Na naszych oczach trwa pogrzeb szczytnej idei prawdziwej prywatyzacji służby zdrowia, wyrwania jej z rąk państwa. Jedyny rozsądny projekt, który mógłby przynieść ulgę i lekarzom, i pielęgniarkom, a przede wszystkim pacjentom, właśnie tonie w bagnie bezlitosnej politycznej wojny.
Przypomnijmy sobie, kto wbił pierwszy gwóźdź do trumny prywatnego lecznictwa: niesławnej pamięci minister Mariusz Łapiński, który za czasów rządów SLD zlikwidował kasy chorych, zalążki finansowej normalności w szpitalach i przychodniach.
Gwóźdź drugi jest zasługą Zbigniewa Religi, ministra zdrowia w rządzie PiS, który w ostatniej reklamówce wyborczej kategorycznie wykluczył możliwość prywatyzacji szpitali. Jednocześnie jego partia zasugerowała, że prywatna służba zdrowia oznacza ni mniej, ni więcej tylko gwałtowny wzrost umieralności wśród rodaków. Populistycznych chwytów w tej kampanii nie brakowało, ale ten był, muszę przyznać, wyjątkowy.
I wreszcie gwóźdź trzeci, czyli posłanka PO Beata Sawicka, która na reformie lecznictwa chciałaby „kręcić lody”. Każdy zwolennik wolnego rynku słyszący jej gorszące wypowiedzi mógł tylko załamać ręce i uznać w duchu: „No tak, teraz to już możemy zapomnieć o komercyjnej służbie zdrowia. I to na wiele lat”.
Który polityk powie teraz wyborcom prosto w oczy: ? Jestem za prywatnymi szpitalami i prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi? Kto odważy się stwierdzić, że prywatna służba zdrowia zapewni lepszą i tańszą opiekę ludziom chorym niż obecny system? Żaden, bo większość Polaków nie uwierzy, że taką prywatyzację można przeprowadzić uczciwie. Czekają nas więc kolejne lata podnoszenia składek zdrowotnych, marnowania gigantycznych pieniędzy, niejasnych układów własnościowych w szpitalach, strajków pielęgniarek, frustracji lekarzy i irytacji pacjentów. A także, co być może najważniejsze, łapówek wręczanych chirurgom i ordynatorom.
Populizm i pazerność raz jeszcze wygrały ze zdrowym rozsądkiem.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Ma pan rację, winę moim zdaniem przede wszystkim ponosi Platforma, która sama nie wie czy chcę reprywatyzacji czy nie i zmienia swój program co kilka tygodni
To kolejny skok na łatwa kasę! powtórzyc się ma scenriusz osttnich 17 lat?Nic nie stoi na przesskodzien by prywatny kapitał sam budował szpitale, kilniki i podpisywał umowy z NFZ! Konurencja a wiec niższe ceny i wyższa jakość usług.
Do przejęcia jest majatek wart 100 mld zlotych i jak słusznie powiedział jeden z lekarzy: wartość ziemi pod byle szpitalem w warszawie jest większa niż sam szpital. za chora słuzba zdrowia w dużej mierze odpowiadają grupy biznesowo- lekarskie trzymające bardzo silnie kasę. Opinie według sondaży sa jednoznaczne. Medycyna to jedna z najbardziej skorumpowanych dziedzin zycia. dlaczego przez ostatnie 17 lat nikt nie próbował rozwiązac sprawy bezczeklnego łapowkarstwa wśrod części lekarzy, nie ukrócił korzystania z majatku państwowego przez nieuczciwe grupy lekarzy. Super układ”: jedna noga w skorumpowanego lekarza w szpitalu państwowym – i odwalanie roboty i druga noga w prywatnej przychodni często z tym samym przejetym już z pacjentem za przyzwoite pieniądze. Skandaliczne zachowanie grupy lekarzy którzy tylko własne stołki i korzysci widzą a zupełnie nie widza że inne grupy społeczne tez chca godziwiej żyć. narażać ludzkie życie dla pieniedzy to najgorsze wstrętne i hańbiące ten zawód zachowanie. Egoizm, cynizm i hipokryzja. żal tylko tej najwiekszej grupy lekarzy którzy żyja i pracuja za psie pieniadze.
Pozdrawiam wszytskich a szcególnie przeciwników religi. Uwierzcie że polityka w słuzbie zdrowai jest takze dla was dobra
„Który polityk powie teraz wyborcom prosto w oczy: ? Jestem za prywatnymi szpitalami i prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi? Kto odważy się stwierdzić, że prywatna służba zdrowia zapewni lepszą i tańszą opiekę ludziom chorym niż obecny system?”
Janusz Korwin-Mikke
Niekoniecznie musimy grzebać ideę prywatyzacji szpitali. Możemy jeszcze pójść na wybory i zagłosować. Możemy stłuc wydmuszkę rządów PiS. Byłaby to przestroga dla kolejnych partii chcących iść komunistyczną drogą rządów PiS.
Szkoda, że Pański jak najbardziej godny poparcia głos utonie w morzu
populistycznego bełkotu. Do TVN24(PO) lub TVP(PiS) raczej Pana z takimi poglądami nie wpuszczą.
Pozdrawiam i proszę częściej i GŁOŚNIEJ!
