Metoda na tłumienie przez Niemców wolności słowa w naszym kraju jest prosta jak budowa pancerfausta.
Jeśli niemieckie gazety źle napiszą o tym, co się dzieje w Polsce, dla niemieckich mediów jest to koronny dowód pielęgnowania w Niemczech wspaniałej idei wolności słowa. Natomiast gdy polskie gazety ośmielą się źle napisać o tym, co się dzieje w Niemczech, dla niemieckich mediów jest to oczywisty przykład nagonki medialnej, urządzanej przez reżim strasznych bliźniaków Kaczyńskich, za pośrednictwem podległych im gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych.
Właśnie do tej metody uciekł się wczoraj Thomas Urban, warszawski korespondent “Süddeutsche Zeitung”. W artykule poświęconym traktowaniu Niemców przez Polaków jako “odwiecznego wroga” zarzucił “kontrolowanym przez PiS mediom, na pierwszym miejscu telewizji państwowej oraz “Rzeczpospolitej”", że eksponują tematy, które mają być dowodem dążenia Niemiec do dominacji i fałszowania historii II wojny światowej.
Czyżby? Przecież – by sięgnąć tylko do przykładów z ostatnich miesięcy – to nie polscy dziennikarze, lecz Niemcy budują z Rosjanami okrążający Polskę gazociąg północny; to nie polscy dziennikarze, ale Niemcy wysłali do Strasburga pozwy, w których domagają się zwrotu majątków porzuconych w Polsce; to nie polscy dziennikarze, lecz Niemcy przygotowują się do wzniesienia w Berlinie Centrum przeciw Wypędzeniom; to wreszcie nie polscy dziennikarze, lecz dziennikarze niemieccy rozpętali latem bieżącego roku kampanię na rzecz zwrotu Niemcom dzieł sztuki rzekomo “zagrabionych” przez Polaków podczas II wojny światowej.
Jeśli zaś idzie o kontrolowanie mediów, na przykład telewizji, to zapewne szefowie niemieckich stacji publicznych mogliby szefom polskiej stacji publicznej niejedno opowiedzieć. A kontrola polskiego rządu nad redakcją “Rzeczpospolitej” na pewno nie jest większa niż kontrola niemieckiego rządu nad redakcją “Süddeutsche Zeitung”. Chyba że czegoś o “SZ” nie wiem.




Andrzej Fąfara
Hubert Salik
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Marek Dusza
Marek Magierowski
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Jabłoński
Piotr Gabryel
Piotr Gillert
Piotr Gociek
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
A propos!? Jak tam wyglada AFERA z Workiem Turawskim? Juz jest gotowa niemiecka autostrada, pomimo ekologii? Przeciete terytorium Polski “korytarzem”, tym razem za zgoda poprzednich “ekip” – Miller itp.
Przy okazji po to by wykonczyc mozliwosci tranzytowe Szczecina! Dawno o tej historii nie slyszalo sie, moze nalezy sie jakies update!
Wojtku, za duzo sluchasz radia ma ryja a najsmutniejsze jest to, ze chmara szowinistow, przepraszam patriotow, wypowiada sie na temat o ktorym nie ma pojecia. Ale takim populistom jak kaczory i ich klakier P.Gabryel wlasnie o to chodzi: rzucic masom cos z rynsztoka a zgraja ujadajacych nienawiescia pieskow skoczy na to i nawet niezauwazy jak im sie rozmontowuje demokracje.
# marius30 sierpień 21, 2007 8:22
?Mister?, zanim zabierzesz sie do pisania publicznego przecwicz sobie troche ortografie!
marius30 , ty to tak jak ten kiepski plywak. Ciagle opowiada ze woda jest zbyt mokra i to jest najwiekszym problemem ze jest kiepskim plywakiem.
Do herwig Ploth, Wymienione przez ciebie media są w rękach cywilizowanych narodów a nie bandytów, którzy niewinnych ludzi zgarniali w ulicznych łapankach i wywozili ich do obozów koncentracyjnych aby ich przerobić na mydło. Człowieku miejżesz choc trochę wstydu
Pełna słuszność Panie Gabryel. Dobry tekst – to że media nie są uzależnione od Kacorów widać było gołym okiem od zawsze.
A co do polityki niby to ‘anty-niemieckiej’ strasznych kartoflanych bliźniaków – w TVN24 posel UE Marcin Libicki bardzo sprawnie podsumował jej osięgniecia – bynajmniej nie na niekorzyść dla naszego zachodniego sąsiada, lecz zdecydowanie korzystne dla Polski. Ryposta posła Lewnadowskiego (PO) była ‘porażająca’ na skalę Giertycha czy Tuska: PO może zapewnić lepsze stosunki z Niemacami. O co przede wszystkim chodzi w polityce zagranicznej? Dbanie o interesy własnego państwa czy o ‘dobre’ stosunki z innymi państwami? Przecież nie musi to być albo albo, ;ecz ostatecznie chyba to pierwsze jest ważniejsze.
Jak to wszystko czytam ogarnia mnie przerazenie. Polacy zawsze porywali sie z motyka na Slonce i zawsze dostali po d. Nauczcie sie wybierac sobie przeciwnikow. Takich z ktorymi macie sznse wygrac. Jesli nie potraficie sami, najmijcie jakas firme public relations. Niech was naucza. Mozna przeciez byc dumnym i twardo bronic swoich interesow bez obrazania przeciwnikow.
Nie czytam gazet niemieckich, nie wiem wiec co tam pisza o Polsce i Polakach. Czytam natomiast angielski The Economist i od jakiegos czasu zauwazylem, ze jak pisza o Polsce (dosc czesto) to na ogol, jesli nie zawsze, pisza zle. I to zle w sposob raczej lekcewazacy, paternalizyjacy. Skad to sie wzielo? Nie wiem. Moze niedyplomatyczne, nieudolne i czesto wrecz glupie wypowiedzi polskich politykow sie do tego przyczyniaja.
Zawsze zastanawialo mnie jak to sie stalo, ze niemieckie zbrodnie w czasie II Wojny Swiatowej w zachodniej nomenklaturze staly sie zbrodniami popelnionymi przez “Nazi”. Zaloze sie ze wiekszosc ludzi na Zachodzie nie ma zielonego pojecia kto to byli ci “Nazi”. Moze Marsjajnie?
Polscy majstry propagandy powinni to przestudiowac. Moze by sie nauczyli jak sie urabia opinie swiatowa. Chociaz podejzewam, ze to nie takie proste. BMW, Mercedes, Audi, schludne miasteczka, doskonale autostrady i olbrzymie nadwyzki w handlu zagranicznym maja tu chyba wybitne znaczenie. Tym bardziej wiec badzcie ostrozni kogo wybieracie sobie za wroga.
Herwig Ploth
sierpień 21, 2007 20:10
Do fritz:
?. W tym sensie Polska jest teraz pod niemiecka okupacja:
Rozumiem, my też jesteśmy pod okupacją: Sat1, Kabel2, RTL, N24, das Vierte – w rękach amerykańskich, Financial Time Deutschland w rękach angielskich, ARTE to połowy w rękach francuskich, Cicero i MONOPOL w rękach szwajcarskich. W dodatku lokalna telewizja rosyjska w Berlinie ?..
Nie, chodzi o gazety. Niemcy maja niezwykle ostre ustawodastwa jezeli chodzi o gazety. Polacy powinni je natychmiast przejac. Niemieckie ustawodastwo z gory wyklucza tego rodzaju koncentrajce gazet jaka nastapila w Polsce.
Pamietasz histerie jaka wybuchla przy przejmowaniu Berliner Zeitung przez Anglikow, zdaje sie? Intelektualisci wszystkich kolorow wrzeszczeli na temat wyprzedazy dobr kulturalnych itp. W Polsce nie ma polskich gazet z 3 czy 4 wyjatkami.
?Do tego dochodzi utrzymanie w Niemczech z entsendegesetz + walki z zielnymi. Nein, danke.
Co to ma być? Entsendegesetz ? ta ustawa dotyczy wymiany usług w Unii a walka z zielonymi ? to prawda to wielki problem. Taka rura pod Bałtykiem ? to wspaniała rzecz, taka ekologiczna.
