Kilka dni temu gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger podpisał szkolne prawo antydyskryminacyjne, zgodnie z którym z podręczników znikną takie słowa jak „mama”, „tata”, „mąż”, czy „żona”.
Dlaczego? Żeby nie urazić uczuć homoseksualistów, biseksualistów i transseksualistów. Po prostu, jak wyjaśniał jeden ze zwolenników nowego prawa, do świadomości dzieci nie może przedostać się nic, co mogłoby sugerować, że „naturalna rodzina – mężczyzna i kobieta z dziećmi – jest czymś normalnym lub typowym, albo że heteroseksualność jest normą”. W przypadku niezastosowania się przez wychowawców w szkołach publicznych do nowych przepisów przewidziane są surowe kary, z wyrzuceniem włącznie.
Piękny to przykład, muszę przyznać, prawdziwego postępu. Ma on polegać na tym, żeby nikogo nie wyróżniać i nie oceniać. Pełna równość wszelkich zachowań. Chociaż, zaraz, zaraz, czy aby na pewno równość? Dlaczego podobnej ochrony prawnej nie zapewniono heteroseksualnej większości, którą przecież też mogą obrażać „alternatywne mniejszości”. Skoro nic nie jest normą, to dlaczego ma być normą to, że zachowania mniejszej liczby jednostek należy chronić przed zachowaniami większej? Dlaczego słowo „mama” razi a słowo „gej” nie? A może należałoby pójść dalej i zakazać reklam z heteroseksualnymi parami, filmów, książek?
Ale zmiany prawa, obawiam się, nie wystarczą. Ludzie powinni przestać być tym, kim są obecnie i przemienić się w męsko-żeńskie-obojnacze hybrydy pozbawione rodziców i dzieci. Jeśli nie zastąpimy zaimków osobowych jednym słusznym „ono” i nie usuniemy śladów płciowości zawsze ktoś będzie się czuł urażony. Oto wyzwanie dla nowych utopistów.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
to wszystko jest na dłuższą metę bez znaczenia. za 50 lat światem będzie rządził Islam, a dzisiejsi lewacy będą albo głęboko wierzący, albo martwi. niestety, sami sobie to powoli budujemy
Kalifornijczycy zwariowali. Brońmy się przed tą głupotą.
bzdury pana Lisickiego, nie ma takiego prawa w Kaliforni.
watpie czy to prawda
bojcie sie tegi ze sowjwoja zdegenerowana europa do ktorej to pcha was po
jurek z florydy
Krytycy, jak zwykle pewni swych racji dokładnie przestudiowali ów akt, ale nie zadali sobie trudu dosłownego przeczytania artykułu p.Lisickiego.
Gdzie napisał on, że podpisany przez Schwarzeneggera bill zakazuje użycia słów mama i tata.
Napisał, że z podręczników na podstawie tej ustawy znikną te słowa, a to różnica.
Ustawę tą można porównać z naszymi krajowymi wytycznymi min.edukacji, na podstawie których dopiero powstają szczegółowe regulacje.
Problemem jest to, że nawet tak konserwatywnemu i przyzwoitemu politykowi jak Schwarzenegger mniejszość sodomitów jest w stanie
narzucić i wymusić na nim podpisanie takich wytycznych.
podobne regulacje wprowadza tez Unia, nie pytając o zdanie społeczeństw członkowskich państw. ( nie piszę Narodów, bo to może byłby faszyzm, albo antysemityzm).
New Age ze swoim postmodernizmem twardo i bezwzględnie wkracza w nasze życie i bardzo jestem ciekawy jak to sie skończy.
PS. jeśli w ocenie psychologów tacy aktorzy jak Schwarzenegger czy Reagan to zaburzone osobowości, to ja nie potrzebuję normalnych.
Psycholodzy zresztą powinni sie zająć najpierw własnymi osobowościami.
