Dominik Zdort: Epidemia nieodpowiedzialności

„Stanko Svitlica nie spodziewał się, że obok niego upadnie piłka. A powinien. Bo za to mu płacą” – ten komentarz dziennikarzy sportowych dotyczący byłego już napastnika Legii Warszawa przypomina mi się, gdy obserwuję kolejne działania rządu Donalda Tuska w dziedzinie ochrony zdrowia.

Chciałoby się powiedzieć: Platforma Obywatelska nie spodziewała się, że jako partia rządząca może mieć kłopoty ze służbą zdrowia. A powinna. Bo za to jej wszyscy płacimy.

Szefowa resortu zdrowia Ewa Kopacz jest jedynym – oprócz ministra sportu – członkiem rządu Tuska, który takie samo stanowisko pełnił w gabinecie cieni PO. Obecna minister przez ostatnie dwa lata była szefową Sejmowej Komisji Zdrowia. A jednak zachowuje się, jakby nie przewidziała, że polska służba zdrowia może mieć kłopoty. Jakby nie miała pomysłu, jak je rozwiązać.

Ostatni zaskakujący pomysł gabinetu Tuska to rezygnacja ze skierowania przez rząd do parlamentu czterech projektów ustaw zdrowotnych. Do Sejmu trafią one jako projekty poselskie. Ponoć chodzi tylko o to, aby przyspieszyć nad nimi prace.

Ale skoro tak, to dlaczego rząd po prostu nie skorzystał z szybkiej ścieżki legislacyjnej? Czy rzeczywiście budzące tak wielkie społeczne namiętności pomysły, jak choćby wprowadzenie ubezpieczeń dodatkowych czy podział świadczeń zdrowotnych na gwarantowane i niegwarantowane, nie powinny przechodzić zwykłych międzyresortowych i społecznych konsultacji? Czemu nie mają ich opiniować krajowi konsultanci medyczni – czyli najwybitniejsi doradcy rządu w dziedzinie medycyny? Dlaczego od razu – bez odpowiedniego przygotowania – mają wpaść w ręce posłów i stać się obiektem politycznych przetargów?

A skoro potrzebny jest tak wielki pośpiech przy ustawach ogólnych, systemowych, to dlaczego podobną ścieżką nie skierowano w grudniu interwencyjnej ustawy zmieniającej czas pracy lekarzy, której brak spowodował tyle kłopotów w szpitalach?

Wracając do piłkarskiej alegorii – czasem nieźle ustawiony napastnik obawia się, że nie trafi w bramkę i podaje piłkę gorzej ustawionemu partnerowi. Podobnie zachowuje się rząd Tuska. Jakby bał się wziąć odpowiedzialność za zmiany w służbie zdrowia.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(55) Komentarzy do “Dominik Zdort: Epidemia nieodpowiedzialności”

    -
  1. este pisze:

    Bo się boi. Rządzenie to nie mizdrzenie się do kamer ani opowiadanie bajeczek o cudzie (niewidzie).

    Dobre 0

  2. Smutny pisze:

    Przykra bezradność premiera rządu RP. To jakby potwierdzało opinie, że zwycięstwo w wyborach 21.10.2007 r. spadło na Tuska zupełnie niespodziewanie . Jest do dnia dzisiejszego w szoku z któtrego nie może się otrząsnąć . A za drzwiami kancelarii same problemy ….

    Dobre 0

  3. cin pisze:

    przypomina mi się bodaj pierwsze zdanie wypowiedziane po wyborach przez obecnego Marszałka Sejmu: „teraz będzie problem wzięcia odpowiedzialności”. Jak widać problem wciąż nierozwiązany. Wszyscy zwolennicy cudu, a z nimi także pozostała część społeczeństwa przekona sie wkrótce w jak wielu innych dziedzinach życia ten sam problem objawi się z podobną jaskrawością.

    Dobre 0

  4. AA pisze:

    Marvin … What do we do now?

    Odsyłam do filmu The Candidate (1972 r.). Bodajże ostatnie
    zdanie z filmu. Cytowane ww zdanie — dla tych co nie widzieli —
    wypowiada zwycięski i przerażony (co teraz robić)
    kandydat (Robert Redford) do swojego
    doradcy (Peter Boyle).

