Akcja „Rz”: ratujmy dwory polskie

Głupice koło Bełchatowa. Fot. Andrzej Dyszyński

Napisz do nas o zaniedbanych dworach z Twojej okolicy. Wyraź opinię: czy państwo powinno ratować resztki tej architektury? Czy dwory powinny być zwracane dawnym właścicielom, którzy się o to starają?

Czytaj:

Dwory – bezpańskie skarby państwa w ruinie

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(72) Komentarzy do “Akcja „Rz”: ratujmy dwory polskie”

    -
  1. Stiborius pisze:

    Gratuluje akcji „Ratujmy dwory polskie” ! Mimo staran zabytki te nie sa zwracane wlasicielom. Majac do wyboru sprzedaz lub zwrot starajacym sie o to bylym wlascicielom, starostwa powiatowe wybieraja oczywiscie pierwsza opcje. Przyklad – przetarg publiczny na palac Ostaszewskich we Wzdowie na Podkarpaciu http://www.powiatbrzozow.pl/viewpage.php?page_id=4

    Dobre 0

  2. 1945-1965 pisze:

    Ratujmy polskie dwory. Wraz z upływem czasu upewniam się w przekonaniu, ze niedobrze jest, iz polskie dwory zostały domeną ogólnopaństwowej dyskusji; to sa dwory małopolskie, wielkopolskie, mazowieckie (hmmm), a prócz tego pałace rodowe, które z dworem mają tyle wspólnego, ze często w niedalekiej okolicy stał dwór lepiej przystosowany do wymogów życia nowoczesnego człowieka, niz reprezentacyjny gmach pałacu.
    O ile pamiętam tylko Lubomirskich z Łańcuta i Radziwiłłów (Ołyka?)stać było przed 1939 r. na unowocześnienie, na poziomie europejskim, swej historycznej rodowej siedziby.
    Teraz kilka słow o Mazowszu. Dwór i będące jego zapleczem Dobra, (lub inne dochody) bez których miał małe szanse na przyszłość, to na Mazowszu rzadkość. Nawet zasłużony dla Polski twórca Rady Głównej Opiekuńczej, Adam hr. Ronikier, z dziedzicznych Ząbek nie zrobił eleganckiej nowoczesnej osady podmiejskiej (nie letniska). Czego po wyczerpaniu sie złóż gliny i rynku zbytu w Warszawie, zabrakło pomysłodawcy MiastaOgrodu Ząbki? Prócz szczęścia (wybuch wojny zniweczył nie to jedno przedsięwzięcie), zabrakło planowania o charakterze gospodarczym. Plany – projekty i inwestycje – należy uznać za osiągnięcie zarówno inwestora jak i architekta, ale realizację – nie. Można odzyskać lub kupić dwór – zabytek od SP (gminy), ale czy bez biznesplanu jak go odtworzyć i utrzymać, i bez zabezpieczenia prawnego, że zachowa cechy obiektu zabytkowego? Chyba nie? Dla wielu dworów na Mazowszu pierwszym progiem upadku była zapaść gospodarcza po zajęciu na cele reformy rolnej z 1920 r. o czym szanowni spadkobiercy zwykle nie mają pojęcia.
    Stary dwór w Ząbkach rozpadł się ze starości. Mieszkała w nim, jak wieść gminna niesie, hr. Radziwiłłowa, fundatorka bazylliki na Kawęczyńskiej w Wraszawie. Zbudowany na ul. Langiewicza nowoczesny dom Ronikierów, też jest zabytkiem – domem w typie willi, w M-O Ząbki. (obecnie kwaterunek) Spłonął na nim dach i po 3 miesiącach stał taki, częściowo zamieszkały, wystawiony na niszczejące wpływy natury. Niektórzy mówią o nim „dwór Ronikierów”. Czy nalezy do sfery zainteresowań Rz-pitej?

    Dobre 0

  3. Tatiana pisze:

    Stiborius,

    Czy masz cokolwiek wspolnego z bylymi wlascicielami Wzdowa rodzina Ostaszewskich?

    Dobre 0

  4. Nomad pisze:

    Zapraszam na stronę http://www.palacborkowice.pl W szczególności polecam zapoznać się z mapką podziału zespołu pałacowo – parkowego w Borkowicach, dokonanego wbrew obowiązującym przepisom prawa przez Wojewódzkiego Konserwatora Delegatura w Radomiu oraz Starostę Przysuskiego. Podział ten praktycznie odbiera sens inwestycji w odrestaurowanie pałacu…

    Dobre 0

  5. Maniek pisze:

    Witam,
    mam działkę w Radziwiłłowie Mazowieckim- 60 kilometrów od Warszawy. Znajduje się tam dworek Radziwiłłów o którym już nikt nie pamięta, z każdym rokiem coraz bardziej upada. Zbudowany jest z drewna, obok niego jest ładny stawik :) nikt nie chce go odremontować, mam nadzieję że ktoś zauważy tego posta i zainteresuje się bliżej dworkiem Radziwiłłów.