Realatywizm – głównym narzędziem lewaków. Jestam ciekaw, kiedy zacznie się rugowanie z podręczników i „głów” takich pojęć jak: człowiek (bo może zacznie się legalizować małżeństwa z psem); życie (bo może ktoś lubić zimnych i sztywnych partnerów). Dlatego zawsze pozostanę zwolennikiem konserwatyzmu.
Serdecznie pozdrawiam.
# Marek Niklas/Los Angeles Napisał:
20 październik 2007 o 18:46
bzdury pana Lisickiego, nie ma takiego prawa w Kaliforni.
****
No, nie ma, dopiero podpisane, więc BĘDZIE.
Nowy, Wspaniały Świat nadchodzi
Panie i Panowie czytelnicy „Rzepy”
Należe do tych, którzy czytali ją od samego początku i czytam niezależnie od tego czy opluwają tą gazetę miłośnicy Ojca Dyrektora, czy też miłośnicy gazety wyborczej. Przestałem czytać tylko Plus Minus, a to ze względu na któregoś z Jastrunów podpisujących się „Smecz”, który wlazłszy na miejsce Wielkiego Gustawa Herlinga Grudzińskiego kompletnie mnie zniesmaczył (pojęcie z estetyki). Nigdy by mi nie przyszło do głowy obrzucać Naczelnego jakimiś epitetami o zapachu zgniłych jajek. Jeśli coś mi się nie podoba w jakiejś gazecie, to przestaję czytać i ostatnim s-syństwem jest namawianie innych aby „reformowali”.
Teraz ad rem.
Jeden facet, którego nazwisko nie przejdzie Panu Redaktorowi przez gardło lub komputer, napisał znakomitą rozprawę o postmoderniźmie i neomarksiźmie. Czyta się trochę ciężko, bo to nie felietonik, ale po przyczytaniu ma się wiedzę skąd się poprawność polityczna i wiele innych mód w dzisiejszym świecie bierze. I robi się smutno, a nawet człowiek zaczyna żałować, że nie jest i nie będzie mahometaninem, albo radykalnym żydem.
P.S.
To nie jest walka wyborcza!
Czy wiecie? – wiecie! Unabomber – jak dotąd najinteligentniejszy z ujętych przestępców nazywał się Katchynski chyba Ted. Lubię Kaczyńskich wraz z Bogusławem. Gdyby jeszcze był jakiś poseł albo senator Waluś…. eeech!!!
@O’Polan
„Krytycy, jak zwykle pewni swych racji dokładnie przestudiowali ów akt, ale nie zadali sobie trudu dosłownego przeczytania artykułu p.Lisickiego.
Gdzie napisał on, że podpisany przez Schwarzeneggera bill zakazuje użycia słów mama i tata.”
Tutaj napisał:
„Kilka dni temu gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger podpisał szkolne prawo antydyskryminacyjne, zgodnie z którym z podręczników znikną takie słowa jak ?mama?, ?tata?, ?mąż?, czy ?żona?.”
Nie wiem skąd taka siła lobby gejowskiego??? Jak normalni wykształceni ludzie moga sie godzic na takie szalenstwo??/
Przerazajacy jest poziom nietolerancji Polakow.
Wiekszosc z Was siedzi w swoich mysich, zapyzialych dziurach i z trwoga oglada kolorowe obrazki z „wielkiego swiata”, mozecie sobie je komentowac w jaki kolwiek sposob sie wam podoba, bo zart polega na tym, ze one was nie dotycza i dotyczyc nie beda
Brak wam racjonalnego ogladu sytuacji i tolerancji, ktore to spowoduja ze Polska jeszcze dlugo bedzie biednym i zacofanym zasciankiem.
„Nie chce mi sie z wami gadac”
Szkoda, ze pan Lisicki nie podal zrodla tych hiobowych informacji
” zgodnie z którym z podręczników znikną takie słowa jak ?mama?, ?tata?, ?mąż?, czy ?żona?.
Nie ma zadnego zrodla, linku, nic musicmy ufac i wierzyc panu Lisickiemu na slowo. Zaufanie jest dobre ale sprawdzenie prawdziwosci tych informacji jest jeszcze lepsze.