Ja odważe się stwierdzić, że prywatna służba zdrowia zapewni lepszą i tańszą opiekę ludziom chorym niż obecny system. Rowniez oczywiste jest to iz koszt moze byc pokryty z ubezpieczen zdrowotnych. Pozdrawiam
Szanowny Panie Redaktorze,
widać wyraźnie, że jest Pan młodym człowiekiem i póki co – z perspektywą ograniczoną do punktu widzenia. Czy chce Pan wmówić swoim czytelnikom, że w Polsce nie ma prywatnej służby zdrowia? Że brak jest silnie korupcjogennych styków na linii prywatne gabinety lekarskie i państwowe szpitale oraz przychodnie, gdzie przerzuca się ciężar tego, czego – pobierające wysokie opłaty – gabinety prywatne wykonać nie chcą (koszty) lub nie mogą. Czy ma Pan świadomość zakresu tych usług, jakie – zaangażowane personalnie w prywatną służbę zdrowia – raczą (!) świadczyć nie de nomine, ale de facto – państwowe (póki co), choć zdemoralizowane częściową koemrcjalizacją – zakłady opieki zdrowotnej. I wreszcie – jakie to doświadczenia pozwalają Panu z takim przekonaniem wmawiać swoim czytelnikom, że „prywatnie” będzie taniej niż „społecznie”, skoro za opłacaną dziś składkę usługi medyczne nie są gwarantowane na elementarnym choćby poziomie (w skrajnych przypadkach – o czym przecież i w prasie bywa głośno – nawet w warunkach zagrożenia ludzkiego życia). Jaskrawym wyrazem zdziczenia morale polskiej służby zdrowia, był i pozostaje najbardziej haniebny z dokonanych szantaży – pozostawienie przez lekarzy chorych samym sobie. Tu już dawno zapomniano o zasadzie – po pierwsze nie szkodzić. Tu obowiązuje tylko jedna już zasada – po pierwsze (drugie, trzecie … ostatnie i bez względu na wszystko inne) – zarobić! Aha – i jeszcze jedno. Proszę mi podać wiarygodny przykład, gdy pielęgniarka lub lekarz wykonali wobec pacjenta – bez dodatkowej opłaty – cokolwiek, co wykraczałoby poza zupełnie niezbędne minimum (podczas śmiertelnej choroby mojej Matki i Jej trzytygodniowego pobytu w szpitalu – wszystko: droższe leki, opiekę, środki higieny, żywność – zapewniałam sama). Boję się, że po formalnym sprywatyzowaniu służby zdrowia (nie daj Boże według zasad ujawnionych przez p.poseł Beatę Sawicką) dotychczasowy zakres usług medycznych za opłacaną składkę zostanie ograniczony wyłącznie do założenia rejestru. Dziś jeszcze bezpłatne „powtórzenie” recepty – przy pełnej prywatyzacji usług medycznych – może być „luksusem”, na który nie będzie już stać tych, których „komusze” wynagrodzenia najpierw „ograbiano” pod tytułem budowy (dla nich) prywatyzowanych przychodni i szpitali, a „komusze” emerytury nie pozwolą nie tylko na wykupienie leków, ale nawet na „wykupienie” wystawionej „prywatnie” recepty. Panu i wszystkim czytelnikom życzę dobrego zdrowia.
Święta prawda.
Aż dziw że tak mądrą i wyważoną opinię zamieszczono w rządowej szczekaczce.
Złożenie deklaracji poparcia (lub jego braku) dla prywatyzacji szpitala nie jest gwoździem do trumny reformy. JEDYNYM gwoździem do trumny są „lody” Pani Sawickiej. Nikt kto spróbuje sprywatyzować służbę zdrowia nie ucieknie od oskarżenia o „kręcenie lodów” Dlatego nikt sie tego nie podejmie.
Dokladnie!
Jak w przypadkowo wlaczonym telewizorze ogladalem stengramy rozmow Sawickiej na konferencji CBA, to az mi lzy podeszly do oczu ze akurat teraz, akurat to….
Juz nigdy nie uda sie po czyms takim przekonac spoleczenstwo do slusznej potrzeby prywatyzacji…
Zgadzam się z panem redaktorem w stu procentach. To jakiś koszmarny pat. Pozdrawiam wszystkich.
Przewrotnie napisze, że znajdzie się człowiek, który dokona prywatyzacji. Napisałem „człowiek”, bo tylko nie-polityk dokonać może tak radykalnego postępu w służbie zdrowia. Problem z państwem Polskim polega na całkowitym zawłaszczeniu życia publicznego przez polityków. Walka z korupcją, czy wysokimi podatkami nie ukróci patologii, znaczenia polityków w kształtowaniu państwa.
Zarówno PO i PiS posługują się półśrodkami w celu zmiany wadliwego systemu.
Powialo swiezoscia – wywazony i nie pro-rzadowy komentarz w RP! Do tego celny – gratulacje.
Nie jestem przekonany czy sprywatyzowana sluzba zdrowia to panaceum na wszystkie dolegliwosci polskiej opieki zdrowotnej ?
Mieszkam w Kanadzie gdzie nie ma prywatnych szpitali i opieka zdrowotna jest traktowna jako „prawo obywatela” (nieomalze konstytucyjne prawo) raczej niz biznes ktory przynosi zyski za dostarczane uslugi medyczne.
Nie ma takze prywatnych ubezpieczen a koszty sluzby zdrowia pokrywane sa z ogolnych podatkow. Jej wiele krytykow tego modelu a w szczegolnosci ze strony naszego sasiada na poludniu (a wlasciwie ich medycznych korporacji) ktory ma zupelnie inny system i nie kryje wolalby aby nasz byl takze wolnorynkowy.
