak to u nas na publicznych posadkach.

  21. sympatyk zabytków napisał:

    Sznowna redakcjo,
    wspaniała inicjatywa jeśli idzie o próbę zwrócenia uwagi czytelników na problemy zabytków, które niestety są w sporej części w katastrofalnym stanie. Szkoda tylko, że w wywiadzie tym nie padły najważniejsze pytania…

    1) Otóż – warto było zapytać Pana Merte dlaczego nie zostal powołany do tej pory krajowy program ochrony zabytków i opieki nad zabytkami (o którym mowa w art. 85 ustawy o ochronie zabytkow i opieki nad zabytkami). Zgodnie z art. 146 ustawy powinien on istniec od 4 lat! Od niego natomaist w duzej mierze zalezy efektywnosc wszelkich samorzadowych programow ochronnych a w konsekwencji calej regulacji ochronnej. Nalezy nadmienic, ze byl to wlasnie obowiazek Generalnego Konserwatora Zabytków, który od kilku lat jest Panstwa rozmowca. Dopuscil sie on wiec zlamania ustawy, a tym samym powinien poniesc co najmniej odpowiedzialnosc polityczna. Czy Pan minister Zdrojewski o tym nie wie?

    2) Czy aby Generalny Konserwator blednie nie rozumie roli panstwa w zakresie dzialan ochronnych. Panstwo nie ma byc biernym aktorem tego dramatu, gdzie niszczone jest na naszych oczach dziedzictwo kulturowe Polski. W naszym kraju, rowniez w zwiazku z nie stworzeniem krajowego programu, NIE ISTNIEJE W OGÓLE POLITYKA PAŃSTWA, w zakresie ochrony zabytków. Potrzebne są pilne zmiany z ustawodawstwie, a inicjatywa powinna należeć właśnie do Generalnego Konserwatora i ministerstwa!

    3) Zadałabym również Generalnemu Konserwatorowi pytanie czy nie przeszkadza mu to, że duża część ustawy jest martwa? Jest to niebywałe zjawisko w polskim systemie prawa. Istny rekord.

    Na zakończenie nalezy również zaznaczyć, że nie słuszne jest uzależnianie stanu zachowania zabytków od zachowania ich pierwotnej funkcji, jak twierdzi w wywiadzie GKZ.

    Co więcej, śmieszne jest zwalanie odpowiedzialność na Ministerstwo Skarbu. Katastrofalny stan polskich dworów jest skutkiem reformy rolnej PKWN, a wina lezy raczej po stronie wszystkich, ktorzy od 1989 r. byli u wladzy i nie odwazyli sie rozwiazac problemow wlasnosciowych czy nie podjeli trudu reprywatyzacji.

    Ot tyle.

    Sprawy te, w mojej ocenie, to raczej temat na żółte strony :)

  22. Jolanta Kulisa napisał:

    Pod koniec 2005 roku Stowarzyszenie Kulturalne Resursa przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego zorganizowało wystawę fotografii T.P. Wasilewicza pt. ?Dworskie życie Małopolski?, na której pokazano około 20 zespołów dworskich wymagających szybkiej odbudowy. Wiele z nich to perełki budownictwa np. popadający w ruinę a bogaty w historię regionu modrzewiowy dworek w Klimontowie projektu Stanisława Witkiewicza. W kilku miejscach rozpoczęto remonty, jednak nie we wszystkich.
    Przesyłam link do zdjęć z wystawy (stan na 2005 rok) http://wystawa11.republika.pl/

  23. ST napisał:

    http://gmina_osieck.republika.pl/ratojmy_zabytek.htm

    Chciałbym zainteresować losem tego zabytku.

    Oraz także nieco innym zagadnieniem dotyczącym ochrony zabytków. Mianowicie kwestiami zwianymi z badaniami archeologicznymi.

    Pozwolę sobie skorzystać z linów z dyskusją i odnośnikami .
    http://www.archeologiczne.fora.pl/prawo-archeologiczne,19/rpo-zaskarzyl-przepis-dotyczacy-finansowania-badan-archeo,297.html

    Za mniej więcej 14 miesięcy utracą moc zapisy obowiązującej ustawy o ochronie zabytków dotyczące finansowania badań archeologicznych. Jest to wynik wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził niezgodność tych zapisów z Konstytucją.

    Obecna wspominana w wywiadzie nowelizacja ustawy o ochronie zabytków nie uwzględnia zmian tych zapisów, zatem pytanie do Pana Merty, jakie zmiany są przewidywane i kiedy? Pan Merta pełnił funkcję Generalnego Konserwatora zabytków także pod Ministrem Ujazdowskim, zatem problem nie powinien być dla niego nowy.