Staralem sie znalezc jakies potwierdzenie tego w prasie amerykanskiej, nic nie ma zniakaniu slow „mama”
Znalazlem artykul w Sacramento Bee
http://www.sacbee.com/111/story/443968.html
glowna roznica pomiedzy prawem, ktore bylo to tej pory a podpisanym ostatnio
to:
difference between banning teaching that „reflects adversely” or that which „promotes a discriminatory bias.”
czyli:
cala roznice jest w sformulowaniu
ktore zakazuje
„negatywnie sie odnosic” do tzw grup chronionych przed dyskryminacja przez prawo(homoseksulisci, lesbijki itd)
na
nowe sformulowanie, ktore
zakazuje
„promowac dyskryminacje” grup chronionych przez prawo
Prosze pana Lisickiego o wyjasnienie, gdzie znalazl o zakazie uzywania slowa „mama”.
Czemu i komu maja sluzyc takie przeklamania?
Brawo MISTER….Mysle tak samo.Swiat moze sie zmieniac,czlowiek moze sie zmieniac..ale bez kręgoslupa…dupa;-)Pozdrawiam
Zabawnej dyskusji ciag dalszy. Jesli fakty zaprzeczaja uprzedzeniom, stereotypom i przesadom to tym gorzej dla faktow. Nawet wskazanie powszechnie dostepnego (lecz najwidoczniej nieznanego autorowi) tekstu ustawy nie jest w stanie sklonic ludzi z zabetonowanym swiatopogladem do odrobiny pokory i wstrzemiezliwosci w wyglaszaniu ewidentnie absurdalnych sadow i opinii.
Najbardziej rozczulajace w tym procederze jest jednak – Panie Lisicki, niech Pan mi wybaczy – okreslanie osob majacych czelnosc zwrocenia uwagi na dziennikarska nierzetelnosc i pochopne wnioski wynikajace z niedbale wykonanej pracy mianem lewakow jak rowniez obdazenie ich kilkoma innymi niemilymi epitetami takimi jak „zwolennicy eurokolchozu” .
Takie postepowanie sobie wypraszam. Chyba ze ktos bylby sklonny wykazac mi tutaj jakikolwiek zwiazek przyczynowo-skutkowy. Ja go nie widze. A psy Pawlowa nie powinny byc przykladem godnym nasladowania i to niezaleznie od orientacji seksualnej lub politycznej dyskutantow.
Gdyby pan wyjaśnił skąd pan zaczerpnął informacje do tego tekstu byłbym wdzieczny. Brzmi sensacyjnie i niektórzy powyżej twierdzą że to nieprawda co pan napisał. nawet linki do tekstu rzeczonej ustawy zamieszczają. A RP to nie jest Fakt (przynajmniej dotychczas czymś sie te pisma różniły….)
I jeszcze drogi panie Pawle, zadałem sobie trud i spojrzałem na sprawozdania Związku Kontoli Dystrybucji Prasy:
Przecietne jednorazowe nakłady RP wynosiły:
rok 2004 243tys
rok 2005 245tys
…….
styczeń 2006 244tys
ale czerwiec 2006 223tys
……..
i styczeń 2007 203tys
….
oraz lipiec 2007 219tys
Pan oczywiscie to wie ale czy zastanawiał się pan dlaczego tak sie dzieje? Może gdyby Pan mniej głupstw w takim rodzaju pisał byłoby lepiej? Może mniej wildsteina, ziemkiewicza, lichockiej i terlikowskiego hmm? Może PiS nie ma aż tylu zwolenników potrafiących czytac? Może być gorzej jak się prenumeraty przestaną odnawiać.
Szanowni Panstwo i Szanowny Panie Redaktorze,
Prosze przeczytac sobie ustawe SB 777:
http://info.sen.ca.gov/pub/07-08/bill/sen/sb_0751-0800/sb_777_bill_20070223_introduced.html
i zdecydowac samemu czy rzeczywiscie „z podręczników znikną takie słowa jak ?mama?, ?tata?, ?mąż?, czy ?żona?” a takze o co w tym wszystkim chodzi.