Entsendegestz reguluje najmniejsze oplaty i dyskryminuje polskie firmy w sposob oczywisty. Innymi slowy, koszta wykonania bylyby niezwykle wysokie.
Z okologia masz racje. Niebezpieczenstwo bomb, gazow bojowych… ale to jest pare kilometrow i mam takie wrazenie, ze wlasnie tam ich nie wyrzucano. Teren jest zbyt blisko pod wlasnymi drzwiami i zostal juz czesto przeorany, wrecz doslownie.
Dalej na Baltyku ruska armia miala magazyn na stare odpady. I te oznaczaja naprawde katastrofe ekologiczna: caly Baltyk, w ktorym woda wymienia sie niezwykle zadko moze zostac wytruty.
***?. szerzenie i rozpowszechnianie nienawiści miedzy narodami Unii ? zgadzam się, dlaczego jeszcze nie ma skargi ? mało czasu, będzie w następnej kadencji.
, ktore zmyje nienawisc w Uni.
Bo prawdopodobnie nikt jeszcze na to nie wpadl. Ja rowniez wlasnie dopiero teraz zdalem sobie z tego sprawe.
Moze szanowny pan Piotr Gabryel przeczyta to i poda dalej… jezeli temat zostanie poruszony niebawem, to jestes moim swiadkiem… ze tak powiem swiadkiem poczatku lawiny
***Ciekawostka dla Ciebie:
Czy wiesz, że w Niemczech żyje prawie tyle samo żydów jak przed wojną.
Zdaje sie, ze przed wojna bylo ich okolo 500′000. Tylko do USA wyjechalo okolo 150′000. Zydzi mogli wyjezdzac chyba do konca 1938. O ile pamietam.
Teraz jest chyba okolo 200′000 i Niemcy zaczynaja sie powoli niepokoic.
Pani Knoblauch zaczyna sie niepokoic tym, ze Niemcy zaczynaja sie niepokoic.
Polacy maja nadzieje, ze nie zaczna znowu do Polski uciekac. Do Polski i Polakow ktorych, jak pokazaly wywiady w Rzepie, ktorych obciazaja wina za Holokaust i z tego powodu nienawidza. Najgorsze, ze Niemcy znowu zlamia serce Zydom, ktorzy ich tak bezgranicznie kochaja.
Szanowny “emarku” ! Podzielam pana opinie i oczywiście uwagi o”genetyce” do siebie nie odnoszę.Kiedyś z kuzynem który po układzie Adenauer-Nikita
wrócił z niewoli do DDR a póżniej uciekł do NRF ,usiłowalismy dociec czym różni sie moja polska”dusza” od jego niemieckiej.( mamy wspólnego dziadka).W trakcie rozmowy , ciotka zapłakała bo w TV pokazano kolejną ofiarę przy forsowaniu muru w Berlinie.Nieopatrznie sie odezwałem że to strzelanie to chyba mają we krwi bo gdyby mój kraj był tak podzielony jak oni i z taka różnicą waluty-byłby rajem dla przemytu i różnych interesów.I w tym momencie kuzyn położył na stole wydany w Lipsku podręcznik dla wychowawcy przedszkola z opisem różnych gier. Jedna z nich był “Pościg za przekraczającym granicę”. Zapytał czy moja córka w Polsce była w przedszkolu członkiem “Koła przyjaciół milicji” i czy pamiętam co rysowała na pierwszych lekcjach w szkole? W DDR na kolejnej lekcji rysunków nauczyciel polecał dzieciom -”narysujcie zegar jako widzicie w TV”. Potem zbierał zeszyty i agent policji już wiedział które rodziny oglądają TV NRF !!
Uznał że tak wychowywany dzieciak strzeliłby mu w plecy w czasie ucieczki
Replikowałem że w Polsce podstawowe informacje dzieci otrzymują w domu i nawet teraz ( lata 70-te) zawsze konfrontują wiadomości zewnętrzne ze zdaniem rodziców. I to jest podstawa odporności naszego społeczeństwa na dewiacje ideologiczne typu komunizmu .
Ten fragment moich rozmów potwierdza Pana ocene tej nacji .
Pozdrawiam !
Hasło i kierunek ataku zostały przed wodza wydane, a wierne szeregi usłużnych natychmiast ruszają do ataku. Nie poraz pierwszy rodzi to we mnie skojarzenia z okresem Gomułki: ten sam temat, ten sam wróg, ten sam styl i ta sama gorliwość do wypełniania zadań przez “redaktorów”
Do fritz:
?. W tym sensie Polska jest teraz pod niemiecka okupacja:
Rozumiem, my też jesteśmy pod okupacją: Sat1, Kabel2, RTL, N24, das Vierte – w rękach amerykańskich, Financial Time Deutschland w rękach angielskich, ARTE to połowy w rękach francuskich, Cicero i MONOPOL w rękach szwajcarskich. W dodatku lokalna telewizja rosyjska w Berlinie ?..
?Do tego dochodzi utrzymanie w Niemczech z entsendegesetz + walki z zielnymi. Nein, danke.
Co to ma być? Entsendegesetz ? ta ustawa dotyczy wymiany usług w Unii a walka z zielonymi ? to prawda to wielki problem. Taka rura pod Bałtykiem ? to wspaniała rzecz, taka ekologiczna.
?. szerzenie i rozpowszechnianie nienawiści miedzy narodami Unii ? zgadzam się, dlaczego jeszcze nie ma skargi ? mało czasu, będzie w następnej kadencji.
Ciekawostka dla Ciebie:
Czy wiesz, że w Niemczech żyje prawie tyle samo żydów jak przed wojną.
Dobre komentarze fritz’a i mirelli.
Chcialem cos napisac, ale byliscie pierwsi.
Marius30 – w mojej opinii to bardzo smutny przypadek.
aż strach zabrać głos. czy każdy kto nie zgadza się z premierem Kaczyńskim odnośnie polityki zagranicznej i nie daj Boże pochodzi z Gdańska czy okolic musi być od razu członkiem V kolumny jakiejś niemieckiej organizacji? problem tego felietonu polega na tym, że jest bardzo emocjonalny. wszystko to dałoby się przedstawić w bardziej wyważony sposób nie wsadzając wszystkich niemieckich dziennikarzy do jednego worka, który nosi na plecach Erika Steinbach.
Panie Redaktorze!
Zgadzam się z Panem w pełni. Niemcy rozpoczęły planową i kłamliwą akcję
mającą na celu postawić na głowie prawdę historyczną. Na razie metodą pokojową. Ich poczucie winy zanikło. Na razie ostrze swych zakamuflowanych
ataków kierują przeciwko największym i najbardziej bezbronnym ofiarom ich
niedawnych, ludobójczych wyczynów. Chcielibyśmy mieć w nich życzliwych przyjaciół – i niektórym to pragnienie przesłania coraz bardziej niepokojącą rzeczywistość. To niepojęte, jak dalece można zapomnieć niedawną, straszną przeszłość, której ofiary jeszcze żyją. To niepojęte, jak można nie widzieć, że Niemcy coraz otwarciej powracają do niesławnej tradycji.
Pozdrowienia
Stanislawie, niestety nie zauwazyles, ze ja krytykuje przewrotna chytrosc kaczorow i i ich klakierow, ktorzy napuszczaja zatrute rydzykowa propaganda masy wykorzystujac ich niewiedze i glupote. Ciekawy jestem ilu tych madrali wystawiajacych Niemcom rachunki przeczytalo ten artykul o ktorym mielismy dyskutowac. A radze przeczytac bo, tak jak pisalem we wczesniejszym mailu i podalem link, red. Gabryel nieuczciwie przedstawil jego tresc wykorzystujac fakt, ze niewielu japiszonow zada sobie trud zapoznania sie z jego trescia. Duzo latwiej jest nazywac innych piata kolumna i zdrajcami gdy sie ma kompleks nizszosci i kacza mentalnosc.
