Monika Małkowska: Skretynienie

„Zabierz Dodzie mini” – zachęca billboard, na którym popularna piosenkarka nosi spódniczkę ledwie przysłaniającą styk ud. Fakt, trudno zabrać jej cokolwiek innego. To nie słowik, któremu złoty głosik mógłby ukraść skowronek – jak sugeruje Tuwim. Ale brak predyspozycji wokalnych nie przeszkadza Dodzie w karierze piosenkarskiej. I choć trudno w to uwierzyć, stała się postacią numer jeden naszej popowej sceny.

Właściwie nie powinnam się dziwić. Wysoka kultura poniosła sromotną -i podobno zasłużoną -klęskę. Najświeższa ankieta OBOP przeprowadzona na reprezentatywnej grupie Polaków ujęła w liczby to, czego przedtem można się było domyślać. Młodzi ludzie kultury nie chcą. Po co im ten balast, ta niemodna starucha? Nie podpowiada, jak zrobić kasę, nie prowadzi na skróty w wyścigu szczurów, nie uczy techniki najlepszego orgazmu świata. A bogaty wewnętrzny świat, jakieś przeżycia? Dostarczą ich joint, amfa i seks. Żeby tylko nie myśleć.

Starsi też mają ambitną twórczość w niewielkim poważaniu. Dawny nawyk nie pozwala im szczerze tego przyznać, więc zasłaniają się zalataniem, biedą i zmęczeniem. Tak naprawdę folgują umysłowemu lenistwu. Wystarczają im serialowe mądrości.

Media czynnie biorą udział w skretynieniu społeczeństwa. W pogoni za oglądalnością, słuchalnością i czytelnictwem schlebiają tym, których miały edukować. Jeszcze kilka lat temu była mowa o misji publicznych telewizji i radia. Zapomnieć. Dziś za swą powinność państwowe stacje uważają konkurowanie z prywatnymi kanałami o odbiorcę. Masowego, więc niewymagającego, a raczej wymagającego -ubogiego języka i kolokwializmów. Broń Boże trudniejszych sformułowań, poważniejszych interpretacji.

Operacja „prostak” nabiera rozpędu. Popisy bełkotu odbywają się przed kamerami i mikrofonami, zwłaszcza w programach na żywo. Zachwaszczona polszczyzna rozkwita podczas starć politycznych – na szczęście dyskutanci sami się zagłuszają.

Można wybaczyć siatkarzowi, że przejęty zaproszeniem do radia tak oto przedstawił sytuację kolegów z grupy: „Wyszli z cienia Grześka i stali się filarem napędowym zespołu”. Ale od redaktorów na co dzień obecnych na antenie można by wymagać pewnej zręczności w mowie. Gdzie tam! Dziennikarze zniżyli loty, żeby nie peszyć odbiorców o nawet najniższym IQ. „Europa przeżywa teraz swoje pięć minut na punkcie Brazylii”, usłyszałam podczas audycji o muzyce latynoskiej. Obawiam się, że królowanie głupoty potrwa dłużej.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(44) Komentarzy do “Monika Małkowska: Skretynienie”

    -
  1. znawca pisze:

    Szanowna Pani,

    Skoro pisze Pani o zrecznosci w mowie powinna Pani wiedziec, ze wiersz o
    slowiku napisal niejaki Tuwim a nie Brzechwa.

    Dobre 0

  2. Bolesław pisze:

    Pani Moniko :) (Proszę zauwazyć,iż nie używam zwrotu Pani Małkowska:)
    Mam pytanie !
    Kiedy Kobieta o Kobiecie mówi dobrze ?:)
    Ano wtedy ,gdy chce zrobić na złość trzeciej Kobiecie! :)

    więc kim jest ta trzecia ?

    Dobre 0

  3. cierpliwy pisze:

    Niestety, ja też obawiam się tego samego. Tylko dlaczego mamy godzić się na tę głupotę? Czy tylko Pani i ja to widzimy i słyszymy? O skretynieiu mediów pisał już R. Kapuściński (Lapidarium IV str. 28). Mamona, kasa, szpan- może to przyczyną zła. Nie pieniądz jako środek do szlachetnego celu, ale cel sam w sobie. Natomiast nie zgadzam się, że starsi nie poważają ambitnej twórczości. Są bezsilni, zepchnięci przez chamstwo i kretynizm na margines życia. Ciekawe jak potraktują Panią ci redaktorzy, o których Pani pisze.