    Druga sprawa zaś dotyczy już pomysłów PO. Znowu odeślę do linku.
    http://www.archeologiczne.fora.pl/prawo-archeologiczne,19/nowe-procedury-odrolnienia-gruntow,510.html

    Chodzi o przekwalifikowanie gruntów z rolniczych na budowlane oraz ułatwienia w wydawaniu pozwoleń na budowę. Zacytuję ?Przewidywane jest też usprawnienie procedury uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, poprzez zmniejszenie liczby organów, z którymi obowiązkowe jest ich konsultowanie, oraz skrócenie terminów konsultacji społecznych.?. czy dotyczy to także urzędu WKZ?

    Te zapowiedzi zmian legislacyjnych oraz konsekwencje wyroku trybunału źle wróżą archeologii, oraz ochronie zabytków archeologicznych.

    Mogłaby Rzeczpospolita popytać także o archeologię. Bo zdaje się szykuje się jej legislacyjna zagłada.

    Mogłaby Rzeczpospolita popytać także o archeologię. Bo zdaje się szykuje się jej legislacyjna zagłada. Jednak, jeśli odpowiedzi miałyby równie beznamiętne i bez treści, co w sprawie dworów, to nie wiem czy jest sens?

  24. katarzyna jaruzelska kastory napisał:

    Dziękuję wszystkim za wpisy i informacje. Jeżeli mają Państwo zdjęcia podanych przez siebie dworów, będę wdzięczna za udostępnienie ich redakcji Rzeczpospolitej. Będziemy je publikować w wydaniu papierowym i na stronach www. Bardzo proszę osoby, które wskazują miejsca z ruinami dworów o kontakt mailowy. (k.jaruzelska@rp.pl). Katarzyna Jaruzelska Kastory

  25. Akcja RZECZPOSPOLTEJ została ogłoszona na blogu (Codziennik) Towarzystwa Opieki nad Zabytkami (patrz:www.raptularz.onet.pl) przy okazji streszczenia wywiadu z p. ministrem Mertą. Wprawdzie zamierzamy zająć się w tym roku kampanią w sprawie historycznych ruin, ale “kwestia dworska” nigdy nie była nam obojętna, dowodem czego jest dział w naszym miesięczniku “Spotkania z Zabytkami” pt. “Akcja dwory” prowadzony od wielu, wielu lat. Mamy nadzieję, że działania tak wielonakładowego i uczestniczącego w budowaniu opinii dziennika będzie skuteczna (o ile to możliwe). W każdym razie gratulujemy,wspieramy, zaapelujemy do naszych członków o udział.

  26. jednym_okiem napisał:

    Dwory – bezpańskie skarby, państwa w ruinie.
    Niestety państwowa ochrona zabytków jest właśnie w ruinie.
    Dopingowane samorządy do superwskaźników inwestycyjnych wciąż wołaja o wytyczne konserwatorskie, szereg różnych konkursów dotacyjnych (z niewielką efektywnością dla wnioskujących) wymaga opinii o obiektach, samorządowe programy opieki i prowadzone ewidencje zabytków – wszystko to wymaga wzmożonej BIUROKRACJI.
    Państwo nie stać na porządną (respektowaną) ustawę. Państwo nie stać na uporządkowanie finansowania podległej służby, która np. decyduje o dużych kwotach funduszy na rewitalizacje. A jednocześnie nikt nie respektuje obowiązku dbania o zabytek – i nie mówie tu o wieloletnich włascicielach wkładających ostatni grosz w utrzymanie dworu – ale o spekulantach. Nikt im nie odbiera zabytku – bo co z nim dalej zrobić.
    Więc Panie Generalny Konserwatorze – już tyle lat jest Pan gospodarzem na ruinie i co? Co Pan zamierza zrobić dla tych:
    “bezpańskich skarbów – państwa w ruinie”.

  27. WG napisał:

    Dwór w Słocinie (w granicach Rzeszowa). Dziewiętnastowieczny dwór Chłapowskich z pięknym parkiem miasto uważa za swoją własność, lecz nie ma żadnego pomysłu, co z nim zrobić. Wie jedynie, że “nie można” go zwrócić prawowitym właścicielom. Tymczasem dwór niszczeje. Oby dotrwał do reprywatyzacji, która – mam nadzieję – w końcu nastąpi.

