Były senator spod Piły i biznesmen wpadł w ręce niemieckiej policji w poniedziałek w Winsen pod Hamburgiem podczas rutynowej kontroli. – Stokłosa był objęty europejskim nakazem aresztowania, dlatego został zatrzymany – mówi „Rz” prokurator Hans-Dieter Jeserich.
Po udzieleniu pierwszych wyjaśnień biznesmen został przewieziony do niemieckiego aresztu. Teraz w ciągu kilku tygodni można się spodziewać jego ekstradycji do Polski. – Procedury unijne przewidują, że wydanie Stokłosy może potrwać do trzech miesięcy, ale proces można skrócić nawet do dwóch tygodni – mówi „Rz” Piotr Matczuk z Ministerstwa Sprawiedliwości.
Co Stokłosę czeka w Polsce? Renata Mazur, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, twierdzi, że prokuratura zamierza postawić mu 22 zarzuty. – Dotyczą one między innymi przestępstw korupcyjnych, ale są też zarzuty przeciwko wolności osobistej, ochronie środowiska. Prokuratura zarzuca Stokłosie również łamanie praw pracowniczych w jego firmach.
Śledczy nie chcą rozmawiać o szczegółach, ale wiadomo, że najpoważniejsze są zarzuty korupcyjne. Sprawa dotyczy korumpowania grupy urzędników z Ministerstwa Finansów w zamian za korzystne decyzje o umorzeniu podatkowym dla firm byłego senatora.
W maju 2006 roku zatrzymano w tej sprawie ośmioro urzędników ministerialnych. Jak twierdzą rozmówcy „Rzeczpospolitej”, kilku z nich zdecydowało się współpracować z prokuratorami. Mieli oni złożyć obszerne zeznania obciążające Stokłosę. Śledczy spekulują, czy teraz były senator zacznie zdradzać szczegóły i oskarżać urzędników, a nawet polityków.
W lipcu 2006 r. do przedsiębiorstw senatora weszli prokuratorzy i funkcjonariusze CBŚ. Zabezpieczyli tomy dokumentów. Prokuratura chciała zdobyć niezbite dowody, że uzyskiwał on wielomilionowe umorzenia podatkowe dzięki związkom ze skorumpowanymi urzędnikami. Samego senatora nie udało się wtedy zatrzymać, bo uciekł za granicę. W styczniu tego roku prokuratura wysłała za nim list gończy.
Na prośbę uzyskania przez Stokłosę tzw. listu żelaznego sąd odpowiedział negatywnie. Z tą decyzją nie zgadzali się jego obrońcy. Jednym z nich był Zbigniew Ćwiąkalski, obecnie kandydat na ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL. W poniedziałek zrzekł się obrony Henryka Stokłosy.
Edyta Żemła, Jarosław Stróżyk, Piotr Jendroszczyk z Berlina








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
P.Stoklosa mial pecha;gdyby wpadl powiedzmy dwa tygonie pozniej,juz minister Cwiakalski by mu ten list zelazny zalatwil.Stare lyse konie wrocily do zlobu.
Stokłosa to typowy dla III RP przykład związku polityki i biznesu. Człowiek, który, używając języka tych „sfer”, głeboko w d… miał Najjaśnieszą Rzeczpospolitą i dobro jej obywateli, przez 16 lat zasiadał w wyższej izbie naszego parlamentu i nosił zaszytny tytuł senatora RP. Był nie „do ruszenia”, jak udzielny magnat na swoim księstwie. Dopiero PiS miał odwagę i wolę, by z tym skończyć. Wszystkim krytykom tej partii, którzy zaprzeczją istnieniu jakoby mitycznego ukladu warto zadać pytanie, jak to było możliwe, że w demokratycznym państwie ktoś taki wygrywał demokrartyczne wybory? To, że było to mozliwe najlepiej śwaidczy, że bogata, zdemoralizowana jednostka ma w naszym kraju większą władzę, niż suweren, czyli naród, a bajki o równości wobec prawa wraz z odejściem PiS od władzy można sobie znowu odłożyć na pólkę.
E, tam, Stoklosa nikogo nie sypnie. Za wysoko siedzi.
Takie numery ze politykow mozna oskarzyc to byly za PiS-u.
Teraz skorumpowany polityk trzeciego rzedu to biedna ofiara zlego wymiaru sprawiedliwosci. A pierwszy i drugi garnitur jest bezkarny.
Pozdrawiam zza granicy. Wielu Polakow wlasnie dlatego wyjechalo – uczciwi ludzie nie maja szans w walce z ukladami.
Uwazajcie tam w Polsce, bo niedlugo te lobby, uklady i towarzystwa zrosna sie w jedna mafie na wzor wloskiej. I strach sie bac.
Czy ktoś z dziennikarzy może przedstawić nam bliżej sylwetkę
pana Ćwiąkalskiego , kandydata do rządu McDonalda? Opinia publiczna chciałaby wiedzieć.
A może jakiś link , gdyby ktoś z forumowiczów coś wiedział?
pozdrawiam wszystkich
Tak, adwokat Stoklosy.
Nb. ciekawe czy opozycja to wykorzysta. Podejrzewam, ze nie.
Niwe martw się obciązy tych co trzeba.
W każdym normalnym kraju poza republikami bananowymi prawnicy broniący mafii nie mieliby szans na pracę w magistracie ale nasza tolerancja jest wręcz przysłowiowa dlatego taki człowiek może zostać u nas ministrem sprawiedliwości.