    Dobre 0

  4. Helena pisze:

    Autorka powinna moze powrocic do lektur podstawowych i nie mylic Brzechwy z Julianem Tuwimem, podobnie jak Sienkiewicza z Maria Konopnicka. A dopiero potem pouczac innych.

    Dobre 0

  5. alex pisze:

    Szanowna Pani, nic dodać nic ująć…
    Przede wszystkim rad jestem, że dzięki Internetowi, mogę nie tylko czytać Pani teksty, (lub słuchać w radio) ale także dzielić się z Panią i forumowiczami swoimi uwagami. No właśnie, dla mnie wybawieniem jest Internet. Po prostu przy pracy z komputerem (prawie cały dzień) słucham BBC. Od oferty dotyczącej kultury kręci się w głowie. Jest tego tak ogromna ilość, że tego nie sposób skonsumować, więc słucham jak maniak, ściągam podcasty itp. TO jest właśnie misja publiczna mediów. Niektórzy spoglądają na Wielką Brytanię przez pryzmat pijanych gości w Krakowie. Nic bardziej błędnego. A więc znowu pytanie, dlaczego oni mogą, a my nie? Nie ma przecież zaborów, jest telewizja publiczna, są pieniądze. TVP mnie obraża prymitywizmem swoich propozycji. Społeczeństwo trzeba edukować również trochę na siłę. Ludzie prymitywni wybierają w wyborach podobnych sobie, co widać w naszym kraju. Polecam obecnie na BBC promsy, uczta, uczta, uczta…

    Dobre 0

  6. O'Polan pisze:

    Media przede wszystkim, ale nie tylko one biorą udział w skretynianiu(chyba nie skretynieniu-bo to już jest dokonane) społeczeństwa. Głównie polityka.
    Demokracja czyli rządy ludu- na całym świecie robi postępy. Masa idiotów zawsze przegłosuje kilku mądrych. Nie mamy się czego wstydzić w porównaniu z USA np., gdzie szkoły kończą analfabeci, a Hollywood produkuje papkę na coraz niższym poziomie. Liczy sie tylko geszeft. Europejskie zachodnie cywilizacje są odporniejsze ze względu na dziedzictwo
    kulturowe, ale u nas 50-cio lecie( a może dłużej) komunizmu zrobiło wielki wyłom w kontynuowaniu tradycji kulturowej i zdziesiątkowało inteligencję, zastępując ją „wykształciuchami”.Czerwona mafia wyprodukowała prawo pozwalające na zakładanie burdeli(tzw.agencji towarzyskich) nawet w blokach mieszkalnych, potrzeba więc jak najwięcej klientów i ich pozyskiwaniu służy
    ciągle promowanie seksu w mediach, szkole i gdzie się da.

    Dobre 0

  7. Spóźniony słowik pisze:

    jest wierszem Juliana Tuwima. Nie Brzechwy.

    Dobre 0

  8. emarek pisze:

    ‚Badanie IQ’ jest niemiarodajne już od kilku lat. Okazało się, bowiem, że badanie oparte o pamięć, a takim jest właśnie ‚badanie IQ’, wykazuje jedynie stan posiadanej wiedzy, niczym szkolny test, a wiedza ogólna w zależności od kultury narodowej bywa inna pod różnymi szerokościami geograficznymi. Dlatego ‚badanie IQ’ nie jest rzeczywistym miernikiem inteligencji, a jego wyniki nie mogą pozostawać wiarygodne.
    Nie zgodzę się ze sformułowaniem „nie peszyć odbiorców o nawet najniższym IQ”. Takich odbiorców nie da się speszyć. Cała reszta felietonu to proza życia.

    Dobre 0

  9. miecios pisze:

    Pełna racja

    Dobre 0

  10. Obywatel pisze:

    Słowa niekwestionowanego autorytetu jakim był Jan Nowak Jeziorański. W 2002 roku napisał ?5 rad dla Polski?: (?) POSTULAT PIĄTY ? PUBLICZNA TELEWIZJA. W Stanach Zjednoczonych dużą rolę zarówno w walce z korupcją, jak też ze schorzeniami społecznymi odegrała telewizja publiczna. Obraz wywiera o wiele większy wpływ aniżeli słowo drukowane albo słuchane. Przykładem może być telewizyjna migawka w kampanii przeciwko paleniu tytoniu, które stało się jedną z głównych przyczyn zgonów na raka i chorób układu krążenia. Kampania jest prowadzona w USA za pomocą wielkich plakatów i kilkunastosekundowych migawek w telewizji publicznej. Na przykład zdjęcie pięknej, młodej dziewczyny i obok przerażające zdjęcie tej samej dziewczyny, która na skutek żucia tytoniu zachorowała na raka języka. W Polsce telewizja jest najpotężniejszym środkiem oddziaływania na społeczeństwo. Trudno nie docenić jej wpływu na odbiorców. Niestety, ten ogromny potencjał nie jest dziś w pełni wykorzystywany. Nie jest to winą dyrekcji, lecz systemu finansowania programów telewizyjnych. Ponieważ nie udaje się dotychczas ściąganie opłat od odbiorców telewizji publicznej, jej największym źródłem dochodów stają się reklamy. W ten sposób telewizja publiczna zmieniła się w telewizję komercyjną. Telewizja Polska twierdzi, że nie stać ją na poświęcanie drogocennego czasu na spełnianie misji społecznej. Zmiana tego systemu staje się jednym z podstawowych postulatów. Jedno z dwojga: albo trzeba znaleźć skuteczny sposób ściągania opłat abonamentowych, albo też władze państwowe powinny wziąć na siebie finansowanie telewizji i ograniczyć nadawanie reklam do ściśle określonego minimum. Telewizja państwowa mogłaby się wtedy stać telewizją publiczną w służbie celom uznawanym przez społeczeństwo za bezsporne. Zamiast wymawianego tajemniczym szeptem słowa „reklama” przed każdym programem o znaczeniu wychowawczym pojawiałaby się zapowiedź o treści: „telewizja w służbie publicznej”. Uprzytomniłoby to odbiorcom misję Telewizji Polskiej i znacznie podniosło jej prestiż. Reforma telewizji państwowej jest jednym z głównych postulatów mego „prywatnego” programu naprawczego?.

    Dobre 0

  11. Azrael pisze:

    Świetny tekst – szczególnie, że autorka sama przyczynia się do skretynienia społecznego, wykazując braki na poziomie gimnazjum.

    Szkoda, że Pani lubiąca wysoką kulturę, nie rozumie, na czym polega pop kultura – i że jest ona między innymi wynikiem działania mediów. Zamiast zrozumieć, na czym polegają podstawy socjologiczne – lepiej opluć.

    Żenujące, szczególnie w takiej gazecie…

    Dobre 0

  12. Wilson pisze:

    „Taka d..pa to majatek !!! ”

    - powiedzial to w napadzie prostolinijnej szczerosci, do Ewy – naszej kolezanki ze szkoly, naprawde ladnej dziewczyny – moj najlepszy kolega Marek, z zielonogorskich 70′ czasow gimnazjalnych.

    Niezapomniane powiedzenie Marka ma sie dobrze i chyba ma kolosalna przyszlosc, ktora wykuwamy sobie sami w codziennych trudzie ..prawda ?

    Dobre 0

  13. wow! pisze:

    Z tym słowikiem to pewnikiem prowokacja, można by podejrzewać :-) Ciekawe swoją drogą czy jest u nas medium które stać by było na NIEpublikowanie niusa o Dodzie – tak jak w CNN kiedy jedna pani odmówiła czytania niusa o Paris Hilton http://www.youtube.com/watch?v=6VdNcCcweL0
    Taaaak…..

    Dobre 0

  14. mac pisze:

    W pełni zgadzam się z treścią tego tekstu

    Dobre 0

  15. mumrak pisze:

    Jak widać w załączonym tekście nawet lamentując nad błędami innych można popełnić błąd. A program na żywo ma to do siebie że nie da się po cichu zrobić korekty w tekście i zmienić Brzechwę na Tuwima :)

    PS.
    Każdy ma dostęp do kultury na jaką go stać.
    Wysoka kultura jest dla elit

    Dobre 0

  16. jtt pisze:

    Pani Moniko,

    dziękuję za odważne słowa przeciwko głupocie. Odważne, bo głupota, zwłaszcza w mediach, święci tryumfy i nic nie wskazuje na to, by ktoś w najbliższym czasie powstrzymał ją w tym tryumfalnym pochodzie. Przyczyna jest prosta: na tandetnej pop-kulturze zarabia się krocie, do Mozarta trzeba dopłacać. Ja od dawna nie oglądam telewizji ani TVP ani żadnego innego badziewia. Wystarczają mi książki. Tam się przechowuje świat wysokiej kultury i kulturalnej Europy, której juz nie ma. Trzeba szukać podobnie myślących, rozmawiać w wąskich gronach z ludźmi o podobnych wymaganiach intelektualnych i duchowych. Trupem telewizji nie ma sensu się zajmować, niech się rozpada w pokoju.