  28. Stańczyk napisał:

    Złotousty Pan T.Merta jedną ręką ociera ministerialne łzy nad popadającą w ruinę konstelacją zabytkowych dworów w Polsce, a drugą podpisuje ministerialną decyzję, którą skazuje na powolną zagładę barokowy dwór.
    Swoją decyzją stanął w obronie trwałego istnienia “pegeerowskiej” barakowej samowoli budowlanej na terenie ochrony konserwatorskiej (15 metrów od dworu – Zajazd k/Elbląga), w celem umożliwienia prywatyzacji “budowli”.
    Przypuszczam, że (poprzez Agencję Rolną) działały tu naciski byłego ludowego koalicjanta byłego rządu . Obecny ludowy koalicjant obecnego rządu też “ma” tę Agencję, więc tylko w naiwności mógłbym liczyć na zmianę urzędniczego stanowiska nieprzyjaznego zabytkom.

  29. Marek napisał:

    Dworek w Olesinie k. Kurowa, woj. lubelskie. Dworek ten należący do rodziny Potockich, wychował się w nim gen. Jaruzelski. Otoczony parkiem w stylu angielskim. Dla mnie to perełka w mojej okolicy, jednakże bardzo szybko popada w ruinę.

  30. lukanio napisał:

    Polecam Państwa uwadze dwór w Bartodziejach koło Radomia, należący kiedyś do rodziny Janowskich, skazany na zagładę przez obecnego właściciela. Historia miejsca i opis walki gminy i mediów lokalnych o uratowanie tego miejsca na stronie
    http://www.bartodzieje.pl

  31. SOP78 napisał:

    To oczywiste, że wszystko, co zagrabiono za czasów PRL powinno natychmiast wrócić do prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców. Państwo tytułem naprawienia krzywdy powinno także wpółfinansować odbudowę zabytkowych dworów i palaców wszędzie tam, gdzie to konieczne. Jednak żaden rząd po 1989 r. nie podjął tego wyzwania, choc podobno już prawie 19 lat żyjemy w demokratycznym państwie prawa, a nie PRL.Zwrot mienia dotyczyć powinien jedynie tych przypadków, gdzie złodziejem były komunistyczne władze zainstalowane przez CCCP, a nie dawniejszych krzywd, np. konfiskat majątków po Powstaniu Styczniowym. Uważam tak, choć np. moja rodzina potraciła wszytko w wyniku właśnie tego powstania. Ale sprawy te należy uznać za zamknięte, jeśli nie załatwiono ich w wolnej II RP.

  32. SOP78 napisał:

    Od 10 lat obserwuję dwór w Krześlowie, woj. łodzkie, powiat łaski. Dwór stoi na wysepce w pobliżu skrzyżowania dróg Łask – Częstochowa i Piotrków – Widawa. Jeszcze stoi, ale pomimo wystawienia tabliczki ?teren przywatny?, nic się pozytywnego nie dzieje. Niezabezpieczone mury niszczeją i pewnie za klika lat zaczną się walić.

  33. Rysiek.Z napisał:

    W moich stronach – czyli Dolnym Śląsku to tylko same dwory niemieckie, niektóre w ruinie a niektóre już wyremontowane.Ostatnio byłem w Zamku na Skale w Trzebieszowicach – okolice Kłodzka.Obecny właściciel -prowadzi tam Hotel i restauracje .Warto zwiedzić okolice bo piękna.Dworków polskich nie ma a szkoda.Jeśli są to te współczesne maszkary budowane przez nowobogackich

  34. tutturu napisał:

    Witam wszystkich,

    Od dwoch lat proboje uzyskac dofinansowanie na remont 18-to wiecznego dworku. Niestety, fundusze te (zarowno polskie i EU) nie sa dostepne dla osob “prywatnych”.
    Jak wiemy polska biurokracja powoduje marnotrawienie funduszy EU (ostatnio chocby glosne dotacje dla rolnikow). To jest oburzajace, ze p. Merte siedzac na swojej posadce kolejna kadencje smie zrzucac odpowiedzialnosc na poprzednie ekipy. Polska nie musi starac sie o te fundusze, one sa do wzieca. Jezeli p. Merte po tylu latach na urzedzie nie nauczyl sie jeszcze “brac” to moze sprobowalby dawac. Za to dostaje przeciez wysoka pensje.

