Elżbieta Glapiak: By wilk był syty, a owce zadowolone i bogatsze

Rząd Jarosława Kaczyńskiego zamierzał zlikwidować możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury uprzywilejowanych grup zawodowych. To się jednak nie udało. Protesty zainteresowanych były na tyle silne, że prace nad projektem ustawy utknęły w martwym punkcie. Rząd Donalda Tuska, nauczony doświadczeniem poprzedników, nie wspomina już o odbieraniu komukolwiek jakichkolwiek przywilejów. Chce osiągnąć ten sam cel zupełnie innymi metodami. Zamierza stworzyć pięćdziesięciolatkom na tyle atrakcyjne warunki, aby sami chcieli na rynku pracy pozostać.

Założenie dobre, gorzej jednak z wykonaniem. Konkretnych pomysłów, jak to zrobić, nie ma. Wiceminister Stanisław Gomułka mówi tylko o analizach i dyskusjach w gronie ekspertów. Już kolejny raz resort finansów zdradza swoje cele i pomysły, nie przedstawiając narzędzi do ich realizacji. Pojawiła się wprawdzie propozycja zwiększenia kosztów uzyskania przychodów dla pięćdziesięciolatków, ale ? jak słusznie zauważają ekonomiści ? takie rozwiązanie może nie wystarczyć, aby osiągnąć zamierzony cel.

A jest o co walczyć. Jak wylicza Lewiatan, na wypłatach wcześniejszych emerytur państwo będzie mogło zaoszczędzić 15 mld zł rocznie, o ile na rynku pracy pozostanie milion osób obecnie korzystających z wcześniejszych świadczeń. Kolejne 5 mld zł wpłynie do państwowej kasy ze składek większej liczby zatrudnionych. Wilk będzie więc syty, a owce zadowolone i bogatsze. Tak naprawdę bowiem teraz ludzie przechodzą na emerytury, bo stworzono im taką szansę, a i tak niemal natychmiast szukają dodatkowego źródła zarobku, Ci, którzy nie znajdują, są rozgoryczeni i czują się niepotrzebni. A przecież szczęśliwy kraj to przede wszystkim zadowolone społeczeństwo.

(11) Komentarzy do “Elżbieta Glapiak: By wilk był syty, a owce zadowolone i bogatsze”

  1. droch napisał:

    Rząd Jarosława Kaczyńskiego zamierzał zlikwidować możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury uprzywilejowanych grup zawodowych – acha, rząd JK prawdopodobnie miał taki zamiar poprzez *rozszerzenie* katalogu uprzywilejowanych grup zawodowych uprawnionych do przechodzenia na wcześniejsze emerytury. W ten sposób wszyscy przechodziliby na wcześniejsze emerytury, co ostatecznie zlikwidowałoby wcześniejsze emerytury.
    Przekaz jak u Orwella…

  2. usiruf napisał:

    Ilosc pracujacych w Polsce jest najnizsza w Europie. Tylko co drugi Polak pracuje! – reszta albo sie uczy albo jest na emeryturze albo na rencie (slusznej lub wyludzonej) albo nic nie robi.

    Rząd Jarosława Kaczyńskiego zamierzał… …się jednak nie udało.
    Coz, nie to jedno. Nalezy zyczyc Tuskowi aby mu sie udalo.

  3. Dżej Kej napisał:

    przepraszam, ale prof. Gomulka zostal wicepresem w ubieglym tygodniu… ;-)

    a tak przy okazji: prosze dwa, albo i trzy razy sprawdzic zalozenia modelu “Lewiatana”. z wrodzonej nieufnosci do rodzaju ludzkiego smiem twierdzic, ze przyjeto zasade “a ile ma byc?”

  4. krzysztof napisał:

    W sprawie wczesnych emerytur owce najbardziej rozbeczaly sie w 1980 roku w tzw. 22 Postulatach Gdanskich “Solidarnosci”, a glodny wilk z krzywym usmiechem wszystko zaakceptowal. Przypominam, ze postulaty te gwarantowaly emeryture kazdemu po 30 latach pracy. Dla dziatwy przypomnienie, ze za czasow ponurej komuny do stazu pracy liczyly sie warsztaty szkolne w zasadniczych szkolach zasadniczych (absolwentami tych szkol byli m.in. Walesa (elektryczna), Bujak (mechaniczna), Frasyniuk (samochodowka). Czyli prosty rachunek 15+30 – kazdy robotnik mogl pojsc na emeryture w wieku 45 lat. W ten sposob “socjalnie” na glowe pobito Norwegie, Luksemburg i arabskie kraje naftowe. Jednej rzeczy nie rozumiem – dlaczego dzisiaj gdy “Solidarnosc” jest przy wladzy jej dawni czlonkowie jak n.p. Kaczynscy, Tusk zapomnieli o tych postulatach o ktore sie bili z uzbrojonymi w paly ZOMO-wcami. Czyzby ZOMO mialo racje????