    Dobre 0

  17. Ryan pisze:

    Dziękuje za ten felieton. Trzeba takie rzeczy mówić częściej i głośniej.

    Dobre 0

  18. Jemioł pisze:

    Muzyka jest doskonałym środkiem do demoralizacji dzieci i młodzieży, oczywiście naszym autorytetom to odpowiada, rozrywają szaty jedynie wtedy, gdy próbuje ktoś to ograniczyć (krzycząc wtedy o zagrożeniu wolności słowa), ale w przypadku Radia Maryja są o dziwo głośni w tym przypadku wolność słowa nie jest zagrożona. Przypomnę o czym mówi się w Radiu Maryja: są cykliczne audycje dla małżonków w czwartek, gdzie zaproszeni goście często tłumaczą jak rozwiązywać problemy rodzinne, w piątki są audycje dla młodzieży gdzie Dody i tego stylu nie ujrzymy, często są audycje historyczne i są zapraszani świadkowie tych wydarzeń jak sybiracy, więźniowie obozów koncentracyjnych, jest często poruszana sprawa obozu koncentracjnego KL Warshau czy ktoś o tym obozie słyszał? itd. To radio jest najwiekszym złem ale Doda i jej podobni nie

    Dobre 0

  19. Tz pisze:

    Gwoli ścisłości, to nie CNN tylko NBC. Ludzie, co się z Wami dzieje?

    Dobre 0

  20. emigrant pisze:

    Kochani!
    Pomozcie mi znalezc w tekscie slowo „Brzechwa” w relacji do wierszu o slowiku. Przeciez autorka, juz w pierwszym akapicie tekstu, pisze ” – jak sugeruje Tuwim”. Skad tu sie wzial Brzechwa?
    A Brzechwa nie Brzechwa, to oczywistym jest ze spoleczenstwo kretynieje. Wystarczy przeczytac niektore z powyzszych komentarzy.

    Dobre 0

  21. Pimko pisze:

    Mini przyslaniajace „styk ud”? A co to takiego?

    Dobre 0

  22. Arek pisze:

    Pani Moniko, z szacunkiem ale ten tekst jest bardzo słaby. Żyjemy w czasach, w których kultura masowa miesza sie z tzw. kulturą wysoką – to fakt, ani zły, ani dobry sam w sobie. Ta wysoka zresztą nie wiadomo czy istnieje do końca, bo często wydaje mi się idealistycznym tworem ludzi akademicko wykształconych do którego wzdychają sobie od czasu do czasu z żalem, że poziom spada. Kultura jest tylko jedna – ta oparta na prawdzie. Może w Polsce tworząc kulturę często nie chcemy obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość i tworzymy teksty, piosenki, filmy, które są owszem wysokich lotów, ale w ogóle nie przemawiają do odbiorcy, nie podejmują (bo to wymaga odwagi) tematów, którymi ludzie żyje. Jakże łatwo jest napisać piękny tekst o miłości, że cierpliwa, że wieczna i nieskalana, jak trudno napisać tekst mądry – czyli pokazujący miłość w czasach, w których to pojęcie się bardzo zdewaluowało, bez nihilizmu i cynizmu. Natomiast na Dodę (która według mnie ma przyzwoite umiejętności wokalne, gorzej, że siebie nie szanuje) – jeżeli kogoś bulwersuje jest jeden sposób – zignorować. Natomiast zupełnie nie rozumiem czego się Pani czepia w wypowiedziach siatkarzy. Nie każdy musi mówić językiem Szekspira. To byłoby nudne i śmieszne. To po prostu normalny język sportu. Polecam przejść się na piwo (koniecznie ze znajomymi) – to ukoi rozgoryczenie i żal. Pzdr

    Dobre 0

  23. Grzegorz pisze:

    Sugestia dla osoby podpisanej „Znawca”.

    Szanowna osobo, uzywam takiego sformulowania, gdyz nie znam plci. Prosze jescze raz przeczytac pierwszy akapit i to bardzo wolno, azeby tresc dotarla do mozgu. „Stoi tam jak byk” Tuwim, a nie Brzechwa, jak soba sugeruje.