    Tyle, że filmowy doradca, Marvin Lucas, to był
    cwaniak a nie gnida bez pojęcia, jak Nowak…

    Dobre 0

  5. Solidaruch pisze:

    Miernota, ktora nadymala sie w kampanii wyborczej, tak sie tym nadwyrezyla, ze teraz na nic ja nie stac. Miernota premier plus miernoty ministrowie rowna sie mierny rzad. Gratuluje „polaczkom”, ktorzy dali sie nabrac na „big mouth” tych miernot.
    Mieli dobry rzad z tzw. j….. maja teraz rzad calkowicie bez j..
    A ja „giczalami sobie kiwam”, tylko czasami zakluje cos kolo serca, bo szkoda zmarnowanych lat. A najgorsze jest to, ze „sasiedzi „na okolo zacieraja rece, na to co „duraki w polszcze dielajut”. Co natomiast mowia ci z zachodu nie trudno sie domyslec.
    Czekac tylko jak za niedlugo polacy beda mieli Ameryke w sluzbie zdrowia, geby rozdziawia tylko wtedy, gdy dostana rachunki do reki.
    Z tego jak lekarze polscy kreca tylkami w tym kierunku wynika, ze juz w krotce ich nadmierna chciwosc bedzie usatysfakcjonowana.
    Z tego co obserwuje z daleka to Irlandie juz prawie maja ale tylko w cenach. Wyobrazam sobie jak nisko bedzie warga zwisac spoleczenstwu, gdy osiagniety zostanie cel rzadzacych
    teraz „liberalow”, tj. zmiana waluty na euro. Cale szczescie, ze mnie tam nie ma i nie bedzie.

    Dobre 0

  6. Dojarka pisze:

    A Kopacz kopie dolek dla Donka ,dolek jest coraz glebszy,ta zas kopie zawziecie.

    Dobre 0

  7. Heimo pisze:

    P…dolenie.
    Pani Kopacz miała przez 2 lata opracować (pewnie sama na kolanie) to, czego pan minister Religa nie dał rady zrobić przy wykorzystaniu całego aparatu Ministerstwa Zdrowia. Druga sprawa, pani Kopacz ma po 50 dniach rządzenia rozwiązać wszystkie problemy służby zdrowia, które narosły po iluś latach centralizacji NFZ przez lewicę po reformie Buzka i potem 2 latach użerania się PiSu ze służbą zdrowia.
    Pan Zdort niech zacznie opłacać składki dla PiS, przynajmniej będzie się potem miał możliwość w miarę eleganckiego wytłumaczenia ze swojej nachalnej agitki. A miało być 100 dni bez ataków na rząd… nie daliśmy rady, co?

    Dobre 0

  8. Yossarian pisze:

    Mysle, ze do obecnej sytuacji pasuje inna futbolowa alegoria. Czasem trener wprowadza nowego napastnika w 85 minucie, bo ma nadzieje, ze uda ma sie to, co nie udalo sie partaczowi, ktorego zmienil… Wiadomo, mozna miec pretensje do zmiennika, ze jednak sie nie udalo – przeciez ogladal caly mecz i powinien wiedziec gdzie kopnac zeby bramkarz nie zauwazyl…

    Dobre 0

  9. autochton pisze:

    Donek czeka na obiecane cuda ;-)

    Dobre 0

  10. Pomorzanin pisze:

    No niestety , rządzenie to podejmowanie wielu różnych , często niepopularnych decyzji.Ja odnosze wrazenie że ci państwo w nowej sytuacji jeszcze nie odnaleźli sie. Wydaje im się że wszystko jak dawniej można zrzucić na PiS i po skończonej konferencji spokojnie „pójść na piwo „- jak przed 21 X

    Dobre 0

  11. Mihnik pisze:

    A w PiS-ie już niedługo będą całować pierścień ( lub w pierścień) PREZESA…

    Kontwent tej partii opiniował dziś kandydatów do Komitetu Politycznego. Chętnych było więcej niż miejsc. Środowe głosowanie miało charakter sondażowy, bo i tak kandydatury wskazuje prezes PiS.

    Wyniki tajnego głosowania przeznaczone są dla prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który rekomenduje swoich kandydatów do Komitetu Politycznego podczas sobotniej Rady Politycznej.
    Andrzej Geller, PAP

    I co Pan na to ?

    zanosi się na nową „dynastię „w Polsce partyjnej, gdyby choć byl potomek w lini męskiej to nie martwiłbym się kto zastąpi prezesa a tak…

    Dobre 0

  12. Solidaruch pisze:

    Ale futbolowa alegoria moze byc jeszcze inna, taka na polskie warunki.
    Mecz mial byc sprzedany, napastnik byl jeddnak nie przekupny i dobrze kopal. Trener (czytaj oscienne mocarstwa), ktoremu mazyly sie „dochody” i wplywy w „druzynie” wymienil niepoprawnego localnego patriote na zawodnika, ktoremu wszystko jedno w ktora bramke kopie, przy tym marnego, ale chorego na stanowiska i zaszczyty. Ten tak zawziecie teraz kopie, ze kibice gamonie nie moga wogole zorientowac sie o co w tym meczu biega. I oto wlasnie chodzilo. Czarno widze ten mecz.