    Dobre 0

  6. zzz pisze:

    Byłam w te wakacje na Ukrainie, by obejrzeć dzisiejszy stan polskich pałaców, dworów i zamków. Jest źle. Albo leży kupka cegieł, albo stoją mury, dach się wali a w piwnicach pasą się konie, albo Ukraińcy odbudowują obiekt w stylu grillowo-dyskotekowym lub muzeum sztuki ludowej. Wielkie zabytki polskiej kultury niszczeją, są okradane lub remontowane bez konsultacji historyka sztuki.

    Ale nie trzeba szukać aż tak daleko (choć oczywiście warto zobaczyć ukraińskie pozostałości). W Polsce też się nie dba o zabytki. Jestem jednak bardziej spokojna, gdy patrzę na nasze ruiny, bo u nas panuje coraz mniejsze przyzwolenie na tego typu praktyki. Wcześniej czy później znajdzie się pewnie ktoś z pieniędzmi i dobrym smakiem, kto wyremontuje kolejny dwór. Bogacimy się, jeździmy za granicę, nabieramy obycia z dobrą sztuką.

    Co do dworów zaniedbanych: Wołomin (woj. mazowieckie) – dawniej własność PGRu, dziś wymaga zapewne solidnego remontu.

    Dobre 0

  7. Taczanowska pisze:

    Brak słów. Z rządem nie wygramy, to pańtwo musi zmądrzeć- jakim prawem właściciel ma walczyć o to co mu się należy. Dla nas nie jest to tylko ziemia, jesteśmy związani z naszymi majątkami na podłożu sentymentalnym i myślę że każdy właściciel, gdyby tylko go odzyskał dałby każdy grosz na renowacje…lub oddał go w ręce sprawdzonej osoby która miałaby fundusze na jego utrzymanie. Przecież każdy z nas dba o swój rodzinny DOM…

    Dobre 0

  8. Iwona Knechta pisze:

    Tyle się mówi o Dworach w Wielkim Księstwie Poznańskim… wydałam reprint tej ciekawej pozycji L. Durczykiewicza, zapraszam do obejrzenia na http://www.graf-ika.pl
    Zobaczcie jak wyglądały nasze dwory w XIX wieku, jak wyglądają teraz… i macie temat do dyskusji do tej pory tylko wirtualnej…

    Pozdrawiam Iwona

    Dobre 0

  9. Karol pisze:

    Miałem nadzieję, że na Święta Bożego Narodzenia ukaże się jakiś nowy świąteczny artykuł o dworach …

    W każdym bądź razie bardzo dziękuję za tą rubrykę, do której często wracam.

    Dobre 0

  10. Izabela pisze:

    Zapraszam do czytania „Skarbów Podkarpackich”, w których piszemy m. in. o dworach i parkach tych niszczejących, jak i uratowanych. Wkrótce specjalne wydanie poświęcone właśnie dworkom, pałacom i parkom dworskim.
    Zapraszam!

    http://www.skarbypodkarpackie.pl

    Dobre 0

  11. Grzegorz Taczanowski 1985 pisze:

    Właśnie niedawno odkryłem ze jestem powiązany z ta wielka rodzina Taczanowskich co w Taczanowie Dawnym grodzie… bo historia sięga XV wieku… stworzyli Wspaniały na swe czasy dworek…:]
    KTO jak nie właściciele spadkobiercy maja sie troszcyć o takie rzeczy!!! jak nie rodzina!!! daleka ale zawsze to rodzina… !!!
    swiat kraj polska jest takie a nie inne….
    Wszyscy wszystko dla kasy…
    bo najważniejszy jest DOM i RODZINA!!!!

    Dobre 0

  12. t. pisze:

    dwór w nowym bedoniu pow.łódzki wschodni woj. łódzkie jest już nie do odratowania całkowicie bez dachu popękane ściany zawalone balkony grożący zawaleniem dwór w krześlowie pow. bełchatowski od strony ogrodowej dachu już nie ma dwór w witowie pow. kutnowski z dworu nic nie zostało oprócz popękanego kawałku móru i gruzu dwór w kalinowej bez dachu móry popękane fundamenty uszkodzone w środku wiszą dechy rosną drzewa jagby miały stolat

    Dobre 0

  13. Joanna pisze:

    Moja rodzina od wielu lat czeka na ustawę reprywatyzacyjną, mamy do odzyskania kilka posiadłości w Wielkopolsce, na Pomorzu, na terenach Suwalszczyzny, nie mówiąc już o kilku tysiącach hektarów ziemi. Próby odzyskania tej ziemi na razie „spełzły” na niczym, sprawy utknęły w sądach… Z tego co wiem to marszałek Komorowski przed wyborami wspominał o takiej ustawie, ale po wyborach cicho-sza! a aż żal patrzeć jak zamieniają się w ruinę te nasze rodzinne dwory, pałace, w których mieszkali zasłużeni dla ojczyzny ludzie, powstańcy, politycy, ministrowie, zasłużeni dla nauki, ba nominowani do Pokojowej Nagrody Nobla!
    co do dworów to warto zainteresować się podupadającą Wysoką (pow. tucholski), w której żyją pozostawieni na pastwę losu starsi ludzie- mieści się tam Dom „Opieki Społecznej”, a własność przechodzi bezprawnie z rąk, do rąk…