    Dobre 0

  24. ok pisze:

    przepraszam, joint jak najbardziej wzbogaca myslenie, podobnie jak wódka – wymaga tylko myslących uczestników palenia i picia

    Dobre 0

  25. tęskniący za normalnością pisze:

    Od udzielenia przez Jana Nowaka Jeziorańskiego 5 Rad dla Polski, w tym o reformę telewizji na kształt brytyjskiej BBC minęło juz pieć lat – dlaczego nie słuchamy naszych wielkich autorytetów? Może Pan Urbański przeczyta ten blog?

    Dobre 0

  26. Tomasz Kuczborski pisze:

    „Media czynnie biorą udział w skretynieniu społeczeństwa. W pogoni za oglądalnością, słuchalnością i czytelnictwem schlebiają tym, których miały edukować.”
    (Monika Małkowska)
    „Szkoda, że Pani lubiąca wysoką kulturę, nie rozumie, na czym polega pop kultura – i że jest ona między innymi wynikiem działania mediów. Zamiast zrozumieć, na czym polegają podstawy socjologiczne – lepiej opluć.”
    (Azrael)

    Azraelu, kogo opluła Małkowska? Tuwim z Brzechwą na pewno wybaczą potknięcie, a problem który poruszyła dotyka codziennie Ciebie, mnie, moją zaprzyjaźnioną kioskarkę (100% mohair, prać ostrożnie) i właściwie wszystkich ludzi. I nie o „podstawy socjologiczne” tu chodzi, tylko o cynizm marketingu, biorący górę nad jakimikolwiek wartościami.

    Tu nie chodzi o wciskanie narodowi Kultury Najwyższej przy pomocy sprężarki ? raczej o obnażenie cynizmu mediów („Fakt”, fakt), biur reklamy, agencji reklamowych i innych członków sekty wyznawców Słupków w Excelu?…

    Pozdrawiam Państwa oboje i proponuję rozwinąć ten temat w S24

    Tomasz Kuczborski

    Dobre 0

  27. gliterat pisze:

    Red. Malkowska poruszyla kulturystow. Nie dla nich troska o odchamianie narodu, zauwazyli. co najwazniejsze. Stanowcze rozroznienie Brzechwy od Tuwima jest juz powodem do dumy. I wystarczy, moze do startu w teleturnieju. Nastepne pytania sa juz trudniejsze. Przykladowo, o co naprawde idzie w tym artykule. Czy cokolwiek da sie zrobic ? Czy rzady noblisty i prawie magistra nie zawyzyly juz poziomu? Pozostali po PRL tworcy zaniemowili w wolnej Polsce i zeszli do podziemia. Na wolnosci sa macherzy od swiatla i dzwieku w TV. Bije od nich samouwielbienie i poczucie „misji”. Zenujaca maniera, brak aspiracji, pomyslow i pojecia utrwalaja umyslowa destrukcje kom-TV, na poziomie o wiele nizszym.Po co sie wysilac, i tak jestesmy najwyzsza kultura w bylym bloku. Pierwsi, number one. Po co nam ten bol glowy, krzycza wpisy na blogu. Cywilizacja idzie swoja szosa, jednopasmowa.

    Dobre 0

  28. jfw pisze:

    Rozsadek i intelekt wolnego czlowieka.nakazywalby szukania czegos wiecej niz „papu”, „uzywek” i sexu na rozne sposoby. Chcialbym podkreslic WOLNEGO CZLOWIEKA. Takowego coraz mniej dookola. Pozwalamy sie zniewalac przez media i tzw. „autorytety”. Jezeli nasz „jadlospis” jest kontrolowany,to znikaja z niego cale obszary zwiazane z roznymi poziomami kultury, nie tylko tej wysokiej. Kontroluje ten, kto ma wiecej „szmalu” i jest bardziej zdeterminowany ideologicznie.
    W zasadzie ideologia w tym wszystkim jest najwazniejsza i to nie tylko w Polsce. Juz starozytni rzymianie stosowali zasade „chleba i igrzysk” To najtanszy i najpewniejzy sposob na pacyfikacje kazdej odrebnosci i zadan na poziomie wyzszym niz utrzymanie sie przy zyciu. Jednak uwazam, ze to my powinnismy byc tymi, ktorzy kontroluja nasze zycie intelektualne i duchowe. Zgadzam sie, ze to kosztuje, ale to kosztuje, przede wszystkim,wiecej wysilku z naszej strony. I jest to wysilek obliczony na lata i pokolenia. Wiem cos o tym – mam rodzine, dzieci rowniez. Moim zadaniem bylo zawsze pokazac im, ze istnieje na zewnatrz cos wiecej niz kretynskie seriale, tzw. „reality shows” w telewizji czy poleganie na ksiazkach recanzowanych tylko w „New York Times”, „Los Angeles Times” czy „Gazecie Wyborczej”, ze autorytety intelektualne, moralne czy rozne inne to nie te, ktore same tak sie nazywaja, ale te, ktore sa uznawane przez ludzi o najrozniejszym swiatopogladzie, ze do tego trzeba dojsc samemu. Wtedy znajdziemy dostep do kultury wysokiej, bo to jest kultura do ktorej trzeba dorosnac, przede wszystkim intelektualnie. To jest kwestia co dla nas znaczy tolerancja, szacunek dla innych i czy zachowujemy krytyczny dystans do wszystkiego czym jestesmy karmieni przez tv, radio, prase, tworcow kultury (bez okreslania jej poziomu) czy nawet polityke. Nawolywanie lewakow do tolerancji najczesciej jest przykladem druzgocacego braku tolerancji dla majacych poglady inne niz oni sami, a przeciez tolerancje dotyczy kazdego dla kazdego – nie powinno byc tak, ze jednych tolerancja obowiazuje bardziej, niz innych.
    Oczywiscie jest tez kwestia bardzo przyziemna w dostepie do kultury wysokiej – ile kosztuje pojsc do opery, zobaczy spektakl teatralny czy wysluchac koncerty symfonicznego w filharmoni. Jezeli mowimy o nazwiskach z gornej polki to jest to czesto poza zasiegiem nawet „middle class”. Mowie o regularnym uczestnictwie, bo „od czasu do czasu” to nie stanowi problemu.

    Pozdrawiam,

    jfw

    Dobre 0

  29. Pan pisze:

    Lektura komentarzy internautów jest nie mniej interesująca od samego tekstu. Nie ma sensu doszukiwanie się korzeni skretynienia, bo odpowiedź jest prosta. Tam gdzie wkracza komercja automatycznie spada poziom i dotyczy to wszystkich dziedzin życia. Lansuje się wzorce amerykańskie, a główną cechą człowieka jest wiara w to co się ogląda. Przodują w tym media komercyjne. Ciągle bardzo poczytna Gazeta Wyborcza przy każdej sposobności wmawia Polakom, że są narodem idiotów i ci którzy są mniej odporni na pranie mózgu zaczynają w to wierzyć, biorąc każdą zagraniczną chałe za dobrą monetę, nie dostrzegając poziomu przyjezdnych artystów. Podam przykład; Enrique Iglesias hołubiony na polskich festiwalach na pytanie o Chopina miał odpowiedzieć całkiem serio, że nie zna wszystkich polskich piosenkarzy(sic!). Wyłomem w tej ogólnej tendencji jest kultura żydowska. Znamiennym jest, że nie ma tygodnia bez kolejnej wystawy, festiwalu czy konkursu o tejże tematyce.

    Dobre 0

  30. st.zgred pisze:

    Red.Małkowska ma rację, ale to nic nie zmieni.Chyba wiem jak się to skończy, tylko nie wiem kiedy.Nasz naród przez wieki/szczególnie w XX w./ tracił nieproporcjonalnie dużo ludzi jednej warstwy społecznej.To pozwalało przetrwać zabory i okupacje, ale przyszło wolność i …

    Dobre 0

  31. mumrak pisze:

    emigrant, Grzegorz;

    Trzeba było przeczytać ten tekst kilka godzin wcześniej.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  32. znawca pisze:

    Do Grzegorza,

    Po prostu pani redaktor (lub ktos w jej imieniu) po cichutku „poprawila” tekst. Dowod: nie tylko ja dostrzeglem Brzechwe, vide inne posty. Poza tem wszystkie komentarze natychmiast trafiaja do redaktora. Przypuszczam, ze poprawke zrobiono ok. 11 rano. Moze inni forumowicze sie wypowiedza. Okaze sie, czy w epoce internetu latwo jest klamac. Gdyby przyszlo co do czego, to informatycy b.latwo moga ustalic jaki byl oryginalny tekst. Pani red. powinna by po prostu umiescic sprostowanie zamiast chylkiem robic podmiany.