Polskie roszczenia wobec Niemiec z tytułu II wojny światowej
Setki miliardów dolarów
Uprzedzając zamianę roli kata i ofiary, Polska i Polacy powinni wystawić rachunek, o którym Niemcy (i Rosja) powinni wiedzieć, że może zostać im przedstawiony do uregulowania. Z rachunkiem tym należy zapoznać także inne nacje, aby osłabić oddziaływanie niemieckiej propagandy, oddziaływanie, którego nasilenie zaczyna być zauważalne.
Oto mamy efekty 16-letniej polityki posypywania popiołem głów Polaków przez okrągłostołowych polityków. Erika Steinbach, zachęcona ich postawą, organizuje wystawę, która ma przygotować Niemców do zmiany sądów i postawy wobec tego, co zdarzyło się w czasie i po zakończeniu II wojny światowej. W możliwym do przewidzenia czasie, Niemcy zapewne zażądają od swych ofiar odszkodowań (a i o Rosji można by tu napisać niemal dosłownie to samo).
Wystawić rachunek
Należy wystawić Niemcom i państwu niemieckiemu (oraz Rosjanom i państwu rosyjskiemu) rachunek za II wojnę światową, za zbombardowane miasta i wsie, za zniszczone fabryki, ograbione muzea i banki, za narzucony nam komunizm, za utracone 60 lat i przepadłe szanse rozwoju (w makroekonomii nosi to nazwę kosztu alternatywnego).
Powyższy rachunek obejmuje straty materialne, które oszacowane zostały na ok. 50 ówczesnych miliardów USD, a według ekonomistów i cen dzisiejszych, wynoszą ok. 750 miliardów USD (nie zawierają one wzmiankowanego kosztu alternatywnego, utraconych możliwości innego rozwoju niż w ustroju komunistycznym).
Czy kwota w/w ujmuje wszelkie straty? Zdecydowanie NIE. Nie zawiera bowiem strat niematerialnych, jakie z rąk niemieckich poniósł nasz naród. Nie ujmuje losu ponad 6 milionów obywateli polskich zamordowanych w obozach koncentracyjnych, w pacyfikacjach, skrytobójczych i publicznych egzekucjach, bombardowanych miastach, palonych wsiach, strat moralnych , jakie ponieśli wysiedlani z Wielkopolski, Śląska i Pomorza (oraz z miast i wsi na wschód od linii Ribbentrop-Mołotow).
Oszacować straty
Tu pojawia się problem, jak oszacować (policzyć) te straty. Pojawia się trudność, jak wycenić życie ludzkie?
Czy życie Polaka warte jest tyle samo, mniej czy więcej, od życia Niemca, Francuza, Anglika lub Amerykanina?
Przyjmując, że życie Polaka warte jest tyle samo, ile warte jest życie przedstawiciela jednego z wymienionych narodów, można tę wartość określić np. przy pomocy precedensów, które w praktyce międzynarodowej miały już miejsce.
Libia zgodziła się wypłacić 33.000.000 USD rodzinom 170 ofiar, które zginęły w samolocie linii UTA nad Nigrem, w zamachu zorganizowanym przez agentów libijskich w 1989 r. Daje to kwotę 194.000 dolarów odszkodowania za 1 życie ludzkie.
Za zamach na berlińską dyskotekę La Belle ? 1986 r., ten sam rząd zapłacił 35.000.000 USD. Trzeba jednak pamiętać, że rannych w nim zostało 229 osób, a zginęły zaledwie 3 osoby.
Rekordowe zobowiązanie rządu Kadafiego dotyczyło zamachu w 1988 r. na samolot PanAm, w którym zginęło 270 pasażerów samolotu i mieszkańców szkockiego miasteczka Lockerbie. Wyniosło ono ni mniej, ni więcej tylko 2,7 mld USD, to jest 10 mln dolarów za jedno odebrane ludzkie życie.
Takie odszkodowania wypłaca rząd kraju, który pozbawiał życia niewinnych cywilów.
Jakiej jednak wysokości są odszkodowania dla rodzin, które utraciły bliską osobę w wypadku lotniczym? Umowy międzynarodowe przewidują minimalną kwotę 75.000 USD, ale tylko w razie stwierdzenia, że linie lotnicze nie ponoszą odpowiedzialności za katastrofę. W przeciwnym wypadku nie ma górnej granicy roszczeń.
Ile się należy?
Gdyby posłużyć się precedensowymi odszkodowaniami za zabójstwo pasażerów samolotów, trzeba by stwierdzić, że Polsce i rodzinom ofiar przysługiwałyby odpowiednio kwoty:
1164 miliardy dolarów = 6 mln ofiar x 194.000 USD
60.000 miliardów dolarów = 6 mln ofiar x 10.000.000 USD
Gdyby zaś posłużyć się zwykłymi wypadkami:
450 miliardów dolarów = 6 mln ofiar x 75.000 USD
Pamiętać należy, że w czasie II wojny światowej Polacy nie ginęli w niezawinionych wypadkach lotniczych (kwota 450 miliardów USD), a byli zabijani z premedytacją, z matematyczną systematyką, z bezwzględnością bestii (odpowiednio kwoty 1.164 miliardów USD lub 60.000 miliardów (czyli 60 bln)USD).
Wyliczenie odszkodowania na poziomie 450 mld USD, oznaczałoby niezwykle łagodne, chrześcijańskie potraktowanie sprawców i ich niemieckich spadkobierców, niemal Chrystusowe przebaczenie, odpuszczenie win bez pełnego zadośćuczynienia.
A ile od Rosji?
Nie do pominięcia jest też współudział Niemiec w zagładzie niemal 2 milionów Polaków, zagładzie dokonanej przez Rosję sowiecką zarówno na Syberii, jak i na terenach zaburzańskich (oraz od 22 lipca 1944 r. co najmniej do 1956 r. w Polsce centralnej).
Współudział mający charakter spółki zawiązanej na papierze w Pakcie Ribbentrop ? Mołotow.
Czy nie należałoby np. zażądać zapłaty także za zbrodnie rosyjskie?
I czy wobec ewentualnej niewypłacalności (?) tego wspólnika dokonywanych od 1939 roku zbrodni nie należałoby po nią wystąpić do drugiego współudziałowca zadłużonej spółki? Niemcom oczywiście przysługiwałoby prawo regresji wobec Rosji, ale to już byłaby wewnętrzna sprawa wspólników tych niewyobrażalnych zbrodni. Jakby ją między sobą rozwiązali, to nie powinno interesować Polski.
Wobec roszczeń
Skoro można było dokonać wyceny życia obywateli Francji, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Turcji (jedną z ofiar dyskoteki w Berlinie, była Turczynka), to można, a nawet należy dokonać wyceny życia ofiar polskich.
Można i należy przedstawić ten weksel rządowi, państwu i narodowi niemieckiemu (i rosyjskiemu) ku przestrodze. Z rachunkiem krzywd należy też zapoznać inne narody i społeczeństwa, aby kłamstwa niemieckie (i rosyjskie) nie znajdowały wdzięcznych słuchaczy.
Gdyby Niemcy (a może i Rosjanie) wysunęli roszczenia wobec Polski, można skorzystać z rozwiązania stosowanego w inwentaryzacji, gdzie rachunkowość zaleca stosowanie kompensaty nadwyżek i niedoborów.
W tym wypadku nastąpiłaby kompensata wzajemnych roszczeń, a strona, którą obciążałyby roszczenia nieskompensowane, zobowiązana byłaby do pokrycia różnicy wynikającej z roszczeń. Stroną tą na pewno nie byłaby Polska, lecz Niemcy (i Rosja). Wysokość nieskompensowanej kwoty na pewno powalałaby na kolana. Zwłaszcza gospodarnych i oszczędnych Niemców.
Na rozkaz Hitlera
Zimą 1944/45 roku Niemców z Polski wygnali nie Polacy, lecz Hitler.Wygnał ich strach przed odpowiedzialnością za barbarzyństwa, których się tu dopuścili. Potem zaś większość wysiedlili alianci, w tym dawny sojusznik III Rzeszy ? Rosja sowiecka. Polska i Polacy nie mieli tu nic do powiedzenia.
