Najciekawsze bywa to, co niedopowiedziane i nieuświadomione. Pytany przez dziennikarzy różnych mediów, zasłużonych skądinąd we wspieraniu PO, o swoje plany Donald Tusk zauważył, że Polsce potrzebna jest być może komisja prawdy badającej nadużycia władzy na wzór tych, które działały w RPA i Chile. Przecieram oczy ze zdumienia, ale tak zostało to powiedziane. Co więcej, polityk przedstawiany jako polskie wcielenie skrzyżowania Lorda Actona i Tony’ego Blaira dokonał tego porównania będąc już zwycięzcą wyborów.
Otóż, jeśli dobrze rozumiem, Tuskowi rządy Kaczyńskich kojarzą się z RPA, państwem broniącym apartheidu i Chile, doświadczonym wieloletnią, mniejsza z tym na ile usprawiedliwioną, dyktaturą wojskową. To rzeczywiście śmiałe twierdzenie i nie trzeba chyba dłuższej refleksji, by nie zadać sobie kilku pytań. Jaki u licha jest związek miedzy Chile i RPA a nami? Kto był polskim Pinochetem? Kto Desmondem Tutu? Na czym polegał polski apartheid? Gdzie ofiary szwadronów śmierci? Jakie winy mają być wyznane przed taką komisją?
Wygląda na to, że dla dużej części opozycji od jesieni 2005 r. głównym problemem nie były takie czy inne błędy, nie była nieudolność, słabość, brak energii i kompetencji – wady wszystkich demokratycznych gabinetów i ich urzędników – ale chroniczny brak legalności pisowskiego rządu. Po prostu Kaczyńscy nie mieli prawa do władzy i ich rządy z samej definicji były, jak to ujmują coraz śmielej publicyści, rządami zorganizowanego bezprawia. Nie da się ich usprawiedliwić powołując się na rozwój gospodarczy czy lepszy poziom życia. Tylko takie podejście umożliwia analogię z RPA i Chile, które potrzebowały oczyszczenia, bo panujący w nich ład opierał się na wojsku i prowadził do łamania praw człowieka.
Takie osobliwe porównania mogły mieć jeszcze sens, gdy Tusk był opozycjonistą i gdy walczył, by zwrócić na siebie uwagę. Wtedy musiał wykazywać przed innymi nie mniej zajadłymi krytykami władzy, że jest odpowiednio radykalny i że potrafi sprawnie posługiwać się dominującą retoryką. Teraz sytuacja się zmieniła. To, co w ustach Tuska opozycjonisty było groteską, w ustach Tuska premiera brzmi groźnie.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Dziękuje szanownemy redaktorowi za przytoczenie tej Tuskowej głupoty. Mały format bardziej poręczny, pozdrawiam!
Do Jentyka: Ciekawie kolega się rozprawił z mizerią Lisickiego.
Znajac poglady Lisickiego, najpierw sie zdziwilem – jakto, porownanie z Pinochetem go oburza? Wszak to dla „prawdziwych polakow” postac jak najbardziej godna szacunku, niektorzy piegrzymowali do niego z ryngrafem… Niee, Lisicki wybrnal z tego tak: „dyktatura wojskowa, mniejsza z tym na ile uzasadniona”.
UWAGA PREZYDENT NA CELOWNIKU. Prezydent był, jest i będzie
prowokowany przez media i opozycję, dlatego nie może ciąle odpierać ataków, zamykać się,obrażać , ponieważ im właśnie
na tym zależy. Wytaczanie procesów za niektóre obelgi byłoby na miejscu,jednak tylko wobec silnych osób, jak Niesiołołowski czy
Komorowski i tylko natychmiast po obeldze. Odgrzewanie starych kotletów jest ze szkodą dla tego , kto je odgrzewa. Musi zmienić taktykę, częściej pokazywać się wśród ludzi i to uśmiechnięty,
zadowolony. Musi trochę się wyluzować, Postarać się IM pokazać,
że te ataki go już nie ranią, choćby było inaczej.WTEDY NAGONKA
USTANIE, bo przestanie przynosić skutek. Musi przejść do ofensywy, zacząć inicjować spotkania, jeśli nie przyją, punktować.
Przydałyby się jakieś chwytliwe inicjatywy ustawodawcze.
Człowiek ciąle atakowany i poniżany ma złe samopoczucie, ale ON
musi je przezwyiężyć i wrócić na ring.
POMÓZCIE PRZEBIĆ SIĘ Z TĄ MYŚLĄ DO PREZYDENTA.
Polska miedzy Chile a RPA…
———————————————————————–
Drogi (aczkolwiek nie politycznie) panie Lisicki,
Oczywiscie p. Tusk troszke przesadzil. Sadze, ze majac dobre intencje na celu, troszke sie pomylil i zapedzil … ale:
Absolutnie nie mam watpliwosci, ze za czasow wladzy Kaczynskich
wszystko co moglo byc wykorzystane w panskiej Gazecie pracowalo dla PiS-u.
Czy sadzi pan, ze przesadzam?…
Aczkolwiek mieszkajac za granica mam dobre kontakty z osobami prominentnymi w jednym z najwiekszych polskich miast.
Mysle, ze OGROMNIE DUZO kompromitujacych materialow wyplynie na niekorzysc PiS-u w bardzo bliskiej przyszlosci.
Z duzym szacunkiem dla pana – chce stwierdzic, ze Rzeczpospolita
stala sie gazeta jednej partii. Podwazam nazwe panskiej gazety.
Rzeczpospolita zawlaszcza sobie podnazwe na pospolitosc, ktora juz nie jest.
Przykro czytac na lamach panskiej Gazety wyrafinowane ataki na tylko jedna partie. Mieszkam w USA 20-scia lat. I chce panu powiedziec jak przecietny ( i tepy – to to samo) amerykanin mysli o upadku komunizmu w Europie Wschodniej. Dla nich to upadek „Muru Berlinskiego”.
Od tego w/g amerykanskiego Smitha zaczal sie upadek komunizmu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
Nie ma w swiadomosci amerykanskiej (ktora jest prymitywna) sladu tego, ze komunizm w Europie Wschodniej upadl dzieki Polsce.