    Dobre 0

  13. fritz pisze:

    Rzad herr Tusk jest napradem cudem: to jest taki sam szmonces jak rzetelnosc i uczciwosc aferalnej partii KL-D, slynacej z afer korupcyjnych w czasie prywatyzacji a wiec gigantycznej sprzedazy mienia panstwowego, a wiec wszystkich Polakow po paserskich cenach, 10% wartosci. Pieniadze ze sprzedazy mialy byc uzyte do ulatwiena transformacji. Jak widac, w Polsce powstala cala masa milionerow, jak grzybow po deszczu, klientela KL-D i SLD.

    P.S. Partia aferalna KL-D nazywa sie dziasiaj PO, a jej szefem byl Donald Tusk.

    Dobre 0

  14. Venissa pisze:

    Ot, po prostu, to było do przewidzenia…”Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje”…

    Dobre 0

  15. rolniczka pisze:

    ad. Heimo..
    Ależ dlaczego PO /i ich wyborcy/ ma się bać krytyki, gdy padają konkrety? Mężnie należy unieść czoło. My czekamy…
    Pozdrawiam serdecznie i wszystkim życzę satysfakcji z obecnego rządu :D

    Dobre 0

  16. abc pisze:

    Do Heimo. Jakos nie pamietam kolego zeby 2 lata temu bylo jakies „100 dni” cierpliwosci (Paradowska wychodzila z siebie) – raczej 100 sekund (szoku). I masz babo efekt…

    Dobre 0

  17. mariusz żoliborz pisze:

    Tuskowi nie chodzi żeby rządzić Polską. Co ma sprywatyzować to sprywatyzuje, salon będzie zadowolony i to wystarczy. Chodzi o to by mieć darmową kampanię wyborczą do wyborów prezydenckich.
    Dbać będzie jedynie o to, aby nie narażać się na krytykę za granicą.
    I będzie się uśmiechać poklepywany po plecach.

    Do autora podpisanego Solidaruch:
    Może jednak warto wracać, aby wzmocnić rozsądnych ludzi pozostałych w Polsce.

    Dobre 0

  18. LudzieJestem wPeru! pisze:

    Rzad Donka skonczy sie szybciej niz rok 2008

    Dobre 0

  19. RRD pisze:

    Zauwazam, ze w analizach publicystow wystepuje domniemanie: TEN RZAD CHCE DOBRA POLSKI I POLAKOW. Prosze uprzejmie zapomniec na chwile o tym domniemaniu, patrzec, i oceniac fakty. Opadnie zdziwienie, i wszystko stanie sie proste. „A mysmy sie spodziewali…” A ja sie NICZEGO dobrego nie spodziewalem, wystarczy sobie przypomniec Tusk story 1992.

    Dobre 0

  20. DudeCS pisze:

    Inne porównanie: poznaje Pan kobietę, żeni się, okazuje się, że jest w 7 miesiącu ciąży. Pan ją zna od trzech. Pana dziecko, nie?

    Dobre 0

  21. Zbyszko pisze:

    Polacy tak sie dali nabrac na Tuska i jego bande ze odczuja to na wlasnej skorze! No niestety Ci mlodzi co glosowali by zmienic Polske juz niedlugo wyemigruja do Anglii i Irlandii by sie przekonac na wlasne oczy ze jest mozliwy cud, tzn. rozwoj gospodarczy ale nie w Polsce gdzie rzadza cieniasy bez przygotowania zawodowego. Przyklad Ewa Kopacz czy Pawlak. Ona nie ma zielonego pojecia by byc lekarzem bo niby skonczyla AM a bierze sie za rzadzenie o ktorym nie ma pojecia. Pawlak tyle sie zna na gospodarce co psychiatra Klich na wojsku! O SB-ckim donosicielu Cwiakalskim juz nie wspomne! I niech mi ktos powie ze Polska to nie jest wesoly folwark Orwella? Niestety PiS musi przejac inicjatywe by odwrocic bieg dzisiejszych wydarzen w Polsce bardzo ZDECYDOWANIE bo niedlugo zabraknie tego co jako ostatni wylacza swiatlo! TO jest skandal jak POpaprancy rzadza!!!