Zimą 1944/45 roku, kolumny niemieckich cywilów dziesiątkował mróz i sowieckie samoloty szturmowe, nie Polacy. Ubermensche zaznali wówczas tego, co spotkało kolumny polskich uciekinierów podczas kampanii wrześniowej 1939 r., czy Polaków deportowanych na Syberię. Tyle, że nie z polskich rąk tego zaznali, a z sowieckich (rosyjskich) i po rozkazie wydanym im przez ich własnego, niemieckiego kanclerza, którego sami sobie wybrali.
P.S. Autor dziękuje redakcji Gazety Wyborczej za pomoc w napisaniu powyższego tekstu. Pomoc znaczącą, choć niezamierzoną.
Ostatnio Kadafi zażądał – od Bułgarii, po 10 mln Euro odszkodowania za każde rzekomo zarażone AIDS-em – przez bułgarskie pielęgniarki, libijskie dziecko. Kwota ta koresponduje z wysokością odszkodowania, które Libia musiała zapłacić za zamach na pasażerów samolotu, który spadł w Lockerbee, jak i z ewentualnymi naszymi pretensjami wobec Niemiec i Rosji.
Pamiętajmy, że w czasie, w którym ziemie polskie były objęte działaniami wojennymi i okupacją 2 najeźdźców, to jest przez ok. 2040 dni, zginęło 8 milionów obywateli polskich. Pamiętajmy, że co 22 sekundy mordowano Polaka, co 22 sekundy mordowano obywatela państwa polskiego (ściślej co 30 kilka sek. zabijano Polaka, a co 50 kilka sek. obywatela polskiego innej narodowości, co daje średnią 1 obywatel co 22 sek.).
Na marginesie – czy pakt Ribbentrop-Mołotow został – w sposób przyjęty w dyplomacji i stosunkach międzynarodowych ? unieważniony? Czy też może w stosunkach wzajemnych Niemiec i Rosji, ma moc nadal obowiązującą ? ten IV/V już rozbiór Polski?
Do Herwiga
Poruszyles pare tematow:
*** Pancerfaustem grożą! Proszę dalej pisać. Dlaczego Pan się przejmuje tym, co Niemcy piszą?
Zarzuty, ktore Urban podnosi, sa niczym jak proba zabronieinia krytycznej wypowiedzi w polskich mediach na temat Niemiec.
Przykazji udala mu sie jedna naprawde swietna rzecz: ziidentifikowal jedyne media, ktore nie sa pod kontrola Niemcow.
W tym sensie Polska jest teraz pod niemiecka okupacja. I to jest fakt. Rzad PiS nie zdazyl sie zajac problemem reaktywowania polskiej prasy prawicowej w duzej czesci dzieki burdom organizowanym przez Giertycha i Leppera.
PiS w nastepnej kadencji z cala pewnoscia poswieci temu zadaniu wiecej uwagi.
Sposob wypowiedzi Urbana jest absolutnie niedopuszczalny, pasuje znakomicie do hitlerowskiego gauleitera stwierdzajacego zly stan rzeczy w General Guberuni, np. przy budowie Treblinki.
*** Daje Pan przykłady, o czym podobno nie wolno pisać.
Gazociąg północny:
Czy Polski rząd premiera Buska pytał ktoś w sprawie gazociągu do Danii (Norwegii)? Przecież to była decyzja polityczna ? ominięcia Niemiec ? no i pięć razy droższa rura!!
Rzad Buzka zwrocil sie do firm niemieckich z pytaniem, czy moglyby zbudowac odwrocene gazu plynacego z Rosji do Niemiec wlasnie na wypadek “awarii”.
Otrzmal doskonala odpowiedz, minowiecie polecono mu aby o pozwolenie zwrocil sie do … Gazpromu.
Budowa przez Niemcy rurociagu bylaby drozsza niz bezposredni rurociag do Dani z powodu wiekszej dlugosci. Do tego dochodzi utrzymanie w Niemczech z entsendegesetz + walki z zielnymi. Nein, danke.
***Centrum przeciw Wypędzeniom:
Czy rząd Polski pytał innych państw, kiedy stawia jakiś pomnik czy muzeum?
Muzeum wysiedlonych nie jest niczym innym jak forma polityki zagrazajacej przyszlosci Uni. Polityki, ktora w efekcie koncowym prowadzi do wojny.
Polska stracila 180′000 km2 na wschodzie, a wiec Wilno, Lwow zeby nazwac tylko dwa miasta byly bardzo polskie.
Ani Litwa ani Ukraina nie ma zadnych obaw co do polskiej polityki w stosunku do ich krajow. We Lwowie otworzono pomnik Orlat Lwowskich. Niemcy prowadza paskudna polityke majaca na celu zmiane ustalen zwycieskich mocarstw. Najlepszym dowodem jest miedzy innymi to, ze status wysiodlonego dziedziczy sie. A to nie jest nic innego jak przenoszenie nienawisci miedzy narodami z pokolenia na pokolenie. To jest przestepstwo. To jest rownie przestepstwo przeciwko Uni Europejskiej: szerzenie i rozpowszechnianie nienawisci miedzy narodami Uni. Tym problemem powinien sie po odpowiednim przygotowaniu zajac zarowno Trybunal Sprawiedliowosci jak i PE.
Niemcy sa znowu nosicielem i zrodlem nienawisci w Uni.
Wezcie przyklad z Polski i jej stosunkow z Ukraina i Litwa. Z Bialorusia trzeba poczekac na zmiane systemu.
***Ale to tylko skromne pytania, proszę sobie dalej pisać i proszę dalej wszystkich przekonać, jakie to straszne rzeczy dzieją się w Niemcach.
Fritz ? pickelhaube ? pomaga.
Mam nadzieje, ze odpowiedzi Ci pomoga. Pickelhauby (Tuski, komuchy, Geremki – coz za paradox – Michniki..) przegrzna z Moherowymi Beratami.
Ciekawostka dla Ciebie.
Oto Zydzi amerykanscy budza sie i zaczynaja “doceniac” Niemcow jako zagrozenie dla sasiadow Niemiec.
Link i ostatnie zdanie z tekstu, bedace podsumowaniem rozwazan autora
http://www.americanchronicle.com/articles/viewArticle.asp?articleID=35232
“Combined with Germans’ resurgent grandiosity and dreams of European domination, Germany is once again a threat to its neighbors and, above all, to itself.”
Pozdrowienia
Nie wiem kto kryje się pod marius30 ale jego wypowiedzi potwierdzają istnienie w Polsce czegoś na kształt piątej kolumny. Pan Geremek , Adam Krzemiński, to nabardziej znani członkowie tego towarzystwa. Ale sa też nieznani, tacy jak marius30, równie zaciekli w atakowaniu wszystkiego co polskie i gotowi bronić niemieckich interesów do upadłego. Kiedyś takich ludzi nazywało się zdrajcami, teraz obowiązuje poprawność polityczna i mówi się , że maja inne zdanie.
marius30 – w poście cytowałem Ciebie – masz prawo nazywać
swoje słowa pienieniem się…
Pienią sie FAZ, FR, SDZ, Der Spiegel, Die Welt, Der Tagesspiegel
z tytułem “Kaczyńscy wzbudzają w Niemcach odrazę”…..itp.
Z szacunku do Pana Romana H. mogę nie zgodzić się z jego teorią.
Niemcy oczywiście tak myślą, że ich “wyjątkowość” to sprawa genetyki.
Myśl ta determinowała ich pierwotne życie na długo wcześniej niż pojawienie się wraz z wodami płodowymi ich cudownego dziecka Adolfa, chociaż ten sam był w sobie Austriakiem. To szaleństwo, wiec – nazywajmy rzeczy po imieniu, bierze się oczywiście z wychowywania niemieckich dzieci bez miłości rodziców, z kształtowania niemieckiej młodzieży bez szacunku do siebie i innych, a w końcu w beznamiętnym już tylko przypominaniu dorosłym, że było to dla nich dobre i dlatego również dobre musi być dla ich dzieci. Dzieci, które nigdy nie zaznały dzieciństwa już z tego powodu patrzą z zazdrością na rówieśników z innych rodzin. Niestety w zasadzie nigdy nie dorastają emocjonalnie i na zawsze pozostają dziećmi uwięzionymi w ciałach dorosłych. Ale i na to w Niemczech znaleziono antidotum: Niemcy pozbędą się swoich kompleksów wtedy, kiedy cały świat nie będzie im o tych kompleksach przypominał. I tak narodziła się idea świata tylko dla Niemców.