Lepiej sprawdzic swoje zrodlo informacji a nie czerpac ich z World News Daily i innych watpliwej jakosci zrodel. Dziwi mnie niezwykle ze Pan Lisicki wypisuje takie rzeczy.
CL
Takiej orwelowskiej rzeczywistosci, nawet nieslawnej pamieci sawieckij sajuz nie byl w stanie stworzyc…
Wczoraj (20 X) w NYC była piękna pogoda. Wybrałem się z dziewczyną do parku i nakarmiłem kaczki…
Tymczasem, jak wieść gminna niesie, w Polsce śnieg pada? Czyli nic się nie zmienia. To dobrze… jest lato, później jesień i w końcu zima. Tak jak należy.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
To w końcu jak, Pan Lisicki zna się na prawie amerykańskim i potrafi tłumaczyć z angielskiego, czy nie?
A na marginesie, Arnold nie ma prawa startować w wyborach do Białego Domu, bo urodził się jako Austriak. Gubernator to maximum.
Ci Amerykanie, dokąd oni idą? Przecież nasza cywilizacja, od czasów starożytnych do dzisiaj, opiera się na rodzinie, mężu i żonie, za wyjątkiem prawa koranicznego, które dopuszcza wielożeństwo. Tym nie mniej, bywając i pracując w krajach arabskich przekonałem się, że również tam podstawową tkanką społeczną są monogamiści, po prostu dlatego, że wykupienie i utrzymanie żony bardzo drogo kosztuje i na posiadanie więcej niż jednej żony stać niewielką grupkę bardzo bogatych. Poza tym w większości tych krajów poligamia nie jest tolerowana przez prawo. A więc od czasów wspólnoty pierwotnej, gdy ludzie żyli w hordach bez związków rodzinnych, rodzina jest podstawą społeczeństwa. Sprzyjanie związkom homoseksualnych i zrównanie ich w prawach z ludźmi o normalnej orientacji seksualnej jest czymś niebezpiecznym i prowadzi na manowce. Żadna religia nie dopuszcza innej możliwości niż związek mężczyzny i kobiety. Kto odrzuca Boga, naraża się na odrzucenie przez niego.
Odpowiedź dla Joanny
Jak to się mówi, jak kulą w płot. Co do orientacji seksualnej jednego z braci są poważne podejrzenia, a o perypetiach rodzinnych córki drugiego brata wróble na płocie ćwierkają. Ja bym w takiej sytuacji nie miał odwagi prawić innym kazań. Co do ich oponenta, jest to człowiek przyzwoity, ma żonę i dwoje dorosłych dzieci. Z żoną ma ślub kościelny, co prawda zawarty grubo po cywilnym, ale spójrzmy wokół nas i kto jest bez grzechu niech rzuci kamieniem. Na pewno przeżywał wzloty i upadki w swojej wierze,ale kto z nas ich nie przeżywał? Poza tym wypowiada się przeciw aborcji i małżeństwom homoseksualnym. Więc uważajmy przy ferowaniu pochopnych wyroków. Więcej skromności i rozwagi.
@Paweł Lisicki
Panie redaktorze, byłoby dobrze, gdyby opanował był Pan angielszczyznę w stopniu pozwalającym na samodzielne czytanie ze zrozumieniem prostych tekstów prasowych. Pozwoliłoby to Panu uniknąć kolejnej kompromitacji wynikającej ze słabej znajomości języka i kiepskiego researchu. Bo przecież nie okłamuje Pan swoich czytelników świadomie, prawda?
odpowiedź dla Artura
Może warto zastanowić się, kto te plotki rozpowszechnia i dlaczego. A co do pana T. , to ktoś kto bierze ślub kościelny po prawie 20 latach małżeństwa na parę tygodni przed wyborami prezydenckimi jest dla mnie mało wiarygodnym człowiekiem. Wolę ludzi, którzy przyznają się do swojego ateizmu i szanuję ich o wiele bardziej niż tych, którzy nagle stają się żarliwymi katolikami na potrzeby kampanii.
odpowiedź dot. bill SB777 Czytałam go w oryginale oraz opinie na jego temat amerykańskich prawników o zapatrywaniach zarówno demokratycznych jak i republikańskich. Sformułowania jakie zostały w nim użyte dają możliwość daleko idącej interpretacji – również takiej, o jakiej pisze p. Lisiecki.