    Dobre 0

  22. Bolesław pisze:

    Niestety obecne problemy ze służbą zdrowia to wynik „kiepskiego ” przeprowadzenia „Transformacji Ustrojowej” , która nie została poddana ocenie społeczeństwa poprzez Referendum ,ani ocenie Trybunału Konstytucyjnego względem zgodności z Konstytucją RP!!

    Dlatego krytyka PO jest bezpodstawna ! Odpowiedzialność ponosi Cała Polska Scena Polityczna!
    Dlatego niezbędne jest wprowadzenie GUS-owskich wskazników oceny pracy poszczególnych resortów ogłaszanych co roku !

    Dlatego niezbędne jest powołanie Reprezentacji Wszystkich Środowisk Społecznych w celu opracowania Nowej Ordynacji Wyborczej!! PONIEWAż OBECNIE WYSTEPUJąCE PROBLEMY W: SłUZBIE ZDROWIA , ZUS, SZKOLNICTWIE, KOPALNIACH ,ITD WSKAZUJą Iż „POLSKA SCENA POLITYCZNA” NIE PORADZIłA SOBIE
    Z PROBLEMAMI TRANSFORMACJI USTROJOWO – GOSPODARCZEJ !
    Doprowadzajac do utraty około 3 milionów obywateli, którzy obecnie wypracowują wartość dodatkowa dla innych społeczeństw i innych systemów emerytalnych niz Polskie!:( :( :(

    Dobre 0

  23. nadpies pisze:

    Niesamowite, Panowie Redaktorzy z Rzepy przejrzeli na oczy i po pół roku zmienili zdanie, że strajk lekarzy to nie polityczna hucpa, lecz realny problem społeczny. Jak dobrze, że IV Rzeczpospolita wyhodowała dziennikarstwo na tak „wysokim” poziomie. Jest to chyba nawet bardziej żałosne od nieporadności Pani minister zdrowia, która przed wyborami wiedziała jak naprawiać służbę zdrowia a teraz najwyraźniej dostała jakiejś zaćmy. Szczęśliwie, olśnienia doznali nagle Religa, Piecha i spółka, którzy przez 2 lata nie zrobili prawie nic oprócz obrażania lekarzy i pielęgniarek. Nawet Prezydent zauważył, że lekarze to nie tylko łapówkarze i mordercy. Cuda się jednak zdarzają!

    Dobre 0

  24. yari pisze:

    Z tego co tu czytam, to rząd pisu przez minione dwa lata reformował służbę zdrowia na potęgę, zarzucał sejm ustawami i w ogóle było extra. Tylko brzydka PO wzięła władzę i ośmiela się rządzić – czytaj: składać projekty ustaw i próbować pozlepiać to co Religa i inni pismeni rozpieprzyli przez zaniechanie. Zaiste jedno jest wielkie osiągnięcie władzy Kaczyńskich. Przemiana Rzepy z poważnej gazety w partyjny biuletyn propagandowy.

    Dobre 0

  25. Wykształciuch pisze:

    Cały ten „rząd” to przypadkowa zbieranina miernot różnej konweniencji. To marionetki, za którymi stoją grupy interesu. Mieli wiele czasu na przygotowanie się do rządzenia, co więcej na prawo i lewo trąbili: „wiemy jak rządzić!, mamy pomysł na Polskę! Polska zasługuje na cud!” G… prawda! Nie mają NIC! To lenie, koniunkturaliści i populiści. A sytuacja jest po tysiąckroć korzystniejsza niż za czasów premiera Kaczyńskiego, bo nie ma w Sejmie oszołomów w postaci Leppera i Giertycha! (co jest zasługą znienawidzonych przez PO Kaczorów). Mają też za sobą prorządowe media: TVN, Wybiórczą, ZET-kę czy RMF, które niezwykle nachalnie i ze złamaniem wszelkich reguł bezstronnego dziennikarstwa robią Donkowi klakę. Ale pora rządzić Panowie i Panie, tylko jakoś nie umie „donkowa ekipa”… A może czasu nie ma – nic dziwnego, skoro 99 proc. swojego czasu poświęca na lansowanie się w mediach. Pozostały 1 proc. przypada na czynności fizjologiczne…