Zauwazam po 26 latach pobytu w tym kraju ze ten nieomalze „socjalistyczny” system dziala zupelnie dobrze w Kanadzie gdze podejscie ideologiczne nie jest tak cenione jak pragmatyzm i obywatele dobrze wiedza jak wyglada wolnorynkowy system opieki zdrowotnej w US.
A w Kanadzie system chyba dziala lepiej niz w US bo licza sie rezultaty a wedlug statystyk ludzie zyja tu dluzej niz w US, mniej niemowlat umiera po porodzie itd. itd. i dodatkowo wydajemy mniej „per capita” na ochrone zdrowia niz US.
Wielu Amerykanow zadrosci nam naszego „socjalistycznego” systemu. Jest takze wiele badan mowiacych ze prywatyzacja sluzby zdrowia szkodzi pacjentowi i marnotrawstwo pieniedzy w prywatnej sluzbie zdrowia jest bardzo duze (np biurokracja rozliczeniowa miedzy firmami ubezpieczeniowymi a szpitalami jest monstrualna i bardzo kosztowna w US) .
Tak wiec ,ku mojemu sporemu zdziwieniu, bedac generalnie zwolennikiem wolnego rynku wiem z wlasnego doswiadczenia ze pewne dziedziny jak sluzba zdrowia moga z powodzeniem pozostac z publicznej domenie i funkcjonowac dobrze (przynajmniej w niektorych krajach). Mam prawo wyboru lekarza, za wizyte u lekarza czy w szpitalu nie place a 100% obywateli ma porzadna opieke zdrowotna.
Wkrotce po osiedleniu sie w tym kraju urodzila mi sie corka po mniej niz 6 miesiecznej ciazy i byla w szpitalu w inkubatorze pod intensywna opieka przez prawie trzy miesiace …Pamietam jak przyszla poczta informacja o kosztach jej pobytu (prawie $100,000) ale to byla informacja abym jako obywatel wiedzial o kosztach ale nie byl to rachunek do zaplacenia.
Jedna olbrzymia prosba: prosze o przyklad na swiecie sluzby zdrowia z prywatnymi szpitalami i gdzie wszyscy byliby by ubezpieczeni.
Wedlug moich informacji taki system w zadnym kraju swiata nie istnieje. Tak nie jest bez kozery, tylko wynika z bardzo dlugiego doswiadczenia, a mianowicie z pewnosci, ze calkowicie amoralna, wrecza przestecza mafia lekarska, mendelejczykow, bez litosnie okradalaby spoleczenstwo
Jestem naprawde ciekawy, skad pan Marek ma to przeczucie, ze w Polsce bedzie inaczej. I jestem rowniez ciekawy, co zrobi, kiedy ludzie zaczna po prostu zdychac z braku opieki?
Tegoroczny amerykanski noblista w dziedzinie ekonomii wypowiedzial sie wlasnie ,ze opieka zdrowotna jest odpowiedzialnoscia panstwa,a nie przywilejem otrzymywanym wg
ptywatnego widzimisie prywatnych korporacji ,zorientowanych na zysk.
Juz dawno odkryto,ze Ziemia jest okragla.
Fritz.
Pan Marek mysli inaczej.
Pan ma bardzo proste poglądy. Czemu „Rzeczpospolita” nie przeprowadzi wywiadu z prezesem NFZ,Andrzejem Sośnierzem ? Pan Sośnierz ma ciekawe pomysły i,w przeciwieństwie do wielu innych osób,jest kompetentny.
Prywatna sluzba zdrowia jest za droga dla 40 milionow najbogatszego panstwa swiata.
Ameryka jest jedynym rozwinietym krajem,ktory nie ma powszechnej sluzby zdrowia.Czesc przedsiebiorstw zapewnia pracownikom opieke,ale biurokracja i marnotrastwo funduszy prywatnych firm ubezpieczeniowych sprawia,ze amerykanskie produkty sa mniej konkurencyjne od kanadyjskich,bo Kanada ma tanszy i nie obciazajacy przedsiebiorcow powszechny system opieki.
Nawet ci,ktorzy wykupuja ubezpieczenie sa czesto zmuszenii do bankrupctwa,bo jesli ubezpieczenie ma np.pulap 100 tysiecy dolarow na operacje serca ( jesli placi sie 300 dolarow miesiecznie za osobe w firmie Kaiser-Permanente ) a zajda komplikacje i koszty wzrosna do 200 tysiecy dolarow.
prywatne szpitale sa i beda budowane jako biznes i bedzie ich przybywac, ale wlasnie droga taka ze ludzie biznesu od poczatku do konca beda musieli taki szpital wybodowac.
Natomiast sprzedawanie szpitali panstwowych, ktore zostaly zbudowane z pieniedzy narodu; sprzedawanie za cene zadluzenia czyli „przyslowiowa zlotowke” jest zbrodnia dla narodu bo te szpitale sa wlasnoscia narodu polskiego.
Na przyklad Niemcy.
W moim miescie nawet pogotowie jest prywatne, a nawet dwa, bo tu istnieja konkurujace ze soba firmy. Jedynym panstwowym szpitalem jest klinika uniwersytecka.
Podstawowym bledem jest mylenie prywatnych szpitali z prywatna opieka zdrowotna.