  35. Róża napisał:

    witam
    województwo kuj-pom , wieś Pauliny koło Dobrcza , znajduje się tam zaniedbany pałac i parkiem, który został oddany w dzierżawę wraz z kilkoma silosami zbożowymi, niestety dzierżawca czerpie zyski z silosów , lecz nie próbuje odrestaurować pałacu, w dzierżawę oddała pałac AWR i nie rozumiem dlaczego, w umowie nie zawarto zapisu o konieczności odprowadzania procentu z przychodów z silosów na odbudowę pałacu, dlaczego nic nie robi miejski konserwator zabytków

    być może odpowiedź jest prosta, dzierżawcami są osoby znane ze swojej działalności politycznej w tej miejscowości
    W odległości kilku km od pałacu znajduje się również bardzo duży pałac w Trzebieniu, jest w trochę lepszym stanie, mieszkają tem jacyś ludzi, ale sukcesywnie popada w ruinę.

  36. doth napisał:

    Ten dworek w Głupicach bardzo przypomina ten,który stoi w Olesznie małej miejscowości koło Włoszczowy.Przepiękny dworek,który niszczeje w oczach…dawno tam nie byłam,ale ostatnio przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy…spalony dach,obdrapany bardziej niż pamiętam to z czasów dzieciństwa…A kiedyś był moim przedszkolem, potem ośrodkiem zdrowia…teraz umiera. Dookoła przepiękny park, sofa i rzeczka i naturalne źródełka…serce pęka,że tak pozwolono temu umrzeć…Jeśli ktoś ma możliwość niech go ratuje!!

  37. Wojtek napisał:

    Polecam uwadze dwór w Parcicach koło Wielunia. Postępująca ruina. Myślę jednak, że jeszcze nie jest za późno by ratować.

    Na forum (link poniżej) – krótka dyskusja i fotografie obiektu z 2006r.

    http://www.historiawielunia.fora.pl/wokol-wielunia,17/dworek-w-parcicach,119.html

  38. anonymous napisał:

    Pamietajmy ze Polskie dwory skaluja sie na zwykle domy powyzej
    1 mln dolarow klasy sredniej i wyzszej w USA. Nie nalezy sie wiec
    martwi ze niszczeja jesli spadkobiercy sie o nie nie upominaja.
    Nalezy jedynie zadbac zeby wszyskie byly skatalogowane co
    umozliwia latwa reprodukje.

  39. anonymous napisał:

    Sprawa wydaje sie dosc prosta. Nelezy przepisac francuski

    Code du patrimoine

    http://fr.wikipedia.org/wiki/Code_du_patrimoine

    do polskiego ustawodawstwa co rozwiaze problem
    kontroli dworkow przez panstwo.

  40. lutek napisał:

    polecam zamek w Służejowie z wieżą widokową, dolnośląskie koło Ziębic. Aktualnie będzie naprawiany dach, jest ozdobą naszej wsi.będąc w niemczech widziałem że każda miejscowość ma ciekawą zabudowę,często jest to pałac.

  41. jarecky napisał:

    Zaczalem intwersowac sie dworami w Malopolsce skad pochodze gdzie w prawie kazdej miejscowosci byl dwor badz palac. na pytanie co robic odpowiedz jest jasna oddawac dawnym wlascicielom, bez dwoch zdan, przeciez wilowiekowa historia ich rodzin zostala brutalnie przerwana w 1945 roku.

    Zapraszam na swoja galerie

    http://picasaweb.google.com/jarecky71/DziedzictwoMalopolski

    pzdr
    Darek

  42. ego napisał:

    Wywiad z Panem “od kultury” świadczy, że kompletnie nie “czuje” potrzeby reprywatyzacji czyli co do zasady jest przeciw. To znany od kilkunastu lat syndrom atawizmu klasowego nowych władców Polski. “Lepiej by dwór zniszczał, niż wrócił do niego ‘pan’” albo, niech kupi jakiś aferzysta – byleby nie wrócił ‘herbowy’ – wyrzut na sumieniu.
    W Niegosławicach k. Nawarzyc (Jędrzejowskie) niszczeje dworek, w którym urodził sie mój dziadek. Dworek i jego życie opisał m.in Stefam Krzywoszewski w powieści “Długie życie”.

  43. anonymous napisał:

    Kogo obchodza dworki. To wlasnosc prywatna
    ktora musi najpierw byc oddana spadkobiercom jezeli mowi sie
    o wlasnosci niemieckij na obecnie Polksich ziemiach.
    Dlaczego tez RP ma odpowiadac za zniszczenia wojenne PRL i ZSSR jesli
    je do 1939 chronila prawem wlasnosci.
    Polacy za granica gloduja a w Ministerstwie kultura pracuja ludzie ktorzy
    torturami zmuszali ich do studiow po protektoratem komunistycznego
    USA i doniewolniczej pracy za darmo na projektami Stalina jak stare miasto.
    Niech sie rozsypia a Polka za granica bedzie jedla i zyl dobrze.