    Dobre 0

  26. Mrówka pisze:

    Witam,
    Bardzo dobrze się stało że lekarze i pielegniarki od razu zaczynają protestować. Być może uda się im zmusic rząd do częściowej chociażby reformy czegoś co nazywa się umownie służbą zdrowia.
    Niestety leczyć moga tylko lekarze, a nie na przykład przekwalifikowani na kursach bezrobotni. Aby zostać lekarzem trzeba zdobywać wiedzę i umiejętności ładnych kilkanaście lat. Przypominam, że nie ma medycznych studiów zaocznych ani wieczorowych. Wniosek: trzeba się z lekarzami dogadać.
    Najprościej, moim zdaniem, byłoby zrobić ze służbą zdrowia to, co zostało zrobione z handlem na początku lat dziewięćdziesiątych.
    Rząd niech się zajmie reformą finansów publicznych, a chorymi niech się zajmą lekarze i pielęgniarki.

    Dobre 0

  27. Dojarka pisze:

    Tusk nie ma czasu na rzadzenie,poniewaz oddaje sie ulubionemu zajecu,patrzeniu bezmyslnie w sufit.
    Zapisujcie sie rodacy na kurs przetrwania.
    I badzcie zdrowi.

    Dobre 0

  28. kafel pisze:

    PIS był dobry co do diagnozy gospodarczej, społecznej itp, ale spartaczył sprawę w wykonaniu. Już tak bywa, że ktoś jest dobry w projektowaniu, czy planach, a kto inny w wykonaniu. Faktem jest, że operacyjnie okazali się partaczami. Inną rzeczą jest klimat, który salon tworzył wokół PIS-u.Natomiast PO zdiagnozowała bardzo dobrze sam PIS, nie odnosząc się do gospodarki, społeczeństwa …Zapomnieli, że nie mają naprawiać konkurencyjną partię, tylko naszą Polskę! Są jednak tacy, co przewidzieli tę sytuację. ROKITA -jesteś super taktyk!

    Dobre 0

  29. Vox Populi pisze:

    Przestancie psioczyc na rzad i dajcie mu popracowac, skoroscie zdecydowali w wyborach, ze ten rzad wam odpowiada.
    Byc premierem w RP to chyba najgorsza z funkcji: zadnego wsparcia, miliony malkontentow. A moze jakas kultura zycia politycznego sie kiedys pojawi?

    Dobre 0

  30. Stanisław Zimnoch pisze:

    Jestem zdziwiony tym, że tak wielu dziennikarzy i komentatorów odkrywa niekompetencję kolejnej ekipy PO. Tu się nie ma czemu dziwić. Proszę tylko zobaczyć jakie formalne wykształcenie mają ci politycy. Czego można wymagać od NAUCZYCIELA HISTORII. A od nauczycieli tej specjalności aż roi się w rządzie i Sejmie. Kiepskim politykiem będzie pan, który nie ma ani jednego dnia życia zawodowego, który bez polityki (diet poselskich) nie przeżyje. Przypomnijmy sobie jak wyglądało odejście ekipy Mariana Krzaklewskiego. Posłowie AWS gorączkowo szukali posad itd. Uważam, że nasze życzliwe i prospołeczne media, w okresie wyborczym, powinny napiętnować i ostrzegać publiczność, przed kandydatami nieukształtowanymi zawodowo. Pan Roman Giertych odszedł z polityki w sposób godny bo zanim został politykiem coś jeszcze w swoim życiu osiągnął.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  31. Czas na wyciąganie wniosków pisze:

    Nie ma co się dłużej łudzić.

    Historia pokazywała, że Polska (bez ,,cudów?? i interwencji zewnętrznych) nie potrafi sama wybić się na prawdziwą niepodległość!
    Nawet stan wyjątkowy w polskim bagienku nic nie da.

    Konieczny jest nowy ,,okrągły stół?? na wzór ,,irlandzkiego porozumienia?? ? a jeśli nasi politycy ? miłośnicy miłości – nie są w stanie przy nim razem usiąść to potrzebny jest
    ZARZĄD KOMISARYCZNY UE

    Europejska Deklaracja Zdesperowanego Obywatela i Podatnika

    Jako podatnicy i obywatele Europy powinniśmy zgodzić się – dla dobra swojego i innych – na czasowy unijny zarząd komisaryczny w kraju, tak aby przeprowadzić niezbędne terapie lecznicze dla wielu dziedzin życia publicznego według zasady:
    ,,jeśli różnice między przepisami prawnymi w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty – niezbędne jest dla dobra obywateli zbliżenie przepisów prawnych na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w budowaniu pomyślności całej Wspólnoty??.