Dla tepej masy amerykanskiej widowni – jak w Hollywood – mur Berlinski jest zakotwiczonym symbolem Roeganowskiego zwyciestwa nad bolszewizmem.
Kilka dni temu z wielka uwaga na kanale CNN obejrzalem program jak „Mur Berlinski ” padal. 1.5 godziny – i ANI JEDNEGO SLOWA o tym, ze kiedy Mur Berlinski padal – w Polsce juz byl rzad Mazowieckiego, ktory byl inspiracja dla wschodnich Niemcow.
ANI JEDNEGO SLOWA O TYM CO ZACZELO SIE W POLSCE !!!!!!!!!!!!!
Ani JEDNEGO SLOWA O POLSCE w calym 1.5 godz. materiale !!!!
TAK Amerykanie adresuja przeszlosc do swoich dzieci.
Przez te klotnie – zostaniemy OSTATNIMI we Wschodniej Europie,…
ACZKOLWIEK BYLISMY PIERWSZYMI !!!…
Jak DLUGO BEDZIEMY HISTORII PLACIC ZA SWOJA GLUPOTE !!!!!.
Do Belfra – to nie Kaczynski podzielil narod bo w 2005 roku byl on podzielony ale na pol uspiony. Dopiero medialny mlyn ostatnich 2 lat wykreowal i uwydatnil owe roznice. Roznica ta polega na tym, ze czesc narodu czuje sie patriotami i powaznie traktuje losy ojczyzny a inna czesc mysli tylko o swojej kieszeni i liczy na cud (zyje bez swiadomosci i planu). Opcja partyjna ma tu drugorzedne znaczenie.
Do ex-sedzi – zacznij czytac „Nasz Dziennik” bo nie wiesz o czym mowisz.
Grzechu ze stanow, dobrze ujmujesz obecna sytuacje powyborcza piszac; „kopie sie tego który leży na ziemi bo przegrał w wyborach z okrzykiem na ustach: pokaże ci ku? co to jest demokracja.” Po prostu brak slow. Po panach z PO mozna sie spodziewac pogorszenia debaty publicznej a i losy kraju sa zagrozone. Trzeba im patrzec na rece.
danke – cyt. „Donald Tusk, ktory skutecznie, w sposob demokratyczny, odsuwa PiS i przynajmniej jednego z Kaczynskich od wladzy zasluguje na wdziecznosc i szacunek ze strony kazdego Polaka.” Dziekuje ci danke za uswiadomienie Polakom jakim to godnym podziwu demokrata jest premier elekt. Bede niezmiernie wdzieczny jesli zechcialbys swoj hold i podziw przelozyc o kilka miesiecy.
Dziekuje Panu Redaktorowi za wazny i uczciwy artykul i serdecznie pozdrawiam.
Tak panie „Franku” ! Pinochet to postać godna szacunku co wynika wprost z obalenia Allende opłacanego przez Moskwę „prezydenta” Chile co uchroniło ten kraj od masowych grobów czym zawsze kończą się rządy komunistów.Wezwany do obrony pałacu naród nie pospieszył mu z odsieczą a on sam zastrzelił się z kałacha, podarunku Fidela.
Ofiary Pinocheta w sumie ponad 3000 osób nie przekracza liczby zamordowanych przez UB w statystycznym naszym powiecie!! Trzeba te proporcje znać !
A dokładne informacje działalności Allende pod dyktat Kremla i jakie otrzymywał pieniądze znajdze pan w DOKUMENTACH KGB wymienianych w II tomie „Archiwum” W.Mitrochina.
Szanowni Panstwo!
Niestety Tusk ma racje,taka komisje prawdy nalezy w Polsce szybko powolac.W koncu rozliczymy nie tylko przeszlosc postkomunistyczna ale takze takich ludzi jak Walesa,Wachowski,Balcerowicz,Lewandowski,Kwasniewski,Michnik,Belka i wiele jeszcze napuchnietych ze zlosci nowoczesnych tzw.Demokratkow.Tuskollogia(nowa nazwa nauk politycznych obecnej wladzy) jest jak najbardziej nam potrzebna ,abysmy po przejsciowym okresie udowodnili kolejny raz spoleczenstwu do czego prowadza Komorowscy,Niesiolowscy,Bartoszewscy czy inni popratancy majacy demokracje tam gdzie ja Tuska gleboko mam. Prosze nie myslec ze w sercu.
Dobrze, że istnieją jeszcze w Polsce niezależne media.
Krytyczne uwagi do red. Lisickiego formułowane są według tezy, że niezależność mediów objawia się wyłącznie przez totalną krytykę zwolenników PIS i przez bałwochwalczy ton wobec PO i jej szefa p.D. Tuska. Jest to zwyczajna obłuda i wasalstwo właśnie. Na łamach „rzepy” niejednokrotnie zamieszczane były teksty bardzo krytyczne wobec władzy PIS-u. wtedy cisza. Rajwach podnosi się wtedy gdy słusznie krytykuje się głupie i niebezpieczne wypowiedzi lidera PO.
Brawo dla „rzepy” za niezależność i odwagę. Tak trzymać!
Trzecie podejście w dzisiejszym blogu, może teraz przejdzie.
Pan Tusk wbrew temu co mówi jego nazwisko z kaszube jest salonowym pieskiem.
Jest przepięknym młodzieńcem, o ”ślicznej buźce”, co jak mówi ”mu ją bozia dała”.
Elegancki, gdzież by tam jakiś garnitur z Bytomia ubrał?
Elokwentny, to śliczne niemieckie rollende rrrrr, otwarty na świat.
Mądry i sprytny, jak sam o sobie mówi choćby wczoraj.
Kunszt jego retoryki jest niedoścignięty, zaczyna zdanie w jednym ciągu logicznym, a kończy w innym. Cóż za dyplomata! Furiozalny.
Teraz dobrze?
Donaldo Furioso
Jak to było, pobratymiec Karola Wielkiego zakochał się w Angelice (niem. Angela) i postradał zmysły. Brytyjski książę Astolfo odnajduje w butelce rozum Orlanda na Księżycu i wszystko się dobrze kończy.