  44. anonymous napisał:

    Polacy nie umieja odnawiac ani odbudowywac zabykow, szzczegolnie dworkow.
    Nalezy ignorowac istotne szczegoly historyczne. Np. nie uzywac cegly
    z rowalisk, odbudowywac w bardziej agresywnych kolorach na modelarstwo
    np. Maerklina tzn. uzywac np. agresywnej czerwieni na dachy i bieli na sciany,
    nowej a nie pozostawionej cegly bardiej pomaranczoowej etc.
    a nie jaka moglabyc w okresie powstawanie. Taka techika robi te objekty
    malo atrakcyjne ww otoczeniu zaidowy wspolczesniej.
    W PRL nazywano o falszowaniem, ale nalezy “falszowac” zabytki za
    cene ich atrakcyjnosci. Widac to porownujac np. Amsterdam do Starego miasta.

  45. Gerwazy napisał:

    Dwór w Łopuchowie (woj. wielkopolskie) z XVII wieku – ruina.
    Dworek w Stawianach (woj. wielkopolskie) Chłapowskich – prawie ruina.

  46. sigi napisał:

    Moją sprawę reprywatyzacyjną prowadzą ludzie, których rodzice parcelowali majątek mojego dziadka, to o czym tu dyskutować ?
    Po napisaniu skargi dowiaduję się, że odwołałem wniosek kilka miesięcy temu telefonicznie, albo że dostaję kserokopie dokumentów, a urząd oświadcza że wysłał orginalne, i takie tam różne, i nic tu nie zrobisz, bo brak dowodu…..
    Nie wierzę w całą tą reprywatyzację; to wszystko takie tam gadulstwo i nic więcej…
    Jak skargi prokuratorskiej nie napiszesz, bo odpowiedzialność osobista, to nie załatwisz i tak w kółko………

  47. Marcineksonek napisał:

    dworek (pałac) w Niezdowie w okolicach Opola Lubelskiego piękny ale dość zaniedbały>Dworki polskie to piękna rzecz więc je ratujmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. opole lubelskie położne w woj.Lubelskim

  48. Rett napisał:

    W ubiegłym roku zwiedziłem miejscowość Rossoszycę. W opłakanym stanie jest tam dworek, zasłużonego dla Rzeczpospolitej Michała Skórzewskiego. Mojego pra,pra,dziadka.Wprawdzie jest zamieszkały, ale co to za mieszkańcy.Powybijane okna. Odpadające tynki, jakieś pozbijane budy dookoła dworu, zaniedbany park. Jeszcze kilka lat a dworek sam się rozsypie.
    Następna miejscowość to Taczanów i pałac Taczanowskich, który woła o pomstę do nieba. Tu również widać łapę psa ogrodnika. Czy ktoś w końcu otworzy oczy. Zabrać jest zawsze łatwiej niż oddać.

  49. marek napisał:

    Witam !

    Państwo zajmowało się wieloma zabytkami, w przeszłości PKZ-ty
    w całym kraju i nie tylko miały co robić,dziś trzeba podejmować inne decyzje ale bardzo,bardzo ostrożnie,nie można tak jak w przypadku kościołów przekazać z całym inwentarzem i dzisiaj większość wyposażenia takich zabytków już nie istnieje gdyż
    obecni włodarze wyprzedaja po cichu wszystko jak leci (vide katedra w Kamieniu Pomorskim).

    Dwory które nie mają prawnych właścicieli (pomarli,zgineli itd)należy sprzedawać za symboliczną złotówkę,przestrzegając
    tylko aby nie zniszczyć sylwety budynku.
    Niestety większość gmin działa jak pies ogrodnika,póki leży i gnije
    to niech gnije,ale jak się zjawi potencjalny klient,no to …nie wiedzą co brać.
    To jest chore.

    Dwory posiadające włascicieli,o ile ich jeszcze nie dostali to czym prędzej należy to zrobić.

    Nie zamieszczam tu listy upadających dworów,bo bym ich nie zmieścił,a i tak to nic nie da,trzeba rozumu gospodarza w samorządach a nie politycznych łbów.

