Piotr Buczek: PZU potrzebuje menedżera, a nie urzędnika

Chyba nikt nie wróżył Jaromirowi Netzlowi długiej i błyskotliwej kariery na fotelu prezesa PZU. Swoją skuteczność pokazał jedynie, pozbywając się z zarządu przedstawicieli Eureko, dlatego też zmiana szefa jest przez świat finansów przyjmowana z ulgą.

Dobrze też się stało, że decyzja o nominacji następczyni zapadła tak szybko. PZU i tak ma już dość braków w kadrze zarządzającej, a paraliż decyzyjny w instytucji z aktywami rzędu 50 mld zł to sytuacja, której skutki trudno sobie nawet wyobrazić. Odszedł prezes, niech żyje nowa prezes! Ale czy w PZU można spodziewać się zasadniczej zmiany?

Deklaracja Agaty Rowińskiej, że rozstrzygnięcie jednej z najważniejszych kwestii – zacieśnienia współpracy lub wręcz fuzji z PKO – leży w rękach akcjonariuszy, raczej nie świadczy o woli porozumienia z Eureko. Obsadzenie stanowiska prezesa przez osobę tak blisko związaną z Ministerstwem Skarbu świadczy o tym, że resort jeszcze mocniej okopuje się na bojowych pozycjach i nie będzie mowy o łagodnym zakończeniu konfliktu z drugim największym akcjonariuszem.

Wprawdzie o Agacie Rowińskiej w finansowej branży mówi się bardzo dobrze – że kompetentna, rzetelna i znająca się na rynku – ale – z całym szacunkiem – to urzędniczka państwowej machiny, zajmująca miejsce, na którym powinien się znaleźć sprawny menedżer, finansista z pomysłami na rozruszanie firmy. Bo ta bez nowych usług i produktów coraz bardziej blado wypada na tle dynamicznych konkurentów.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(2) Komentarzy do “Piotr Buczek: PZU potrzebuje menedżera, a nie urzędnika”

    -
  1. K pisze:

    Czy autor pisze sponsorowany artykuł na zamówienie Eureko ??? Dlaczego ma być złe połączenie PZU z PKO BP ???

    Dobre 0

  2. Hun pisze:

    Pisze Pan w taki sposób, jakby pozbywanie się z PZU przedstawicieli Eureko było naganne. To brak wiedzy, czy demagogia? Firma, która w nierzetelny (to eufemizm) sposób próbowała (i próbuje) wykraść – bo inaczej tego nie nazwę – PZU naprawdę wg. Pana zasługuje na coś więcej? Jakby Panu okradali dom to też poczuwałby się Pan do obowiązku „łagodnego zakończenia konfliktu”? Wstyd, Redaktorze…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.