Cała nadzieja w Wielkiej Brytanii.
Taka wypowiedz pana Tuska i podobne L. Walesy potwierdza, iz SALON. na prawde ma cos do ukrycia i nadal sie bardzo boi , inaczej nie wypowiadanoby sie w ten sposob.
Bylem w Polsce w czasie rzadow PiS i nie odczulem na moment jakies formy dyktatury czy tym podobnych dzialan
Bla bla bla, panie Lisicki. Pan jest za to zasłużonym we wspieraniu innej partii. Kurcze, to by było bardzo odświeżające dla polskich mediow, gdyby dziennikarze przestali udawać przed czytelnikami bezstronność jednocześnie zarzucając innym, konkurencyjnym mediom stronniczość, tylko jasno powiedzieli – podoba nam się linia tej partii, przyznajemy że sympatyzujemy z nią. To po prostu obraża mnie jako świadomego czytelnika, kiedy redaktor naczelny prorządowej gazety mówi mi jaki to on jest obiektywny.
Jest pan śmieszny panie Lisicki i choćby pana zdjęcie było na każdej stronie Rzeczpospolitej, to nie wróżę panu ciekawej ścieżki zawodowej po zakończeniu pana przygody w tym dzienniku.
Po raz kolejny dziękuję Panie redaktorze za jasność myśli i trafność wywodu.
Nawiasem mówiąc bawią mnie niezmiernie zajadłe wypowiedzi takich „Pikusów” i jemu podobnych . Stopień myślenia i rozumienia prostego tekstu – zerowy.
Panowie lub Panie jemu podobni , Gazeta Wybiórcza wam z butów wychodzi…..
Tak trzymać panie Pawle !
p.redaktorze czytając pana teksty i wypowiedzi np. w TVN24 sądzę żeby lepiej pan sie zajął polityka a nie dziennikarstwem np.rzecznik PIS-u lub pana Ziobry . Rzeczpospolita jako organ prasowy PIS-u niech działa dalej , czytam tylko żółte strony , może ktoś mądry zorientuje sie że wasze pisanie i mówienie grozi spadkiem nakładu co za tym idzie także sprzedaży , a dlaczego bo spada poparcie dla PIS-u tak jai i dla waszego pisemka a może biuletynu partyjnego.
A tak na boku małym ludziom zawsze pod wiatr.
Ta nienawiść do PO i innych medió zasłania Panu obiektywny ogląd rzeczywistości. Chodzi przecież o komisję badającą sprawy dziejące się w PRL!
Szanowny Panie Redaktorze,
bardzo się cieszę, że jest Pan reprezentantem niezależnych mediów. Czytam od dobrych kilku lat Rzeczpospolitą, zwłaszcza mój ulubiony Plus-Minus. Co do Tuska: musi trochę sfolgować i zmienić ton wypowiedzi, żeby cokolwiek zrobić w Polsce. To nie Kaczyńscy podzielili Polskę w 2005 roku tylko Tusk, bo PO sromotnie przegrała wybory parlamentarne, a on prezydenckie i się obraził na cały świat.
Rzeczpospolita to jedyna wiarygodna gazeta w Polsce – potrafi krytykować nawet tych, którym sprzyja. Zamieszcza teksty ludzi o różnych poglądach i ideach.
Nowy format – rewelacja.
pozdrawiam
MM
Wszystkim dyskutantom, tłumaczącym, co Donald wykwakał, wierzę jako ekspertom: przez dwa lata uczyli się od GW jak rozumieć co mówi premier Kaczyński. Interpretowano każdą wypowiedź, zdanie, słowo, a nawet pół słowa, aby głupi narodek dokładnie zrozumiał z kim ma do czynienia. Teraz zgodnie z odbytym szkoleniem będą budować sobie wspaniałe wizje w oparciu o takie jak opisane powyżej wypowiedzi Ambasadora Miłości.
Redaktor Lisicki nie raz dawał dowód tego, że ‘nie rozumie’ tego, co słyszy lub czyta. Wychodzi z założenia, że jeśli w wypowiedzi znajdzie się słowo nadające się do twórczego rozwijania skojarzeń, należy to zrobić. Co z tego, że treść i kontekst oryginalnej wypowiedzi wskazuje na co innego… nie ważne. Tak nie postępuje dziennikarz, a już na pewno nie redaktor, a tym bardziej red. naczelny. Chyba, że nie mamy do czynienia z prasą, lecz biuletynem propagandowym o jasnej linii poglądowej.
Można mieć poglądy, można je wygłaszać, ale ujawniając takie ‘ponoć rewelacje’ wskazuje Pan, Panie red. Lisicki, że z rozumieniem ma Pan jednak duży kłopot. Pytanie: czy jest to kłopot wynikający ze słabości obiektywnej, czy też z niechęci do rozumienia. Obawiam się, że jednak jest to przypadek nr 2. Co gorsza, nie pierwszy. Na Pana szczęście, są tytuły, które Pana poglądy i słabość w myśleniu, poczytają za zaletę i z pewnością zaproszą do siebie. I tak było by najlepiej. Dla wszystkich.
Ex sedzia
Po tym jak SPS wyjatkowo trafnie i celnie podsumowal Pana, raczej powinien Pan powrocic na swoje rodzime blogi w GW,a nie zabierac ponownie glos.
To ja poproszę o to jak mam interpretować wczorajsze słowa desygnowanego na premiera RP D. Tuska, że pod jego rządami Polska”…stanie się i wolna, i solidarna…”.
Odbiło mu czy co? Ale już pierwszego dnia?
Chyba prezydenta Lecha Wałęsę lepiej rozumiałem w jego solówkach …. no ale podobno obecnie stanowi on zaplecze intelektualne przyszłego premiera.
Może nadejdzie jeszcze chwila wiekopomna i PO odkurzy z krrakowskiej szafy Rrokitę?