    Dobre 0

  14. Zenobiusz Furman pisze:

    Kwilcz. 60 km od Poznania w kierunku Gorzowa. Piekny pałac wraz z kasztanowym parkiem. Stan z zewnatrz oraz dach wydaje sie dobry. Okna na parterze zamurowane…pewnie przed lokalnymi Hunami. Popieram akcje.

    Dobre 0

  15. Baśka pisze:

    Mam dość słuchania o tym jak te wszystkie dobra kultury się marnują chce otworzyć stowarzyszenie ludzi ratujących nasze wspaniałe dworki i zamki. Czekam na odzew i pomysły. Ja mam już parę. Piszcie na adres chronmyzabytki@o2.pl

    Basia

    Dobre 0

  16. Adem2 pisze:

    Minister bezczelnie kłamie. Nie można odzyskać swo9jego dworku,
    nawet na drodze sadowej ,choćby udokumentowało by sie własnoiść
    do 3 pokolenia. Sady jedne drugim uchylają wyroki. I tak sad okręgowy wydaje pozytywny wyrok,a sąd apelacyjny ten wyrok całkowicie przekreśla i uchyla. Teraz jest w Sądzie najwyższym.
    Tak więc to kłamstwo publikowane na łamach prasy i robienie wody z mózgu czytającym .Absolutnie Państwo bezprawia,które nic sobie nie robi nawet w przypadku Sądu w Strasburgu,który zasadza wyrok.
    Po prostu M Sprawiedliwości to olewa.Bardzo9 wątpię by ten komentarz się ukazał. Przecież w Polsce jest dalej ukryta cenzura,,,

    Dobre 0

  17. sigm pisze:

    Cóż, prędzej rząd z szanownym prezydentem staną szeregiem i pochylając się ściągną spodnie, niż zostanie uchwalona ustawa reprywatyzacyjna……
    Dla nas wojna się jeszcze nie skończyła – skutki deportacji trwają nadal

    Dobre 0

  18. emma pisze:

    Nie jestem potomkiem znanego rodu ani nawet szlachcianką a mimo to zawsze widok pałacu czy dworu był dla mnie czymś niezwykłym i wzruszającym. Stare mury z duszą, zakamarki, piwnice, kominki, skrytki i po prostu oddech przeszłosci i to nie byle jakiej! Wyobrażałąm sobie kto tam mieszkał, jak żył , kogo kochał, co czytał o czym marzył. Jako panienka wyciagałam moich adoratorów na wycieczki w takie miejsca. Zobaczyłam m.i. pałac(!) w Jabłoniu (lubelskie). Resztki parku przez który przekopano kanał a obok zbudowano bloki. Pamiętam zieloniutkie glony na szarych scianach i widok o sieni pałacowej przez wybite okna. To nie prawda, że ludzi obchodzi los tego, co piękne – pałaców i może tego co jeszcze w nich przetrwało, parków i starych drzew pamiętających całe pokolenia ludzi tam mieszkających. Ludziem jest gereralnie wszystk jedno. Nie myślcie państwo, że pragnąc coś ocalić spotkacie sie ze zrozumieniem. Marze o zamieszkaniu w dworku otoczonym starym parkiem ale to tylko marzenia. Nie stać nas na zakup, na remaont a poza tym, co było cennego w okolicy zamieniono już w hotele. Myślimyz mężem o kup[ieniu parku podworskiego. Gdyby ktoś wiedział o czymś na sprzedaz w okolicach lublin aprosimy o kontakt.

    Dobre 0

  19. tymek pisze:

    Ktoś się powinien zająć resztkami pałacu Paul von Hindenburga w Ogrodzieńcu i resztkami pałacu Jenny von Gustedt w Gardzieniu.

    Dobre 0

  20. tymek pisze:

    W latach 70 dwudziestego wieku stał jeszcze dwór we Frankach koło Krośniewic. Dziś jest tam tylko kilka kamieni cegieł dachówki i kafli.

    Dobre 0

  21. nika pisze:

    Marze o tym zeby kiedys kupic taki dwor i tchnac w niego nowe zycie..niestety nie stac mnie nawet na zakup ruiny..a szkoda..nie wiem moze moje marzenie sie spelni…chcialabym uciec od swiata wspolczesnego i  mieszkac w magicznym miejscu z historia dusza odkrywac jego zakamarki i ratowac przed niszczeniem…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.