W Niemczech prywatne szpitale, prywatne pogotowie, czy prywatni lekarze rodzinni przyjmuja pacjentow z panstwowych kas chorych. W Polsce istnieja juz prywatne przychodnie, ktore obsluguja pacjentow NFZ-u.
w swym programie o sluzbie zdrowia PO chce wprowadzic model australijski gdzie wizyty do lekarza beda platne jakies minimum czyli 5 zl (gospodarke Irlandzka a sluzba zdrowia australijska
Co do prywatyzacji zachęcam do poczytania informacji tu:
http://michael.salon24.pl/40126,index.html
http://mikwojcik.salon24.pl/40130,index.html
DW
Jestem człowiekiem, który dziesięć lat prowadzi prywatną służbę medyczną (95% kontrakty NFZ), komercjalizacja szpitali:(może to być przekształecenie w spółkę zoo lub spółkę kamandytowo-akcyjną z udziałem samorządu) jest zjawiskiem niezbędnym do tego by można było dalej rozwijać system, obecnie gros poz i ambulatoryjnych usług specjalistycznych jest w prywatnych rękach, czy ktoś z tego powodu ma gorzej? Myślę, że mimi wszystko lobby lekarskie głównie związane z PO da radę przeprowadzić odpowiednie zmiany ustawowe. Demagogia argumantacji i ucieczka przed rozwiązywaniem problemów obozu rządzącego jest znana, ale z uczciwością przyznam, że sposób prowadzenia NFZ przez pana Sośnierza jest poprawny a nawet dobry. Pozdrawiam i jak mówi Pan Wojciech M. róbmy swoje…….
Chce Pan prywatnej służby zdrowia?
Proszę zagłosować na UPR – jedyna partia liberalna w tym socjalistycznym kraju
No ja bym aż tak się nie załamywał, PO wybory jeszcze może wygrać a to oznacza, że lody się będą kręcić aż miło i służbę zdrowia nam sprywatyzują sprawniej niż banki…..
Tak na serio, ciekawi mnie swoja drogą mała ilość powstających (budowanych) od nowa szpitali i placówek. Zastanawiam się ciągle czy zainteresowani ciągle czekają na coś (może właśnie na te lody)?
Zaraz, zaraz. Cos pan nie wierzy w ludzi. Kazdy rozsadnie myslacy czlowiek potrafi odroznic prywatyzacje szpitali od brania w lape i krecenia na tej prywatyzacji lodow. Nie jest nigdzie powiedziane, ze nie moga powstawac prywatne szpitale i nikt nie zamyka prywatnych klinik i gabinetow. Przeciez jest ich mnostwo, to wlasnie prywatna sluzba zdrowia. Natomiast sprzedawanie firmom zadluzonych placowek musi skonczyc sie katastrofa. Jak wielka – pokazuje dzis sytuacja z lekarzami. I ja, i pan nie znamy zadnego biednego lekarza. Biednego nauczyciela znam, policjanta tez, ale lekarza – nie. Nie przesadzajmy z tym ratowaniem lekarzy. Dobry lekarz ma kase, sredni – mniejsza, slaby – jeszcze mniejsza. Podobnie u dziennikarzy. Pan ma na pewno bardzo wysoka, ale dzis po raz pierwszy sie z panem nie zgadzam. Szacuneczek.
Wstydz sie panie Magierowski takie banaly opowiadac o prywatnej sluzbie zdrowia!!!!!!
Polecam panu film pt. Sicko ,rez. Michael Moore. Obraz analizuje sytuacje sluzby zdrowia w USA ,ktora w wiekszosci jest sprywatyzowana , maja prywatne ubezpieczenia zdrowotne oraz 41 milionow obywateli bez ubezpieczenia zdrowotnego(bo ich nie stac). Moore poswieca czas na analize sytuacji sluzby zdrowia w osciennej Kanadzie,gdzie opieka jest panstwowa. Wnioski sa jednoznaczne; sluzba zdrowia w Kanadzie jest blogoslawienstwem w stosunku do USA( sam Moore jest obywatelem USA) .
Zreszta osobiscie bedzie 7 lat jak mieszkam w Kanadzie i mam porownanie praktyczne w pzeciwienstwie do pana teoretycznej wiedzy. Oczywiscie sa tez mankamenty ale nie ma w tej chwili doskonalego systemu opieki na swiecie. W Stanach od wielu lat prowadzi sie ozywiona dyskusje na temat powrotu do panstwowego systemu zdrowia i pewnie by juz to zrobili gdyby nie opor silnego lobby medycznego i ogromnego dlugu wjennego.
Jak pan moze namawiac polakow by grob sobie kopali,oczywiscie pan zarabia conajmniej 10 000 PLN na reke wiec stac pana ,co zreszta juz teraz moze pan znalezc sobie prywatna klinike,ktorych wiele w Polsce.
Prywatyzacja polskich szpitali w obecnej sytuacji gdzie panuje korupcja i przeswiadczenie ,ze mozna zrobic ogromna lewa kase ( zalozenia programowe PO) byla by tragedia dla Narodu Polskiego .
Stworzy sie nowy mechanizm wyludzania pieniedzy z NFZ przez prywatne podmioty gospodarcze jakimi beda szpitale. Bo przeciez nie wszystkich Polakow bedzie stac na prywatne ubezpieczenie wiec panstwo dalej bdzie za nich placic. I prosze nie argumentowac ,ze prywatne jest uczciwsze ( Prokom Krauzego i jego spolki najwiecej zarabia na kontraktach z panstwem i przyklad Min.Rolnictwa informatyzowanego przez Krauzego-system mial kosztowac ok. 40 mil euro a kosztuje 500 mil euro i ciagle nie dziala).