  50. Michał Zdziarski napisał:

    Proponuje powołanie organizacji społecznej na wzór brytyjskiego National Trust, która zarządzałaby majątkiem przekazanym przez Panstwo i prywatnych właścicieli dla zachowania dziedzictwa kulturowego – dworow, parków, pałaców. Właściciele powinni mieć przywileje w użytkowaniu obiektów, które dobrowolnie przekażą – np. 2 tygodnie w roku na wyłączność. Taka organizacja mogłaby zająć się organizowaniem środków na renowację z funuduszy UE, Państwowych i Gminnych oraz prywatnych i działalności gospodarczej prowadzonej w obiektach oraz organizacją wolontariatu do pracy w parkach czy przy prostych zabiegach renowacyjnych.

  51. Stiborius napisał:

    Gratuluje akcji “Ratujmy dwory polskie” ! Mimo staran zabytki te nie sa zwracane wlasicielom. Majac do wyboru sprzedaz lub zwrot starajacym sie o to bylym wlascicielom, starostwa powiatowe wybieraja oczywiscie pierwsza opcje. Przyklad – przetarg publiczny na palac Ostaszewskich we Wzdowie na Podkarpaciu http://www.powiatbrzozow.pl/viewpage.php?page_id=4

  52. 1945-1965 napisał:

    Ratujmy polskie dwory. Wraz z upływem czasu upewniam się w przekonaniu, ze niedobrze jest, iz polskie dwory zostały domeną ogólnopaństwowej dyskusji; to sa dwory małopolskie, wielkopolskie, mazowieckie (hmmm), a prócz tego pałace rodowe, które z dworem mają tyle wspólnego, ze często w niedalekiej okolicy stał dwór lepiej przystosowany do wymogów życia nowoczesnego człowieka, niz reprezentacyjny gmach pałacu.
    O ile pamiętam tylko Lubomirskich z Łańcuta i Radziwiłłów (Ołyka?)stać było przed 1939 r. na unowocześnienie, na poziomie europejskim, swej historycznej rodowej siedziby.
    Teraz kilka słow o Mazowszu. Dwór i będące jego zapleczem Dobra, (lub inne dochody) bez których miał małe szanse na przyszłość, to na Mazowszu rzadkość. Nawet zasłużony dla Polski twórca Rady Głównej Opiekuńczej, Adam hr. Ronikier, z dziedzicznych Ząbek nie zrobił eleganckiej nowoczesnej osady podmiejskiej (nie letniska). Czego po wyczerpaniu sie złóż gliny i rynku zbytu w Warszawie, zabrakło pomysłodawcy MiastaOgrodu Ząbki? Prócz szczęścia (wybuch wojny zniweczył nie to jedno przedsięwzięcie), zabrakło planowania o charakterze gospodarczym. Plany – projekty i inwestycje – należy uznać za osiągnięcie zarówno inwestora jak i architekta, ale realizację – nie. Można odzyskać lub kupić dwór – zabytek od SP (gminy), ale czy bez biznesplanu jak go odtworzyć i utrzymać, i bez zabezpieczenia prawnego, że zachowa cechy obiektu zabytkowego? Chyba nie? Dla wielu dworów na Mazowszu pierwszym progiem upadku była zapaść gospodarcza po zajęciu na cele reformy rolnej z 1920 r. o czym szanowni spadkobiercy zwykle nie mają pojęcia.
    Stary dwór w Ząbkach rozpadł się ze starości. Mieszkała w nim, jak wieść gminna niesie, hr. Radziwiłłowa, fundatorka bazylliki na Kawęczyńskiej w Wraszawie. Zbudowany na ul. Langiewicza nowoczesny dom Ronikierów, też jest zabytkiem – domem w typie willi, w M-O Ząbki. (obecnie kwaterunek) Spłonął na nim dach i po 3 miesiącach stał taki, częściowo zamieszkały, wystawiony na niszczejące wpływy natury. Niektórzy mówią o nim “dwór Ronikierów”. Czy nalezy do sfery zainteresowań Rz-pitej?

  53. Tatiana napisał:

    Stiborius,

    Czy masz cokolwiek wspolnego z bylymi wlascicielami Wzdowa rodzina Ostaszewskich?