    My, niewinni obywatele i podatnicy unijni, nie powinniśmy się godzić na kolejne etapy zaniechań ? aby nie narazić nas na kompromitację EURO 2012 i powiększanie długu publicznego!

    Te trzy miesiące wskazuja na to, że zbliżamy się do kolejnych wyborów przedterminowych – po co więc kolejna figura „chocholego polskiego tańca” – jeśli przedsiebiorstwo o nazwie „POLSKA” nikt nie może naprawić bo nie chcą zgody narodowej – to tylko ZARZĄD KOMISARYCZNY UNII EUROPEJSKIEJ.
    Lepsze takie rozwiązanie niż rozbiory i bycie pośmiewiskiem w Europie!

    Dobre 0

  32. K pisze:

    Tusk i jego ferajna nie chcą konsultować żadnych ustaw z czynnikami społecznymi, bo obawiają się totalnej krytyki, która może spaść na posłów, ale nie na rząd.

    To takie podwórkowe rządzenie – nieformalne posiedzenia rządu i pewnie bez rejestrowania, a do tego uradzono na takim posiedzeniu że rząd nie weżmie odpowiedzialności za nieprzygotowaną reformę służby zdrowia i lepiej żeby posłowie wzięli na siebie odium krytyki.

    Widać,że rząd jest nierządem, bo nie ma odwagi podejmować decyzji.

    Dobre 0

  33. konrad pisze:

    Rządy PiS w przeciwieństwie do rządu PO były arcyodpowiedzialne nierobiąc nic w sprawach służby zdrowia jak i w innych ważnych dla społeczeństwa dziedzinach. Pozdrawiam serdecznie nieubłaganego krytyka obecnego rządu i nieutulonego w żalu miłośnika rządu poprzedniego pana Zdorta.

    Dobre 0

  34. egawron pisze:

    Ani w felietonie, ani w większości wypowiedzi nie ma chwili zadumy nad najprostszymi faktami. Oto, gdy tylko Pani Kopacz ogłosiła, że za tydzień skieruje projekty ustaw zdrowotnych do Sejmu nastąpiło ożywienie (jakiego Polska w tej materii nie pamięta!) wśród opozycji. Takiego wysypu opinii, pomysłów i wszelkiej krytyki poczynań rządu (chociaż tak naprawdę, to nie ma jeszcze czego krytykować) w tej dziedzinie nie było.
    Cóż się więc stało, że opozycja przez dwa miesiące siedziała jak mysz pod miotłą i nie mówiła, że ma gotowe 22 projekty ustaw (prof. Religa), LiD nie zwoływał okrągłego stołu, choć sygnały były w najwyższym stopniu niepokojące (po 1.01.2008 nie będzie miał kto ludzi leczyć), Pan Prezydent nie zwoływał Rady Gabinetowej (nawet wówczas, kiedy pielęgniarki rozbiły miasteczko, a lekarze dosyć masowo zwalniali się ze szpitali), tylko spokojnie cyzelował noworoczne orędzie. Cóż się więc stało, że teraz po ujawnieniu, że rząd ma cztery projekty najistotniejszych ustaw przelewa się taka fala ozdrowieńczych pomysłów, podpinania się pod przedstawione projekty, czy też czynione są próby przejęcia inicjatywy?
    Wyjaśnienie jest banalnie proste. Otóż, temu rządowi może się udać!
    A wtedy Polacy zobaczą , że wszyscy Ci, którzy zmagali się dotąd nieudolnie z tą materią (powody są raczej oczywiste – Panowie Łapiński, Piecha i inni są tego żywymi przykładami) po prostu udawali, że coś dla nas robili. Do tego dopuścić przecież nie można. Zwłaszcza, że z krakania o katastrofie po 1.01.2008 (wskutek oczywiście nieudolności rządu) nic się nie sprawdziło – choć oczywiście zostało to ledwie załatane, bo cóż można zrobić w miesiąc?.
    Pan redaktor Zdort mimowolnie, czy nie, stał się rzecznikiem właśnie tej grupy ludzi, którzy obawiają się, że coś może zmierzać ku lepszemu.

