Marek Domagalski: Trudno, aby minister sprawiedliwości nie znał najważniejszych śledztw

Jasne jest, że minister czy premier nie mogą ręcznie kierować prokuraturą, poszczególnymi sprawami, ale odcięcie ich od najważniejszych informacji o prowadzonych sprawach byłoby przesadą w drugą stronę

Status prokuratora generalnego (ministra sprawiedliwości) jest dosyć precyzyjnie uregulowany. Mniej jasne są uprawnienia premiera, choć jako szef władzy wykonawczej powinien wiedzieć o najważniejszych śledztwach.

Szczególny prokurator

Zgodnie z art. 10 ustawy o prokuraturze prokurator generalny kieruje działalnością prokuratury: osobiście albo przez zastępców, wydając zarządzenia, wytyczne i polecenia. Decyzje te nie mogą dotyczyć konkretnych działań prowadzonych przez prokuratora w śledztwie. A więc takich jak: wszczęcie śledztwa, postawienie zarzutów, wniosek o tymczasowe aresztowanie, ustalenie wysokości kary, jakiej prokurator zażąda dla oskarżonego. Te ograniczenia dla prokuratora generalnego mają swoją historię. Wprowadzono je 14 stycznia 2004 r. w związku z planowanym wejściem Polski do Unii Europejskiej – wcześniej prokurator generalny nie miał takiego gorsetu. Mógł wydawać prokuratorom polecenia dotyczące śledztw. – Odebranie mu tych uprawnień miało odseparować działania prokuratorów od decyzji prokuratora generalnego, z natury rzeczy polityka – przypomina Krzysztof Parulski, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. Każdy prokurator jest ograniczony nadzorem przełożonych.

Niezależność ograniczona

Zgodnie z art. 8 ust. 2 prokurator ma obowiązek wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia przełożonego prokuratora. Z tym, że polecenie dotyczące konkretnych działań w prowadzonym śledztwie prokurator przełożony musi wydać na piśmie, a na żądanie podwładnego uzasadnić je. W szczególnych przypadkach dopuszczalne jest przekazanie polecenia ustnie, z późniejszym potwierdzeniem. Jeśli prokurator nie zgadza się z poleceniem, może żądać jego zmiany lub wyłączenia go ze śledztwa. Jeżeli polecenie wydaje prokurator wyższego szczebla (inny niż bezpośrednio przełożony), a więc np. prokurator krajowy, nie może decydować o sposobie zakończenia postępowania. Zarówno w prokuraturze, jak i przed sądem. Prokurator przełożony może również przejmować sprawy prowadzone przez prokuratorów podległych i wykonywać ich czynności. Takie uprawnienia są związane z modelem prokuratury jako instytucji zhierarchizowanej.

Co innego decyzje, co innego informacja

Minister nie może jednak ręcznie kierować prokuraturą, poszczególnymi sprawami, zgadzają się wszyscy nasi rozmówcy. Nie ma wątpliwości, że minister sprawiedliwości może żądać akt i przeglądać je. Może również domagać się informacji o sprawach oraz kontrolować podwładnych, zwłaszcza jeżeli ma podejrzenia co do poprawności ich pracy. – Ów zakaz dla prokuratora generalnego, że nie może wydawać poleceń podwładnym, jako wyjątek powinien być interpretowany ściśle – uważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Dlatego minister może być (a nieraz powinien) informowany o najważniejszych śledztwach. Nie rozdzierałbym też szat z powodu narad nad ważnymi śledztwami, nawet z udziałem premiera. Chodzi tylko o to, żeby nie zapadały tam konkretne decyzje, co prokuratorzy w określonej sprawie mają zrobić. Trudno też sobie wyobrazić, żeby o jakichś szczególnie ważnych postępowaniach nie był informowany premier – szef administracji, władzy wykonawczej. Ale zdaniem prof. Piotra Winczorka z Uniwersytetu Warszawskiego wniosek ten wynika nie tyle z konkretnych przepisów, ile z ogólnego usytuowania premiera. Mówimy oczywiście o ogólnych informacjach. Co ciekawe, ustawa o prokuraturze (art. 9 ust. 2) nakazuje prokuratorom okręgowym i rejonowym, z własnej inicjatywy bądź na wniosek jednostek samorządu terytorialnego albo wojewody, przedkładać im informację o stanie przestępczości i jej zwalczaniu w województwie, powiecie lub gminie (mieście, dzielnicy). Oczywiście ogólnych informacji.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(9) Komentarzy do “Marek Domagalski: Trudno, aby minister sprawiedliwości nie znał najważniejszych śledztw”