Do „Danke” i jemu podobnych: Takie nominowanie, jak przeprosiny – „Jeżeli prezydentowi zależy na słowie przepraszam, to je mówię” „Jeżeli Tuskowi zależy aby usłyszeć, że jest premierem, to mówię, że jest” No, ale Tusk jest wielki, a Prezydent mały, prawda, znawco manier?
Mogłoby tak być bo nie znoszę zimna.
Ludzie nie dajcie się podpuszczać tym wpisom! Wierzycie, że zwolennicy PiS i PO mogliby dopuszczać się tak nieprzystojącego im poziomu polemiki?
Na przykład ex-sędzia pisze, że D. Tusk nie powiedział tego co powiedział, to znaczy może i powiedział ale nie to chciał powiedzieć, to znaczy używając tych słów D. Tusk może trochę użył ich nieopatrznie ale przecież i tak słuchający powinien wiedzieć o co mówiącemu chodziło niezależnie co zostało powiedziane. A wszystkiemu winny jest
Nasz Dziennik!
SPS potrafisz przywalić …. słodki mięśniaku!
Przypomnę wydarzenia na Węgrzech po aferze z taśmami kiedy to tysiące ludzi na ulicach domagały się ustąpienia rządu, zamieszki omal nie spowodowały wojny domowej. W tym czasie D.Tusk zwietrzając okazję wezwał do wypowiedzenia posłuszeństwa społecznego, zorganizował wiec w Warszawie który w założeniu miał obalić rząd. Skończyło się na 10tys. sympatyków, gdzie równocześnie na PiS przyszło 12 tys. Pokrzyczeli jedni i drudzi i rozeszli się do domów, nic specjalnego. Przyjmijmy jednak sytuację gdzie PiS miałby notowania takie jak SLD pod koniec kadencji, lub gdyby PiS rządził podczas trudniejszej sytuacji społeczno gospodarczej………Teraz kiedy słyszę zapowiedzi ludzi z PO zaczynam naprawdę martwić się o polską demokrację (bardziej niż gdyby przy władzy byli ludzie z poprzedniego systemu)
Otóż to! Trzymajmy się faktów!

PO dostało 41% z 55% głosujących co daje …… 22, % z uprawnionych do głosowania Polaków.
Takie jest poparcie dla PO w kraju!
45% które nie głosowało milcząco swoiście powiedziało NIE WSZYSTKIM! Życzę nowemu rządowi sukcesów ale przy tak powszechnym 45% braku jakiegokolwiek zainteresowania Polaków Polską to może być trudne niezależnie jakich poglądów, wyznania i który by to nie był rząd.
Statystyczny Polak? W połowie idzie na wybory a w połowie zostaje w domu. W połowie jest za a w połowie przeciw. ETC etc itp itd
Miłego dnia. I proszę nie być naiwnym.
Spokojnie!
Nienawiść to na przykład ” wyrżniemy watahy PiSu”, „trzeba ich wyciąć w pień”, „pan redaktor niedługo straci pracę w RP” to są wypowiedzi pełne nienawiści.
Artykuł redaktora?-To się nazywa polemika.
Dlatego lepiej nie chlapać jęzorem niezależnie czy się jest Kwaśniewskim, Michnikiem, Kaczyńskim, Giertychem czy Tuskiem etc.
Potrzebni byli obserwatorzy z OBWE bo wybory miały być sfałszowane przez PiS – dlatego, że PO nie wierzyła , że wygra! Czy to dodało Polsce prestiżu na arenie międzynarodowej? Na pewno nie, a był to niski chwyt. Komisja prawdy na wzór tych z Chile i RPA? Kto z kim ma się godzić i prawdę ustalać? PO z PiSem? Czy PO z 45% Polaków którzy mają demokrację gdzieś i nie wzięli udziału w wyborach? Czy z SLD, LPR, Samoobroną?
Proszę mi odpowiedzieć jak Pan rozumie sens słów D. Tuska!
Nie irytuj się na pana Redaktora!
Napisz w dwóch-trzech zdaniach o co chodziło D. Tuskowi.
Ni cholery nie rozumiem!:) Na prawdę!
Komisja prawdy na wzór tej z RPA? Co to znaczy? Akurat spotkałem osobę która pracowała jako lekarz w RPA przez kilka miesięcy. Rysowała obraz kraju będący zaprzeczeniem idylli. Ale to tylko dygresja nie sugerująca, że mam nostalgię za Apartheidem!
Komisja prawdy na wzór Chile? No ale co to znaczy? Raczej myślę, że D. Tusk chciałby „zlustrować” Polskę z PiS, tyle że to słowo zostało już przypisane komu innemu.
Ale napisz proszę jak ja mam je rozumieć!
To jednak chodzi o czystkę i zlustrowanie kraju z PiS a nie o mającą służyć próbie pojednania podzielonych jak w RPA kolorem skóry, a w Chile poglądami politycznymi w imię dalszego harmonijnego życia? Jest Pan „na pewno pewny”, że to chciał powiedzieć D. Tusk?
Gratuluję interpretacji!
No ale to by dowodziło, że red. Paweł Lisicki ma rację.
No to jest zabawne! proszę pisać częściej!
Do: Kosikm o 14:23
Podzielam pański niepokój. Z mojej strony jego źródłem stało się arbitralne zachowanie p.B.Komorowskiego wobec posłów, którzy – jak np. p.Nelli Arnold-Rokita – wykonywali pracę w Kancelarii Prezydenta RP społecznie, a więc poza stosunkiem pracy rozumianym – zgodnie z art. 30 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora – jako zatrudnienie jedynie na podstawie przepisów prawa pracy. Istota problemu – jak sądzę – polega na tym, że wymieniona ustawa – jako jedną z przesłanek negatywnych art.30 – wymienia właśnie „stosunek pracy”, zaś Konstytucja RP – w art.103 ust.1 – posługuje się dla analogicznych okoliczności pojęciem „zatrudnienie”. O ile mi jednak wiadomo – ta sama Konstytucja wskazuje Trybunał Konstytucyjny jako wyłącznie uprawniony do rozstrzygania o ewentualnej kolizji innych przepisów z ustawą zasadniczą. Jak widać – p. Bronisław Komorowski, już na starcie – próbuje zdominować nie tylko Sejm Rzeczpospolitej, ale też inne jej konstytucyjne organy. Wkrótce więc może się okazać, że ani Konstytucja ani w ogóle system prawny Polsce i Polakom nie jest potrzebny. Wystarczy p.Komorowski et consortes.