    Dobre 0

  33. APK pisze:

    Czy poziom ud Dody możemy uznać za wartość zerową polskiego skretynienia ,jeżeli tak to za kilkaset lat to Dody bilbordy będą wisiały w muzeach a jej wizerunek będzie wyznacznikiem naszej epoki,epoki kretynów.Swoją drogą ciało Dody jest sztuką w najlepszym znaczeniu tego słowa,potomni mając więcej czasu będą mogli się nim zachwycać ,porównując z wzorcami innych epok.

    Dobre 0

  34. Solar pisze:

    Inwazja gawiedzi w TV ma przełożenie na oglądalność i kasę dla stacji telewizyjnych.Gawiedż zawsze będzie gawiedzią natomiast warto dyskutować czy należy w imię wolności wszystkie słabostki gawiedzi realizować czy wręcz promować najbardziej skrajne.Tak czy inaczyj w miarę rozwoju kanałów tematycznych gawiedż zostanie w swoich bajorkach a pozostzli będą mieli coraz większy wybór tematów naprawdę na wysokim poziomie.
    Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie ważnego tematu.

    Dobre 0

  35. Amundsen pisze:

    Szanowna Pani, przesyłam szczere podziękowania za tak trafną diagnozę. Pozwolę sobie umieścić Pani tekst w pisanych przeze mnie od lat „Dziennikach”. Proszę przyjąć wyrazy szacunku i uznania

    Dobre 0

  36. Frant pisze:

    Oglądanie seriali nie jest tylko bezmyślnym wpatrywaniem się w migający szklany ekran w celu zabicia czasu. W polskich serialach obyczajowych tkwi wiele mądrości. Ich bohaterzy stawiani są w konkretnych sytuacjach życiowych, które i nam się mogą przydarzyć, albo już się przydarzyły. Skłania nas to do myślenia, czy bohaterzy postępują właściwie, co jest dobre, a co złe, jak my byśmy zachowali na ich miejscu.

    Nie oglądam teatru telewizji, ponieważ Telewizja Polska go nie nadaje. We wakacje z chęcią obejrzałbym taki teatr np. w poniedziałek o 20:15.

    Najlepszym programem rozrywkowym jaki ostatnio oglądałem w telewizji była „Filharmonia Dowcipu” Waldemara Malickiego i Jacka Kęcika. Mam nadzieję, że będą kolejne części. Przydałoby się też serial pt.: ?Leksykon muzyki poważnej?, który przybliżyłby sylwetki najwybitniejszych kompozytorów i ich dzieła, których przynajmniej fragmenty wykonaliby współcześni muzycy. Nie zaszkodziłoby też trochę teorii muzyki, podane w łatwostrawnej formie.
    Podobne leksykony możny przygotować na inne tematy (malarstwo, architektura, literatura etc.)

    W tym roku po raz pierwszy oglądałem Eurowizję. Myślałem, że to będzie jakiś kiczowaty festiwal disco-polo. Jestem mile zaskoczony. Eurowizja 2007, to najlepszy festiwal jaki widziałem. Większość utworów podobała mi się, a najbardziej: Słowenia (Alenka Gotar „Cvet z juga”), Gruzja (Sopho Khalvashi „My Story”), Serbia (Marija Šerifović „Molitva”) i Ukraina (Verka Serdyuchka „Danzing lasha tumbai”).

    Ogólnie w telewizji brakuje programów o sztuce, a może są, tylko telewizja za słabo je reklamuje?
    Zresztą, dla każdego sztuka, znaczy coś innego. Uważam, że nie można wywyższać jednej sztuki ponad drugą. Jak ktoś sucha muzyki poważnej nie oznacza, że jest lepszy i mądrzejszy od tego, który słucha – metalowej.

    Dobre 0

  37. wojtus pisze:

    A ja se lubie pogladac ladne uda i nogi co w tym zlego? ladne uda ma rowniez Ewa Wachowicz. A Dodu sie czepiacie bo zazdrosc was wspiera !!
    Krociutka mini-mini jest sexy i na tym to polega, skretynialcy.
    Nie patrzcie jak was mierzi nie ma przymusu a powinna byc demokracja

    Dobre 0

  38. mumrak pisze:

    Proszę się cofnąć jakieś 40 lat.

    Zamiast Dody wpisać Niemena.
    Zamiast jej ubioru – jego fryzurę.
    Zamiast tekstu siatkarza – tekst technika odlewnika z Nowej Huty

    Reszta z niewielkimi zmianami prawie taka sama.
    Ot takie smrodki dydaktyczne istniejące odkąd ludzkość wynalazła pismo.
    Mozart był ikoną popkultury swoich czasów i starał się być ekstrawagancki podobnie jak Doda dziś.