Nawet faszystom nie przyszło do głowy,coś takiego.Takie prawo to pierwszy milowy krok do zagłady cywilizacji.Mam,nadzieję,że świat obudzi się z hibernacji i zapobiegnie nieszczęściu.A,ja zawsze pozostanę mamą dla moich dzieci,nawet wtedy gdy świat będzie walił się w gruzy,i żaden wariat mi w tym nie przeszkodzi.Wyrazy szacunku dla Pana redaktora Lisickiego i dla jego poglądów.
Rzeczpospolita już nie pierwszy raz kłamie w tym temacie, opierając się na manipulowanych konserwatywnych publikacjach zachodnich, bez sprawdzenia u źródła. Dokładnie to samo było w przypadku regulacji dot. służby zdrowia w Walii, przeczytałem wtedy cały dokument (w oryginale) i nie doszukałem się ani śladu rewelacji wieszczonych przez Rzeczpospolitą.
To żenujące, że taka poważna niegdyś gazeta stała się bezmyślą tubą nagłośnieniową zachodnich konserwatystów, którzy nie powstrzymają się przed kłamstwem i fałszem, byle uznano ich racje.
@Jubal: sadze, ze pan redaktor Lisiecki nikogo nie pragnal ani oklamac ani tez swiadomie wprowadzic w blad. Problem jest natury szerszej i warto by bylo o nim porozmawiac a dotyczy obecnej koncepcji Rzepy jako dziennika. Otoz cecha rzetelnego dziennikarstwa jest dazenie do obiektywizmu i unikanie misjonarstwa wszelkiej masci, komentowanie rzeczywistosci a nie prezentowanie swych wizji dotyczacych takowej. Dziennikarz nie powinien ani wychowywac ani pouczac ani (a moze przede wszystkim) nie prezentowac swych pogladow. W naszym pieknym kraju obywatele w swej wiekszosci najwidoczniej zapomnieli co znaczy slowo MEDIA. Medium to jest przenosnik, srodek transportu informacji pomiedzy jej zrodlem a odbiorca. Jest lustrem a nie obrazkiem. Poglady czytelnik lub widz powinien posiadac wlasne.
Powyzszy przyklad jest doskonala ilustracja jak obca sa powyzsze tezy naczelnemu Timurowi i jego druzynie. Nadrzedna okazuje sie osobista idiosynkrazja „dziennikarzy”skierowana wobec liberalnej wizji spoleczenstwa. Cala reszta jest pochodna tej postawy. Selektywna percepcja rzeczywistosci, reasearch po skrotach i tylko tam gdzie mozna znalezc tematy „sluszne” oraz obslugujace uprzedzenia wlasnej publicznosci, ignorowanie tekstow zerodlowych. Wszystko to jest jak sadze pochodna faktu ze obecni wlodarze tego niegdys godnego szacunku pisma nie pojmuja sie jako medium i partner czytelnika obdarzonego wlasna inteligencja i umiejetnoscia wyciagania wnioskow lecz postrzegaja sie jako uczestnikow krucjaty przeciw okreslonej wizji swiata.
A to jest niedobra. I prosze mi nie odpowiadac teraz argumentem zaczynajacym sie od slow, „a GW to „, salon, michnikowszczyzna, lewacy itd. Tabloidyzacja i ideologizacja GW nie jest usprawiedliwieniem dla takich praktyk, wrecz przeciwnie – powinna stanowic wyzwanie do uprawiania jakosciowo dobrego, wywazonego i obiektywnego dziennikarstwa.
ateuszu – popraw znajomość łaciny (niewiele brakuje ), dwa razy napisałeś z błędem
poprawka, w powyższej wypowiedzi miałem na myśli kłamstwa Rzeczpospolitej na temat National Health Service of Scotland, a nie w Walii. zainteresowanych odsyłam do google.