Premier Tusk ma w swych działaniach służących przywróceniu wolności i praw człowieka szerokie poparcie niezależnych publicystów i wybitnych intelektualistów; dla przykładu – wczoraj w radiu TOK FM red. Żakowski najpierw porównał przynależność do Młodzieży Wszechpolskiej do służby w SS, a w rozmowie z Ministrem Sprawiedliwości in spe, prof. Ćwiąkalskim, zasugerował, że Ziobro powinien się znaleźć w więzieniu. Inne czasy, inne miejsce, inny kraj, ale mi się to kojarzy z tow. Jeżowem, no, może tylko wzrost nie ten…
Niestety roznice pogladow miedzy Tuskiem i Lisickim sa olbrzymie. Wadawaloby sie ze nic nie ma zlego w komisji prawdy. Bo przeciez nieprawidlowoci ktore byly trzebaby demokratycznie wyjasnic. Coz w tym zlego? Czy naprawde nie dochodzi de swiadomosci ze Ci ktorzy glosowali za nowym chcieliby inaczej? Zeby nie bylo dzwonkow do drzwi o 6tej rano i kominiarek. Zeby ludzie podejrzewani byli wzywani na policje i mogli sie wytlumaczyc. Zeby kominiarki i najazdy byly robione na gansterow i mordercow, rabusiow i bandytow. Zeby rozgrywki polityczne i mikrofon czy dyktafon nie byly narzedziem ministerstwa sprawiedliwosci. zeby jezyk uzywany przez politykow nie byl jezykiem nienawisci, agresji, frustracji i kompleksow. Zeby rozliczac i osadzac ale zachowujac standarty demokratycznego panstwa. Kiedy my sie sami zlustrujemy i zrozumiemy ze nienawisc, pogarda, dzielenie na naszych i tych po drugiej stronie do niczego nie prowadzi. Ze szkodzimy sobie samym.
Czy naprawde nie mozna zrozumiec ze tyle spraw z 2letniego okresu bylo groznych dla podzielonego agresja narodu. Ze proba oczyszczenia tej atmosfery podejrzen, obraz, szkalowania i dzielenia powinna sie skonczyc. I dajmy sobie spokoj z pietnowaniem tego co mogloby byc. Osadzajmy czyny ale po fakcie. Badzmy obiektywni zachowujac swoje przekonania. Czy to naprawde za wygorowane wymagania?
Niestety PO z Donaldem Tuskiem sprawia wrażenie jakby rzeczywiście zatrzymali się na poziomie emocji elit PZPR z 13 XII 1981 roku – totalna nienawiść do ludzi myślących inaczej – PiS i Kaczyńscy mieli inny projekt polityczny dla Polski – ale na litość Boską, takie są zasady demokracji, ale to nie jest wystarczający powód aby w nieskończoność przedłużać kampanię wyborczą pełną inwektyw i nienawiści do dawniej rządzących, obecnie opozycji !! Jeżeli tak ma wygladać rządzenie PO „miłością” – to ja jestem bardzo ale to bardzo niespokojny o przyszłość Polski. Niestety też widać żywym okiem tendencyjność i brak obiektywności niektórych publicznych mediów polskich – ich chrakter niedomokratyczny i dyspozycyjny dawnym „elitom III RP, jest aż nadto widoczny – możemy już powoli przywoływać hasło z czasów PRL – „tv kłamie, radio kłamie, prasa kłamie”. Czyżby to był powrót „Riwnilandu III RP”?
Pierwszym odruchem jest oburzenie. Jak mozna przymykac oko na niedemokratyczne czasy komunizmu, a topic „lamanie” demokracji w latach 2005-2007?
A po chwili ogarnal mnie smiech pusty. Po pierwsze, nawet najgorsze mendy polityczne w Polsce zrozumialy juz, ze takie dzialanie przysporzy przeciwnikow – PO.
Po drugie – wszyscy polscy rzadzacy – bez wyjatku – baaardzo niechetnie i niesprawnie rozliczali poprzednia wladze. A to dlatego, ze po 4 latach sami byliby na celowniku.
Serdeczne dzięki za Twoje wpisy!
Rzeczowo i właściwie zamykają temat . Ja mam w sobie tę naiwność by uwierzyć że PO opamięta się w imię interesu kraju i Polaków, ale akurat to posunięcie marszałka Sejmu RP Br. Komorowskiego jest argumentem przeciw…. .
Nawet jeśli stracę tę naiwność to nie stracę poczucia humoru!
Gorąco pozdrawiam!
Pnia redaktorze,
Jak pamietam Nelson Mandela przesiedzial 30 lat w wiezieniu, i jak wyszedl z wiezienia to powolal komisje wyznania grzechow i zgody narodowej. No i rzadza do dzisiaj.
Czy Mandela powolal komisje rozliczen, badal teczki kazdego oficjala, wszdzal do wiezienia trych co rzadzili poprzednia. vczy maja cos podobnego do IPN! albo inkwiytora Macierewicza??? On nawet odmowil samkcjom przeciwko Kadafiemu, bo jak sam powiedzial tylko Libia byla jedynym krajem ktory pomagal, im w walce o nowa RPA!”!!!
Przydalo by sie aby takie same rozwiaznia przyjeto w Polsce.