    Dobre 0

  39. Max pisze:

    …srebrny głosik skradli…
    U Tuwima słowik śpiewa srebrnym głosikiem, a nie złotym, jak cytuje Pani, najwidoczniej z pamięci.
    Ale jak cytować, to dokładnie, a najlepiej zawsze sprawdzić, bo pamięć ludzka jest zawodna.
    Z innych komentarzy wynika, że pomyliła Pani początkowo Brzechwę z Tuwimem, ale to już zostało skorygowane.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  40. Konrad KK pisze:

    Ach jaką ogromną satysfakcje sprawiła Pani tą pomyłką Brzechwy z Tuwimem niektórym.

    Cóż za niespotykana okazja żeby niedrogo się dowartościować i dociąć złośliwie „tej przemądrzałej pani redaktor”…

    A co do postępującego skretynienia, ja się nie martwię. Kultura wysoka przecież nigdy nie będzie masowa i odwrotnie. Tak więc Doda będzie zawsze bardziej popularna od prawdziwych słowików.

    Dobre 0

  41. Marco pisze:

    Tu nie chodzi o pomylenie Brzechwy z Tuwimem, ale o „cichą” korektę tekstu bez słowa komentarza ze swojej strony. Po prostu wstyd, Pani redaktor!

    Dobre 0

  42. M. pisze:

    Szanowna Pani,
    w pełni zgadzam się z Pani zdaniem. Dobrze, że ktokolwiek ma odwagę pisać o takich rzeczach.
    Pozdrawiam,
    M.

    Dobre 0

  43. lech7 pisze:

    Ale nawaliliście komentarzy! Nie mam siły tego czytać. Zgadzam się ze wszystkimi.

    Dobre 0

  44. Fan Muzyki pisze:

    „…I choć trudno w to uwierzyć, stała się postacią numer jeden naszej popowej sceny…..”

    DLA KOGO JEST NR 1?

    Dla tych co sms-ują na na konkursy, rankingi? To są wyborcy (jeżeli w ogóle idą do wyborów) Samoobrony, PSL, LID, LIS, PO, KPP itd wieś i bezguście. Wyborcy PIS są inni, wolimy rocka, muzykę poważną, słowem mającą wartość. POP dobry np Madonny czy hity lat 80-tych także, ale DODA…. Doda jest wrogiem narodowym nr 1, przynosi Polsce hańbę.

    Proszę niech socjologowie zbadają to zjawisko i potwierdzi się moja teza. Kretyni kochają Dodę za jej silikonowe balony, głosu nie ma, twórczość wartości nie ma żadnej, po prostu żadnej. To jest poziom disco z pola, kapel weselnych na małych wsiach gdzie są jednoosobowe orkiestry keyboard.

    Media państwowe i poważne powinny ją zgodnie BOJKOTOWAĆ podobnie jak GW, Agorę, jej dziennikarzy, twarze. To nie są Polacy, to nie są LUDZIE. Polska nie zmieni się kiedy tolerancja zamieni się w pochwałę wszystkiego, każdego chłamu, kłamstwa, manipulacji, podłości.

    Nie rzucajmy do Dody kamieniami, jajka roczne, pomidory zgnite itd są w sam raz, ewentualnie kupki gnoju np od świnek.

    Zapytajcie Dody na jaką partię zagłosuje w wyborach… zapytajcie na poważnie.

    Jak wyleczyć Polaków skretyniałych z DODY? Otóż trzeba jej przyprawić gębę KONONOWICZA bo to ten sam typ!!! Kabarety itd Doda wyśmiana, obnażona zostanie porzucona, a lud zacznie słuchać oby coś wartościowszego. Np taka Kasia Kowalska, jakże ona ma wiele wspaniałych utworów które głęboko poruszają tekstami, muzyką, interpretacją, ładunkiem emocjonalnym. Też ma piersi i to bez silikonu. Czy piosenkarka ma przypominać gwiazdkę SEKS – PORNO? Może to jest powód popularności? Chłopy mają fantazyje przy niej… głos nie dociera nawet do łbów. Pewnie takie chlopy słuchają Dody wyłączając glos i puszczajac ścieżkę dźwiękową z jakiegoś pornosa hehehehehebuhahaha

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.