Tak naprawdę nie ma o co kopii kruszyć Jezeli nie podpisał to w przyszłości ma być podpisane przez Arnolda lub innego Woody Allena.Taka jest „konieczność dziejowa”.Orwell zbliża się.
O tym skąd się to wzieło mówi Władimir Bukowski(wieloletni więzień polityczny w Związku Radzieckim)
http://img532.imageshack.us/my.php?image=podpradbukowskioeuropiemn8.flv
@Joanna- masz rację. Ja też przeczytałem ten bill, zanim zabrałem głos.
Zastanawiać się nad plotkami nie ma potrzeby, wiadomo kto i po co to robi.
Co do zmiennego zdania p.Tuska nie zgadzam się. W moim przekonaniu ten pan nie ma żadnego zdania, on ma zadania do wypełnienia.
Z powodu ciszy wyborczej nie mogę o nich napisać, ale są łatwe do znalezienia w sieci, już od początku lat ’80.
Pozdrawiam Ciebie i Pana Lisickiego.
Amerykanie są daleko w tyle „postępu”.W Izraelu jak donosły media kobieta wyszła za mąż za kozła.Tak ,tak za kozła a nie kozę albowiem postęp jak nazwa wskazuje jest postepujący(krok po kroku) a nie gwałtowny.Na mariaże kobiety z kozą trzeba jeszcze poczekać.
Mam chronicznego pecha.
Jak wypuszczę swojego posta to akurat w tym momencie cenzorzy(och pardon cenzorzy to byli w PRL-u teraz są moderatorzy)wychodzą na kawę
Na przykład wczoraj i dzisiaj wysłałem posta do takiego portalu Opolaczenie.pl (zamaskowałem nazwę do to może byc kryptoreklama).
Post brzmiał :
Jutro po „sumie” z całą rodzina NIE jedziemy do Pułtuska.Kto z was też NIE pojedzie do Pułtuska?
Czekam juz ze 12 godzin na publikację i nic. Nie puścili na „antenę”.Musi cenzo.. ach te nawyki moderatorzy wyszli na lunch taki wielki lunch moze kto wie nawet na ” Wielkie Żarcie”
zrobiono to ze względu na dzieci, które nie mają tak sielankowo: ojciec i matka, lecz np. jeden z rodziców zmarł, albo się rozwiedli, albo ma samotnego rodzica itp.
wszystkim tym dzieciom jest przykro, że są niezauważane, że si muszą dostosować do wyidealizowanego schematu.
a stanowią połowę wszystkich, także w polsce! gdybyś pracował w domu dziecka, to myślę, że przyklasnąłbyś pomysłowi z kalifornii. wiesz, co czują te dzieci, gdy czytają pięćdziesiąty wierszyk albo śpiewają o tacie i mamie?!
Z przykrością musze stwierdzić, że redaktor Lisicki nie zna ustawy, o której pisze i powtarza tezy lansowane przez amerykańską prawicę religijną.
Ustawa podpisana przez gubernatora Kalifornii zakazuje szkołom dyskryminacji uczniów ze względu na religię, przynależność etniczną, płeć czy orientację seksualną. Ma ona chronić młodzież (w tym gejów i lesbijki) przed szykanami i przemocą ze strony rówieśników. Nowe prawo definiuje orientację seksualną jako heteroseksualną, homoseksualna oraz biseksualną. W ustawie nie ma jednak ani słowa o tym, że z podręczników maja zniknąć takie określenia jak mama, tata, mąż czy żona. Dokument nie zawiera żadnych konkretnych instrukcji dotyczących sposobów w jaki sposób szkoły mają walczyć z uprzedzeniami.