  54. Nomad napisał:

    Zapraszam na stronę http://www.palacborkowice.pl W szczególności polecam zapoznać się z mapką podziału zespołu pałacowo – parkowego w Borkowicach, dokonanego wbrew obowiązującym przepisom prawa przez Wojewódzkiego Konserwatora Delegatura w Radomiu oraz Starostę Przysuskiego. Podział ten praktycznie odbiera sens inwestycji w odrestaurowanie pałacu…

  55. Maniek napisał:

    Witam,
    mam działkę w Radziwiłłowie Mazowieckim- 60 kilometrów od Warszawy. Znajduje się tam dworek Radziwiłłów o którym już nikt nie pamięta, z każdym rokiem coraz bardziej upada. Zbudowany jest z drewna, obok niego jest ładny stawik :) nikt nie chce go odremontować, mam nadzieję że ktoś zauważy tego posta i zainteresuje się bliżej dworkiem Radziwiłłów.

  56. zzz napisał:

    Byłam w te wakacje na Ukrainie, by obejrzeć dzisiejszy stan polskich pałaców, dworów i zamków. Jest źle. Albo leży kupka cegieł, albo stoją mury, dach się wali a w piwnicach pasą się konie, albo Ukraińcy odbudowują obiekt w stylu grillowo-dyskotekowym lub muzeum sztuki ludowej. Wielkie zabytki polskiej kultury niszczeją, są okradane lub remontowane bez konsultacji historyka sztuki.

    Ale nie trzeba szukać aż tak daleko (choć oczywiście warto zobaczyć ukraińskie pozostałości). W Polsce też się nie dba o zabytki. Jestem jednak bardziej spokojna, gdy patrzę na nasze ruiny, bo u nas panuje coraz mniejsze przyzwolenie na tego typu praktyki. Wcześniej czy później znajdzie się pewnie ktoś z pieniędzmi i dobrym smakiem, kto wyremontuje kolejny dwór. Bogacimy się, jeździmy za granicę, nabieramy obycia z dobrą sztuką.

    Co do dworów zaniedbanych: Wołomin (woj. mazowieckie) – dawniej własność PGRu, dziś wymaga zapewne solidnego remontu.

  57. Taczanowska napisał:

    Brak słów. Z rządem nie wygramy, to pańtwo musi zmądrzeć- jakim prawem właściciel ma walczyć o to co mu się należy. Dla nas nie jest to tylko ziemia, jesteśmy związani z naszymi majątkami na podłożu sentymentalnym i myślę że każdy właściciel, gdyby tylko go odzyskał dałby każdy grosz na renowacje…lub oddał go w ręce sprawdzonej osoby która miałaby fundusze na jego utrzymanie. Przecież każdy z nas dba o swój rodzinny DOM…

  58. Iwona Knechta napisał:

    Tyle się mówi o Dworach w Wielkim Księstwie Poznańskim… wydałam reprint tej ciekawej pozycji L. Durczykiewicza, zapraszam do obejrzenia na http://www.graf-ika.pl
    Zobaczcie jak wyglądały nasze dwory w XIX wieku, jak wyglądają teraz… i macie temat do dyskusji do tej pory tylko wirtualnej…

    Pozdrawiam Iwona

  59. Karol napisał:

    Miałem nadzieję, że na Święta Bożego Narodzenia ukaże się jakiś nowy świąteczny artykuł o dworach …

    W każdym bądź razie bardzo dziękuję za tą rubrykę, do której często wracam.

  60. Izabela napisał:

    Zapraszam do czytania “Skarbów Podkarpackich”, w których piszemy m. in. o dworach i parkach tych niszczejących, jak i uratowanych. Wkrótce specjalne wydanie poświęcone właśnie dworkom, pałacom i parkom dworskim.
    Zapraszam!

    http://www.skarbypodkarpackie.pl

  61. Grzegorz Taczanowski 1985 napisał:

    Właśnie niedawno odkryłem ze jestem powiązany z ta wielka rodzina Taczanowskich co w Taczanowie Dawnym grodzie… bo historia sięga XV wieku… stworzyli Wspaniały na swe czasy dworek…:]
    KTO jak nie właściciele spadkobiercy maja sie troszcyć o takie rzeczy!!! jak nie rodzina!!! daleka ale zawsze to rodzina… !!!
    swiat kraj polska jest takie a nie inne….
    Wszyscy wszystko dla kasy…
    bo najważniejszy jest DOM i RODZINA!!!!