Dobrzy poeci miewają jasnowidzenia. Otóż „Polskę nad Pacyfikiem” a także „chorobę tropikalną” przewidziała poetka Mira Kuś w poemacie „OIOM”, drukowanym ubiegłego roku w „Migotaniach”. Załączam przedruk:
OIOM
SERDUSZKO PUKA
Polonezem sunąć przez życie a tu
cza-cza cza-cza-cza
Serduszko puka w latynoskim rytmie migotając
a ciśnienie śródoczne alternatywny rock skreczuje brak mi tchu
to boli piecze wywijam się tęczę widzę O, Turbulencjo
wieczna w poplątanej mowie
słowa nabieram na szydełko znaczeń Pozwól mi
w tym mózgowym quasitumorze światełko widzieć
w namorzynowego tumora albo tumoru tunelu może
ach móc?… nic nie mów…to brak tlenu… dziwna Euforia…
jakiś wersal w Słupcy… etykieta w Mordach…
… jakiś gotyk w Pcimiu…
a tak na szydełko znaczeń…o wyższości skalpela
nad widelcem
SLALOM SERCOWY
Krystianio uczuć, wirtualne słowa
są w twojej gestii kiedy slalomem pot po mnie spływa
od ciężkiej pracy serca a bezpiecznik wiązania
się waha. Oliwa,
czyż mogę marzyć?! Wyrobnik stanów sercowych,
oko w oko ze szczeżują faktów, transcendentalnie balansując!
Wypięcie się? Infinitezymalna szansa
na taki półobrót rzeczy. Zatem gól moją nogę sinusoidalnie,
eterem unoś w nieważące kraje, bilateralna interferencjo,
zdawkowy consensusie, kampanio za
a nawet przeciw. Lecz zezem chociażby
spójrz w moje oczy gdy nagą kładziesz mnie na stole
nieomal szwedzkim zwyczajem wcinając się
w zamrożone połacie sublimującej bieli. Przez podudzie do serca!
Ski-tour, wspinaczka po to, żeby zjechać. Ach,
salwuję się skrzydłem, skrzydłostopa nadziejo,
to ja, imaginacja rozpięta na hakach,
czy mnie rozpoznajesz?
KROPLÓWKA WIEDZY
Kroplówka wiedzy, przenośne raje, anestezjologiczne stany
od zwisu dziennego po cyklony czerni! Czy ja to ja? Oto
jest pytanie, transmagiczna, zawzięcie dziwna geometrio
nicowanej przestrzeni. Jakże-by, jakże-by inaczej,
pomroczność lepperuje jutro przezroczystym katgutem,
klamra na sercu zapada. Jak mogą opiaty
równać się z demokracją?! Chichot kota bez kota,
borelioza zawiasów i potyczki denne dnia z dnem.
O ?i? ta batalia i rwetes o ?i tak dalej? alarm sygnał na drodze,
a można przecież wykwintniej: et ceatera mój dniu;
pa, au revoir;
moreno uczuć, nie wytrzymam.
CZY WYDOBĘDĘ SIĘ Z TEGO?
Czy wydobędę się z tego? Przedawniona percepcjo, zagłówku sensowny,
trawestuj mnie po ścianie rozkołysanej pokoju! Pokoju? Pokój?
Ktoś mówi o pokoju? Tak jest, wypuszczam gołąbka z rękawa,
baranina z ryżem, strzelisty gotyk dla podniebienia. Lecz nie dla nas,
kleiste wyłącznie ryżowe rejony są tym na co oddaliśmy głos niemo,
jedynie okiem, zezując ku różowym słoniom na talerzu sąsiada!
Lecz dotrzymamy przedwyborczych obietnic i rozmazanie
tożsamości ściągniemy w jedność
gdy hegar imaginacji dokona czystki.
Równość i sprawiedliwość, chociaż noga
wydaje się być cudza!
RZECZYWISTOŚĆ?
Nazwałabym cię raczej Sekwencją Lateralną! Wysoką Temperaturą!
Piedestałem chmurnym!
Co po nocy zmęczony jaśminowy zapach
ekstrapoluje transgresywnie
oksymoronem zuchwałym! A!
Jakże brazylijsko wygląda Twe oko!
Przez dwie dziurki guzika przeciąga nitkę cyklonu
i kręci, kręci, wszechogarniając
triangulacyjne ciągi. Postęp geometryczny poprzez afiliację!
Czyż nie o to chodziło?!
O, gdybyż! Wątpliwości, ach one, szarpią
układ liweryczny a żółć opalowa
kołysze na niepokoju falach łódeczkę śniadania.
Lub czasopism. Hawaje nagłych uniesień
sublimują już za horyzontem. W każdym razie od generałów
się odbijamy. O, Transcendencjo Symultaniczna!
Bara-bara się marzy lecz kuda…to se ne vrati, Stara Era nadchodzi
nieodwołalnie!
Pamiętam,
widziałam czyjąś nogę w ?Rio?, może w Karlovych Varach…
Jeżisz Maria! pane Havranek, brzytwą goloną…Dwa do przodu raz w tył,
by-pass to nie jest ostatni?, immunopresyjne tango alergicznych czuć
wycinane ząbkami ryby piły na parkiecie aksamitnym brzucha. All4U. Ho no
lulu. Uderzenie w gaz, intubacja i Odpływ, szum palm, banany,
gruszki na krzaku kawowym, krzyk tropików, dźwięki ukulele.
POLSKA NAD PACYFIKIEM
W wiszącym nade mną odbiorniku ti vi
jakiś program kuli…tj. kulturalny schabowy
na liściu palmy, owies dla konia, pionowe korytarze i 600 euro
za przeczytanie ?Nocy i dni?…z patelnią
przez świat… festyn zamaczania…gdzie ja jestem?!…delegacja
chińskiej młodzieżówki wykonuje dziwne ruchy…Siostro!
Siostro! no dobrze, w przestrachu godzę się na ryż.
Ale na nic więcej! Zenek,
wesoły sanitariusz, czeka po drugiej stronie lustra. O,
harówko serca…O, tląca się nadziejo, monitory pracują
kreśląc chwiejne wykresy…Jeszcze jeden
obchód dzisiaj. Chodź,
poranek świta?…
2001-2005
Mam pytanko… kiedy Pan „rednacz” postawi tę IV przed nazwą gazety? Jak już pisałem, wtedy będzie jasne jakie treści zawiera i przekazuje…
Jak sie obserwuje poczynania pana Komorowskiego nalezy powaznie potraktowac wynurzenia pana Tuska marzacego o objeciu fotela prezydenta. Wprowadzenie tego rodzaju mysli w czyn moze przyniesc mu sukces albo zgube jemu i jego dworowi, Polsce tylko straty na arenie miedzynarodowej. Czyzbysmy oczekiwali dyktatury Tuska?