Pozdrawiam i proszę tej genetyki nie brać do siebie.
“Staszek” zamiast sie pienic i powtazac glupoty za innymi przeczytaj sobie najpierw ten artykul to pozniej pogadamy.
Brawo Herwig Ploth. Ten artykul to szczyt zaklamania i niskiego zerowania na glupocie tlumu – jak wypowiedzi wielu czytelnikow pokazuja.
Poziom Pana redaktora jest po prostu żenujący. Jak rozumiem Niemcom i Rosjanon nie wolno robić biznesu bo sie to Kaczynskim nie podoba i omija Polskę, której wszyscy powinni sypać mannę i głaskać po główce. Jakoś nie słyszałem postękiwań pana Piotra jak Angela broniła naszego prawa do wysyłania krzywego miesa do Rosji. Wtedy było cacy. Ale jak jaruś daje sygnał swoim janczarom, jak nasza minister spraw zagranicznych bredzi jakby urwała się właśnie z wiecu na którym towarzysz Wiesław rozsnuwał swoje wizje niemieckiego rewizjonizmu to oczywiście pieski pisiorów zaczynają szczekać na sygnał w swoich gadzinówkach. Gdyby to przynajmniej miało jakiś minimalny poziom ale obawiam się, że z tym piórem bez pomocy swoich politycznych protektorów zrobiłby Pan karierę conajwyżej z w Sturmerze.
“A kontrola polskiego rządu nad redakcją ?Rzeczpospolitej? na pewno nie jest większa niż kontrola niemieckiego rządu nad redakcją ?Süddeutsche Zeitung?.”
Jaki % akcji SZ jest w posiadaniu rządu niemieckiego?
“Właśnie do tej metody uciekł się wczoraj Thomas Urban, warszawski korespondent ?Süddeutsche Zeitung?. W artykule poświęconym traktowaniu Niemców przez Polaków jako ?odwiecznego wroga? zarzucił ?kontrolowanym przez PiS mediom, na pierwszym miejscu telewizji państwowej oraz ?Rzeczpospolitej?”, że eksponują tematy, które mają być dowodem dążenia Niemiec do dominacji i fałszowania historii II wojny światowej.
Czyżby? Przecież – by sięgnąć tylko do przykładów z ostatnich miesięcy – to nie polscy dziennikarze, lecz Niemcy budują z Rosjanami okrążający Polskę gazociąg północny”
To skandal! Jaki Niemcy śmią okrążać Polskę, i to gazociągiem!
“Zosiu N.” – przeczytaj sobie ten artykul (jesli znasz ten okropny jezyk) zanim skompromitujesz sie klakierowaniem kaczorom i niezetelnemu dziennkarzowi jakim jest P.Gabriel!
http://www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/969/128755/?recommended=1
W pełni zgadzam się z Pańskim artykułem. Cieszę się, że ukazał się w “Rz”, dzienniku, który pod okiem P. Pawła Lisickiego jest znowu “moją” gazetą.
Pozdrawiam
Szanowny Panie Redaktorze,
ale jest Pan biedni, Niemcy nie pozwalają wam pisać.
Pancerfaustem grożą! Proszę dalej pisać. Dlaczego Pan się przejmuje tym, co Niemcy piszą?
Daje Pan przykłady, o czym podobno nie wolno pisać.
Gazociąg północny:
Czy Polski rząd premiera Buska pytał ktoś w sprawie gazociągu do Danii (Norwegii)? Przecież to była decyzja polityczna ? ominięcia Niemiec ? no i pięć razy droższa rura!!
Pozwy Strasburga:
Czy Pani Tysiąc pytała rząd czy wolno jej zwrócić się do tego sądu?
Centrum przeciw Wypędzeniom:
Czy rząd Polski pytał innych państw, kiedy stawia jakiś pomnik czy muzeum?
Ale to tylko skromne pytania, proszę sobie dalej pisać i proszę dalej wszystkich przekonać, jakie to straszne rzeczy dzieją się w Niemcach.
Fritz ? pickelhaube ? pomaga.
Pozdrowienia
marius30 – Takimi nierzetelnymi wpisami dyskredytuje pan siebie, te populistyczne banialuki są żałosne, przez takich niemieckich klakierow jak pan, stosunki z naszym zachodnim sasiadem
sztucznie są zaostrzane – przez agresywne, chamskie, w więk-
szości bezpodstawne ataki na polski rząd i jego najwyzszych
przedstawicieli. Niemieckie medialne prowokacje wywołaly juz
kilka ripost, co jest w pełni uzasadnione.
Niemieckie “prestiżowe” przekaziory zastosowały wypróbowaną
strategię stosowaną przez Rosjan – i nie tylko – od zawsze:
zaatakować, sprowokować reakcję i narobic rejwachu, że nas
w sposób nikczemny atakują…znamy, znamy….
Tak wszystkiemu winni są Niemcy i dziadek Tuska. Brawo! Premier Kaczyński słusznie gra na nucie antyniemieckiej. Przecież Niemcy czają się, by ponownie podbić Europę i Polskę. Knują z Ruskimi za naszymi plecami. Chcą odzyskiwać utracone majątki. Jakie znaczenie ma dla pana redaktora fakt, że o majątki starają się najczęściej byli obywatele Polski, który potracili je w okolicznościach urągającym dzisiejszym standardom- zrzekniesz się majątku, oddasz go za bezcen państwu, to wyjedziesz z kraju. Jakie znaczenie ma fakt, że Polska nie licząc się z Europą flirtuje z USA w sprawie tarczy, bezsensu wypina mizerne muskuły, straszy wetem i nie ma nic do zaproponowania Europie poza tezami o zbytnim przywiązaniu PO i Tuska do kwestii niemieckiej. Brawo panie redaktorze. Tak trzymać! Kiedyś Wprost, dzisiaj Rzepa, jutro Najwyższy Czas.
Oj, jak widzę poszło w pięty Niemcom, już im tuby germańskie Springera i Passauer Presse& Co nie wystarczają, że nasyłają internautów aby manipulować opinią publiczną w Polsce. Thomas Urban jest Herr, a panowie internauci (ci nadgorliwi pierwsi) też? – no bo czemu bronicie interesów niemieckich?
Żeby z powodu dwóch zdań wyrwanych z kontekstu z “Wprost” robić taki raban w Niemczech i nie móc doczekać poniedziałku z całym wywiadem? – cóż za profesjonalizm.
Brawo Panie Gabryel, artykuł trafiony w dziesiątkę!
PS
Czyżby SZ wstydziła się swoich artykułów, że brak ich online, a jak są to doby nie przeżyją?
tamtejsze “nasze tereny”.
Moze Polacy powinni zastosowac popisy retoryczne sasiadow? Co dobre dla nas – to w interesie Europy. Co zle dla nas – to rozbijanie Europy.
Kaczynski moglby zaapelowac o nie rozbijanie jednosci energetycznej Europy przez rurociag baltycki. Albo skrytykowac piata kolumne rosyjska w Unii Europejskiej. Albo powolac komisje d/s zagrozen ekologicznych dla Baltyku przez rurociag polnocny? Dzialalnosc ministra Szyszki moglaby zostac skierowana na wlasciwy tor.
Itp, itd.
W pelni sie z Panem zgadzam. Chcialoby sie miec dobre, a moze nawet przyjacielskie stosunki z Niemcami, ale na zasadach partnerskich, a nie z pozycji “na kolanach”. Nie wolno zaakceptowac coraz bezczelniejszych zadan z tamtej strony i stawiania znaku rownosci miedzy cierpieniami Niemcow, a ogromem cierpien i zniszczen wywolanych przez tychze Niemcow. Nie wolno milczec.
jeszcze o kontroli mediow przez rzad w Niemczech: mnie sie zdaje jako wieloletniemu czytelnikowi i telewidzowi mediow nad Szprewa i Renem, ze kontrola ta jest duzo mniejsza niz sie moze nam Polakóm wydawac.