  5. Boleslaw napisał:

    ….”Jako osoba jest tedy człowiek podmiotem pracy. Jako osoba pracuje,wykonuje różne czynności przynależące do procesu pracy,a wszystkie one,bez względu na ich charakter, mają służyć urzeczywistnianiu sięjego człowieczeństwa,spełnianiu osobowego powołania,które jest mu właściwe z racjii samegoż człowieczeństwa.” (J.P.II; Laborem Excercens)

    Mielismy “Ludzi Drogowskazy “,którzy wskazywali kierunek w jakim Polska powinna rozwijać się by zapewnić swoim Obywatelom życie i śmierć z Godnoscią!
    Wystarczyło by , żeby “Wybrani”, spośród obywateli będących w 90% katolikami, stanowiąc nowe prawa za pośrednictwem Ustaw,
    kierowali się DEKALOGIEM I KONSTYTUCJĄ RP . Wystarczył by SZACUNEK DLA CZŁOWIEKA I OBYWATELA!!!

    katolikami

  6. Janek napisał:

    Niech każdy decyduje sam kiedy ma przejść na emeryturę. Im wcześniej tym mniejsza ona będzie. Sytuacje życiowe są różne dlatego nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę.

  7. ktoś napisał:

    Młoda i niedoświadczona Kobietko, czy nie zbyt pochopnie i szybko oceniasz Rząd? Daj Im trochę popracować, a na wszystko przyjdzie czas.

  8. krystnagra napisał:

    “Tak naprawdę bowiem teraz ludzie przechodzą na emerytury, bo stworzono im taką szansę, a i tak niemal natychmiast szukają dodatkowego źródła zarobku,”
    Szansę ? Czy Pani żyje na księżycu ? To nie są szanse tylko propozycje nie do odrzucenia . Najpierw czyści się miejsca pracy z kobiet po 55 roku zycia , a potem przyjmuje młodszych . I to kobiety najbardziej będą broniły wcześniejszych emerytur , bo lepiej iść na emeryturę i zaraz zglosić się na rynek pracy jako zdecydowanie tańszy pracownik ,niz zostać zwolnionym w wieku pięćdziesięciu kilku lat .Co wtedy ? zasilek dla bezrobotnych ?W takim wieku żadna kobieta na normalne zatrudnienie nie ma szans ! Nawet z bardzo wysokimi kwalifikacjami .

  9. Mrówka napisał:

    Mam nieodparte wrażenie, że naszym rządzącym (niezależnie od opcji politycznej) zależy na tym, aby po pierwsze przechodzić na emeryturę, “siedzieć” na rencie, albo pobierać zasiłek dla bezrobotnych. Dobrze jest też byc górnikiem, albo rolnikiem. Wszyscy inni mogą wyjechać z kraju.
    Znaczy teoria jest niby inna, ale w praktyce jest tak jak opisałam. Kobieta po pięćdziesiątce która pracuje i nie “stara” się o wcześniejszą emeryturę to kuriozum.

  10. Jot napisał:

    Zgoda z krystnagra

    Nikt nie zatrudni 50-latka. Pomysl, ze 50-latkowie znajda prace jest rzeczywiscie “ksiezycowy” czyli oderwany od rzeczywistosci. Do tego trzeba zmienic wiecej niz przesunac wiek emerytalny.

    A polska administracja jest zbyt slaba i upartyjniona, zeby wdrozyc sensowny program aktywizacji zawodowej osob starszych. Nawet nie ma rozeznania co trzeba zrobic. Holandia czy Skandynawia probuja, nasi sa za glupi zeby nawet skopiowac z zagranicy.

  11. Elżbieta napisał:

    Mam 47 lat. 27 lat pracuje jako pielęgniarka. od 23 lat z uzależnionymi od narkotyków, także z podwójną diagnozą / choroba psychiczna + narkotyki/. Nie chciałabym rozwodzić się nad tym, jak ciężka jest moja praca, bo jest, ale nie domagam się wcześniejszej emerytury. Nie sądzę, by praca nauczyciela, policjanta czy kolejarza była cięższa od mojej. Uważam za niesprawiedliwe dawanie przywilejów jednym, a innym nie. Moim zdaniem nie powinno być wcześniejszych emerytur. Ci, których praca uniemożliwia jej wykonywanie do momentu emerytury, powinni być przekwalifikowani i przeniesieni na inne stanowiska. A tak, to każdy w jakiś sposób będzie czuł się pokrzywdzony, pominięty, oszukany.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.