Kiedyś smialiśmy się (przez łzy) ze sformułowania „demokracja socjalistyczna”. Sformułowanie absurdalne. Czyżby przyszły czasy, gdy równie absurdalnie brzmieć będzie „demokracja liberalna” ? Jeszcz kilka lat temu takie obawy byłyby nie do pomyślenia. Ale jeżeli nasi pożal się Boże „liberałowie” pójdą śladem swoich kolegów z krajów tzw. starej unii, to wszystko możliwe. Tam już zamykają pastorów za to co mówią na kazaniach, albo zakazują spożywania wieprzowiny w czasie ramadanu. Nowa definicja liberalnej demokracji: masz prawo mówić co chcesz, byle było to zgodne z z ogólnie przyjętym kanonem. To się nazywa wolność!
Re.Belfer!
Uprzejmie zawiadamiam, że panowie Kaczyńscy nie podzielili społeczeństwa.
Ja i parę milionów dorosłych Polaków myślało i nadal myśli dokładnie to samo co Kaczyńscy.
Fakt, że nie mieliśmy możliwości publicznie ich wyartykułować
- bo media dopieszczają tylko partie powstałe z dawnych UD, KLD i UW-świadczy o poziomie demokracji w Polsce.
Co więcej, zapewniam Pana, że nic nie wskazuje byśmy mieli zdanie zmienić.
Jak Pan widzi była część społeczeństwa, która miała możliwość głośnego wypowiadania swoich poglądów i ta druga, która ciągle ośmieszano. To żałosne, że ktoś podpisujący sie belfer sądzi, że do roku 2005 cały naród myślał tak jak Pan. Współczuję tym, których Pan naucza…poucza?
Dalsze analogie nasuwają się same. Polskim Mandelą zostac może Dochnal – długoletni więzień reżimu. Mamy też umęczonego intrygami spec służb emigranta – Krauze. Do pełni obrazu brakuje jeszcze stadionu w stolicy przekształconego w więzienie, ale to tylko dlatego, ze nie udało się za rządów PiS takiego na czas wybudować. Ale planowali i planują do ostatnich dni rządzenia.
A to zajadły reżim.
Panie redaktorze Lisicki takie wypowiedzi Tuska że był „chroniczny brak legalności pisowskiego rządu.” i ze” Po prostu Kaczyńscy nie mieli prawa do władzy i ich rządy z samej definicji były, jak to ujmują coraz śmielej publicyści, rządami zorganizowanego bezprawia. ” wymagają potępienia z całą mocą. Jesli by tak było to nie mogby on tak gardłować. Już dawno by ” w dzony biją” Bardzo słusznie Pan pisze, ze”Takie osobliwe porównania mogły mieć jeszcze sens, gdy Tusk był opozycjonistą i gdy walczył,” „Teraz sytuacja się zmieniła. To, co w ustach Tuska opozycjonisty było groteską, w ustach Tuska premiera brzmi groźnie. ” I taki człowiek ma zostać premierem . Może nie zostanie jeszcze, a jeśli zostanie naród to wreście zrozumie że tak nie może być. I bardzo się cieszę że Pan redaktor pokazuje prawdziwe oblcze Tuska i jemu podobnych . Tak trzymać. I do przodu. Przetrzymaliśmy Buzka , przetrzymamy i Tuska. Pozdrawiam.
Opublikowany w Opinie | Komentarze (89
Słuchając
Słuchałem dziś Tuska i Komorowskiego i gdybym nie wiedział co się dzieje pomyślał bym , ze to wiec opozycji , a nie partii , która właśnie przejmuje władzę.Biedacy gdyby nie PIS nie mieli by o czym mówić.O przyszłości mówią tylko, że ma byc normalnie.Brzmi to nieco dziwnie , bo przecież już wiemy jak było kiedyś kiedy taki Komorowski był ministrem.Takiego cyrku w MON juz nikomu nie uda sie stworzyć , a teraz przed tym politycznym geniuszem twórcza działalność w sejmie.Posłowie garną sie na wicemarszałków zapominając o tym , w jaki sposób ten kochający ludzi człowiek traktuje swoich zastepców.Najpierw inwigilacja , potem aresztowanie i koniec polityczny denata.Cos o tym może powiedziec pan minister Szeremietiew.I nie ma tu mowy o jakiejś tam sprawiedliwości i prawdzie , bo Szeremietiew posiedział , a procesu nie ma do dziś.Nie bedzie litości, nawet dla swoich, mówi Tusk , a oklaskuje go poseł Dzikowski , który najbardziej wie o co w tym braku litości chodzi.Posła Szczypińskiego z Krakowa jakoś nie widziałem , ale on zapewne jak Dzikowski rozumie , że brak litości w postepie oznacza pełną tolerancję dla ludzi , którzy miewali w przeszłości chwile słabości.I tylko była posłanka Ostrowska moze bać się tego braku litości, bo należy do niewłaściwej partii.Czyli -tłumacząc słowa Tuska z jezyka postępu na normalny , nie będzie litości , choć każdy widzi , że ona już jest.Tak to kłamiąc w żywe oczy Tusk zaczyna rządzenie.Obawiam sie , że rodzi się nam nowy Kwaśniewski.Tamten im więcej kłamał tym wiecej Polaków mu ufało.Tuskowi narazie ufa 71 % Polaków.Jeszcze parę kłamstw i zaufanie wzrośnie do 100%.Tymczasem Komorowski swoją działalnością w Sejmie sprawi , że zaufa mu nawt Szeremietiew , co bedzie oznaczało , że właśnie dzieją się cuda, które obiecywał Tusk.
Do p. Enhance’a: gratuluję koncepcji „tolerancji religijnej”, gdzie wiara zdefiniowana jest jako „mit religijny”. Bo mnie się głupio zdawało, że tolerancja zaczyna się od szacunku dla innych, zwłaszcza w sprawach wiary.