Po prostu opinia publiczna i media Niemiec sa o wiele bardziej propanstwowe i patriotyczne, przynajmniej w kwestii polityki zagranicznej, niz polskie. Takie srodowisko analogiczne do naszej Platfromy jest tutaj nawet bardzo “narodowe” – 150 letnia tradycja narodowych liberalow. To nie znaczy nacjonalistyczne – oni sa naprawde bardzo otwarci na swiat, ale im blizej, tym gorzej. Europe wschodnia, a zwlaszcza Polska jest bardzo niepopularna, i to nie od czasow “kaczorow”, lecz od czasu wprowadzenia waluty Euro i rozszerzenia UE na wschod 2002 i 2004, ktore to 2 fakty nie wiedziec czemu zlewa sie powszechnie w 1 i uwaza powszechnie za przyczyne obnizenia standardu zycia
Brawo Rudi na kilka słów prawdy! Moja znajoma ma sąsiadki – starsze panie, doskonale znające niemiecki i Niemcy. One oglądają TV niemiecką (mieszkamy w zachodniopomorskiem). Mówią to samo co rudi. Na Polskę jest nagonka w mediach, opluwanie, ośmieszanie, dołowanie. O swoim rządzie nie mówią nic złego a o naszym najgorsze rzeczy. Także stereotypy o Polakach- wiadomo co. Mi ta sytuacja przypomina 1939 i prowokacje niemieckie na granicy z Polską. Piątą kolumną są nasze media pozostające w niemieckich rękach i banki z niemieckim zarządem. Jak co do czego to mogą utrącić każde polskie przedsiębiorstwo, tak jak omal załatwiono stocznię szczecińską, bo bank nagle kazał spłacic kredyty, a stocznia szczecińska jest konkurentem dla stoczni niemieckich i solą w oku. Ja rozumiem ludzi, którzy chcą dobrych stosunków z niemcami, bo to nasi sąsiedzi i powinniśmy żyć w zgodzie. Ale nie można pozwolić, żeby to sie odbywało na zasadzie niewolnictwa, niech nam plują a my mówmy że deszcz pada… Niemcy mają problem z gospodarką, nie są tak bogaci, jak by się to nam wydawało. Przeczekajmy tę niemiecką zawieruchę, jak Ślimak w Placówce, jak zobaczą, że nic mediami nie wywalczą, to w końcu odpuszczą.
Dziennikarze hasać mogą sobie dowolnie , bo przeciętny obywatel świata ma wyprany do cna mózg , nieliczni, którzy posiadają jeszcze parę zwojów do dypozycji(mózgowych) to dziwadła i oszolomy
Oczywiście chodzi o pierwszą Konstytucje w Europie, a drugą na świecie.
Wazna rzecza jest wyzbycie sie przez “naszych” dziennikarzy i “polskie” stacje telewizyjne gleboko zakorzenionego kompleksu nizszosci wobec Niemcow. Mam na mysli wypowiedzi w rodzaju …co o nas pomysla ? pojawiajace sie na temat komentarzy, artykolow, wypowiedzi politykow reprezentujacych polska racje stanu.
Jestem pewien ze niemieccy dziennikarze nie zadawali sobie takiego pytania gdy Shroeder dogadal sie z Putinem na temat polnocnego gazociagu.
Szanowny Panie Redaktorze
Nie czytałam dokładnie Pana artykułu, jak również internautów. Chcę napisać o czymś innym, ale dotyczących problemu polsko-niemieckiego.
Ostatnio w dzienniku ukazał się “wyważony” artykuł B.Geremka, a dzisiaj S.Mellera.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że to wszystko co dzieje się i działo w polskim życiu publicznym było inicjowane po to by wszyscy skoczyli sobie do oczu, a ktoś w międzyczasie załatwiał swój interes.
Tym razem chodzi o to by przesiedleńcy z Wrmii i Mazur zdążyli odzyskać “swoje mienie”. Inaczej, by obecne władze nie zdążyły z ustawami zabezpieczającymi interes ludzi, którzy w dobrej wierze zasiedlili tamtejsze tereny.
W ostatnim Naszym Dzienniku przeczytałam, że Hupka jest wpół Niecem i Żydem. Jego działalność popierana jest przez władze niemieckie, bo jego rękoma, chodzi o podatki, zostanie rozwiązany niemiecki problem wypłaty tym ludziom odszkodowań.
Tak już zawłaszczono pamięć Oświęcimia, wybudowanego przecież początkowo dla Polaków.
Pałac Kultury wpisano do rejestru zabytków. Nadal jest symbolem Warszawy. Jego otoczenie jest niskie – jakby na złość Polakom. A Świątynia Opatrzności Bożej, która mogłaby być jej symbolem, jednocześnie i Polski, jako symbol pierwszej Konstytucji w Polsce nie ma funduszy na budowę. Mimo, że solidni podatnicy, to właśnie zwykli ludzie, na ogół katolicy.
Piszę o tym, bo obserwowałam niedawne próby polskiego rządu w kwestii dywersyfikacji źródeł energii w Polsce. Tylu było przeszkadzaczy i tak nieżyczliwe media, że to wprost niewyobrażalne. Wczoraj peany na swój temat w kwestii dywersyfikacji źródeł energii w rządzie J.Buzka wygłosił w Dzienniku B.Geremek, jakby myślał, że ludzie nie pamiętają o zażyłości jego bliskiego znajomego A.Michnika z kolejną władzą, która ten projekt storpedowała.
Polscy bogaci podatnicy, ci bogaci, pozostawią swoich rodaków na pastwę losu – tych z Warmii i Mazur i będą kolejni pokrzywdzeni. Przecież wisi w powietrzu 3×15. Będą kolejni oszukani. Ja też do takich należę.
No cóż, sprawa jest prosta. Różnią nas znacznie kwestie rosyjskie. Dla Niemiec Rosja to potęży patrner handlowy z którym niemcy nie mają zamiaru pogarszać stosunków. Rosja to też źródło surowców energetycznych z których nie zrezygnują z powodu polski nie umiemy się dogadać z rosją. Nasze podejście jest trochę dziwne – liczymy że niemcy z nami się będą solidaryzowały, że zrezygnują z rosyjskiego gazu i ropy, że wycofają się z rynku wchodniego tak jak my przez swoją politykę zagraniczną. Jakoś tak się ostatnio składa że nie potrafimy się dogadać z sąsiadami i cały czas tkwimy w przeszłości. Nie mamy jakichś konstruktywnych rozwiązań tylko rządania.
Odszkodowania za “straty” niemców w Polsce, zwrot majatków junkierskich etc – moze za wcześnie Biskupi Polscy wybaczyli. Trzeba było jeszcze zaczekać co z tego wybaczenia wyniknie. niemcy kalkuluja na zimno, brak im empatii, takie kalectwo psychiczno-emocjonalne.
Czytalem sporo artykulow-sprawozdan z Polski pana Urbana (w orginale): mialy i maja jedna wspolna ceche: sa przeklamywaniem i to czasami ordynarnym faktow. Punkt widzenia pana Urbana jest punktem widzenie praktykujacego polakozercy, pomimo jego powiazan z Polska.
Co do niemieckiej prasy jako calosci. Jezeli chodzi o relacje z Polski jest calkowicie gleichgeschaltet (mowi to samo, urawnilowka) w najlepszym nazistowskim stylu.
Niemiecka prasa jest bardzo zroznicowana. Przypadek, zeby lewicowy Spiegel, czy wrecz komunistyczna Tagezeitung miala takie samo zdanie jak prawicowy Frankfurter Allgemeine czy die Welt nie zdaza sie praktycznie nigdy.
Wyjatkiem jest Polska od czasu objecia rzadow przez PiS.