Kluczem do uzdrowienia polskiej sluzby zdrowia jest LIKWIDACJA KORUPCJI lub znaczne jej ograniczenie. To ona jest winna wyprowadzaniu znacznych srodkow finansowych przy ‘przetargach ‘na lekarstwa ,sprzet i uslugi, naciaganie NFZ fikcyjnymi zabiegami.
To co pan robi takim bezmyslnym szfowaniem ogolnikow w powaznej sprawie jest wyrazem braku profesjonalizmu dziennikarskiego albo slabej wyobrazni.
Pozdrawiam Wszystkich uczciwych .
Jakie gwoździe i do jakiej trumny? Głosy wyborców mają znaczenie do niedzieli – od poniedziałku każdy poseł będzie mieć nowe poglądy, czasami takie same, czasami zupełnie oddmienne. Kogo będzie obchodzić np. w styczniu 2008, co kto powiedział w październiku 2007? Jak to się mówi, sytuacja jest cały czas dynamiczna…
Zapomniał pan redaktor napisać, że odpowiedzialność ponosi niewątpliwie Adam Michnik, a nie to u Wildsteina i Michalskiego. A tak naprawdę z prywatyzacji czy jej chęci zarzut czynią pańscy idole z pisu. I tu jest pies pogrzebany
Model kanadyjski jest dobry pod warunkiem dobrego zarządzania szpitalami. Obecnie chyba nikt nie wie kto i na co wydaje pieniądze ze szpitalnej kasy.
Aby poprawić sytuację należy wprowadzić elementy kontroli (poprzez informatyzację księgowości, wprowadzenie elektronicznej karty pacjenta).
Należy także wprowadzić odpłatność za niemedyczne usługi dodatkowe np. osobny pokój, lepsze wyżywienie, itp. tak aby uzupełnić kasę szpitala o środki na leki i pensje.
Proszę Pana,
na podstawie doświadczenia swojego oraz licznych znajomych mogę Pana zapewnić, że jest Pan w głębokim błędzie co do „szczytnej idei prywatyzacji służby zdrowia”. Mieszkam w RFN, gdzie istnieją szpitale państwowe, prywatne oraz sprywatyzowane. Prywatne zajmują się wyłącznie operacjami upiększającymi, więc nie mają nic do tematu. Natomiast szpitale sprywatyzowane i połączone w sieci, czyli takie, którym kasy chorych refundują koszty leczenia pacjenta – to najgorsze barachło. Zaczynały swoją działalność od zwolnienia połowy personelu. Wyciskają z personelu i z pacjenta każdy możliwy grosz, dając w zamian jak najmniej. Zatrudniają za opłakane grosze młodziutkich niedoświadczonych lekarzy z Rosji albo Rumunii (żaden polski lekarz nie zgodziłby się na taką pensję i takie pensum pracy!), którzy nawet dobrze nie znają leków na niemieckim rynku. Brakuje personelu pomocniczego (np. sprzątaczka ma do posprzątania jednej sali mniej niż półtorej minuty), jedzenie jest takie, że pies nie ruszy, a do tego maximum wszelkich niepotrzebnych badań, po to wyciągnąć z kasy chorych jak najwięcej. Personel jest w takich warunkach naprawdę mało przyjazny pacjentowi. Poznałam to raz na własnej skórze i nigdy więcej! Tylko szpitale państwowe! No, ale będzie Pan pewnie argumentował, że RFN to nie reguła, prawda? I że w Polsce będzie szczytniej, piękniej, ekonomiczniej?
Konieczne są alternatywne, prywatne kasy chorych – jak w normalnych krajach. One będą finansowa podporą prywatnej służby zdrowia.
Panie drogi, a co tu ma do rzeczy, czy szpital /poradnia, punkt pielęgniarski, dom opieki itp./ jest prywatny czy państwowy? Dla pacjenta ważne jest, aby Kasa Chorych zapłaciła za jego leczenie. Komu, to już sprawa nieistotna. Reszta problemu to bicie piany. Inna rzecz, że prywatyzacja ma pejoratywna konitacje i słusznie, bo tylu przekrętów w jej trakcie /vide banki/ to świat nie widział. Z kól zbliżonuch do ludzi dobrze PO-informowanych słychać, że na prywatyzacji lecznictwa w Polsce uwłaszczą się wcale nie jego pracownicy, a całkiem kto inny – szwagier tego mianowivie, co stworzy podstawy prawne tej prywatyzacji. Jak to u nas we zwyszaju zresztą. Miłego dnia, nie chorować mi tam!!!
zadam sobie publicznie pytanie:jak jest to mozliwe,ze ludzie calkowicie niedouczeni,nieznajacy historii katolicyzmu, feudalizmu,kapitalizmu zabieraja glos w kwestiach kluczowych dla kazdego cywilizowanego czlowieka?
W świetle tego co się ostatnio wyprawia widac wyraznie, że PO to marniutka partyjka, wielka tylko w sondażach,przecież w terenie jej poza tzw. aktywistami wcale nie ma. A co do prywatnej służby zdrowia – przecież obecne prawo pozwala by funkcjonowały prywatne szpitale. Więc co stoi na przeszkodzie by ten co chce taki szpital sobie wybudował i prowadził dowolna działalnoiść ? Przecież to coś co już istnieje. Np. w Rudnej koło Rzeszowa czy nie uruchumiona do końca klinika okulistyczna w Rzeszowie obok telewizji. I tam tez można sie leczyć bezpłatnie , ale w przeciwieństwie do wielu placówek publicznych, nikt tam łaski nie robi. Natomiast prywatyzacja tego co już jest to problem właścicieli czyli samorządów. Jęsli znajdzie sie frajer by kupic po rzetelnej cenie szpital w Gorzowie, to czemu nie ?