Gratuluję też precyzji myślenia i pisania: czy mógłby Pan zacytować jakiś przypadek homofobii progejowskiej?
Do p. eks-Sędziego: nic odkrywczego w tym, niestety, nie ma. Dziennikarska twórczość redaktora Lisickiego nie od dzisiaj budzi osłupienie. Starsi górale dobrze pamiętają ten model z lat Przodującego Ustroju. Tylko wtedy Oni Musieli, a dzisiaj Chcom.
Do p. „Do Jentyka”: skoro już się Pan wziął za wyborczą arytmetykę, to szkoda, że się Pan tak szybciutko zatrzymał. Należało porównanie doprowadzić do końca.
PiS 2005: 27% przy frekwencji poniżej 41% (czyli z grubsza 11% uprawnionych do głosowania), 155 mandatów.
PO 2005: 24% (ok. 10% uprawnionych), 133 mandaty.
PO 2007: 41% przy frekwencji 55% (z grubsza 23% uprawnionych), 209 mandatów.
PiS 2007: 32% (ok. 18% uprawnionych), 166 mandatów.
2005: różnica 1 punktu (uprawnieni)
2007: różnica 5 punktów (uprawnieni)
Wzrost frekwencji o 34%
Wzrost wyniku PiS o 63%
Wzrost wyniku PO o 135%
Czy są jeszcze jakieś pytania?
Za onetem przytaczam kilka cytatów i nowomowy D. Tuska z dzisiejszych jego wypowiedzi -postanowiłem je bowiem kopiować sobie:
o wczorajszym dniu -
„wolność i solidarność, znowu, jak w najpiękniejszych dniach roku 80, stały się słowami syntezą, fundamentami tego samego systemu wartości politycznych, które reprezentuje PO”.
- w 1980 to wolności akurat nie odzyskaliśmy i tak samo ma się to do programu PO
„Nie ma i nie będzie więcej konfliktu między wolnością, solidarnością, ludzie będą mogli liczyć na władze publiczne.”
- no tu poprosiłbym o pomoc prof. Miodka i twórców Polskiej szkoły logicznej
„- Polacy mieli dosyć władzy, która życie publiczne, a w konsekwencji życie każdej rodziny poddała nieznośnemu dyktatowi fałszywych, agresywnych alternatyw. Ta ekipa doprowadziła do tego, że dowolna różnica w naszym życiu musiała zmieniać się w konflikt ”
- 41% z 55%głosujących tzn 22, % uprawnionych do głosowania to też Polacy ale co stało się z resztą?!
cytat z onetu o D.Tusku „Wzywał działaczy Platformy, aby nie zapomnieli, że w polityce najważniejsze są wartości: umiar, zdrowy rozsądek, przyzwoitość. Podkreślił, że ostatnie dwa lata groziły zaprzepaszczeniem tych wartości, ale Polacy powiedzieli „nie” władzy, która „z konfliktu uczyniła swoje credo”.
- wzywał, wzywał jak grochem o ścianę a sam siebie też nie słyszał.
No to jest już jasne, że teraz nastąpią w polskim społeczeństwie i głębokie podziały i nie ma co liczyć na kulturę polityczną, ani poszanowanie innych poglądów. W tej wypowiedzi nie ma miejsce dla uszanowania 31% głosujących na PiS! Polska własnie zmierza wprost do ogromnego narodowego konfliktu panie premierze-desygnacie. Za Pana sprawą i przypełnej Pana świadomości, tego co się stanie.
Nie cofną się przed niczym – z zmykaniem gazet, stacji radiowych i aresztowaniami włącznie.
W filmie „Der triumf des ville” Leni Riefenstahl jest fragment przemówienia Adolfa Hitlera gdzie powiedział że kocha pokój i że „żaden naród jak naród niemiecki nie kocha tak pokoju”. Film bodaj z 1936 roku. 3 lata później zaczęła się rzeźnia. Dlaczego akurat teraz takie skojarzenie przyszło mi do głowy?
Ano zawalczymy sobie drodzy rodacy raz jeszcze o prawo do prawdy!
Ten duch potrzeby prawdy pozwoli nam przetrzymać tych politycznych świrów z PO! Zaczerpnęliśmy bowiem wielki haust powietrza i wolności przez te niełatwe dwa lata!
Do góry głowa!
Panie Romanie H., jesli to Pan jeszce przeczyta, ja naleze po prostu do tych, ktorzy sie brzydza wszelka dyktatura. To, ze ktos ma zaslugi w zwalczaniu komuny nie ma wielkiego znaczenia, jesli sam byl gnojem, nie zgodzi sie Pan? Pozdrawiam
Pożyjemy, zobaczymy
Don Tusk ma na szczęście zaprzyjaźnione gazety. Relacji ze skladania wyrazow szacunku nowemu donowi nie przewiduje się.
Nie panie „Franku”! Mam odmienne zdanie i uważam że zwalczanie komuny metodami cywilizowanymi było zawsze działaniem syzyfowym. To element który rozumiał i „szanował” jedynie przeciwnika który był jak pan pisze „gnojem” wiekszym niż oni. Poza Pinochetem mógłbym jeszcze wskazać podobieństwo do działań gen Franco.Przerwał masowe morderstwa tzw „republikanów” kierowanych przez NKWD
i zbrojonych przez Kreml ( płacili za każdą dostawe a na końcu Moskwa ukradła państwowy zapas złota o którego zwrot dopiero teraz się starają !) Czy Franco był dyktatorem ? Tak ! Czy był podobnie jak Pinochet większym „gnojem” od przeciwników ? Nie!
Czerwony panie „Franku” to osobnik który swojemu przeciwnikowi przypisuje własną zdegenerowana mentalność.
Dam panu przykład z mojego własnego doświadczenia. Na dachu budynku gdzie niszczymy zagłuszarkę RWE klęczy ubol i prosi płacząc aby go nie strącić !!! Byliśmy tym tak zdumieni że odebrało nam mowę! Nie mógł uwierzyć ze zostanie na tym dachu. Czy sądzi pan że w odwrotnym przypadku on postąpiłby tak jak my ?