Nie dosc, ze maja takie same zdanie, ale uzywaja wrecz takich samych zwrotow jezykow. Co ciekawsze, informacje ukazuja sie wrecz synchron. I zmiana w tekscie rowniez. Jako przyklad prosze przesledzic reakcje prasy niemieckiej na wypowiedz JK w swoim czasie w zwiazku z wystapienie prezydenta Niemiec na spotkaniu ziomkostw. Prosze zwrocic uwage na to, o ktorej godzinie ukazywaly sie informacje i na jezyk: praktycznie te same zdanie i zwroty w fundamentalnie roznych gazetach. Niezelaznych gazetach. Fascynujace. Wszystko odbywalo sie jak za dotknieciem paleczki dyrygenta. Akurat wtedy mialem czas w niedziele i przygladalem sie tym komentarzom. Niezwykle ciekawe jest porownanie z rana z wypowiedziami wieczorem. Rowniez zsynchronizowane. A przy tym gazety te maja duza wlasnych, stalych korespodentow w Polsce, ktorzy nie sa sklonowanymi blizniakami i ktorzy roznie mysla.
W Niemczech jest tylko jedno miejsce, ktore w ten sposob moze wymusic tak absolutna zgodnosc na tamat tak emocjonalny jak straszne blizniaki (juz tylko za to trzeba ich kochac
): szanowny rzad szanownej pani Merkel.
A wiec, jezeli chodzi o Polske, niemiecka prasa jest rzeczywiscie tak gleichgeschaltet, ze tow. göbbels bylby dumny.
P.S. Studia porownawcze: powiedziana w Polsce przez JK, zainterpretowane w Niemczech ( miedzy innymi przez Urbana czy Schullera) moga byc podkladka do doskonalej socjologicznej pracy doktorskiej a nawet paru.
znowu cenzura na prawdę.
mieszkam u naszych sasiadow juz prawie 25 lat i jedno chcialbym wyraznie stwierdzic: takiej nagonki politycznej, medialnej oraz typu “magiel” (to co ludzie mowia miedzy soba w rozmowach prywatnych, typu small talk, etc.) na Polske i Polakow jak w latach 2006-2007 jeszcze nie widzialem. Byc moze ci ktorzy pamietaja Bismarcka
czy zbrodniarza A.H. pamietaja takie zioniecia pogardy i szowinizmu; ja pamietam tylko sympatie do Solidarnosci, na poczatku lat 90-tych respekt do Polakow wobec odbudowy kraju po leju atomowym jaki zostawili u nas komunisci po sobie, a potem gdzies od 1995-96 r. narastajaca niechec, osmieszanie, powielanie tysiace razy w programach rozrywkowych (ktorych rola opiniotworcza jest lekcewazona – zupelnie nieslusznie) stereotypu Polaka zlodzieja, durnia, rezuna kresowego wypedzonych Niemcow.
Zwlaszcza tutaj w zachodniej czesci Niemiec, gdzie wrogosc do obcych jest uwazana za faux pas, jest to zjawisko niesamowite, niezrozumiale dla laika i mnie osobiscie przerazajace. Wyglada na to, ze ustawiono Polske w roli chlopca do bicia, tego na ktorym mozna bezpiecznie wyladowac niechec do obcokrajowcow i strach przed zdominowaniem kraju przez nich. Nie wolno powiedziec ani slowa przeciw Turkom, muzulmanom, nie nalezy zle mowic o Rosjanach, bo ich potrzebujemy – no to mozecie chociaz wylac stek frustracji na tych okropnych Polakach.
To czuje sie coraz bardziej w miejscu pracy, dlatego Polacy coraz czesciej udaja tutaj, ze nie sa Polakami a tylko “pochodza z Polski” i tych zlych prymitywnych Polaczkow nie cierpia tak samo jak tutejsi
Pan Tomas Urban zabierając głos w sprawie nikczemnego i plugawego paszkwilu J. T. Grosa udowodnił ze jest uczciwym człowiekiem. Gdzie wy wtedy byliście tak ze nie ośmielajcie sie porównywać z tym człowiekiem.
Tak, tylko że wyraźnie ekipa rządząca ma dziwne niemieckie fobie, które już przeistoczyły się w antyniemiecką panikę i prą dzielnie dalej.
I z taką postawą niestety nie da się wiele zrobić nawet mając rację.
Panie Piotrze,
nihdy nie darzylem Pana priotytetowa sympatia, nie podobalo mi sie do tej pory u Pana to i owo.
Za niniejszy wpis jednak Panu serdecznie dziekuje i zaluje, ze nie ukazal sie w SZ.
Wiele moglbyc do tego dodac o czym Pan pisze, jednal wydaje mi sie, ze to niepotrzebne, trafil Pan jednak tak dobrze, ze pozostaje mi tylko jedno, gratulacje i pozdrowienia.
Pozdrawiam rowniez Pana Urbana, taki to jego szajsdzob w Niemczech. Wolne media ?? wolne zarty !!! W waznych momentach waznych wydarzen ploitycznych pieja wszyscy od Flensburga po Monachium, obojetnie czy male stacyjki radiowe, brukowce czy panstwowe media na jedna nute, ze az milo podziwiac to zdyscyplinowanie. Skad to zdyscyplinowanie ???
To jest pytanie dla Pana, Panie Piotrze, niech Pan troche pogrzebie glebiej !!
pozdrawiam
stary Polski emigrant spod Hamburga
Brawo! Swietny artykul. Nic dodac, nic ujac. Jedynie moze to, ze podobne,
obiektywne opinie powinny sie czesciej ukazywac w Rzeczpospolitej i byc
bardziej eksponowane tak, aby niemieckie media nie mogly tak jak do tej pory potwierdzac swoich opinii w “polskiej” prasie typu Gazeta Wyborcza uznajac ja za opinie wszystkich polskich mediow.
ROZNICA: W Polsce sam premier nie szczedzi agresywnymi wypowiedziami na adres Niemców: Ze to popieraja piata kolumne w Polsce w postaci niemieckich dziennikarzy i polskich wspolpracownikow niemieckich fundacji, ze to daza do hegemonii w Europie itd. itd. W Niemczech natomiast rzad nie wypowiada sie tak o Polsce. Przytaczane przyklady to albo prywatne opinie dziennikarzy lub absolutnie marginalnych grup (Powiernictwo). Ale, jak juz za Gomulke, Niemcy sluza jako dobry strazak. Czy to nie jest anachronistyczna polityka i styl myslenia?
W POLSKICH MEDIACH NARASTA NIEOKIEŁZNANA CENZURA. DOTYCZY TO TAKŻE PORTALI INTERNETOWYCH: ONET, INTERIA, WIRTUALNA POLSKA. POLACY O PRAWICOWYCH POGLĄDACH, POPIERAJĄCYCH STARANIA OBECNEGO RZĄDU, NIE MAJĄ PO CO ZAMIESZCZAĆ TAM SWOICH OPINII. O ILE SIĘ NIE MYLĘ WYMIENIONE PORTALE MAJĄ POTĘŻNĄ DAWKĘ NIEMIECKIEGO KAPITAŁU W SOBIE…
TO CHYBA COŚ TŁUMACZY. NIE WSPOMNĘ JUZ O GAZETACH REGIONALNYCH I STACJACH RADIOWYCH I PRYWATNYCH TELEWIZJACH. PANUJĄ CAŁKOWIECIE NAD POLAKAMI!
Oni maja to “coś” w genach.A jestem uprawniony do zabrania głosu w tej sprawie bo pochodzę z rodziny podzielonej wojną z ofiarami po naszej ( Ojciec rozstrzelany za działalność w AK) i ich stronie ( kuzyn wpadł w Stalingradzie). Wiem z jakim mozołem i ogromna pomocą USA starali się gospodarczo stanąć na nogi ale wiem także jak z podobnym zacięciem usiłowali marginalizować swoją przeszłość . Obserwowałem jak moje ciotki wychowujące nowe pokolenie ,powoli wracały do dawnej kondycji psychicznej po okresie zarobkowania jako sprzątaczki w bazach okupanta czy handlu nylonowymi pończochami. Dzisiaj ich dorosłe już dzieci są na najlepszej drodze do ( nie , nie faszyzmu) nazwijmy to delikatnie “niemieckości” i wpajanej im “dumy” z miejsca w Europie.