Niestety sama propozycja prywatyzacji placówek służby zdrowia, przy zachowaniu obowiązku ubezpieczania się, niewiele poprawi sytuacje. Stworzy się problem znany już w Stanach Zjednoczonych ? problem nadmiernego zaufania do third-party payers, który usuwa zachęty do interesowania się przez potencjalnych pacjentów kosztami opieki medycznej. Takoż ubezpieczenie obowiązkowe, nawet jeżeli jest realizowane przez ubezpieczycieli komercyjnych, pozostaje w sferze finansów publicznych. Zresztą jest oczywistym, że kiedy zachowamy pośrednika w postaci państwa, to przecież państwo ustali reguły (zezwolenia) tak na prowadzenie placówek, na określanie, kto może być lekarzem i pielęgniarką, jak i na działalność ubezpieczeniową, i będzie tych reguł rygorystycznie przestrzegać (?kręcić lody?). I koszty opieki będą rosły. Dlatego jeżeli mówimy o reformie służby zdrowia, to jednym tchem winniśmy wskazywać na daleko posunięte kroki w innych dziedzinach życia, czasami nawet niewiele na pierwszy rzut oka związanych z reformą służby zdrowia. Inaczej nie zadziała.
Niestety sama propozycja prywatyzacji placówek służby zdrowia, przy zachowaniu obowiązku ubezpieczania się, niewiele poprawi sytuacje. Stworzy się problem znany już w Stanach Zjednoczonych ? problem nadmiernego zaufania do third-party payers, który usuwa zachęty do interesowania się przez potencjalnych pacjentów kosztami opieki medycznej. Takoż ubezpieczenie obowiązkowe, nawet jeżeli jest realizowane przez ubezpieczycieli komercyjnych, pozostaje w sferze finansów publicznych. Zresztą jest oczywistym, że kiedy zachowamy pośrednika w postaci państwa, to przecież państwo ustali reguły (zezwolenia) tak na prowadzenie placówek, na określanie, kto może być lekarzem i pielęgniarką, jak i na działalność ubezpieczeniową, i będzie tych reguł rygorystycznie przestrzegać (?kręcić lody?). I koszty opieki będą rosły. Dlatego jeżeli mówimy o reformie służby zdrowia, to jednym tchem winniśmy wskazywać na daleko posunięte kroki w innych dziedzinach życia, czasami nawet niewiele na pierwszy rzut oka związanych z reformą służby zdrowia. Inaczej nie zadziała.
Najlepiej po prostu pracować na czarno, a pieniądze odkładac samemu na konto na emeryturę i na leczenie. Płace ogromne składki na ubezpieczenie a jak potrzebowałem pomocy od okulisty to bez ogromnej awantury w przychodni się nie obyło. To po co mi państwowa służba zdrowia?
Zastanawia mnie , dlaczego wszystkie partie grają służbą zdrowia, a nie współdziałają w kierunku jej poprawy.Co poniektórzy chcieliby „kręcić lody” na służbie zdrowia i spłacać swoje długi kosztem służby zdrowia i zdrowia całego społeczeństwa. Takie dziedziny jak zdrowie i edukacja społeczeństwa nie powinny być przedmiotem gier partyjnych, a wspóldziałania. I to jest największe zło jakie si,ę ujawniło ostatnio – poprzez strajki lekarzy i pielęgniarek zamierzano doprowadzić do jednego, do prywatyzacji szpitali, które rozwarstwiły by społeczenstwo jeszcze bardziej, a nie wykluczone ,że doprowadzily by do większej umieralności, szczególnie ludzi nie majętnych.
Sprywatyzowanie sluzby zdrowia nie jest zadnym lekarstwem na jej polepszenie. Prywatyzacja nie oznacza polepszenia standardu uslug i konca z korupcja. Przy obecnych skladkach gdzie na kazdego chorego przypada tylko 175 zl rocznie nikomu nie bedzie sie oplacalo prowadzic placowki leczniczej z chorymi na raka, ktorych leczenie jest najdrozsze. Na razie jest niewiele prywatnych placowek, ale jesli sprywatyzuje sie wszystkie to srodki NFZ nie starcza w zadnym wypadku dla wszystkich, a leczenie to jest biznes jak kazdy inny. Pisze pan, ze wiele srodkow w publicznej sluzbie zdrowia sie marnotrawi, ale niech mi pan wierzy, ze w Niemczech gdzie sluzba zdrowia jest w wiekszosci sprywatyzowana dalej dochodzi do korupcji na styku kasy chorych-firmy farmeceutyczne, lekarz-firmy farmeceutyczne, lekarz-apteka, itd. Za to placimy my zwykli obywatele, nie majacy zadnego lobby w polityce. Mamy tutaj wiele kas chorych, do ktorych odprowadzane sa olbrzymie skladki z naszych kieszeni i naszych pracodawcow (269 mlrd euro w 2005 r.) Te srodki sa dalej przeznaczane na leczenie podstawowe, ktore kosztuje srednio 2800 euro na osobe rocznie i utrzymanie administracji kas chorych, kosztujacych ok. 10% naszych skladek. Wielu lekarzy prywatnych doi kasy chorych poprzez wystawianie im zawyzonych albo nieprawdziwych (pacjent wcale go nie odwiedzil) rachunkow za leczenie, bo uwazaja ze musza z czegos zyc. Szpitale, zeby wyjsc na swoje zmuszaja lekarzy do pracy po godzinach bez zaplaty (wyrok Trybunalu w Strasburgu nakazal juz zmiane tego procederu), oszczedza sie na srodkach opatrunkowych, lekarstwach, personalu medycznym. Najlepiej na lecznictwie wychodza firmy farmeceutyczne, wystawiajace rachunki za niby zmodyfikowane leki z tym skladem pod nowa nazwa. Teraz ostrzega sie nas, ze koszty leczenia beda dalej rosly. Niech nam pan teraz wytlumaczy jak Polska moze sie przed ta eksplozja kosztow uratowac bo Niemcy nie maja na to lekarstwa, USA rowniez.