  62. t. napisał:

    dwór w nowym bedoniu pow.łódzki wschodni woj. łódzkie jest już nie do odratowania całkowicie bez dachu popękane ściany zawalone balkony grożący zawaleniem dwór w krześlowie pow. bełchatowski od strony ogrodowej dachu już nie ma dwór w witowie pow. kutnowski z dworu nic nie zostało oprócz popękanego kawałku móru i gruzu dwór w kalinowej bez dachu móry popękane fundamenty uszkodzone w środku wiszą dechy rosną drzewa jagby miały stolat

  63. Joanna napisał:

    Moja rodzina od wielu lat czeka na ustawę reprywatyzacyjną, mamy do odzyskania kilka posiadłości w Wielkopolsce, na Pomorzu, na terenach Suwalszczyzny, nie mówiąc już o kilku tysiącach hektarów ziemi. Próby odzyskania tej ziemi na razie “spełzły” na niczym, sprawy utknęły w sądach… Z tego co wiem to marszałek Komorowski przed wyborami wspominał o takiej ustawie, ale po wyborach cicho-sza! a aż żal patrzeć jak zamieniają się w ruinę te nasze rodzinne dwory, pałace, w których mieszkali zasłużeni dla ojczyzny ludzie, powstańcy, politycy, ministrowie, zasłużeni dla nauki, ba nominowani do Pokojowej Nagrody Nobla!
    co do dworów to warto zainteresować się podupadającą Wysoką (pow. tucholski), w której żyją pozostawieni na pastwę losu starsi ludzie- mieści się tam Dom “Opieki Społecznej”, a własność przechodzi bezprawnie z rąk, do rąk…

  64. Zenobiusz Furman napisał:

    Kwilcz. 60 km od Poznania w kierunku Gorzowa. Piekny pałac wraz z kasztanowym parkiem. Stan z zewnatrz oraz dach wydaje sie dobry. Okna na parterze zamurowane…pewnie przed lokalnymi Hunami. Popieram akcje.

  65. Baśka napisał:

    Mam dość słuchania o tym jak te wszystkie dobra kultury się marnują chce otworzyć stowarzyszenie ludzi ratujących nasze wspaniałe dworki i zamki. Czekam na odzew i pomysły. Ja mam już parę. Piszcie na adres chronmyzabytki@o2.pl

    Basia

  66. Adem2 napisał:

    Minister bezczelnie kłamie. Nie można odzyskać swo9jego dworku,
    nawet na drodze sadowej ,choćby udokumentowało by sie własnoiść
    do 3 pokolenia. Sady jedne drugim uchylają wyroki. I tak sad okręgowy wydaje pozytywny wyrok,a sąd apelacyjny ten wyrok całkowicie przekreśla i uchyla. Teraz jest w Sądzie najwyższym.
    Tak więc to kłamstwo publikowane na łamach prasy i robienie wody z mózgu czytającym .Absolutnie Państwo bezprawia,które nic sobie nie robi nawet w przypadku Sądu w Strasburgu,który zasadza wyrok.
    Po prostu M Sprawiedliwości to olewa.Bardzo9 wątpię by ten komentarz się ukazał. Przecież w Polsce jest dalej ukryta cenzura,,,

  67. sigm napisał:

    Cóż, prędzej rząd z szanownym prezydentem staną szeregiem i pochylając się ściągną spodnie, niż zostanie uchwalona ustawa reprywatyzacyjna……
    Dla nas wojna się jeszcze nie skończyła – skutki deportacji trwają nadal

  68. emma napisał:

    Nie jestem potomkiem znanego rodu ani nawet szlachcianką a mimo to zawsze widok pałacu czy dworu był dla mnie czymś niezwykłym i wzruszającym. Stare mury z duszą, zakamarki, piwnice, kominki, skrytki i po prostu oddech przeszłosci i to nie byle jakiej! Wyobrażałąm sobie kto tam mieszkał, jak żył , kogo kochał, co czytał o czym marzył. Jako panienka wyciagałam moich adoratorów na wycieczki w takie miejsca. Zobaczyłam m.i. pałac(!) w Jabłoniu (lubelskie). Resztki parku przez który przekopano kanał a obok zbudowano bloki. Pamiętam zieloniutkie glony na szarych scianach i widok o sieni pałacowej przez wybite okna. To nie prawda, że ludzi obchodzi los tego, co piękne – pałaców i może tego co jeszcze w nich przetrwało, parków i starych drzew pamiętających całe pokolenia ludzi tam mieszkających. Ludziem jest gereralnie wszystk jedno. Nie myślcie państwo, że pragnąc coś ocalić spotkacie sie ze zrozumieniem. Marze o zamieszkaniu w dworku otoczonym starym parkiem ale to tylko marzenia. Nie stać nas na zakup, na remaont a poza tym, co było cennego w okolicy zamieniono już w hotele. Myślimyz mężem o kup[ieniu parku podworskiego. Gdyby ktoś wiedział o czymś na sprzedaz w okolicach lublin aprosimy o kontakt.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.