Aktualnie kolejnym zadaniem “wychowawczym” jest wmawianie im że sa także “ofiarami wojny” podobnie jak sąsiedzi !
Tak to wygląda z perspektywy “rodzinnej” !!
“Mister”, zanim zabierzesz sie do pisania publicznego przecwicz sobie troche ortografie!
Sytuacja jest jeszcze bardziej zawstydzająca. Oczywiście dla Polaków. Pewnie tylko nadzwyczajnej kurtuazji Thomasa Urbana można zawdzięczać, że obok kontrolowanych przez Partię mediów nie wymienił internetu. A powinien był to uczynić, skoro zechciał skrytykować propozycję, z którą zwróciłem się do środowisk tzw.”wypędzonych”:
http://mementomori.salon24.pl/27962,index.html
Panie Gabryel, pana artykul to bzdura, ktora mozna wcisnac komus kto nie czyytal krytykowanego artykulu. To wlasnie pan wali z panzerfausta (a moze z katiuszy) do swojego niemieckiego kolegi po piorze, ktory ani slowem nie wspomnial w swojej korespondencji o polskich dziennikarzach. Natomiast slusznie skrytykowal J.Kaczynskiego za uzywanie w kampaniach wyborczych argumentow z rynsztoka stosunkow polsko-niemieckich. Takimi nierzetelnymi artykulami dyskredytuje pan siebie, gazete zamieszczajaca te populistyczne banialuki i wyrzadza pan krzywde nadwyrezonym, przez takich klakierow jak pan, stosunkom z naszym zachodnim sasiadem.
Czy ja wiem, czy takie proste? Polska prasa prorządowa (Rzeczpospolita) trochę jednak nagina fakty. W dyplomacji ważne jest nie tyle, co się mówi, ale też – jak się mówi. Wojna kartoflana, historyczny wróg (i co z tego, że streszczenie dziennikarza, to wynikało z tonu wypowiedzi), niepodejmowanie naprawdę ważnych tematów jak rewizja historii i budowa rurociągu na poziomie merytorycznym, a tylko na politycznym (i demagogicznym). Krótko mówiąc, nieudolność “porażająca”
pisze Pan w swoich przykladach :
“lecz Niemcy budują z Rosjanami okrążający Polskę gazociąg północny;”
Okrazaja nas tym rurociagiem od Bugu po Odre i od fal Baltyku po Tatr szczyty…
Gazociagu mamy prawo nie lubic ale paranoidalne reakcje sa tez nie na miejscu.
“to nie polscy dziennikarze, ale Niemcy wysłali do Strasburga pozwy, w których domagają się zwrotu majątków porzuconych w Polsce”
Czy to rzad niemiecki czy poszczegolni obywatele tego panstwa ktorzy moga sie zwracac do Strassburga nikogo nie pytajac o zgode?
“Niemcy przygotowują się do wzniesienia w Berlinie Centrum przeciw Wypędzeniom”
Jest to sprawa generalnie wewnetrzna Niemcow. Niemcy zdali kilkugeneracyjny egzamin z denazyfikacji i sa demokratycznym panstwem (czego nie mozna powiedziec o Rosji jako ze tam destalinizacji jeszce nie bylo) i moga budowac Centrum bez utraty swojej demokratycznej wiarygodnosci…Zbudowali takze w samym centrum Berlina “wielohektarowy” i poteznie wyakcentowany w przestrzeni centrum pomnik pomordowanych Zydow…i generalnie Niemcy (pierw zachodnie a obecnie zjednoczone) zachowuja sie wielce rozwaznie przez ostanie polwiecze.
“dziennikarze niemieccy rozpętali latem bieżącego roku kampanię na rzecz zwrotu Niemcom dzieł sztuk irzekomo ?zagrabionych? przez Polakow.”
No i co .Toczy sie dyskusja padaja argumenty z obu stron. Takze polscy dziennikarze maja tu dobre argumenty i ich bynajmniej nie ukrywaja. Taka dyskusja musi sie toczyc czasem latami aby sprawe zalatwic w sposob akceptowalny dla obu sasiadow. Potrzebna jest tu cierpliwosc i dyplomacja a nie zacietrzewienie.
Co ja widze to chorobliwe uprzedzenia w Panskim pisaniu…a ten Panski tytulowy pancerfaust przekonuje mnie ze ta Panska zelazna poderzliwosc do Niemiec ich intencji w XXI wieku to zwykle klapki na oczach.
pisze Pan w swoich przykladach :
“lecz Niemcy budują z Rosjanami okrążający Polskę gazociąg północny;”
Okrazaja nas tym rurociagiem od Bugu po Odre i od fal Baltyku po Tatr szczyty…
Gazociagu mamy prawo nie lubic ale paranoidalne reakcje sa tez nie na miejscu.
“to nie polscy dziennikarze, ale Niemcy wysłali do Strasburga pozwy, w których domagają się zwrotu majątków porzuconych w Polsce”
Czy to rzad niemiecki czy poszczegolni obywatele tego panstwa ktorzy moga sie zwracac do Strassburga nikogo nie pytajac o zgode?
“Niemcy przygotowują się do wzniesienia w Berlinie Centrum przeciw Wypędzeniom”
Jest to sprawa generalnie wewnetrzna Niemcow. Niemcy zdali kilkugeneracyjny egzamin z denazyfikacji i sa demokratycznym panstwem (czego nie mozna powiedziec o Rosji jako ze tam destalinizacji jeszce nie bylo) i moga budowac Centrum bez utraty swojej demokratycznej wiarygodnosci…Zbudowali takze w samym centrum Berlina “wielohektarowy” i poteznie wyakcentowany w przestrzeni centrum pomnik pomordowanych Zydow…i generalnie Niemcy (pierw zachodnie a obecnie zjednoczone) zachowuja sie wielce rozwaznie przez ostanie polwiecze.
“dziennikarze niemieccy rozpętali latem bieżącego roku kampanię na rzecz zwrotu Niemcom dzieł sztuk irzekomo ?zagrabionych? przez Polakow.”
No i co .Toczy sie dyskusja padaja argumenty z obu stron. Takze polscy dziennikarze maja tu dobre argumenty i ich bynajmniej nie ukrywaja. Taka dyskusja musi sie toczyc czasem latami aby sprawe zalatwic w sposob akceptowalny dla obu sasiadow. Potrzebna jest tu cierpliwosc i dyplomacja a nie zacietrzewienie.
Co ja widze to chorobliwe uprzedzenia w Panskim pisaniu…a ten Panski tytulowy pancerfaust przekonuje mnie ze ta Panska zelazna poderzliwosc do Niemiec ich intencji w XXI wieku to zwykle klapki na oczach.
Samobój Niemiaszków. Dzięki takim akcjom PiS wygra wybory.
Ciekawe czy Niemcy osmieliliby sie cos takiego napisac o Zydach?
Pan Thomas Urban jest dziennikarzem etycznym, bez względu na to co napisze i na jaki temat.
Pan Tomasz Urbański jest dziennikarzem nieetycznym, bez względu na to co napisze i na jaki temat.
Za celowniczych do tego “pancerfausta” ustawiaja sie w kolejce aby odpalic i pomoc niemcom tacy miedzy innymi jak , drogi Bronislaw vel-Geremek, L. Walesa . Niesilowski . Kwasniewski. Komorowski i jeszcze dosc spora liczba ktorej nie bede wymienial. Wyobrazam sobie moment w ktorym Tusk jest premierem a Komorowski min. MSZ-tu. Stosunki nie tylko z Niemcami beda wspaniale ale i z Rosja. No a sprawa Tarczy to bedzie tak czysto naswietlona dla kazdego obywatela ze o leprzej czystosc to tylko pomarzyc. PO bedzie prowadzic wszystkie dyskusje przed kamerami tak jak chcieli to zrobic z PiS . Wszyscy dostana podwyzki w Panstwie a Rospuda zostanie ominieta Gora bo ojciec Rydzyk po znajomosci zalatfi most powietrzny .