    Dobre 0

  35. senior Almagro pisze:

    Bo to właśnie tak wygląda, Panie Redaktorze. Ta władza spadła na chłopaków ( i dziewczyny) jak grom z jasnego nieba. Mieli wygodne życie, mogli krytykować i opluwać kogo chcieli i jak chcieli. Przez dwa lata byt zwany „gabinetem cieni” nie dorobił się nic. Żadnego konkretu, żadnej propozycji legislacyjnej czy projektu czegokolwiek. A tu nagle prask! (żeby nie krzyknąć Tusk!!) Trzeba z ciepłego ku.widołka wyleźć i pokazać swą klasę. Nie wystarczy pójść do namiotów pielęgniarek i powiedzieć: „macie rację i należy wam się”, tylko znaleźć rozwiązanie i dać kasę, kiedy się obiecało! Tylko, że pomysłów jak nie było, tak nie ma. Klasa też jakby ze szkoły podstawowej a chaos sprzecznych wypowiedzi narasta. Teraz czekać należy na górników, hutników, kolejarzy, rybaków, nauczycieli itd. Brrr!

    Dobre 0

  36. Protagonista IV RP pisze:

    Aktualny premier Polski – genetycznie rodem z Niemiec – nie będzie zawracał sobie głowy problemami naszej Najjasniejszej (vide: służba zdrowia, oświata, górnictwo, etc.). Jego jedyny problem sprowadza się li tylko do objęcia urzędu Prezydenta, zaś wszystko inne ma w głębokim poważaniu. Zaś Salon (o proweniencji mało czytelnej) będzie tuszował wszystkie ułomności kompetencyjne tego rządu – który jest wielkim nieszczęściem Polski – byleby petryfikować istniejący, gospodarczy stan rzeczy, zaś ducha narodowego i patriotycznego społeczeństwa, po prostu zniszczyć.

    Dobre 0

  37. ala pisze:

    Tak jest, epidemia to właściwe słowo. A gdzie izolatka?
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  38. jery pisze:

    Do autora komentarza „czas na wyciąganie wniosków”
    Jóż w naszej historii grupa sprzedajnych możnych w Targowicy zdecydowała o poddaniu N. RZ. pod zarząd „komisaryczny” carycy /Niemki /,co w konsekwencji kosztowało życie mojego prapradziadka w 1863 r. i wywózkę reszty rodziny ns Sybir.
    Teraz historia zatacza koło. Nasi sąsiedzi – posługując się sprytnie ludżmi równie sprzedajnymi ,a prawdziwych patriotów „wykańczając” medialnie – dąży do osiągnięcia podobnego celu!!!

    Dobre 0

  39. kanadyjczyk pisze:

    „Wyksztalciuch” ma 100% racji. Ten rzad sklada sie z mienot, a premier Tusk jest krolem (krolikiem?) wlasnego podworka. Chyba nie za tym glosowala wiekszosc Polakow…..

    Dobre 0

  40. SAS pisze:

    Pan premier Donald T. był w szoku przez dwa lata po przegranych wyborach w jesieni 2005 roku. Teraz jest w szoku po wygranej, która – jak się zdaje – trafiła mu sie jak ślepej kurze ziarno. Mamy więc zszokowanego (żeby nie powiedzieć – „szokujacego”) premiera. Róbmy swoje.

    Dobre 0

  41. Tęskniący za normalnością której nigdy od 45 roku nie zaznaliśmy pisze:

    Do „jery” z godz. 12.34 – nic dziwnego, że jeśli słowo „już” ktoś pisze przez „ó” – to nie rozumie jaka jest różnica pomiędzy Unią Europejską a carską Rosją.

    Chwała za to tym wszystkim politykom którzy świadomie lub instynktownie dążyli do naszego członkostwa w UE – to jest najlepsze zabezpieczenie naszej niepodległości.

    Ale jak długo mam tolerować jako Obywatel Unii Europejskiej chaos który powoduje to, że wybory odbywają się tak często że wiele nabrzmiałych problemów się nie rozwiązuje – bo zamiast ustalić pomiędzy rywalizującymi o władzę grupami co jest polską racją stanu aby przeprowadzić może gorzkie reformy, ale niezbędne abyśmy przestali być niepełnosprawnym państwem, wymyśla się ponownie „proch” zamiast czerpać z doświadczeń tych którzy juz dawno doszli w Europie do poprawniejszych rozwiązań.
    Skoro jesteśmy już częścią tej większej Wspólnoty – to poprzez analogię – jeśli na danym terenie szwankują sprawy publiczne i nie wprowadza się programów naprawczych rokujących poprawę – dla dobra publicznego wprowadza się zarząd komisaryczny aby przeprowadzić procesy naprawcze.
    Jeśli ktoś „na złość babci” chce odmrażać sobie uszy – to niech toleruje pogłębianie chaosu!
    Propozycja aby najtrudniejsze sprawy rozwiązywać poprzez „okrągłe stoły” – a jak się nie da – to poprzez zarząd komisaryczny jest propozycją dla wzmocnienia naszej niepodległości.
    I jeszcze rada praktyczna „jery” – zanim wyślesz komentarz wklej go najpierw do edytora tekstu sprawdzającego automatycznie błędy ortograficzne. Może twoje myśli wydadzą się mądrzejsze?