Krajanom zycze duzo zdrowia
Moim zdaniem w Polsce nie ma zakazu budowania i prowadzenia prywatnych szpitali i przychodni. Kto
ma kapitał może inwestować w prywatną opiekę zdrowotną. Jestem przeciwny, by tak jak w przypadku
Autostrada Wielkopolska została zbudowana za moje pieniądze i bym jeszcze przez 20 lat dopłacał do
tirów jeżdżących z Berlina do Moskwy. W całej dyskusji o reformie służby zdrowia nikt nie
przytacza zapisów zawartych w konstytucji, dotyczących równego dostępu do społecznego systemu
opieki zdrowotnej. W przypadku t.zw. ustawy lustracyjnej wystarczył odległy zapis o godności i
obronie ducha konstytucji, żeby została ona zdemolowana przez obrońców współpracowników SB. Ja
osobiście nie chcę aby moja składka na NFZ była przeznaczana głównie na koszty administracji NFZ i
szpitali i inne koszty stałe, a koszty konkretnego leczenia opłacałbym z własnej kieszeni lub
dodatkowego ubezpieczenia, co już nie gwarantuje równego dostępu do społecznej służby zdrowia. Są
przecież prywatne kliniki, w których można się leczyć w ramach dodatkowego ubezpieczenia i
dodatkowych opłat. Przykład stomatologi pokazuje, że tworzenie mieszanego systemu finansowanego
dodatkowo z prywatnej kieszeni, nie likwiduje kolejek a likwiduje równy dostęp do tych usług.
Dokładnie pamiętam, że PIS obiecywał budżetowy system opieki zdrowotnej. Nie chcę też, żeby tak jak
na wyższych uczelniach państwowych, po orzeczeniu TK wprowadzającego magiczne słówko „wieczorowe”,
na jednej auli na tym samym wykładzie w kolejce po wiedzę stali ci co mają pieniądze i ci co
sumiennie się uczą. Podejrzewam, że w podobny sposób TK obejdzie równy dostęp do leczenia w naszych
społecznych szpitalach.
Pan redaktor wypisuje bzdury majace na celu…no, właśnie co ma na celu Pan redaktor?Oczywiste jest bowiem,że nikt nie zabrania nikomu miec prywatnego szpitala,niech sobie zbuduje i będzie miał, tak jak wiele jest prywatnych przychodni,rzecz w tym,ze tutaj mamy chęć jak któryś z moich przedmówców napisał na dużą kasę .Jak przykład posłanki Sawickiej dowodzi i program PO mieli oni bardzo dużą chęć na taką kasę… i nie łudżmy się właśnie naszym, pacjentów kosztem,i zwyklych obywateli.Wciskanie,że prywatne jest lepsze nic dobrego nie daje.Moim zdaniem,i nie tylko weżmy przykłady z innych państw obecne szpitale musza pozostać państwowe,gwarantuje to mnie np. biedakowi względnie dobra obsługe,nie zdechnę pod płotem.A zwolennikom prywatyzacji i Panu Redaktorowi proponuj ę aby wysupłali z własnych kieszeni kase i pobudowali szpitale prywatne dla siebie skoro to takie dobre.
służba zdrowia w ręce kościołów, tradycyjnych rzecz jasna nie sekt biznesowych.
Rzadko, zgadzam się z publicystami obecnej „rzepy”, ale tym razem muszę przyznać rację, z pewną jednakże poprawką. To PIS gra w sposób obrzydliwy na emocjach i obawach części nie do końca świadomych wyborców, grzebiąc znów na długie lata wszelkie możliwości reformowania służby zdrowia. Wszelkie zideologizowanie tego problemu, tak w kierunku prywatyzacji jak i przeciwko niej jest szkodliwe. Jednak granie tą kwestią jeszcze przy pomocy służb specjalnym dla doraźnych celów wyborczych jest nie tylko niemoralne, to zbrodnia na narodzie, bo w pogarszających się z powodu braku reformy warunkach polskiej służby zdrowia będą niepotrzebnie umierać ludzie.
Margaret Thatcher przed podjęciem rządów w targanej strajkami i rozsypującej się gospodarczo Anglii, poleciła swoim ekspertom opracowanie prognozy na kontykuowanie uspołecznionej służby zdrowia na najbliższe kilkadziesiąt lat. Z raportu ekspertów wynikało, że w latach 2030 (nie pamiętam dokładnie), wydatki na państwową służbę zdrowia przekroczą cały budżet państwa, a jakość tych usług będzie tak niska, że niektórzy chorzy będą zmuszeni leczyć się zagranicą płacąc z własnej kieszeni – tak jak w wielu wypadkach dzieje sie w quasi-socjalistycznej Kanadzie w przygranicznych ze Stanami miejscowościach.