    -
  1. Jerry pisze:

    Sądzę że obecne zdarzenia jasno wskazują na to, że warto by było pomyśleć o oddzieleniu funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Wprowadzenie np. zasady, że prokuratura jest oddzielną od rządu strukturą, z prokuratorem generalnym powoływanym na kadencję inną niż kadencja parlamentu, choćby sześcioletnią, tak jak prezes NIK, pozwoliłoby na rozwianie wątpliwości co do upolitycznienia tej instytucji, które w obecnym układzie instytucjonalnym pojawiać się będą niezależnie od tego, kto akurat będzie przy władzy. Należałoby chyba też pomyśleć o przywróceniu w Polsce instytucji sędziego śledczego do prowadzenia najbardziej „wrażliwych” spraw.

    Dobre 0

  2. Bolesław pisze:

    Do Pana Jerry
    Popieram ! Jednak Sędzia Śledczy prowadzacy „wybrane sprawy ” może stać się „narzędziem politycznym ” dlatego powinien prowadzić wszystkie sprawy ,bądz wybrany rodzaj spraw.
    No i jeszcze wzorem Ministra Obrony ,Minister Sprawiedliwosci nie powinien być prawnikiem. W końcu „Sprawiedliwość to zbyt poważna sprawa by ją powierzać prawnikom”:)

    Dobre 0

  3. Emeryt pisze:

    Problem jest taki ze facet mowi ze nic nie wie a potem okazuje sie ze kierowal cala akcja.

    Dobre 0

  4. wojtek m. pisze:

    Przepisy, o których jest mowa w artykule, są martwe. Nadal w prokuraturze obowiązują zasady „telefonów z komitetu”, różnica względem PRL polega na tym, że dziś co parę lat zmienia się komitet, z którego dzwonią, stąd prokuratorzy muszą mieć wyczucie zmieniającej się władzy.
    Co do PiS, to decyzję o tym, że nie będę na nich głosował podjąłem w chwili, gdy odbywały się dyskusje na temat niezależności prokuratury i usłyszałem w TV wypowiedź jednego z jaśnie nam panujących braci, że w razie wprowadzenia niezależności prokuratury, oni z chwilą przejęcia władzy, od razu to zmienią. Dziś jasno widać po co.

    Dobre 0

  5. koham.mihnika pisze:

    Dziekuje Wam panowie, powiedzieliscie to, co i ja bym powiedzial.
    Model kraju, w ktorym partia zawlaszcza wszystkie dziedziny zycia jest NIE DO PRZYJECIA.
    Juz raz glosowalismy przeciw, czas powtorzyc.

    Panowie Kaczynscy i Ziobro moga dolaczyc do Jaruzelskiego, Kiszczaka i Walesy.
    Delikatnie mowiac, na uboczu polityki.

    Dobre 0

  6. Buazen pisze:

    Podstawowa Zasada Władzy: Trzymajcie Pałace i Mennice – niech tłuszcza bierze resztę!

    Dobre 0

  7. Ryszard pisze:

    Zagwozdka w tym,ze p.Min.Sprawiedliwosci zaprzeczal publicznie…
    ze znal sprawe p.B.;

    Dobre 0

  8. Zawstydzony pisze:

    Jak to łatwo wytłumaczyć „naszą kochaną władzę”
    identycznie Trybuna tłumaczyła „słuszne” działania
    L.Millera i jego świty – zmienili się tylko tłumacze i oczywiście
    świta jest nasza czyli ‘przyd……” Kaczyńskich,
    że tez nikt a zwłaszcza w”Rz’ nie ma honoru a choćby trochę
    poczucia przyzwoitości.

    Dobre 0

  9. bartek pisze:

    niestety jest pan proszke naiwny cytuje pan art. 8 ustawy o prokuraturze ktory stanowi ze polenia musze byc na pismie a na wniosek z uzadnieniem
    w praktyce jest tak ze przełozeni unikaja jak ognia pisemnych polecen bo one pozostawiaja zawsze slad w aktach i wiadomo kto podjał decyzje np. o zatrzymaniu przedstawieniu zarzutow itp. dlatego wszystkie te polecenia sa podawane ustnie i telefonicznie prokuratorzy boja sie poprosic o pisemne polecenie ktore jest traktowane jako afront do przelozonych i taki prokurator ktory by chcial miec polecenie na pimie nigdy juz nie awansuje i beda mu przydzielane najgorsze sprawy pod wzgledem prawnym i faktycznym proste ale genialne niestety

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.