No gratuluję panu Arnoldowi Schwarzeneggerowi. Ja na jego miejscu dla solidarności z odmieńcami uciąłbym sobie męskośc i powiedsił nad kominkiem, a za żonę wziąłbym takiego samego faceta. O biedna nasza ziemia matka!. Bliski koniec jak tacy wszędzie dojdą do władzy. Będzie hasło „NORMALNI LUDZIE DO PODZIEMI” – jak to u nas w przeszłości było – slogan TKM będzie na fali
Prosze uprzejmie o podanie nazwy (numeru) ustaway, albo fragmentu, na ktora pan sie powoluje. Czytam kazdy Panski artykul z zapartym tchem i podzielam wiekszosc Panskich pogladow. Niestety, na stronie internetowej Stanu Californii nie widzialem ustawy, ani tresci, na ktora sie pan powoluje.
Nie bez powodu Arnold grał Conana…
Witam,
Jeżeli redaktor naczelny na pierwszej stronie umieszcza tak bulwesujący tekst, który jak się okazuje nie został zweryfikowany, to ja się pytam o kompetencje dziennikarskie pana Lisieckiego.
Jeżeli tak ma wyglądać zmiana formatu Rzepy, to ja proponuję format jeszcze bardziej zwęzić, wydłużyć i sprzedawać w rolkach.
Acha, przesłałem linka na skrzynkę do ASa ;->
Szanowny Panie Redaktorze,
Prosze przeczytac wpis Macka. Nie mam nic do dodania. Moze poza pytaniem – po co Pan pisze takie teksty, jesli porusza Pan tematy zupelnie sobie nieznajome. Chyba tylko po to, zeby rozhustac te emocje na forum.
czas szukać nowej tyrki panie redaktorze naczelny. Nawet pan nie wie jak się cieszę
Szanowny Panie Redaktorze,
Przykro mi ze Rzeczpopolita, gazeta ktora dotad szanowalem i uwazalem za postepowa, zdecydowala sie opublikowac panski dyskryminacyjny artykul. Przykro mi tym bardziej ze mojej ojczyznie ciagle jeszcze daleko do standardow powszechnie uwazanych w cywilizowanych krajach za niepodwazalne prawa kazdego czlowieka. Panski artykol nie przynosi zaszczytu Polsce i sluzy tym ktorzy chcieliby, sladami hitlerowskich nazistow, wyslac wszystkich ktorzy za „inni” do komor gazowych. Wiem ze w koncu przyjdzie taki czas za Polska, jak za dawnych czasow, bedzie znowu przystania tolerancji i postepu, krajem gdzie wszyscy ludzie, bez wzgledu na pochodzenie, religie, preferencje seksualne, wiek, czy plec beda razem zyc wspierac sie dla wspolnego dobra.
Nie przejrzy Pan na oczy tak dlugo jak bedzie pan myslal o rodzinie heteroseksualnej jako „normalna”. Wazne jest to czy rodzina jest szczesliwa. Rodzina homoseksualna moze byc rownie szczesliwa jak heteroseksulna. I prawo powinno chronic takie szczesliwe rodziny. Tak to juz jest z mniejszosciami, ze sa one z definicji mniejszosciami, slabszymi od wiekszosci. A jako slabsze wymagaja czesto specialnej ochrony prawnej. Jezeli wiekszosc nie szanuje mniejszosci (czego odwzierciedleniem wydaje sie byc pana artykul), to wszelkie proby wprowadzenia takiej ochrony prawnej beda sie spotykac z atakami, takimi jak w panskim artykule.
Bardzo ciezko jest zmienic samego siebie, zmienic kogos innego jest niemal niemozliwe. Dlatego nie mam wielkich nadziei na to ze uda mi sie zmnienic panskie poglady na traktowanie homoseksualnej mniejszosci. Moze gdyby mial pan homeskualnego syna albo corke, to wtedy by pan zrozumial…
Daniel (dumny z tego ze mieszka w Kaliforni)
poker games download…
Exactement casino roulette gratuites online casino kostenlos poker site casino online poker money…
I am havng a hard time raeding your wbestie in SeaMobkye 1.2, I just ifugerd I migght tell you abbout itr!