W poprzednich wyborach głosowałem na PO, ze względu na ich program, chociaż moje serce było po stronie PiS-u. Tym razem zagłosuję na PiS, pomimo księżycowych pomysłów braci Kaczyńskich na gospodarkę, bo najpierw trzeba do cna wykorzenić pozostałości po komunie. Dodatkowo Platforma wykazuje brak odwagi w obronie swojego programu gospodarczego, a pan Tusk wydaje się bronić tylko swojej pozycji.
Niestety komercjalizacja systemu opieki zdrowotnej nigdzie się nie sprawdziła i dla znawców tematu jest oczywiste że jest to jeden z elementów państwa takich jak policja czy siły zbrojne. Szkoda że tak wielu ludzi promuje prywatyzację słuzby zdrowia. Wystarczy zapoznać się ze statystykami. W Holandii np. prywatyzacja systemu opieki zdrowotnej doprowadziła do niemal 40% wzrostu umieralności pacjentów. Prywatyzacja to błąd, który popełniło wiele krajów. Najważniejsze jednak, że chodzi o ludzkie życie i prosze o tym pamiętać. Błąd może nas Polaków drogo kosztować.
eleaanar – ja jestem za prywatną służbą zdrowia , przyczym muszą też istnieć szpitale finansowane przez budżet państwa wszk w spoleczeństwie jest grupa ludzi którzy nie posiadają ubezpieczeń . W USA takie szpitale też są. Zatem prywatna slużba zdrowia jaknajbardziej tylko tworzona na zdrowych zasadach , a nie wg jak wszystko na to wskazuje PO (Sawicka nie działa w próżni operowała nawet czsem kiedy ma to nastąpic – do grudnia chryja i awantura ale w czerwcu już spoko) Faktem jest że idea prywatyzacji może „zasnąć” bo każdy polityk w imie interesów partyjnych będzie obchodził ten temat jak padlinę
(
Odsyłam do Duerrenmatta ?Podejrzenie?, rzecz pośrednio o prywatnej klinice w Szwajcarii. A nader wszystko o deprawacji. Fikcja, bynajmniej. Prof. ?Erbonkel? (spadko-bierczy wujcio) właściciel ?Sonnenstein? (kamiennego słońca), kliniki na Zuerichberg, kliniki dla ?Steinreichen? (kamiennie bogatych czyli z pieniędzmi jak lodów), z nieodpartej przyjemności znęcania się i ?kręcenia lodów?, albo ?zbierania kamieni?, jak kto woli, wysyła swoich zasobnych pacjentów na drugi brzeg. Adieu.
A teraz Warszawa:
Marzec 2007. Wizyta w prywatnej klinice dentystycznej. Diagnoza: dziura w 4-ce. Cennik 350 zł. za plombę. 40 min. później: Rachunek: 4×350, bo w zębie okazało się, że były 4 dziury.
I co pozostaje pacjentowi poza rachunkiem: pusta kieszeń i dalszy ból zęba, bo celowo odkrywa się szyjki zębów, aby pacjent wrócił i pozostał w leczeniu.
Pieniądze z ręki do ręki w gabinecie lekarskim, pobiera sam lekarz! Gdzie higiena?! Urządzenia brudne, nie zdezynfekowane, bo brak gabinetów ‘wymiennych’. Ergo, tanim kosztem jak największy zysk. A wszystko odbywa się kosztem pacjenta. Lekarze mają moralność mechanika samochodowego z prywatnego warsztatu: Pan życzyłby sobie takiej prywatno-mechanicznej obsługi pacjentów?
Lekarzy należy w pierwszej linii zobligować do finansowej i etycznej odpowiedzialności karnej za ich poczynania. Kontrola i rozliczenia z każdej złotówki, z każdej decyzji podjętej na pacjencie. Inaczej jesteśmy w rękach chciwych oprawców przyzwyczajonych do krwi i znieczulonych na ludzkie cierpienie. A że to nie przesada udowadniają per se ewakuacje szpitali. Jaka tu jest odpowiedzialność lekarza względem pacjenta? – Żadna!
Życzę Panu dużo, dużo zdrowia.
Panie Marku, co pan pieprzy? Co stoi na przeszkodzie aby biznesmen kupił w przetargu działkę ziemi, wziął kredyt lub z własnych pieniędzy sfinansował budowę budynku szpitalnego i kupił wyposażenie a następnie zatrudnił lekarzy i pielęgniarki i zaczął przyjmować pacjentów? Przecież to nie jest zabronione. Biznes jak każdy inny. Pan natomiast chciałby, aby za pieniądze podatników wyremontowano szpital, kupiono nowoczesny sprzet a nastepnie żeby ten majatek przejęła gildia ordynatorów i mafii piorącej pieniądze. Przejęcie odbyłoby się za ca 10% wartości majątku. Już obecnie państwowy tomograf pracuje do 12.00 dla NFZ a od 12.01 dla prywtnej praktyki lekarza specjalisty. Lekarz ten nie płaci ani grosza za wynajem gabinetu oraz sprzetu od państwowego szpistala. To taka właśnie pańska prywatyzacja. Już to przerabialiśmy i dziękujemy.