    Dobre 0

  42. AA pisze:

    A przecież premier apelował do prezesa Urbańskiego żeby ten dla
    dobra publicznego zrezygnował. Niestety Urbański nie kieruje się
    względami dobra publicznego i idzie w zaparte. Skutkiem tego wyborcy
    Donalda nie mogą doczekać się cudów, albo przynajmniej cudów w TV.
    Co na jedno wychodzi…

    To taka refleksja pod wpływem lektury tych co piszą o czym
    redaktor winien a o czym nie powinien pisać. Na kilometr widać
    zwolennika partii liberalnej… Wolno pisać wszystko ale tylko
    dobrze o nas i krytycznie o was.

    Jednak wychodzi na to, że na PO głosowali wszyscy
    polscy idioci…

    Dobre 0

  43. marekl pisze:

    Pisze pan redaktor ponizej, ze
    „Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację”
    To czemu w takim razie forum pelne jest ogarezliwych komentarzy w stosunku do politykow PO?
    Nigdy nie pisze komentarzy, zrobilem wyjatek dal Waszej gazety. To forum to skandal!
    OProsze o odpowiedz rowniez na adres internetowy, ktory Pan redaktor zna.

    Dobre 0

  44. AA pisze:

    @marekl

    pełno? To nie TVN nie ma co bić piany.
    Może jakieś przykłady tej obrazy polityków PO
    skoro tak tego pełno bo chyba czytamy różne teksty albo
    pan jesteś przewrażliwiony.

    Dobre 0

  45. Zdzisław pisze:

    Kto ma sprowadzić to wszystko do wspólnego mianownika ?
    No kto ? Zarząd komisaryczny UE ? Nie żartujcie.

    Dobre 0

  46. Kłusak pisze:

    Czy RP muszą ciągle rządzić Kaczory ? Stawiam to bałkanizujące pytanie celowo . Po krytyce /totalnej/ jaka spotkała Kaczyńskiego et consortes przez dwuletni okres rządów … nastał kolejny Kaczor …. Donald . W aurze polityki pokoju i miłości . Kto w to wierzy jego sprawa . Ja tam wolę dawnych Kaczorków . Byli o niebo sympatyczniejsi / stalinizm, putizm , kontrrewolucja itp. pierdoły/.

    Dobre 0

  47. Dojarka pisze:

    @AA
    Dlatego PO zwana jest Partia Ograniczonych ,lub ociezalych

    Dobre 0

  48. olech pisze:

    Do „marekl”. To forum jest wyjątkowo kulturalne. Jak chcesz poznać
    chamstwo w pełnym rozkwicie poczytaj komentarze na onecie.

    Dobre 0

  49. usiruf pisze:

    Red Zdort juz wszystko wyjasnil. Najlepiej nic nie robic przez 2 lata i udawac, ze jest super. A potem krytykowac tego ktory probuje cos zmienic: ze za wolno, ze poselski projekt, ze Kopacz klotliwa, ze kradnie pomysly itd.

    Skoro te pomysly ukradla PiSowi to ci im przeszkadzalo zreformowac sluzbe zdrowia 2 lata temu? No to moze chociaz 1.5 roku temu? A rok temu? A pol roku?

    Teraz sie chlopaki w temacie ozywili jak juz za nic nie biora odpowiedzialnosci.

    Dobre 0

  50. A.D. 2008 pisze:

    Zarząd Komisaryczny nad Polską byłby przede wszystkim katastrofą dla samej Unii Europejskiej (oni sobie z tego nie zdają sprawy!).

    Polska bez „złotej wolności”, bez liberum veto, bez warcholstwa i bez „polnische Wirtschaft” stałaby się nowym mocarstwem w Europie. Przecież naczelna dewizą takiego zarządu byłaby zasada ?ordnung must sein? – biurokracja UE nie potrafi inaczej zarządzać!

    W Polsce tylko tym byłoby smutno którzy kochają polskie kabarety – z czego będą się śmiać Polacy?… kiedy kabarety stracą pożywkę…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.